Gabinet Madame Karsch


  • Mistrz Gry

    Zwany oficjalnie ,gabinetem przedstawiciela środowiska uczniowskiego dotkniętego Sanguinae Vampiris" jest nie tylko miejscem pracy Izabeli Karsch, ale też miejscem, gdzie okazjonalnie organizowane są salony literackie dla uczniów chcących poszerzać swoją wiedzę o literaturze, sztuce i kulturze epoki, z której wywodzi się Madame.
    Cały obszerny gabinet został umeblowany za pomocą oryginalnych mebli z epoki, będących własnością Izabeli.
    image


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Jak zazwyczaj o tej porze, Madame Izabela Karsch, zwana szyderczo przez uczniów Podstoliną, zręcznie, jak również ręcznie, kaligrafowała cotygodniowe sprawozdanie o sytuacji wampirów w Akademii. Na całe szczęście dla Izabeli (a również i dla grona pedagogicznego tej placówki) nie zdarzyły się żadne przypadki czy inne sytuacje godne nagłośnienia, więc Madame pisanie owego raportu szło relatywnie szybko. Oczywiście mogła by się z tym uporać jeszcze bardziej chyżo, gdyby skorzystała z dobrodziejstw współczesnych wynalazków, jednak… te całe komputery to niezbyt na jej głowę są.
    -*Dopóki jeszcze używa się papieru, a atrament można dostać w kałamarzu, to będę tak pisać. Choćbym miała szczeznąć. * - pomyślała, zanurzając pióro w atramencie i kontynuując pisanie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A więc, pani Karsch dość sprawnie pisze sprawozdanie ze stanu uczniów dzielących z nią wiadomą chorobę, dzięki której dożyła ona takiego wieku, jednocześnie zachowując dość atrakcyjny oraz młody wygląd. Szkoda, że nie wszystkie wampiry mogą być takie. A swoją drogą, że może i by się przydała nauka korzystania z komputerów, ale paradoksalnie to by na obecną chwilę tylko spowolniło pracę Madame, ponieważ na początku pisałaby zdecydowanie wolniej niż obecnie pisze na tradycyjne, dla niektórych być może archaicznej kartce papieru oraz za pomocą atramencie. No, może akurat przydałoby się zamienić pióro na długopis. Na całe szczęście, teraz nie ma już takiej nietolerancji wobec nie żądnych krwi wampirów, dzięki czemu można z czystym sumieniem napisać, że przez ostatni tydzień nie stało się nic co może być dowodem na to, że powinno się prowadzić wzmożone działania mające na celu poprawienie sytuacji wampirów w społeczności Akademii.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    I to właśnie Izabelę najbardziej kontentowało w pierwszych latach XXI wieku: fakt, że ludzie stali się o wiele bardziej tolerancyjni niż w czasach poprzednich. W dzisiejszych czasach już się przecież w ogóle o masowych linczach na przedstawicieli wampirów ani innych barbarzyństwach wymierzonych przeciwko zwyczajnie żyjącym ludziom przez ignorantów, którzy nie potrafią zrozumieć, że nia każdy dotknięty wampiryzmem musi być krwiożerczą bestią. Inaczej jednak było jeszcze w czasach jej młodości. Ba, sama miała paść ofiarą samosądu mieszkańców, jednak cudem udało się jej wyjść bez większego szwanku.
    -Miło żyć w tych czasach - pomyślała, zadowolona odkładając manuskrypt, na bok, by atrament mógł nieniepokojony przez czynniki trzecie wyschnąć, po czym nieśpiesznie wstała od biurka i rozpoczęła spacer po swoim biurze.
    -Chociaż… swoboda obyczajów i ogólna frywolność młodzieży mogłaby być nieco mniejsza - kontyuowała rozmyślania, przechadzając się oglądając kunsztowne umeblowanie swojego miejsca pracy - * Nie to, że kiedyś młodzi byli cnotliwi, wręcz przeciwnie. Jednak… za moich czasów to się jednak z tym kryło i nie wychodziło na światło dzienne. W końcu, kto za króla Stanisława słyszał, by pary tak sobie okazywały czułości publicznie? Albo, żeby dobrze wychowany młodzian zbereźnie ,komplementował" walory starszych od siebie kobiet? W ogóle, kto słyszał, by tak komplementować dojrzałe panie? Przecież wtedy taka czterdziestoletnia dama była przez gros mężczyzn uważa już za prawie ,staruchę". A teraz? Niejeden dałby się pokroić za możliwość spędzenia z takową bardziej intymnych chwil…*
    Na chwilę przystanęła, by cicho zachichotać, po czym dodała z lekko szyderczym tonem myśli:
    -*Naprawdę, Izabelo. O większych andronach nie mogłaś już pomyśleć? Intymne chwile… *


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Nie należy jednak narzekać z tych powodów. Lepiej jest być zbereźnie komentowaną niż obawiać się spalenia przez jakiegoś fanatycznego księdza albo koło inkwizycji wiejskiej co w życiu z wampirem nie rozmawiała i pewnie nawet nie widziała, ale od razu chce wszystkie wytłuc bez wyjątku. Fakt, wręcz przesadne androny biorąc pod uwagę niektóre… Ekhem, wyczyny Izabeli nie tylko z przeszłości, ale także względnej teraźniejszości i być może… Niedalekiej przyszłości?


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Jak to Izabela w takich sytuacjach i przy takich myślach sobie powiadać: ,Niezbadane są wyroki losu".
    Co prawda przez kilka ostanich lat z powodzeniem starała się znacznie ograniczać swoje obnoszenie się z faktem, że zdecydowanie bardziej woli związki z mężczyznami w… określonym przedziale wiekowym, jak również nie próbowała zbytnio szukać takiej relacji wśród jegomościów przebywających w Akademii, jednak… w każdej chwili może się to zmienić. Zwłaszcza, że Madame Karsch absolutnie nie będzie przeszkadzać odmiana od samotnego przebywania w gabinecie przez większość dnia.
    -W każdym razie, tym nie należy się frasować. - pomyślała filuternie, rozpoczynając wśród chód w okolice okien - Potencjalnych ,kandydatów" tu nie brakuje, zaś przekonanie ich do siebie będzie niczym innym, jak dziecinną igraszką. W końcu, kto by odmówił samej Madame?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jaki przedział wiekowy Madame Izabela preferuje u mężczyzn to już nie trzeba przypominać jej samej… No cóż, każdemu należy się trochę relaksu, zwłaszcza tak ciężko i samotnie pracującej osobie jak pani Karsch. Zwłaszcza, że tak jak sama stwierdziła, zdobycie sobie… Partnera, będzie łatwe o ile Izabela będzie szukać wśród osób tolerujących wampiry.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Akurat poszukiwanie osób tolerancyjnych nie będzie takim problemem, gdyż niewielka ilość wciąż obecnych wśród uczniów rasistów i osób przesądnych najzwyczajniej w świecie czmycha, kiedy Izabela koło nich przechodzi. Dodatkowo dzięki swoim salonom literackim, które, mimo niezbyt ciekawej dla młodzieży tematyki (bo nie oszukujmy się, kultura oświecenia to nie temat, o którym młodzi ludzie toczą dysputy), cieszą się dość dobrym wzięciem, na pewno będzie mogła sobie ,wyhaczyć" potencjalnych kandydatów na… prywatną rozmowę".
    Zadowolona z tak przemyślnie ułożonego planu, podeszła bardziej w stronę okna, by, w miarę możliwości i natężenia światła na zewnątrz, wyjrzeć na Dziedziniec.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    W obu kwestiach Madame Izabela ma rację - przez dwadzieścia kilka lat swojej pracy w Akademii, pani Karsch stała się wręcz postrachem wampirofobów oraz podobnych zacofańców sprzed kilku epok… A na salony literackie częściej młodzież jednak przychodzi żeby porozmawiać z samą Izabelą, niż dyskutować na temat literatury. Nie żeby jej to przeszkadzało, bo młodzi ludzie często chcą usłyszeć jakąś anegnotę, dowiedzieć się czegoś o dawnych czasach z pewnego źródła lub po prostu odbyć przyjacielską rozmowę z fascynującą osobą. W kwestii dziedzińca, największą uwagę przykuł dosłownie białowłosy młodzieniec, który miota się jakby go jakiś demon na środku dziedzińca zażynał toporem. Pewnie się czegoś nabrał albo padł ofiarą wrednego dowcipu z użyciem magii iluzji.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Widząc te dziwaczne, i miejscami niepokojące pląsy, Izabela odruchowo się zaśmiała z przemyślności tego dowcipu, jednak szybko spoważniała i zaczęła się temu przyglądać w innych kategoriach.
    -Chwileczkę… czy ktoś w takiej sytuacji nie powinien interweniować? - pomyślała podejrzliwie, po czym spróbowała sobie przypomnieć, kto powinien pełnić dyżur na Dziedzińcu.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    W obecnej chwili nie tylko powinna pełnić, ale także pełni dyżur dobra przyjaciółka Madame Izabeli, Adriana z Rodu Daringów. Podczas gdy do tej pory zajmowała się jakimś młodym chłopakiem (za młodym nawet dla pani Karsch), to teraz właśnie podszedł do niej ten chłopak, który przed chwilą robił takie dziwne ruchy. Reasumując, problem rozwiązał się sam.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Widząc tak szybko rozwiązany ,incydent" Izabela lekko się uśmiechneła. Wszak miło przecież widzieć, że Adriana jednak pilnuje całej sytuacji i teraz najpewniej w swojej obowiązkowości podejmie środki, której najpewniej szybko doprowadzą do znalezienia żartownisia.
    -Zobaczymy, jak droga elfka sobie z tym poradzi… * - pomyślała, po czym odeszła od okna i skierowała się w stronę ściany, gdzie wisiało kilka obrazów z jej kolekcji dzieł sztuki - * Swoją drogą, ciekawe co tam u niej? I ciekawe, o co chodzi z tym dzieckiem, z którym rozmawiała?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Dzieła, które zobaczyła Madame Izabela po zadowolonym odejściu od okna to dzieła sztuki bardzo dobrze jej znane. Repliki dzieł Jana Matejki. Unia Lubelska, Hołd Pruski, Bitwa Pod Grunwaldem… Swoją drogą, pan Matejko był bardzo miłym człowiekiem, trzeba to przyznać. A no rzeczywiście ciekawe jak Adriana rozwiąże problem tej nieszczęsnej ofiary głupiego żartu. Fakt, ciekawe co to za chłopak z którym rozmawiała i o czym z nim rozmawiała. Chociaż najpewniej to jakiś nowy uczeń, a Adriana się z nim zagadała, bo co sama kiedyś powiedziała Izabeli, bardzo lubi dzieci.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Nie dość, że miłym, to jeszcze nieuprzedzonym względem samej Izabeli oraz innych wampirów z elit z óczesnej, zaborczej Polski.
    Stając przy reprodukcjach i dokładnie je oglądając, Izabela dalej zastanawiała się nad swoją przyjaciółką. A dokładniej nad faktem, jak naprawdę w wielu przypadkach pozory mogą mylić. W końcu wielu uczniów, co prawda nie bez powodu, ale wciąż, uważa Adrianę za wredną babę bez żadnych uczuć, jednak w głębi swojej altmerskiej duszy ta Wysoka Elfka faktycznie jest naprawdę uprzejmą i dobrze wychowaną osobą, która nie przejdzie obojętnie koło potrzebującego dziecka.
    -*Ech… gdyby tylko więcej uczniów było tego bardziej świadomych. Na pewno podchodziliby by wtedy do niej w odmienny sposób. *


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Nie tylko w odmienny, ale także ZDECYDOWANIE milszy sposób. Owszem, Adrianę bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi kiedy nie jest się dzieckiem, ale ona przecież nie złości się bez powodu. Gdyby uczniowie byli bardziej kulturalni, to ona byłaby dużo spokojniejszą osobą. Niestety, niektórzy po prostu nie mogą pojąć tego i wciąż traktują ją jak starą, wredną wiedźmę, która potrafi tylko krzyczeć, złościć się i donosić do Arcymaga.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    I to jest właśnie w tym wszystkim najbardziej frapujące, gdyż przez głupie zachowania uczniów nikt nie można poznać dobrego, pozytywnego oblicza jej przyjaciółki.
    -*No cóż… świat nie jest idealny. * - skonstatowała nieco ponuro, po czym chyżym krokiem powróciła do biurka, by upewnić się, czy atrament w pisanym raporcie choć minimalnie wysechł.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Ale kto wie, skoro uczniowie przywykli do Madame Izabeli, a nawet ją polubili, to może i kiedyś zmienią swoją postawę wobec Adriany? A w kwestii atramentu, to tak, troszkę już wysechł.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    To akurat, jak każde gdybanie, nigdy nie jest stuprocentowo pewne. Jednego akurat Izabela się w tej materii domyśla: sympatia od uczniów powinna się także wiązać ze staraniami samej Adriany, co oznacza, żeby chociaż w niektórych przypadkach postarała się być mniej szorstka i wyniosła, jak to ma w zwyczaju.
    Myśląc nad tym i oglądając schnący atrament, Madame nieoczekiwanie wpadła na pewien koncept.
    -A co, gdyby… teraz złożyć jej przyjacielską wizytę? - pomyślała - * Nie dość, że mogła by się ucieszyć, to jeszcze ewentualnie pomogłabym jej w obowiązkach… *.
    Zaraz po tym jednak się zreflektowała i uświadomiła sobie jedno. Jest przecież wampirzycą, a próba pomocy przy rozwiązywaniu kłopotów z uczniami w miejscu, które jest pełne słońca, nie będzie zbyt rozsądnym rozwiązaniem. Zamiat tego, postanowiła odwiedzić inną, bliską jej osobę: Amelię, główną sekretarkę Akademii.
    Zadowolona z takiego zamysłu, zaczęła raźno rozglądać się za swoim niezbyt kunsztownym, acz szerokim i solidnym parasolem którego, ze względu na swój światłowstręt, używała, jeśli wyjście na nasłoneczniony teren stawało się koniecznością.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Hm… Tak, odwiedzenie Amelii może być całkiem dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę, że ona też nie jest zbytnio lubiana wśród uczniów. Po chwili Madame Izabela odnalazła swoją parasolkę tam gdzie zazwyczaj był - na szafce przy wejściu do środka pomieszczenia.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Podnosząc swoją podręczną ochronę przed słońcem, Izabela zaczęła rozmyślać na swoją kolejną przyjaciółką i ponownie zaczęła żałować, że uczniowie nie doceniają Amelii za to, co robi. Fakt, czasami potrafi być dosyć szorstka w obyciu, jednak jest to dosyć uzasadnione z charakteru jej pracy. Musi w końcu zawiadowiać niemalże wszystkimi dokumentami znajdującymi się w obiegu na terenie całej Akademii. A do tego, podobnie jak u Adriany, ta szortkość jest w pewnej mierze pozorna, gdyż sama Amelia potrafi być pozytywna względem innych.
    -*Cóż… ale to rozważania na inny raz. Czas w drogę. * - pomyślała raźno, po czym udała się prosto do drzwi, lepiej ujmując parasolkę. Kiedy już wyszła z gabinetu, zamknęła go i po profilaktycznym rozłożeniu parasolki, skierowała swe kroki prosto do sekretariatu Akademii - swoistego ,królestwa" dla pani Lacroix.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    No cóż… Najwidoczniej Amelia to kolejna osoba, która uległa ofierze osobom, które nie potrafią zrozumieć tego, co się mówi dzieciom nawet jeszcze przed rozpoczęciem edukacji przedszkolnej “Nie oceniaj książki po okładce”… No cóż, nie wszyscy potrafią docenić ciężką pracę osób takich jak ona. To trochę smutne nawet, szczerze mówiąc.
    // Żeby nie przedłuźać, od razu ją przeniesiemy do sekretariatu. Kto tworzy temat?


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    //Ja mogę stworzyć i napisać tam pierwszy post//


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    // Jasne.


Log in to reply