Group Details Private

Nazaris - Apogeum Wiary

Istnieje pewien świat bez nazwy, gdzie rodziły się państwa na rzeź skazane i wielkie imperia, które katami były. Jednak najstraszliwszym ze wszystkich katów był Nazaris. Pojedyncza istota, która unicestwiła wszelkie państwa za pomocą broni ogniem miotającej, a następnie wprowadziła chaos i cierpienie trwające setki lat… Na koniec zniknęła wraz ze swoją armią bez śladów, zabierając wszystko, co zostało osiągnięte. Dziś istoty rozumne od nowa budują swe kraje po to, by zaistnieć w kartach historii. Niebezpieczeństwo ze strony Nazarisa ciągle istnieje, ale może to właśnie świeży władca znajdzie sposób, by go pokonać? Ten świat potrzebuje władców i generałów, którzy odważą się ruszyć dalej niż poza własne granice. Dalej niż sięgały wielkie imperia zamierzchłych lat.

  • RE: Główny hangar

    - Okej. - Wydostało się pusto z ust mężczyzny. - Tutaj czy gdzieś indziej? - Spytał dość spokojny. Nie miało znaczenia, czy był to wpływ piwa czy niskiej szansy na to, że go tu znajdą. Organy ścigania na przeludnionej tymczasowo, zakorkowanej planecie powinny działać z opóźnieniem. Na wszelki wypadek nie wypuścił z ręki młotka, zawsze będzie mógł się bronić.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    - Dzięki. I pamiętaj, jak będzie potrzebna pomoc to się zgłaszam.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    - Dobrze płaci. I często musiałem zmieniać robotę, więc trzymam się każdej stałej jaką mam.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    Wzruszył ramionami.
    - Pewnie nadal na nim siedzi. - Zamilkł na chwilę. - No dobra, to tylko o to chciałem zapytać. Jak będzie potrzebna jakaś pomoc, to się zgłaszam. Powoli już nie mam co robić, a chętnie się przyczynie to zakończenia kwarantanny. Mam już trochę dość siedzenia z tym dupkiem.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    - Dzięki. Jak tak dalej pójdzie, to jeszcze dzisiaj statek będzie fruwał. Jak nie dasz mi nic innego do roboty, to wymienię też części, które zaraz się zepsują i wypucuję go czy coś. Klienci najpierw oceniają wygląd lokalu, potem towar. - Odrzekł po czym poszedł po browca, otworzył se go i na pełnej chillerze zajmował się stateczkiem. Tego mu brakowało w życiu w celi, spokojnej pracy ze sprzętem.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    // Kurde, nie pamiętam dokładnie po co mi Hoffman była.

    - Czegoś się dowiedzieć. A konkretnie czy dalej figuruje na liście podejrzanych. Szef ma z tym jakiś problem - plus pracowania u tego dupka był taki, że można zawsze wytłumaczyć się nim gdy zadaje się dziwne pytania. A że siedzi u siebie w pokoju to raczej nie powinien mieć z tym problemu. Chyba nie powinien.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    - Browara bym obalił, ale poza tym na razie nie. Jakby co, po pożyczyłem sobie trochę złomu, żeby zrobić część zamienną. - Odrzekł pokazując na ten zdezelowany pług. Wrócił do grzebania pod maską. Jakieś inne problemy?

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    - To wymieniłem, zaraz będę szukał innych usterek. - Pomachał w reku pękniętą częścią, którą wymienił.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    Odłupał go i przerobił narzędziami na swoje potrzeby po czym wstawił go na miejsce uszkodzonego elementu.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    // Walone korporacje.//
    Poszukał czegoś, co mogłoby posłużyć za część zastępczą w warsztacie. Całe życie robił prowizorkę, tym razem też musi.

    posted in Kazamata XIII