Kanały


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Zbliżali się do rzekomego zakrętu. Dobiegało ich światło latarni, które powoli podchodziło d skrzyżowania.
    - Pa…panowie, może mnie wypuścicie? - zagrzmiał nowy głos.
    - Cicho tam! - ryknął Rasko, a zaraz potem usłyszeli głuchy jęk, poprzedzony plaskiem. - Przypomnisz, czemu wzięliśmy go ze sobą?
    - Aby nie podkablował milicji. No i żywa tarcza. Ponoć tu jakie duże szczury żyją, albo coś podobnego. - Kroki ucichły. - No, to którędy teraz do skarbów?
    - Ja… nie wiem. Naprawdę. Miałem Was tylko wpuścić! Nie wiem!
    - Na powierzchni mówiłeś co innego - gniewnie zaczął Rasko, a światło latarni zniknęło. Najpewniej jej właściciel stoi plecami do nich - dobry moment na atak.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    W takim razie ją wykorzystał. Jak zawsze to on prowadzi atak, a reszta Szczurołaków ruszy za nim. Niemniej, rzucił się do ataku, chcąc powalić najbliższą ofiarę samym impetem i własną masą, dosłownie wbić go w posadzkę kanału, aby móc jednym kłapnięciem szczęk pozbawić go życia. Dopiero wtedy, ukazując zakrwawiony pysk, warknął i dał reszcie znać do ataku, samemu rzucając się na kolejnego przeciwnika.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Kiedy się wychylił, najbliższym wrogiem okazała się chodząca góra mięśni. Mimo to udało mu się go przewrócić, chociaż była to bardziej zasługa zaskoczenia i ataku w plecy, niźli samej siły. Kiedy tylko przygniótł przeciwnika, szczęki rozgryzły głowę, że aż chrupnięcia miło było posłuchać. Zaraz po tym reszta rzuciła się do boju.
    Przeciwników było jeszcze dwóch. Jeden był podobnej wielkości mięśniakiem, a drugi to było jakieś chuchro. Sam Skarwl rzucił się na mięśniaka, bo nikogo innego nie było - trzeci uciekał. Ten jednak zdążył się już przygotować. Złapał szczurołaka za głowę, lecz był w stanie zrobić tylko to. Drugi z ekipy Szarego Szponu popędził mu na ratunek, rzucając się na wielkoluda z boku. Skarwl został uwolniony, a dwójka adwersarzy biła się na ziemi. Człowiek znów trzymał za pysk swojego wroga, nie pozwalając mu się otworzyć. Trzeci zaś pobiegł za uciekającą chudziną. Wychodzi na to, że było dwóch na jednego.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Honorowa walka nigdy nie była jego mocną stroną, więc bez zbędnych wyrzutów sumienia włączył się do walki, korzystając z tego, że tamten wielkolud był zajęty jego kompanem.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    //Opisz dokładniej, w jaki sposób się włączył. Znowu masywne natarcie, czy atak szponami, albo coś jeszcze innego?


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    //To naszpikowana pazurami, kłami i pchłami kupa mięcha, czego Ty niby oczekujesz?//


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Rzucił się na wroga, precyzyjnie oddzielając głowę od reszty ciała. W tym czasie trzeci szczurołak przyprowadził uciekiniera. W pogoń rzucił się nie kto inny, jak oddany sługa Szarego Szpona - Triks.
    - Proszę. Wykończenie zostawiam tobie. - Podsunął trzęsącego się człowieka bliżej.
    - Czekaj! - krzyknął, nim ktokolwiek zdążył zrobić coś więcej. - Znam drogę do skarbu! Tylko daruj życie, a Cię tam zaprowadzę! Jesteśmy już niedaleko! Proszę! - Wręcz łkał, wręcz płakał, wręcz krzyczał wyobrażając sobie ból, którego jeszcze nie było.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    W odpowiedzi oblizał zakrwawione kły i zbliżył swój pysk do jego twarzy.
    - Skarb? Całe życie mieszkam w tych kanałach i nie słyszałem o żadnym. - odparł, nacinając mu brudnym pazurem skórę na policzku.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    - Mało kto słyszał. To skarb rodzinny. Ja go jednak nie potrzebuję, nie gonię za bogactwem. Ale! - dodał szybko przekonany, że pieniądze szczurołaków nie zadowolą. Czy słusznie czy nie, to zależy od Skarwla. - Jest tam też pewna rzecz. Inna od pieniędzy. Nie wiem co to, ale tatko mówił, że każdemu przypadnie do gustu.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    - Jeszcze się nad tym zastanowimy. - odparł i uderzył go w twarz, chcąc żeby stracił przytomność.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Dość szybko ją stracił. Nie był w końcu silny czy wytrzymały.
    - Co więc z nim zrobimy? - spyta się Triks.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    - Nie zaszkodzi sprawdzić tego, co mówi, a wcześniej omówić tego ze starszyzną. Ale najpierw zanieśmy nasze ofiary do reszty klanu. - odparł i zabrał najroślejszego z mężczyzn, a następnie ruszył w drogę powrotną.
    //Później założę temat.//


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Jeden dźwignął chuderlaka, a Triks wziął drugiego z wielkoludów. Ruszyli za swoim przywódcą.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Zaraz po tym, jak znalazł się w kanałach, ruszył do umówionego miejsca. Nic nie zakłócało jego drogi, poza paroma piskami szczurów i snopami światła, jakie dostawały się tu przez kraty ściekowe. Ledwo słyszał tamtejszy zgiełk miasta. Właściwie obecnie mało co słyszał. Dotarł tam przed czasem, chociaż nie znał dokładnej godziny.


  • Elarid

    Wykorzystał czas, jaki mu pozostał, aby przyjrzeć się miejscu spotkania. Szukał jakichś suchych miejsc czy obluzowanych elementów konstrukcji ponad poziomem ścieków, żeby móc schować tam swoje ubranie, broń i resztę ekwipunku, gdy się przemieni. Rozejrzał się również za miejscem, w którym mógłby się ukryć, aby zaatakować znienacka swojego oponenta.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Suche miejsca były w dość banalnym miejscu - przy ścianach - a nieczystości płynęły pośrodku, specjalnie wytyczonym korytkiem. Jako że wybrał w miarę nową i odświeżoną część, to nad nim nie mógł uświadczyć jakoś mocno luźnych rur czy podpór, a tym bardziej czegoś obluzowanego. Jednak, trochę wyżej, nad nim, w ścianie, znajdował się niewielki korytarzyk prowadzący obecnie donikąd, aczkolwiek kiedyś mogły stamtąd ściekać nieczystości z jakiegoś domu. W sam raz aby się ukryć, jak i schować swoje rzeczy.


  • Elarid

    Niewielki? Spróbował ocenić, czy zmieściłby się tam pod swoją drugą postacią, nie chciał wypaść na tego Łowcę jako człowiek, ale jako Szczurołak, tak miał większe szanse.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Niewielki względem wielkości kanału. Sam zmieściłby się tam jako człowiek, wraz ze swoim sprzętem za sobą. Do tego, jamka nie była jakoś mocno widoczna z daleka i miałby z niej widok na większość tego odcinka.


  • Elarid

    //No to zmieści się pod postacią Szczurołaka czy nie?//


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    //Tak.


  • Elarid

    W takim razie schował swój ekwipunek, w tym ubrania, a następnie przemienił się i ukrył, cierpliwie czekając na Łowcę.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    Czekanie było dość nudne, ale taki drapieżnik jak on zapewne był na to przygotowany. Do tego zawsze się opłaca, a teraz nie było inaczej. Po długim czasie w końcu dostrzegł na horyzoncie wspomnianego Łowcę. Przystanął na środku, rozglądając się czujnie i podejrzliwie na boki. Po chwili zerknął szybko na kieszonkowy zegarek, aby się upewnić czy czegoś nie poknocił.


  • Elarid

    //Gdy teraz zaatakuję, to rzucę mu się na plecy czy jak?//


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    //Jest odwrócony bokiem, więc niezbyt.


  • Elarid

    Nie mógł czekać zbyt długo, aby Łowca nie zdecydował się na odejście, jednak wstrzymał się jeszcze chwilę z atakiem, licząc na to, że zmieni swoją pozycję i odwróci się do niego tyłem. Jednak gdyby się to nie stało, od razu zaatakował, chcąc wyskoczyć na niego z jak największą prędkością, aby obalić na ziemię i przygnieść do niej.


  • Wiek Pary Mistrz Gry

    //Wybacz za ten poślizg. Inne forum i Odyssey mnie na nowo wciągnęły…
      Jak na złość się nie odwracał, raz nawet na krótko odwrócił się przodem. Szczur rzucił się na oponenta skutecznie kładąc go na glebę, kiedy tylko znów wrócił do pozycji bocznej. Długo się jednak tym nacieszyć nie mógł, bo został odrzucony w bok jednym machnięciem ręki Łowcy, niezbyt daleko. Kiedy Skarwl upadł niegroźnie na ziemię, mężczyzna zaczął się podnosić, acz nie szło mu to za dobrze, wszak obaj byli po kostki w wodzie, do tego dno było śliskie i nie radził z tym sobie najlepiej.


  • Elarid

    //Sam nie odpisuję codziennie w swoich grupach, więc nie wymagam od innych, aby to robili.//
    A kanały były jego naturalnym środowiskiem, więc zaatakował ponownie. Efekt miał być ten sam, ale teraz Szczurołak nie chciał czekać, aż Łowca go zdzieli, od razu po obaleniu go spróbował ugryźć go w szyję czy jakieś inne żywotne i odsłonięte miejsce.


Log in to reply