• RE: Międzytematowe Limbo

    Gulasz, czyżbyś sam chciał zagrać?

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: Karty Postaci

    Trochę Pervitinu :v A tak po za tym to dzięki!

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: Karty Postaci

    Myślę, że już skończyłem potwora

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: Karty Postaci

    Karta Potwora

    Imię: Na terenach Słowiańszczyzny nazywany jest Bezkostem, wśród arabskiej braci nosi mienie Dżina, u ludów Ameryki Południowej i środkowej a czasem także półwyspu iberyjskiego nazywany jest El Chupacabrą, u żydów jest po prostu golemem, na terenach zamieszkanych przez Germanów dumnie prezentuje się pod imieniem “Erlkönig” u Francuzów, Irlandczyków oraz ludów Brytanii najczęściej spotyka się pod imieniem Rohan co z celtyckiego oznacza “Pasterz Wilków” - To imię najbardziej mu się spodobało i pod takim zazwyczaj się prezentuje kiedy jest w “ludzkiej” formie. Kiedy jeszcze starał się choć odrobinkę być człowiekiem przybrał nazwisko “Von Lyons” jednakże zaniechał używania tego odkąd opuścił tereny starego kontynentu i Azji. Na nowym lądzie oprócz sławnego wysysacza kóz można go też spotkać po pseudonimem “Pana Przemiany”
    Płeć: Został stworzony jako mężczyzna jednakże nic nie przeszkadza mu by zmienić swoją płeć kiedy mu się podoba
    Pochodzenie: Pradawny - Tereny Asyrii obecnie Irak
    Wiek: Jego stworzenie można datować na około Trzeci wiek przed naszą erą
    Zdolności:
    -Kulturalna bestia- Szybko znudziło mu się zwykłe próby bycia człowiekiem albo zwalczania tych “karaluchów”, więc postanowił, że zainteresuje się ich kulturą. Jest bestią renesansu zna się na wielu dziedzinach - malarstwie i rzeźbie, grze na instrumentach i pisaniu pieśni, poezji, epiki i teatrze. Prywatnie pisze dla siebie liczne opowiadania, które trzyma przy sobie oraz potrafi grać na instrumentach klawiszowych, smyczkowych oraz jego ulubionym akordeonie. Jest także poliglotą gdyż posługuje się Łaciną, językiem Jidisz, Angielskim, Rosyjskim, Hiszpańskim, Staro Greckim, Tureckim, językiem Aramejskim, Arabskim oraz Japońskim i Francuskim.
    -Regeneracja- Po posileniu się esencją życiową swej ofiary Rohan potrafi wykorzystać ją do zasklepienia swoich ran szybciej. Bez posiłku także odrasta mu uszkodzona kończyna jednakże robi to o wiele wolniej. Porównać to można do lekko szybszego procesu zasklepienia się rany ciętej u człowieka
    -Wybitne zmysły- Jego wzrok, węch, smak, dotyk i słuch są o wiele, ale to wiele lepsze od zmysłów zwykłego człowieka. Jego wzrok jest nieskrępowany w nocy, uszy mogą wykryć szmer a węch wyczuć nutkę strachu wiszącą w powietrzu.
    -Cieniostwór- Przez to, że Rohan jest stworzony z cienia może manipulować pobliskimi cieniami, utwardzać je oraz modelować je według swojej woli. Cień drzewa może zachowywać się jak rzeczywista roślina a jego gałęzie mogą przebić kogoś na wylot. Oczywiście tak jak zwykły cień takie konstrukcje nie mogą być efektywne będąc wystawione na słońce bądź latarkę.
    -Pan Przemiany- Jego zdolność metarmofozy jest jedną z silniejszych jego umiejętności. Podczas zmiany w kogoś innego nadal ograniczają go jego wady ciała + wady ciała, którego przybrał. Postać ptaka na pewno będzie miała słabe kości a dodatkowo próba wydostania się z cienia skończy się jego zagładą. Postać otyłego człowieka jest na pewno mniej wygimnastykowana a latarka UV zrobi z niego żywą pochodnię. Warto także dodać, że ta umiejętność pozwala mu także stać się zwykłym cieniem i vice versa co umożliwia ukrycie się
    -Teleportacja- Schowanie się w cieniu umożliwia mu także przenoszenie się do dowolnego miejsca, w którym także panuje mrok i cień. Wadą jest to, że musi mieć pewność, że tamto miejsce jest w cieniu gdyż inaczej nie jest zdolny do skorzystania z tej umiejętności
    Słabości:
    -Religijność- Wszelkie, ale to wszelkie oznaki religijności od zwykłej formy modlitwy po wielkie budowle powodują u niego ból jeżeli postara się zaatakować kogoś kiedy się modli, jest w poświęconym budynku lub dzierży poświęcony znak. Nie ma ograniczeń co do jakiej religii. Tak samo szkodzą mu śpiewy prawosławne i tak samo szkodzi mu okrzyk Allah Akbar. Można nawet spekulować, że wiara w najbardziej bezsensowną rzecz, którą wymyśli się na poczekaniu spowoduje odstraszenie tego golema
    -Światło UV- Światło słoneczne oraz lampy jarzeniowe i inne źródła światła korzystające z Ultrafioletu szkodzą mu w wysokim stopniu i mogą go bardzo szybko zabić kiedy nie znajdzie w porę ukrycia. Dlatego kiedy wychodzi w dzień ubiera się w grubsze ubrania, które pokryją jego ciało w jak największym stopniu, wychodzi polować zazwyczaj w nocy bo nie ma tych grubych łachmanów, które mogłyby mu utrudnić to zadanie
    -Głód- Nawet jeśli kiedyś nie chciał polować na ludzi to był do tego zmuszony gdyż przez dłuższy brak pożywiania się mięsem człowieczym tracił nad sobą kontrolę i mimowolnie szukał najbliższej ofiary. W praktyce GM przejmuje kontrolę nad postacią aż nie stwierdzi, że zdążył znaleźć ofiarę. Częściowo można także nakarmić go zwierzętami takimi jak kozy czy owce. Tyczy się to także ich odmian oraz innych zwierząt, które są do nich podobne.
    Historia:
    A na początku była ciemność a z ciemności wyłoniła się kreatura - Stary mędrzec wiedział, że to było dobre. Żydowskie golemy zazwyczaj były budowane z kamienia i ziemi lub lekko trochę mniej popularnych budulców takich jak płomień, woda bądź wiatr. Nawet starano się łączyć żywioły w celu wyeksploatowania cechów golemów jak najlepiej. Jeden robił za źródło ognia, inny był tragarzem a jeszcze inny pilnował trzody. To były dobre czasy dla narodu wybranego. Jednakże był jeden mędrzec, stary i samotny. Zawsze pragnął mieć towarzysza na stare lata jednakże wszyscy uważali go za dziwaka, więc ni czeladnika ni żony nie mógł znaleźć. Pewnego uroczego wieczoru wpadł na pomysł - stworzyć dla siebie golema, który byłby oparciem na stare lata, ale natrafił na problem. Był biedny. Nie stać go było na monstrualny stos kamieni, dużo rozpałki by stworzyć płomień, nie mógł zakupić poświęconej wody ani także nie stać go było na zaklinacza wiatru, który ujarzmiłby przestworza… Natomiast miał mrok i światło. Nigdy wcześniej nikt nie wpadł na to by wykorzystać te dwa źródła. Postanowił, że zrobi dwa golemy, którzy będą jak bracia. Jeden uczyć się od drugiego i vice versa. Jeden ten mroczniejszy będzie twardszy na znoje życia a drugi będzie pomagał potrzebującym. Starzec wiedział, że ta myśl była dobra i zaczął pracę. Najpierw lepił z cienia golema, który miał rządzić ciemnymi kątami jego domostwa, nauczyłby go pewnych zasad i byłby idealnym synem. Utłukł swoją jedyną owcę i złapał cień. Wrzucił krew baranka i pochwycony cień do kotła, wymówił kilka tajemniczych sentencji, których natura na pewno nie była święta i nic. Zawiedziony starzec chciał wylać tą mieszaninę czerwieni i czerni, ale zaczęło to wszystko bulgotać i powoli się formować. Pierwszy dzień został spędzony nad kreację szkieletu, drugi nad mózgiem i sercem, trzeci nad tworzeniem żołądku i płuc, czwarty nad resztą mięsiwa, piąty nad skórą, szósty nad zmysłami węchu, wzroku, smaku, dotyku i słuchu, siódmy nad końcowymi dodatkami takimi jak włosy. Starzec zmęczony pilnowaniem kotła położył się spać a w nocy obudziło go stukotanie o kamienną posadzkę, zdziwiony podszedł do kotła i wyszedł z niego golem. Przestraszony staruszek dostał palipitacji serca przez tą niespodziankę i upadł na podłogę nie odzywając się już nigdy więcej. Golem nigdy nie był zdolny do nauki praw moralnych i został sam. Posiadał podstawową wiedzę i umiejętności by przetrwać, wziął ubrania starca i pochował go koło domu bo tak mu podpowiedziało sumienie… Starzec nie mógł powiedzieć czy było to dobre, że jego syn nie zdobył nauki o dobroci. Golem wyruszył w świat na początku starał się pomagać ludziom tak jak najlepiej potrafił gdyż podpowiadało mu to sumienie jednakowoż ludzie rzadko kiedy mu się odwdzięczali bo bali się go, najczęściej wypędzali i przepędzali go z różnych miejsc, oraz terroryzowali. Sumienie zaczęło milknąć przez lata a głód się natężał. Nie mógł już dłużej tak żyć bez strawy i popędził do najbliższego pastwiska gdzie owce biegały po wzgórzu. Pożarł je jak wygłodniały wilk czyhający na zdobycz. jedną po drugiej. Zaniepokojony gospodarz podbiegł by ukarać krnąbnego golema. Cienisty stwór jeszcze nie najedzony do syta przegryzł tchawicę żyda i pożarł go tak samo jak owce po tym wyczuwając strach popędził do domu gospodarza i pożarł całą jego rodzinę. Dzieci, kobiety i starców. Nie oszczędzał nikogo a nawet jeśli chciał to nie był w stanie kontrolować swych rząd. W pewnym momencie przestał i pierwsze co zrobił to ukląkł i rozpłakał się widząc co uczynił. Nadal starał się być dobry jak potrafił, ale ta chęć słabła w nim z kolejnymi latami… Dotarł do półwyspu Anatolijskiego gdzie spotkał wędrującego młodego Greka, golem poczuł pewien przypływ uczucia, które było mu obce. Zaprzyjaźnił się z tym Grekiem, nauczył golema pisać, mówić i liczyć w językach, które znał, nauczył go też miłować teatr, sztukę i inne dzieła kulturalne. Przyjaźń przerodziła się w głębsze uczucie, ale to nie trwało zbyt długo. Grek został ukamienowany przez gromadę sekciarzy żydowskich, którzy wierzyli w jakiegoś “Króla Żydowskiego”. Golem był zdruzgotany śmiercią najbliższej mu osoby, popadł w melancholię i by trochę się rozweselić napisał kilka dzieł, które miał zamiar wydać w Rzymie po tym jak sobie poukłada życie i pozbiera się. Udał się do wiecznego miasta Roma. Wiersze, sztuki oraz inne teksty literackie w mieście przybrały na popularności a on został zaproszony na dwór Cesarza Nerona. Wiersze Miedzianobrodemu bardzo się spodobały, sztuki były wystawiane przed gośćmi i golem był częstym wizytatorem tych uczt. Wszyscy go znali i wszyscy go lubili, poczuł się wreszcie ważny. Kiedy przebywał w Achai w Rzymie rozległ się ogromny pożar, żałował losu tamtym ludziom, ale sam nie miał zbyt dużo funduszy, które mógłby poświęcić. Kiedy wrócił razem z Cesarzem do Rzymu niezadowolenie wśród plebejuszy wzrastało, Nero był tego świadomy i doskonale wiedział, że pożar rozpalili patrycjusze jednakże ukaranie ich byłoby zgubne dla niego bo byli lubiani przez lud. Golem wpadł na myśl i doradził ją zastanawiającemu Cesarzowi - “Winą obarcz Chrześcijan, wdawali się w zatarczki z żydami i naszymi obywatelami. Ich cele ukryte oraz zawiłe i niewiadome, może uda nam się przeciwdziałać większym klęskom”. Rzekł tak gdyż to oni zabili jego bliskiego sercu a ich symbole sprawiały mu wielki ból może nawet większy niż symbole bogów Rzymskich. Miedzianobrody posłuchał się go i wydał rozkaz tępienia chrześcijan. Golemowi spodobało się to i zawsze był na arenie gdy rzucali Chrześcijan na pożarcie zwierzętom bądź rzucali ich przeciwko wielkim gladiatorom. Tak spędził życie aż do czasów Konstantyna I, który zakazał dyskryminacji chrześcijan. To rozzłościło golema, który udał się do Galii gdzie pomagał Celtom gdyż jego człowieczeństwo nadal istniało chociaż nikłe. Przybrał wtedy imię Rohan co z Celtyckiego oznaczało “Pasterz Wilków”. Wszystko by było dobrze gdyby nie to, że dowiedział się o misjonarzach chrześcijańskich w Galii. Rozsierdziło go tylko bardziej to kiedy dowiedział się, że Chrześcijaństwo, którego nie cierpiał rozrosło się tylko jeszcze bardziej pochłaniając prawie całą Europę. Dużą część siedział w dawnej Galii, ale znudziło go to. Zmęczony monotonnością zaczął wędrować na wschód aż dotarł do Cesarstwa Bizantyjskiego. Akurat trafił w momencie wojen z ludami Tureckimi. Dzikość serc tureckich najeźdźców spodobała mu się i dołączył do wojska tureckiego, ale nie był tam długo bo przez swoje paranormalne moce był obiektem zainteresowania dynastii Osmanów, którzy uczynili go swoim doradcom. Doradzał Osmanom przez bardzo długi czas aż do momentu bitwy pod Wiedniem. Wtedy jego losy odłączyły się od losów narodu Tureckiego. Przez długi czas był wędrownym kupcem-bardem, który jeździł po Hiszpanii, Francji, Anglii, Italii oraz innych krajach Europejskich. Po tejże długiej wędrówce dotarł do Niemiec, które powoli się jednoczyły. Poznał tam urodziwą Niemkę z rodu Von Lyons. Warto wspomnieć o tym, że Niemka była masonką i to upodobał sobie Rohan. Ożenił się i razem zamieszkali w willi w Meklemburgii, wtedy także kiedy dołączył do Masonów jego uśpione sumienie obudziło się, pomagał ludziom jak mógł, utrzymywał dobre stosunki z innymi szlachcicami i rodziną, nie gardził chłopami. Żyło mu się dobrze aż do czasu kiedy jego współmałżonka umarła ze starości. Rohan nie załamał się aż tak jak poprzednim razem, był smutny i opłakiwał śmierć żony, ale szybko poukładał sobie życie. Przypisał majątek rodzinie i wyruszył do Cesarstwa Rosyjskiego gdzie był redaktorem gazety w Gruzji. I Wojna światowa, Rohan migał się jak mógł - to udając chorobę lub kalectwo i wtedy wydarzyła się Rewolucja Październikowa. Nadal będąc natchniony ideami Masońskimi dołączył do rewolucjonistów. Został zrekrutowany do Czeki a następnie do NKWD. Na początku wierzył w światłe idee komunistyczne oraz socjalistyczne, ale z biegiem lat dostrzegał monotonność, brud i prawdziwe oblicze tej pracy. Tak samo jak Turcy Osmański zobaczyli jego talent to i władze Sowieckie zobaczyły jego zdolności. Został wrzucony do specjalnej dywizji G.R.U, która miała być odpowiedzią na zastosowania paranormalne przez wrogów rewolucji. Prowadził kontrwywiad przeciw Finom i Niemcom. Przechwycał artefakty oraz inne okultystyczne pierdoły. Robił to także po wojnie aż do czasu kiedy Chruszczow stwierdził, że jest zbyt niebezpieczny i próbował go zabić przez przyznaczanie mu najniebezpieczniejszych zadań. Rohan von Lyons widząc co się święci uciekł z frontu Koreańskiego i popłynął do Japonii. Tam nie był zbyt długo, ale zdążył zarobić trochę pieniędzy i nauczyć się japońskiego. Jego głównym celem było przedostanie się przez Ocean Spokojny do Ojczyzny Wolności - USA. Dotarł tam i osiadł na granicy Meksykańsko-Amerykańskiej. Spotkał tam kolejną miłość - Rudowłosną kurtyzanę. Zakochali się w sobie i planowali małżeństwo, ale to także nie trwało zbyt długo jak większość rzeczy, które dotykały Rohana. Kurtyzana została bestialsko zamordowana przez kartel Meksykański. Kiedy jeszcze po ucieczce z Związku Radzieckiego sumienie naszego bohatera był słabe niczym przypięty do aparatury podtrzymującej życie staruszek to wydarzenie wreszcie odpięło wtyczkę od systemu i sumienie umarło. Rohan stwierdził, że ludzie są okropni a on jest najwyższym stadium rozwoju człowieka - Übermenschem, któremu pisane jest królowanie nad niższymi formami ewolucyjnymi. Nie miał już przeciwwskazań przed wyrządzaniem zła a słysząc pogłoski o anormalności miasta Vasira Lake oraz wyspie Keniah przybył na miejsce gdzie wtopił się w tłum i postanowił, że jak zamieszka w mieście to będzie miał wygodną bazę wypadową na swoje “polowania”
    Wygląd:
    Trudno opisać coś co może zmieniać kształt, wygląd oraz prawie wszystkie aspekty swojego ciała dlatego po prostu umieszczę niżej jego ilustrację w “pierwotnej” formie, którą najczęściej przybiera kiedy jest sam bądź na “łowach”
    948fcc42da2beb3958497b5f227be53f.jpg

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: Oceń piosenkę nad sobą

    Dobre, choć może wynikać to z tego, że jest pierwsza w nocy, kaloryfer hula, mam w ręce butelkę soku jabłkowego i chce mi się spać jak cholera.

    The Witcher Soundtrack - Toss A Coin To Your Witcher (Synthwave Remix) | Jaskier Song – 03:34
    — Dimi Kaye

    posted in Ogólne
  • RE: Galera "Czarny Jastrząb"

    Użył więc tego czaru szaleństwa na większej ilości wrogów. Głównie na tych, którzy mogli wygrywać z jego sojusznikami lub zwyczajnie wyglądali na lepszych od reszty.

    posted in Elarid