Group Details Private

Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów

Dziewiętnasty wiek przyniósł na Ziemi olbrzymi rozwój technologiczny, który wprowadził ludzkość w erę pary i maszyn. Miasta wypełniły się stalowymi pociągami, a niebiosa zasłoniły królujące w przestworzach sterowce i balony.
Jednak na tym się nie skończyło.
Tak zwana rewolucja przemysłowa nadeszła wraz z jeszcze większą zmianą. Na całym świecie zaczęły się rodzić osoby obdarzone niesamowitymi umiejętnościami. Naukowcy do teraz głowią się nad przyczyną tego zjawiska, które szybko wywołało niepokój i strach wśród nietkniętej mutacjami ludności. Część Mutantów, jak się zaczęło ich nazywać, stała się bohaterami, sprawiającymi, że świat staje się lepszy. Część wręcz przeciwnie, zaczęła wykorzystywać swe moce nieuczciwie i niebezpiecznie. Część za sprawą mutacji w ogóle przestała być ludźmi.
Właśnie z tymi ostatnimi dwoma grupami stara sobie poradzić Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów, czyli pierwsza taka organizacja, która połączyła mutacje, technologię i chęć do czynienia dobra.

  • RE: Pamięć Światów - wróżka Madame Tutu

    - Jak tu trafiłem?

    posted in Przełom [PBF] Prolog. Odkrywcy mgieł.
  • RE: Pamięć Światów - wróżka Madame Tutu

    - Czas pytania zależy od tego, na które możesz odpowiedzieć. Jeśli na wszystkie, to dawaj na pierwsze.

    posted in Przełom [PBF] Prolog. Odkrywcy mgieł.
  • RE: Przewodnik dusz - niezwykła Esmeralda

    Edward
    -Dlatego, że jest potrzebna, dlatego że została wybrana i dlatego że tego od niej chcesz- odparła kobieta
    Freddy
    -Czuj się wolny, aby to wypróbować, Międzymgły są do dyspozycji twojej woli w całości, jesteś tu ponad ograniczenia. Oczywiście, w świecie tak nie będzie, ale póki co możesz wszystko, eer, co tylko możesz-

    posted in Przełom [PBF] Prolog. Odkrywcy mgieł.
  • RE: Pamięć Światów - wróżka Madame Tutu

    Olivia
    Kobieta uśmiechnęła się do ciebie -Jeśli zadajesz pytania samej sobie, to chyba w złym tonie byłoby gdybym na nie odpowiedziała, prawda?
    Freddy
    Kobieta spojrzała surowo w twoim kierunku -Po jednym na raz i konkretniej, bo nie mam zamiaru otrzymać przez ciebie migreny. Madame Tutu może i ma odpowiedź na każde pytanie, ale nie na wszystkie razem
    Elizabeth Twins
    -Już rozmawiałyśmy na temat dużej ilości niekonkretnych pytań na raz, nieprawdaż?-

    posted in Przełom [PBF] Prolog. Odkrywcy mgieł.
  • RE: Międzymgła

    -Wasze istnienie napełnia tą istotę szczęśliwością-

    posted in Przełom [PBF] Prolog. Odkrywcy mgieł.
  • RE: Zapomniane miasto: Kanały

    //Oszit, sory za brak odpisu :v //
    Schował wszystko i następnie ruszył mostem na drugą stronę. Miał się oczywiście na baczności, w końcu nie wiadomo czy drzewo jakkolwiek wytrzyma jego ciężar. Na wszelki wypadek przed wejściem na niego, spojrzał w przepaść, by dowiedzieć się co jest na dnie. Oczywiście, jeśli jakieś w ogóle jest…

    posted in Otchłań
  • RE: Magia Przestworzy oraz Pegaz

    //Złe wspomnienia :v //
    Tarn
    Tarn chyba nigdy nie przestanie podziwiać swego towarzysza, a konkretnie jego biegłości w posługiwaniu się magią. Oczywiście, stara się tego nie okazywać, przyznanie się do zazdrości uważałby wręcz za poniżenie! W końcu to wstyd by arystokrata, tak bogaty jak on, zazdrościł komuś czegokolwiek… Nie mniej na polecenie Maga zareagował dosyć szybko, biorąc pod swe władanie najbliższy metal, mogący jakkolwiek przyciągnąć pioruny. Następnie wyrwał go i umieścił nad głową Burga, dosyć wysoko, formułując z niego okrągły dysk w kilkoma wypustkami przy brzegach, mający imitować piorunochron i ściągać na siebie wyładowania elektryczne. Następnie odprowadził z dysku długie pręty, które zamocował w metalu, izolującym uderzenia piorunów. No co, na pewno magia stali musiała mieć jakieś nauki o metalach i ich rodzajach… Miał nadzieję, że jakkolwiek jego plan zadziała i się powiedzie.
    //Też jestem w tej kwestii niedoedukowany :v //

    posted in Różne
  • RE: Wielkie Równiny

    //Niech będzie.//
    Kiwnęła mu tylko głową w odpowiedzi na zadane pytanie.
    - Wątpię by ta kluska była jakkolwiek użyteczna, prócz robienia za żywą tarczę, ale pewnie i w tym by się słabo sprawdziła… - Odrzekła.

    posted in Oskad
  • RE: Edgar Remden

    W tej chwili Edgar chętnie odciąłby swemu kompanowi palce, jednakże nie zrobił obecnie nic i dalej leżał, nie dając żadnej odpowiedzi. Jak go ten człowiek teraz niemożebnie zirytował… Jedynym co zrobił, to pomyślenie by ze ściany nagle wysunęła się kolumna, uderzająca Richena. Pora przetestować możliwości tegoż pomieszczenia… Na wszelki wypadek zechciał też, by jego pochwę opuścił sztylet, gotujący się do boju. Coś za coś Panie Richenie.

    posted in Krwawy Księżyc