Czarna puszcza: Przedsionek


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    5c536c4e98833a7017b0d5558cbff9e1.jpg


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Gdy oczy Sendemira przyzwyczaiły się do półmroku i wróciła mu ostrość wzroku zaczął dostrzegać rosnące wokół krzewy i drzewa. Gdy się przyjrzał krajobrazowi, dostrzegł że roślin jest znacznie więcej a klujące skarłowaciałe drzewa ogradzały go grubym murem dając tylko jedna drogę wyjścia. Na horyzoncie majaczył stary młyn porośnięty wokół podobnymi krzewami, zaś droga prowadziła prosto i skręcała w lewo pomiędzy powykręcanymi roślinami o czarnej korze…Słońce było zasłonięte grubą warstwą chmur sprawiając, że w okolicy panował półmrok.



  • Zdjął glewię z pleców i trzymając ją oburącz w gotowości ruszył wzdłuż drogi, najpewniej do młyna, gdzie będzie wspomniany adwersarz. Już mu się tu podoba, surowa i niebezpieczna kraina, jak dom.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Droga jednak miast iść wprost na młyn skręcała w prawo, podczas gdy droga do wiatraka wydającą się być główną, była gęsto zarośnięta. Tutaj widoczne zaczęły być ślady walki z rozrastająca się puszczą, rany na twardych niczym stal drzewach i poprzepalane kikuty, jednak natura zdawała się nic sobie nie robić z tych prób. Pielgrzymowi pozostała jedynie boczna dróżka prowadząca w prawo wokół pożartych przez las starych domostw.



  • Wykarczuje sobie drogę do wiatraka kiedy indziej. Teraz ruszył dróżką, widocznie los go tam kieruje.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Droga wiodła do małego placu, na jego środku znajdowała się studnia a wokół niego ściany domów z których okien i drzwi wychodził czarne gałęzie. Na ziemi leżały porozrzucane resztki mebli. Uwagę zwracały cztery płytkie groby znajdujące się po jego prawej stronie. Obok nich znajdowały się piąty pusty grób nad którym pochylał się ubrany w łachmany grabarz opierający się na swoim szpadlu. Postać zdawała się nie zauważać nowego towarzysza jakby zajętą rozmyślaniem nad pusta mogiłą.



  • - Kim jesteś? - Spytał kierując swoją włócznię w jego kierunku, gotowy do obrony czy ataku, jeśli odpowiedź mu się nie spodoba


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Mężczyzna stał jeszcze na tyle daleko aby nie usłyszeć pytania Sendemira



  • Zaczął do niego podchodzić. Kiedy dzieliło ich jakieś 10 metrów, zadał pytanie ponownie, nie zmieniając postawy. Nie da się zaskoczyć.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Dopiero po zbliżeniu się do postaci Mężczyzna zrozumiał że ze stojąca postacią jest coś nie tak, jego prawa noga była przykrótka jakby złamana a z pomiędzy jego łachmanów widoczne były kości powleczone resztkami mięśni. Potwor obrócił się usłyszawszy dźwięk Sendemira ukazując swoje puste oczy i przegniłe oblicze. Odwracając się chwycił mocniej swój szpadel i zaszarżował kuśtykając z zamiarem ataku używając swojego narzędzia jak broni drzewcowej.



  • Starał się uniknąć ataku, a potem wykonać swój, glewią.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Odległość była na tyle duża aby zostawić spore pole do manewru, a nawet uprzedzić atak przeciwnika ale bezpieczniejszy wybór nie musi być głupszym.

    Jednak tym razem Sendemir nie miał szczęścia i nie zdążył uniknąć na czas, przeciwnik uderzył go metalowym szpadlem od boku wywołując okropny ból i prawdopodobnie uszkadzając mężczyźnie żebra. Uderzenie było na tyle silne by uniemożliwić wojownikowi skupienie się i oddanie skutecznego kontrataku. Bestia po ataku powoli odciągnęła swoją prowizoryczną broń ospale się przy tym cofając o krok.

    -9 do żywotności.


    Rzucanie kośćmi 2d100: [70, 74]
    Razem: 144


  • Zdenerwowany na pokraczną istotę, ignorując ból skupił się na wykonaniu dwóch cięć w jej kierunku, niech zdycha.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Ostrze Sendemira z łatwością przebiło łachmany przeciwnika rozrywając jego brzuch jednak drugi atak chybił pozostawiając przeciwnikowi szansę na atak. Jego wcześniejszy cofniecie pozwoliło mu na wyprowadzenie dźgnięcia celującego w brzuch mężczyzny.


    Rzucanie kośćmi 2d100: [33, 85]
    Razem: 118


  • Spróbował go uniknąć.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Unik powiódł się, a przeciwnik niesiony masą swojej broni upadł stając się bezbronny wobec wszelkich ataków, gdy Sendemir stanął nad nim aby zadać ostateczny cios jego jęki nabrały wrażenie słów, przebrzmiewało przez nie “zabij, proszę” zaś jego puste oczy zwróciły się w stronę pustej mogiły.


    Rzucanie kośćmi 1d100: [8]
    Razem: 8


  • Ściął mu łeb i jeśli mógł, wrzucił do mogiły i zakopał ziemią trupa z pomocą szpadla.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Przeciwnik odszedł z tego świata, co ciekawe podczas przenoszenia jego martwego ciała Sendemir znalazł brudny stary list ukryty w połach jego łachmanów.



  • Wyjął go i przeczytał, jak już go zakopał.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    List był pożółkły i naderwany ale jego treść łatwo było odczytać była to lista osób gdzie 4 z nich były zakreślone:

    ARON
    DAMIAN
    ERIA
    FEROS

    MATHIAS - Ten idiota miast uciekać musiał biec do swojej kuźni po pieniądze, jego chciwość go zabiła świeć panie nad jego duszą.

    Dalej list był pisany bardziej niewyraźnie i nerwowo:

    Pisz, kop, pisz kop, nie przemienisz się, pisz, kop, skup się, pisz, ko…

    po ostatnim słowie pozostały tylko niewyraźne bazgroły



  • Schował list w chwale dla tego człowieka. Będzie pamiętał o jego poświęceniu. Chwycił glewię w obie ręce i ruszył dalej wzdłuż miasta. Rozglądał się za przeciwnikami, ale składnikami alchemicznymi też nie pogardzi.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Drzewa nie miały żadnych kwiatów więc nawet tyle nie dało się z nich pozyskać. droga zaś wiodła wśród domów aż do rozwidlenia, jedna z dróg prowadziła w prawo wspinając się w górę druga zaś w lewo. Wybór należał do mężczyzny.
    //czasami jako akcje szukania czegoś trzeba po prostu się rozglądnąć po okolicy//



  • Lepiej w lewo. Walka pod górę nie jest dobra.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Droga prowadziła wzdłuż nieco wyższych domów, Sendemir jako że jest sprawny w rzemieślnictwie szybko rozpoznał w tym miejscu dzielnice rzemieślniczą. Spróchniałe resztki straganów i kawałek metalowego szyldu z napisem “płatnerz” jeszcze bardziej go o tym przekonała. Po krótkim marszu Sendemir dotarł do czegoś na kształt centrum targowego, na środku niedużego placu stały spróchniałe resztki straganów, pomiędzy nimi przechadzał się dziwny potwór o skórze na kształt drewna.
    a1ece3c67065481a1d106186f24c51e4.jpg



  • On jest z drewna, a drewno się pali. Spróbował więc skupić się i wystrzelić w niego Kulę Ognia z magii wewnętrznej. O to pewnie chodziło staruszce.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Przed dłonią Sendemira zaczął materializować się mały ognisty pocisk, który wraz z czasem powoli narastał. Jednak tym razem coś było nie tak, otaczająca Otchłań aura karmiła płomień tak, że ten zaczął niekontrolowanie narastać. Pielgrzym poczuł zimny chłód oplatający jego serce, a wraz z nim coś jeszcze Strach, przerażające poczucie obecności i trwogi przed tą mroczną aurą. Wielkość płomienia przyciągnęła potwora, który natychmiast spostrzegł wroga. W panice Sendemir rzucił kulą obok bestii uderzając w stary dom i natychmiast podpalając suche drewno.

    Poczytalność -20


    Rzucanie kośćmi 1d100: [91]
    Razem: 91


  • Kurwa, kurwa, kurwa! Dobra nie ma czasu na pierdolenie, trzeba spróbować jeszcze raz. Skupił się z powrotem posłał kolejny pocisk, oby trafiony w kierunku stwora.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Stres nie sprzyjał w rzucaniu zaklęć kolejna kula ognia zapaliła się jedynie na chwilę, by zaraz zgasnąć. Sendemir poczuł znane już mu delikatne poczucie beznadziei tak typowe podczas rzucania zaklęć. Tymczasem jego przeciwnik zdążył już podejść na tyle by zadać mu cios szponiastymi łapami.

    -10 do poczytalności


    Rzucanie kośćmi 1d100: [80]
    Razem: 80


  • Przygotował się do uniku. Nie ma co wyciągać glewii, będzie dalej próbował z magią.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Atak bestii spotkał się z powietrzem gdy Sendemir wykonał szybki unik przemieszczając się na lewą stronę potwora. Tymczasem pożar zaczął się rozprzestrzeniać zajmując pobliski plac targowy.


    Rzucanie kośćmi 1d100: [22]
    Razem: 22


  • Dobra, jeszcze raz. Skupi się po spróbował posłać w kierunku bestii kulę ognia. Musi się udać, musi.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Być może bliskie zagrożenie pozwoliło się skupić Sendemirowi, ponieważ tym razem kula wyrosła z jego ręki i uderzyła w głowę potwora tym samym odpychając go na chwilę, jednak o ile obrażenie na pewno były poważne, a część zdrewniałej skóry odpadło z jego twarzy ukazując pod sobą poparzone fragmenty mięsa, to bestia nie stanęła w płomieniach. W końcu jedynie suche drewno z taka łatwością płonie.

    -5 do poczytalności.
    zyskujesz efekt przypływ adrenaliny.


    Rzucanie kośćmi 1d100: [17]
    Razem: 17


  • Sendemir uśmiechnął się szyderczo. Zdjął z pleców glewię i zaszarżował na potwora. To długa broń, więc na pewno się nie poparzy. Wykonał cięcie, starając się trafić w mięso, ale z każdego innego trafienia też będzie zadowolony.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Sendemir zaszarżował w potwora przebijając jego czaszkę i tym samym zakańczając jego życie, truchło bezradnie upadło na ziemię. Gdy wojownik przestał skupiać się na walce, dojrzał ze ogień który wzniecił zaczął się niebezpiecznie don zbliżać, pożerając przy okazji resztki straganu. Dobrym pomysłem byłoby się wycofać, ale po rozglądnięciu się Sendemir także zobaczył szyld z kowadłem a pod nim ciało mężczyzny, jednak przy rosnących płomieniach to byłaby gra ryzyka.


    Rzucanie kośćmi 1d100: [6]
    Razem: 6


  • Podbiegł do szyldu i spróbował go odsunąć glewią, żeby się nie poparzyć, a po tym działaniu od razu przeszedł do przeszukiwania trupa. W razie czego podleczy się magią, jeśli ogień coś mu zrobi. Przyszedł tu dla emocji i je ma. Pierwszy raz od dawna coś czuje.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Sendemir pobiegł w stronę kowala omijając płomienie. Szybkim krokiem dotarł do mężczyzny i go przeszukał. Jedynym co znalazł, nim płomienie odcięłyby mu drogę był mieszek złotych monet. Gdy udało mu się zbiec z objęć ognia a płonący stragan został daleko za nim, miał chwilę czasu by podliczyć zdobyty łup.

    +10 złotych monet


    Rzucanie kośćmi 2d100: [17, 88]
    Razem: 105


  • Coraz bardziej mu się to podoba. Włożył mieszek do swojego i ruszył w dalszą drogę, rozglądając się za czymś ciekawy. Szkoda, że nie zdążył przeszukać tego potwora, zrobi to jak ogień przestanie się palić.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Dalszej drogi nie ma Sendemir powrócił na skrzyżowanie na którym znajdował się poprzednio.droga w lewo była zatarasowana płonącymi zgliszczami.



  • Więc wykarczował sobie glewią drogę do wiatraka.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    O ile glewia ścinała mniejsze krzewy, to od twardych jak stal drzew jedynie się odbijała zostawiając na nich male rysy.
    //żeby nie było nieporozumienia możesz wciąż iść odnogą w lewo//



  • Porzucił zadanie i ruszył odnogą w lewo.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Odnoga prowadziła stromo w górę zawijając w prawą stronę, nie zwracając uwagę na drzewa Sendemir nie zauważył ze wśród dziwnych roślin znajdowało się coś jeszcze, nagle atak przypuściła na niego dziwna istota o wyglądzie żywej rośliny.
    Green_zombie.jpg



  • Cholera! Spróbował uniknąć istoty.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Refleks Sendemira nie był na tyle dobry aby uniknąć ataku przeciwnika, zdrewniałe szpony przebiły się przez skórzany naramiennik pozostawiając na ciele mężczyzny 3 krwawe ślady. Bestia po udanym ataku zaatakowała ponownie tym razem mierząc w brzuch.

    -5 do żywotności


    Rzucanie kośćmi 1d100: [90]
    Razem: 90


  • - Wara! - Ryknął z ekscytacją. Spróbował przyłożyć dłoń do ciała potwora i spleść zaklęcie Kuli ognia, czy jak się ono nazywało.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Potwór cudem nie rozorał Sendemirowi brzucha o cal chybiając jego klatki piersiowej, brak uniku był ryzykowny i głupi ale dzięki ogromnemu szczęściu skończył się dobrze. Kula ognia stworzona prze pielgrzyma uderzyła prosto w potwora odrzucając jego płonące zwłoki na ziemię. Jednak bliskość przeciwnika sprawiła że również sam rzucający czary padł ofiara ognia i upadł na ziemię pod wpływem impaktu. Gdy mężczyźnie wróciły zmysły poczuł piekący ból na całej jego ręce, jego ciało było pokryte nabrzmiałymi bąblami od poparzenia.

    -Dostajesz profit utrudniony do magii z powodu poranienia głównej ręki
    -10 punktów żywotności
    -8 do poczytalności.


    Rzucanie kośćmi 2d100: [8, 73]
    Razem: 81


  • Użył zasklepienia ran, by podleczyć główną rękę. Do czasu walki z głównym przeciwnikiem, będzie musiał porzucić magię. Poczekał aż trup ostygnie i go ostrożnie przeszukał, uważając na otoczenie.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Ciało Sendemira zaczęła przenikać lecznicza energia która skupiła się na jego dłoni, jednak mimo leczniczych właściwości nie przynosiła ona ukojenia a strach, po zakończonym leczeniu, dłoń wciąż piekła i była czerwona od poparzenia jednak nie pokrywały jej już bąble. Trup był tylko kupką żaru, wszystko co miał było już dawno spopielone.

    -18 do poczytalności
    +6 do żywotności


    Rzucanie kośćmi 1d100: [64]
    Razem: 64


  • Strach jest pieśnią żywych. Ruszył dalej z glewią w ręku, gotowy na atak. Był ostrożny, następnym razem nie może sobie pozwolić na coś takiego.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Stres mamił jego oczy sprawiając że w każdym chociażby drzewie widział wroga, dodatkowo spowalniając marsz. Gdy Sendemir znalazł się w swoistej kotlinie, która musiała pozostać po wysuszonej rzece usłyszał nagłe uderzenia, nim zorientował się w jego stronę leciało drzewo które, najwyraźniej ktoś przerąbał.


Log in to reply