• praca w toku.

  • Po wielu godnych największego nekromanty próbach wznowienia akcji oryginalnego PBFa… Postanowiłem to zrobić jeszcze raz, jak jakiś ostatni, uparty baran. Tym razem w całkowicie nowej grupie/kategorii, w której wszystko będzie można zacząć na czystej karcie. Graczom oryginalnego PBFa mogę powiedzieć, że zezwalam na wznowienie wątków waszych starych postaci od momentu ostatniego postu z Akademii Magów 1.0. Nowym graczom mogę natomiast rzec, iż jest to PBF osadzony w wyekrowanym głównie przeze mnie oraz mojego przyjaciela Woj2000 świecie, opierającym się na połączeniu magii, magicznych stworzeń oraz innych takich ze współczesnym światem. Z ludźmi koegzystują liczne rasy, takie jak odmiany Elfów, czy też krasnoludy, a magia to stała część codziennego życia zdecydowanej większości mieszkańców błękitnego globu. Gracze będą mieli okazję zagrać nie tylko jako uczniowie tytułowej Akademii, ale także… Cóż, właściwie ktokolwiek inny, byleby mieściło się to w granicach logiki świata przedstawionego. To wcale nie jest tak, że nie potrafię wymyśleć lepszego tytułu i zostaję z tym co wymyśliłem rok temu, bo nie chce mi się główkować. Daję użytkownikom wolną rękę pod praktycznie każdym względem, lecz przeczytanie przynajmniej większości lore jest obowiązkowe, gdyż to ono jest jedynym ograniczeniem, poza regulaminem.

  • We wszystkich dziewięciu Księstwach osobno i w całym Wspólnym Ksiestwie zjednoczonym, od bogatych wybrzeży Przymorza aż po dziki Smutny Las i dalej do granicy z Pierwszą Puszczą, wszędzie zrobiło się ostatnio głośno o jednym, niewielkim kasztelu. Nic jednak dziwnego - osada ta położona jest najbliżej Góry. A znaki pokazują, że na Górze właśnie zbiera się Światowid, szabat największych bóstw. Nic więc dziwnego, że w miejsce to ciagnie wielu, czy ciekawskich gapiów, czy pobożnych pielgrzymów czy awanturników ciągnących po prostu wszędzie tam gdzie coś się dzieje. A ty co tu robisz?

  • Pewnego dnia, twój praprzodek spojżał w nicość, w której coś ożyło…

  • Nie wiesz jak, nie wiesz kiedy, nie wiesz po co, przedzierałeś się przez mroczny, gęsty las. A przynajmniej myślałeś, że znajdujesz się w puszczy, gdyż regularnie wpadałeś na jakieś zarośla, lub zaliczałeś bardzo bliski kontakt z dzrewem. Nie wiesz co były ty miał na myśli, przychodząc tu w noc. Co gorsza w nowiu! A może poprostu niebo jest po chmurne, dlatego nie widać księżyca… Ani Gwiazd… Boże, czy ty istniejesz? Z tego czucia w nieistnieniu wyrywa cię nagły promień światła. Jak mogłeś nie zauważyć tak wielkiego budynku? Światło lampek Bożonarodzeniowych i… pochodni… oświetla napis nad Drzwiami “Opowieści Starej Kniei. Karczma”. Z tą nazwą jak znalazł… Kiedy nieśmiało otwierasz drzwi, od razu bije z wnętrza gorąc wymieszany z cuchem zbiorowiska spoconych ciał. Wchodzisz i widzisz barbażyńskich wojów, obcych z innych planet, ludzi jak z westernu, dziwne humanoidalne istoty. Na scianch zaprawdę wiekowej gospody widzisz puklerze, miecze, strzelby, łby oprawionych bestii, czy różne nierozczytywalne pisma. W końcu, przyciąga ciebie… Tak, to najlepsze słowo… Przyciąga ciebie pewien samotnie siedzący młody człowiek, doprawdy tęgi, ubrany w zużyty mundur, jakiejś armi, z dwugłowym orłem na czapce. Obcy podnosi wzrok i usmiecha się do ciebie. “Zapenwe jesteś spragniony.” Zaczyna nieznajomy. “Spokojnie, zaraz doniosą ci Piwa, ta karczma wie czego chcesz. Ha!” Zaśmiał się, po czym nagle spoważniał. “Coś ja ci powiem. Widać, że jesteś nikim. Więc pozwól, że urozmaicę ci czas oczekując świtu, opowiadając jakąś TWOJĄ orginalną przygodę…”

  • Magiczny świat fantazji i magii, na bazie grupy “karczma ‘Pod zaklętym krukiem’”

    Archiwum
  • Anomalie, tak nazwano występujące od roku wydarzenia o nieznanym pochodzeniu dotykające całego świata. Z częścią lądu stracono kontakt, a wszystkie statki morskie czy machiny przestworza, odważne się tam zapuścić, nie wracają. Czym są anomalie i tak się objawiają? Nagłe spadki temperatur do krytycznego gorąca albo mrozu, dziwne burze, rosnąca w zwierzętach agresja pchająca je do skoordynowanych działań agresywnych. Anomalie mogą uderzyć w każde miejsce o nieznanej porze, jednak mimo wszystko trzeba przetrwać. Znacznie ciężej to zrobić, gdy w twoich rękach spoczywa całe państwo…

  • Gdy zmarł Vladimir Valescu, Mroczny Lord, Władca Ciemności, Plaga Tych Ziem wielu w to nie wierzyło. Jak mógł umrzeć ktoś, kto włada od wieków? Ale to prawda. Choć nikt nie wie jak, Vladimir odszedł, a jego państwo się rozpada. Dla uciskanych od lat ras to nadzieja i wybawienie. Dla tych, którzy mu służyli to niebezpieczeństwo, ale też walka o władzę i wpływy po Wampirze. Wieść ta obiegła jednak nie tylko jego domenę: Szukając przygód, skarbów Wampira czy okazji do zarobku w jednym z wielu konfliktów, z całego świata zaczęli ściągać awanturnicy rządni sławy. Gdzieś wśród nich jesteś i ty. Pomożesz wyzwolić tę krainę i wygnać z niej mrok? A może spróbujesz ocalić dawną władzę? Czy też pokierujesz się wyłącznie własnym interesem? Jaki nie byłby twój wybór, tak jedno jest pewne: napiszesz swój rozdział w historii tych ziem. I może zmienisz je na zawsze.

  • Jest rok 3021. Minęło dziewięć wieków odkąd Mrok pochłonął Ziemię. Układ Słoneczny jest wciąż pogrążony w chaosie i strachu, wojnie i tyranii. Jednak pomimo wszechobecnych zagrożeń, bezkresna przestrzeń skrywa bezkresne możliwości.

    Tło Fabularne