Harry Carrles


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    Imię: Harry
    Nazwisko: Carrles
    Płeć: Mężczyzna
    Wiek: 38
    Czas startu: Kilka miesięcy po.
    Zawód: Jednostka S.W.A.T
    Zalety:
    ‐ Racjonalnie myśli podczas stresujących sytuacji
    ‐ Zabijanie terrorystów oraz zdechlaków zahartowało jego psychikę, więc trudno go mentalnie złamać
    ‐ Zapoznanie z ludzką anatomią, także wie gdzie przyłożyć by ktoś leżał
    Wady:
    ‐ Snajperki czy karabiny maszynowe sprawiają mu kłopoty
    ‐ Bardziej preferuje wbijanie z buta niż skradanie
    ‐ Wada wzroku przez którą jest zmuszony nosić soczewki kontaktowe
    Umiejętności:
    ‐ Dobrze strzela z broni palnej typu strzelba, karabiny szturmowe czy pistolety
    ‐ Tak samo jest z bronią białą
    ‐ Wprawiony włamywacz, także zamki i kłódki to dla niego pikuś
    Ekwipunek:
    ‐Zmodyfikowany strój S.W.A T podany powyżej
    ‐Maczeta
    ‐Glock 17 z tłumikiem
    ‐3 magazynki do Glock 17
    ‐2 starannie zapakowane suszone kiełbasy
    ‐3 konserwy mięsne
    ‐2 butelki wody (2 litrowe)
    ‐ćwierć kilo sucharów
    ‐osełka
    ‐podręczna apteczka pierwszej pomocy, nienaruszona
    ‐harmonijka
    ‐zegarek
    ‐zapalniczka Zippo
    ‐5 wytrychów
    ‐plecak 50L by to wszystko pomieścić


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Ta, rozsądny pomysł.
    Obrócił się na pięcie, po czym udał się do Ethana.
    ‐Te, Ethan, wstawaj. Twoja kolej.


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    Zacharkał parę razy i dopiero wtedy się obudził.
    – A… a, co? A, warta. – zwlekł się z sofy. – Było coś niebezpiecznego?



  • -Nie. Zero zdechlaków w pobliżu.


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    Zacharkał znowu i splunął gdzieś za siebie, po czym ziewnął.
    – No to kładź się, a ja się rozejrzę po okolicy. – rzekł, gdy wychodził z pomieszczenia.



  • -Z chęcią. Tylko nie hałasuj. -odparł, po czym udał się do kanapy, położył gdzieś za nią swoją torbę i udał się w kimono na kanapie bez zbędnego opierdzielania się.


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    Niemalże od razu zapadłeś w głęboki sen, ale co się dziwić? Marsz przez cały dzień i siekanie trupów maczetą może wykończyć nawet największego twardziela. Spałeś dobrze, nawet bardzo dobrze, bo po przebudzeniu leżało Ci się tak wygodnie, że na początku myślałeś, że leżysz we własnym łóżku. Niestety, rzeczywistość jest inna i dotarło to do Ciebie, kiedy zobaczyłeś w drzwiach Ethana ubrudzonego w krwi.
    – Właśnie miałem Cię budzić, ale chyba już nie śpisz.



  • -Po wyglądzie sugeruję, że znalazłeś słoik z dżemem truskawkowym. -zażartował, po czym wstał z kanapy, wziął i założył prędko na plecy swój plecak, a następnie dobył maczety.
    -Dobra, ilu Ścierwiarzy tu idzie?


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    — Żaden nie idzie. Wszystkich się pozbyłem. Zbieraj się, bo za chwilę ruszamy.



  • -Właściwie to już mogę ruszać, nie wiem jak ty. -odparł, po czym po chwili dodał:
    -Żaden z Ścierwiarzy cię nie użarł?


  • Soviet Dust Mistrz Gry

    – Nie, jestem cały. – wielkolud wyszedł z budynku.



  • -Mhm. -a on za wielkoludem.


Log in to reply