• RE: Zielona Zatoka

    – Hę…? Nie mam, no. Jutro z rana pójdę se. Tylko daj mi jakieś lepsze ubrania, bo te łachy nie wypadają, nie?

    posted in Elarid
  • RE: Las Vegas

    Powstrzymał się przez zagwizdaniem z podziwem. Co za lokal! Nie miał szansy na odwiedzenie takich miejsc nawet przed apokalipsą, a co dopiero teraz. Jednak głupi miał szczęście, skoro udało mu się zyskać robotę w takim miejscu. No, prawie udało.

    Starał się nie tracić Giacomo z oczu. Przyspieszył, by dołączyć do niego po tym jak na moment zwolnił, by popodziwiać kasyno.

    posted in Pandemia
  • RE: Moskwa

    Czyli kapitulant przeżył i ba, jeszcze dotarł z wiadomością. Potomkin rozjaśnił się pod przyłbicą, choć tylko trochę.

    Na ostatnie słowa oficera zmrużył lekko oczy, marszcząc brwi.
    – Byliśmy gotowi walczyć tak długo, jak byłoby trzeba. Do zwycięstwa.

    posted in Pandemia