Seyda Neen


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Gdyby było dosyć wcześnie, to mogłoby być ciemniej, nie wspominając o tym, że mogłaby być wtedy noc, a nie środek dnia. - odparł spokojnie. - Radziłbym ci wstawać.



  • Niklos lekko przechylił głowę na bok, wciąż patrząc na swojego rozmówcę. Lekko zakłopotany dowiedzeniem się o braku gospody w okolicach odpowiedział pytaniem:
    -Hmm… Skoro tak, to gdzie znajduje się owe Biuro Spisów i Opodatkowania? Możesz mnie do niego zaprowadzić?


  • Mistrz Gry

    Syndram
    Słysząc te słowa, mruknęła z wyraźnym zawodem i ponownie się przeciągnęła, by potem już zwyczajnie wstać.
    -A więc dobrze, Syndramie. - odpowiedziała, poprawiając skołtunione włosy, starając się posłać szczery, acz niewielki i nieśmiały, uśmiech - Niech tak będzie.
    Niklos
    -Z całym szacunkiem, Ekscelencjo, ale niestety nie mogę opuścić swojego posterunku. - odpowiedział nadzwyczaj uniżenie, ponownie się kłaniając - Takie są me rozkazy. Jednak mogę powiedzieć, że droga do niego nie jest zbytnio skomplikowana. Budynek znajduje się tam.
    Odpowiedział, po czym wskazał na niewielki kompleks dwóch złączonych ze sobą poprzez wspólny korytarz, trzypiętrowych budynków wzniesionych w sposób charakterystyczny dla architektury Cesarstwa, znajdujące się rzut kamieniem od portu.


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Rozchmurz się, bo nie jesteśmy na Ciebie wściekli za to, że zaspałaś. - odparł, próbując rozchmurzyć Bretonkę. - Co planujesz niedługo zrobić? Bo ja obecnie czekam na Akrama, aż ten przyjdzie do mnie z książką, której potrzebuję.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    -No wiesz… - odparła nieco zawstydzona, lekko się rumieniąc, acz wciąż trzymając swój niepewny uśmiech - Najpierw chciałabym się obmyć i przebrać, więc… Mógłbyś może… wiesz…


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Nie ma problemu. - odparł spokojnie i udał się do swojej sypialni.



  • Niklos
    Fyrgath złączył swoje dłonie palcami, zachowując jednakże odległość między ich wewnętrznymi stronami, po czym lekko skinął w kierunku strażnika i odpowiedział:
    -Dziękuję stokroć. Życzę miłego dnia, muthsera. - po powiedzeniu tego wyruszył w kierunku wcześniej wspomnianego biura, natomiast gdy już do niego dotarł, zapukał kilka razy do drzwi, ponieważ tak bardzo jak chciał załatwić tam swoją sprawę, to nie chciał w żaden sposób nagle przeszkadzać pracownikom, jeśli są na obecną chwilę zajęci.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    Kiedy Dunmer udał się do swej, z pomieszczenia, które służyło za sypialnię Chrystanne po chwili zaczęły dobiegać okazjonalne, acz głośne, odgłosy jej osobistej, porannej krzątaniny. Nic, tylko się cieszyć, że udało się tego nieśmiałego śpiocha sprawnie obudzić.
    Kiedy jednak sam Syndram w końcu znalazł się we własnym pokoju, mógł dostrzeć jeszcze coś innego, potencjalnie ciekawego. Spośród krzątających się za otwartym oknem mieszkańców Seyda Neen, on sam mógł dostrzec nadzwyczaj ciekawą sylwetką - szmaragdową, rawdopodobnie w szklanej zbroi, o dziwacznym, wręcz okrągłym, hełmie, stojącego przed znajdującym się nieopodal Biurze Spisów i Opodatkowania.
    Niklos
    Po usłyszeniu zwyczajnego pożegnania połączobego z ukłonem od strażniku i zapukaniu do drzwi Biura, wysłannik Almalexii usłyszał z wnętrza przytłumiony, choć nadzwyczaj oschły, głos niewątpliwie należący do osoby niebędącej Dunmerem.
    -Wejść, jak trza!


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Najpierw Dagoth Ur, a teraz takie coś. Kurwa, a mogłem jednak trenować, żeby zostać silnym, redorańskim wojownikiem. - pomyślał zdziwiony. Obserwował dalej sylwetkę - być może za chwilę stanie się coś ciekawego.
    // I stało się coś ciekawego - udało mi się wbić 1 000 postów. Idealny moment, aby pomiziać moje wyolbrzymione ego :v //



  • Niklos
    Cóż, nie jest to rodzaj powitania do jakiego przywykł ktoś taki jak tak wysoko postawiony pracownik Almalexii… Ale jednak musi przyznać, że za takim rodzajem powitań właśnie tęsknił. Proste, szybkie i bez żadnej zbędnej tytulatury. Wszedł do środka budynku, po czym skinął głową na powitanie.
    -Witam. To jest Biuro Spisów i Opodatkowania, nieprawdaż? - spytał się grzecznie.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    Z jego własnych obserwacji wynika, że ten tajemniczy, potencjalnie ważny, osobnik właśnie został wpuszczony do zazwyczaj zatłoczonego Biura. Nic, tylko się zastanawiać, czego on tam poszuluje i dlaczego przypłynął na tę wyspę? I co ważniejsze - czy ma to jakiś związek z Syndramem i jego przeszłością?
    Niklos
    Kiedy Fyrgath wszedł do środka, zobaczył pomieszczenie będące istnym ucieleśnieniem cech hołdowanych przez biurokratyczną machinę - praktyczności i braku zbędnych zbytków. Jego oczom ojazało się przestronne, proste, pozbawione zbędnych ozdobników pomieszczenie z kilkoma ławami i jednym solidnym, choć prostym biurkiem naprzeciw drzwi, przy którym siedział starszyczłowiek ubrany w szaty cesarskiego urzędnika, który swą karnacją i rysami twarzy zdecydowanie wskazywał na pochodzenie z prowincji Wysokiej Skały, pochłonięty pisaniem jakiegoś dokumentu. Tuż obok drzwi zobaczył opartego o ścianę Cesarskiego, który po zauważeniu nowego gościa wyprężył się i lekko ukłonił.
    -Tak, to właśnie to miejsce. - odpowiedział spokojniejszym, choć wciąż lekko oschłym tonem wskazującym, że to właśnie on zaprosił Niklosa do środka.


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    Nie przypominał sobie, żeby ktoś taki miał związek z Syndranem i jego przeszłością, lecz będzie miał tą osobę na oku, gdyż jest co najmniej podejrzana. Poczekał jeszcze chwilę, aż Chrystanne doprowadzi się do porządku.



  • Niklos
    Znakomicie. O ile sam Niklos biurokratą zdecydowanie nie jest w żadnym stopniu, to nie może zaprzeczyć, że wręcz uwielbia tą praktyczność Cesarskich urzędów, pozbawioną zupełnie niepotrzebnych dekoracji oraz upiększeń, jakie mają w zwyczaju dawać jego rodacy, gdzie tylko jest to możliwe. No… Może z wyjątkiem Rodu Redoran. Oni również definitywnie doceniają efektywność ponad efektowność.
    Dłoń Almalexii lekko uśmiechnęła się w kierunku obecnego w pomieszczeniu urzędnika, jednocześnie kłaniając się delikatnie w kierunku obu osób obecnych. Następnie podszedł do biurka urzędnika i grzecznie powiedział:
    -Dzień dobry, szanowny Panie. Jestem Niklos Fyrgath, zostałem wysłany przez Lady Almalexię na ważną misję. Czy mógłbym dowiedzieć się czegoś o tych okolicach i gdzie mógłbym przykładowo przenocować?


  • Mistrz Gry

    Syndram
    Poza tym, ten tajemniczy człek wszedł już do Biura, więc póki co nawet nie trzeba się nim przejmować, co jest dla samego Dunmera tym bardziej korzystne. Nic, tylko się cieszyć, jeden powód do czujnej uwagi z głowy.
    Po krótkiej chwili Bretonka sama weszła do pokoju swojego towarzysza, już obmyta i przebrana.
    -Nie jestem zbyt potargana? - zażartowała, stając koło niego i lekko się uśmiechając, po czym dodała zaciekawiona - A na co tak patrzysz przez to okno?
    Niklos
    Słysząc to, urzędnik podniósł głowę, po czym szybko wstał i odszedł od biurka, by zbliżyć się do nowego. Następnie się ukłonił i rzekł spokojnym, lekko chrypiącym głosem:
    -Witaj, Niklosie Fyrgathcie. Mnie zaś swą Socucius Ergalla i sprawuję pieczę nad tym urzędem. Z najwyższą pieczołowitością odpowiem na nurtujące pana pytania, jednak jestem wpierw autoryzowany do przekazania zapieczętowanego listu z Mournhold, który polecono przekazać waszej osobie po przybyciu do mego Biura. Chciałby pan go zobaczyć teraz?


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Nie, nie, wszystko jest w porządku. - odpowiedział spokojnie. - Widziałem jakąś dziwną sylwetkę wchodzącą do Biura Spisów i Opodatkowania. Zbroja wydawała się szklana, a jego hełm był okrągły, niczym jakieś akwarium. Nie wiem, czy to jakaś bliżej nieokreślona konstrukcja Dwemerów, ale powinniśmy się mieć na baczności.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    Słysząc to, Chrystanne początkowo się mocno nad tym zastanowiła, jednak po chwili lekko zachichotała, jednocześnie na znak dobrych manier zakrywając nieco usta dłonią.
    -Och, Syndramie… - odparła wciąż rozbawiona - Wybacz za to, ale dwemerska machineria chodząca jak gdyby nigdy nic po jednym z większych portów na tej wyspie brzmi nadzwyczaj miedorzecznie. Poza tym, Krasnoludy nie są znane z używania szklanych zbroi - mieli własny metal, z którego tworzyli swoje przedmioty i oręż.


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Tak, tak, masz rację. Po prostu był to dla mnie dziwny widok. - odparł spokojnie.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    -Cóż… - rzuciła wskazującym na rozmyślanie tonem- Też bym się zdziwiła, jakbym zobaczyła takie kuriozum. A swoją drogą… co będziemy dzisiaj robić?


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Myślałem nad szukaniem jakiegoś kontraktu dla nas, aczkolwiek obecnie czekam, aż Akram przyniesie mi pewną książkę.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    -Pewną książkę? - zapytała się zaciekawiona - Rzadko je czytujesz, więc pewnie jest w niej coś ważnego, czyż nie?


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Tak. Potrzebowałbym książki, która zawiera wzmianki o Nerevarze, jednym z dunmerskich bohaterów. - odparł. - Chciałbym mieć możliwość czytać więcej książek, lecz niestety wybrałem robotę najemnika i teraz będę musiał się z tym pogodzić.



  • Niklos
    Zapieczętowany list? Ciekawe. O tym akurat nic nie wiedział… Ale… Warto od razu wiedzieć więcej. Grzecznym tonem odpowiedział:
    -Owszem, z przyjemnością się dowiem jego treści.


  • Mistrz Gry

    Syndram
    -Mimo wszystko, wciąż warto poświęcić na nie trochę czasu. - odpowiedziała spokojnie - Bądź co bądź, można znaleźć w nich pokłady wielkiej wiedzy.
    Niklos
    Słysząc to, urzędnik lekko się uśmiechnął i ponownie ukłonił.
    -W takim razie, proszę za mną. - odpowiedział by następnie skierować swe kroki w stronę solidnie wzmocnionych, drewnianych drzwi znajdujących się po lewej stronie jego biurka, prawdopodobnie strzegących przejścia w stronę pomieszczeń urzędu, gdzie przechowywali ważne dokumenty i inne cenne przedmioty.


  • Pandemia Nazaris - Apogeum Wiary Nowe Detroit Szkarłatna Inwazja Qogliotan [PBF] Soviet Dust

    - Zgadzam się z tym. - odparł krótko.



  • -Ależ oczywiście. - odpowiedział grzecznie, zachowując neutralny wyraz twarzy i odpowiadając ukłonem na ukłon. Następnie zaczął podążać za urzędnikiem do tych archiwów, będąc jednocześnie wewnętrznie zaciekawionym tą całą sprawą.


Log in to reply