Balmora


  • Mistrz Gry

    Duże miasto znajdujące się na północ od Seyda Neen. Aby tam dotrzeć, można pojechać podstawowym środkiem transportu na wyspie - łazikiem, bądź iść przez parę opuszczonych miejsc, zmagając się tym samym z licznymi niebezpieczeństwami. W samej Balmorze można znaleźć wielu kupców, jak również siedziby większości działających w Vvanderfell gildii, zarówno tych dunmerskiego, jak i cesarskiego pochodzenia.


  • Mistrz Gry

    @JastrzabIII
    Erika
    Gwar, gwar i jeszcze raz gwar.
    Szmer szeptów między straganami, pluski, czy w przypadku z rzadka wybrukowanych ulic, stukot wielu kroków o ziemię, dzwonienie poruszanych wiatrem dzwonków, śmiechy, podniesione głosy czy od czasu do czasu wręcz krzyki w twardym, “szeleszczącym” języku Dunmerów - te dźwięki, w połączeniu z różnorakimi zapachami i widokiem najróżniejszych towarów składały się na rzeczywistość słynącego z kupiectwa miasta Balmora.
    Miasta, przez którego rynek wędrowała Erika - piękna, choć nieoszczędzana przez los Redgardka, najprawdopodobniej szukając nie tylko źródła łatwego zarobku, ale też jakiegoś miejsca, w którym można na chwilę przystanąć i się posilić.


  • Dungeon Utopia Online

    Erika prześlizgiwała się przez tłum niczym wiatr, nie chcąc być zauważona przez nikogo. Nie zwracało uwagi na żadne stragany, ani jęki żebraków. Słyszała pewne plotki… O organizacji która nazywała się chlubnie “Gildią Złodziei”. Oczywiście, nie była to gildia cesarskich, tylko skryta w cieniu organizacja przestępcza. Redguardka pomyślała, że warto byłoby pokręcić się wokół nich… Ponoć ich wysłannicy znajdowali się w jednej z tutejszych gospód…Jak ona się nazywała? Izba Rajców? Nie to nie ta. To była dunnmerska mordownia…


  • Mistrz Gry

    Przypominając sobie inne plotki, jakie ona sama słyszała, podsłuchując wcześniej mijanych miejscowych, w umyśle Eriki zaczęła kotłować się nazwa innego, acz popularnego przybytku tego typu - gospoda nazywająca się Osiem Talerzy, znajdująca się w północnej części miasta.
    Może warto zajrzeć najpierw tam , gdyż z podłuchanych opowieści miejsce to nie tworzyło obrazy obmierzłej speluny?


  • Dungeon Utopia Online

    Cóż, Erika uważało to za bardzo dobry pomysł. Skierowała swe kroki do “Ośmiu Talerzy” i gdy przybyła, otworzyła lekko drzwi gospody.


  • Mistrz Gry

    Otwierając drzwi szynku, zobaczyło rzadko spotykany w miejscach tego typu szeroki korytarz, pełniący najprawdopodobniej funkcję szatni i przedpokoju w jednym, z którego to już dało się dosłyszeć tumult dobiegający z jego końca, na którym znajdowała się już właściwa karczma. Sam korytarz był nadzwyczaj pusty i pozbawiony specjalnych ozdób, zaś jedynym elementem wyróżniającym się w nim był podpierający się o ścianę Altmer odziany w proste, szare szaty, który słysząc otwieranie drzwi, zwrócił się w ich stronę i zaczął przyglądać się nowemu gościowi gospody. Nadzwyczaj intensywnie przyglądać.


  • Dungeon Utopia Online

    Witam. Jestem tutaj jedynie przejazdem. Można coś zamówić? - powiedziała Erika uśmiechając się kokieteryjnie i zalotnie kładąc rękę na biodrze.


Log in to reply