Karty postaci


  • Wiek Pary

    Wolisz kontynuowanie starego wątku czy coś świeżego?



  • Stworzę własny pokój.



  • @Lego-Gayoda Oczywiście. Kontynuujemy, tak jak były.


  • Mistrz Gry

    @Pan-Hejter Szczerze, dla mnie to obojętne.
    @Degant321 Spoko.
    @Woj20000 Jasne.


  • Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów Akademia Magów

    @Lego-Gayoda Przeżył ponad stówkę bo kierowany jest nieśmiertelnymi ideami socjalizmu.
    I te nieśmiertelne idee socjalizmu wyjaśniają wszystko. Ale pewnie i tak będę musiał zrobić nową postać.


  • Wiek Pary

    @Lego-Gayoda Ok so… Jeżeli masz pomysł na jakąś nowa interesująca fabułę dla mojej postaci to zacznijmy od początku, a jeżeli ta stara jest twoim zdaniem ciekawsza to kontynuujmy.


  • Mistrz Gry

    @Wladca-Awarow Bingo, towarzyszu
    A do tego nie ma opisu magicznej tarczy


  • Mistrz Gry

    A co do @Pan-Hejter sugeruje soft reboot wątku
    Co byś powiedział na to, żeby zacząć wątek w jego pokoju, zachowując wszystko to co się stało w jego wątku na jeja przed tym jak dotarł do pokoju?


  • Wiek Pary

    Seems ok


  • Mistrz Gry

    👌


  • Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów Akademia Magów

    Imie: Gotard (Jehowa go nienawidzi)
    Nazwisko: Mannerheim
    Rasa: Człowiek
    Wiek: 16 lat
    Charakter: Niezwykle szczery i prawdomówny, jednakże niekiedy jego śmiałość w wyrażaniu własnej opinii przeradza się w złośliwość i krytyczne komentarze. Stara się kierować zdrowym rozsądkiem oraz interesem własnym oraz rodziny, mimo iż jej wola sprawiała trudności w planach młodzieńca. Brzydzi się przyzywaniem i rzeczami związanymi z (tfu)demonami. Posiada żelazną wolę oraz wielką ambicję.
    Historia: Urodził się w zamku Kastelholm, rodowej posiadłości na Wyspach Alandzkich. Dziadkiem jego ojca, Edwarda, był Carl Gustaw Mannerheim, fiński bohater narodowy. Dzięki temu, a chodzi tu o prestiż przodka, młody Gotard mógł swobodnie się rozwijać, jednakże z powodu nadopiekuńczej matki większość dzieciństwa spędził na ojczystych wyspach w otoczeniu rodziny. Pewnego razu, szperając z nudów w zakątkach warownii, znalazł zapiski magiczne swojego prapraprastryja- Juranda z Roavenjargu. Ten, jak się potem okazało, wyklęty członek rodu posiadał niezwykły talent mistyczny. Jednakże zamiast zająć się “zwykłymi” czynnościami czarodziejskimi postanowił on dokonać krucjaty na wszystkich przyzywaczy demonów, nekromantów i innych odszczepieńców. Niestety jego odyseje po Europie, kiedy to wędrował z miasteczka do miasteczka i niczym fanatyk atakował przyzywaczy, zgotowały rodzinie Mannerheimów miano maniaków i kuźni wariatów. Postanowiono go wydziedziczyć, a umiejętności przemiany stały się swego rodzaju dyshonorem u gospodarzy Kastelholmu.
    Gotard, zafascynowany ową historią, rozpoczął studia arkan tejże sztuki. Z powodu młodego wieku, oraz małej treściwości zapisków, jedyne co mógł uczynić to zmienić stan skupienia wody. Postanowił robić na złość matce, za ograniczanie jego horyzontów, zamrażając wodę w rurach, nawet jeżeli miał z tym trudności. Władanie rzeczywistością coraz bardziej go ciekawiło, aż w końcu postanowił się otwarcie zbuntować i okazać swój talent rodzinie. Po kilku dniach z ponurą atmosferą, jaka zapanowała w duszach mu najbliższych, postanowiono zaakceptować plany młodzieńca, mając jednak nadzieję na ich zmianę. W wieku 12 lat Gotard trafił do Akademii, a przysięga z ubiegłych lat nie była tylko dziecięcą fantazją. Postanowił zostać wielkim Mistykiem i zniszczyć wszystkich przyzywaczy oraz zbudować na tym potęgę rodu, spełniając marzenia Juranda z Roavenjargu.
    Umiejętności magiczne:
    Odnawianie - Podstawowe
    Zniszczenie - Podstawowe
    Przyzywanie - Brak
    Iluzja - Podstawowe
    Przemiana - Zaawansowane
    Alchemia - Brak
    Zaklinanie - Brak
    Wyposażenie:
    -kajecik do notatek,
    -wieczne pióro, dosłownie wieczne, bowiem z powodu specjalnego zaklęcia nigdy nie kończy się w nim atrament (prezent od kuzynki),
    -naszynik z herbem rodowym
    Wygląd:
    whitepower


  • Akademia Magów

    Magiczna peleryna Gokarda!


  • Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów Akademia Magów

    Kto lubi czary: Jehowa, czy Szatan?


  • Akademia Magów

    Szatan…


  • Wymiar 1410 Żelazne Koryto Europa Napoleona


  • Mistrz Gry

    @Wladca-Awarow No, dużo lepiej. Akceptuję. Jak zamierasz zacząć rozgrywkę?


  • Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów Akademia Magów

    W sumie nie wiem.
    Masz jakiś pomysł?


  • Mistrz Gry

    Może w jego pokoju, w którym obecnie jest czymś zajętym? Ty byś stworzył temat pokoju, a ja post startowy.


  • Stowarzyszenie Umarłych Bohaterów Akademia Magów

    Dobrze



  • Imię: Sven
    Nazwisko: Wulfsbad
    Rasa: Człowiek
    Wiek: 40 lat
    Charakter: Powierzchownie sprawia wrażenie boleśnie bezpośredniego, miejscami ponurego, prostolinijnego prostaka o raptownym usposobieniu i rubasznym poczuciu humoru, jednak na jego cechy charakteru składają się również silne poczucie obowiązku i wewnętrzny upór wypracowana latami służby w Strażnicy, gotowość do niesienia pomocy czy wielkie przywiązanie do specyficznie pojmowanego poczucia honoru, rozumianego jako gotowość do obrony własnych przekonań czy zdobycie się na akty odwagi w szczytnym celu, nawet jeśli przekraczają cienką granicę między męstwem a idiotyzmem. Jest także konserwatystą o nacjonalistycznych poglądach, niemal obsesyjnie zafascynowanym kulturą nordycką. Względem magicznych istot pokroju mutantów, wampirów czy zjaw odczuwa skrywane uprzedzenie i nieufność, zaś względem demonów - otwarcie wyrażaną nienawiść, przez którą byłby w stanie rzucić rękawicę samemu Xandarowi, nie bacząc na własne zdrowie i życie.
    Historia:
    Początkowo niemal każdemu mogłoby się wydawać, że życie Svena, jedynego syna szwedzkiego policjanta i czarodziejki, upłynie tak, jak większości członków tego typu - na spokojnym dzieciństwie pełnym fascynacji magią, udanej nauce w Akademii, znalezieniu pracy w zawodzie dającym możliwość wykorzystania własnych umiejętności, a w końcu ustatkowanie się i założenie własnej rodziny.
    Na pierwszy rzut oka życie Svena działo się zgodnie z tym “idealnym planem”, kiedy to jako dziecko uważnie zagłębiał się w nauki matki dotyczące magii, zwłaszcza tej związanej z kulturą Wikingów, jak również wtedy, kiedy jako 10-letni chłopiec został wysłany do Akademii, by dalej rozwijał swój wyjątkowy talent. Wszystko się jednak zmieniło, gdy 13-letniego Wulfsbada dotarła straszliwa, wręcz traumatyzująca wieść.
    Jego rodzice zginęli z rąk demona, którego Kult Czarnej Bramy wypuścił w rodzinnym mieście Svena - Sztokholmie, by zasiać terror wśród zwykłych ludzi.
    Zdarzenie to odcisnęło gargantuiczne rany na jego psychice, kształtując jego przyszłe, ponure usposobienie i niczym nieskrępowaną nienawiść do demonów i ich kultystów, ale także ukształtowało jego przyszłość. To właśnie po nim Sven zaczął się radykalizować i interesować ugrupowaniami wywodzącymi się ze szwedzkiej skrajnej prawicy, a nawet tymi ocierającymi się o neonazizm, widząc je jako jedyną siłę zdolną i mającą odwagę wyplenić demony oraz ich wyznawców ze swojej ojczyzny po ewentualnym przejęciu władzy. Koniec końców, po zakończeniu nauki w Akademii, w wieku 17 lat, dołączył do jednego z takich ugrupowań, przez kilka lat udzielając się w nim i biorąc udział w jego zebraniach, samemu doszkalając swoje zdolności magiczne i siłę fizyczną, a także pogłębiając swoje obsesyjne zainteresowanie kulturą nordycką, która była dla niego swoistą ucieczką od własnych rozterek i problemów.
    Wszystko się jednak ponownie zmieniło, gdy jego dotychczasowi towarzysze z prawicowej bojówki zaczęli współpracować Kultem Czarnej Bramy - tym samym, który przyczynił się do śmierci jego rodziców. Czując wściekłość i zawód, początkowo chciał dokonać swojej zemsty, jednak w tym momencie podjął decyzję, którą do dziś uważał za najbardziej rozsądną w swoim życiu. Tą decyzją było udanie się do najbliższej placówki Strażnicy Magicznej i wydanie swoich niedoszłych kolegów władzom. Kiedy dawna bojówka została rozbita, a on sam za współpracę z Policją i Strażnicą otrzymał darowanie kary, sam zaciągnął się do tej drugiej formacji.
    Od tej pory służył w niej przez prawie 18 lat, doczekując się nie tylko szarży dowódcy własnego oddziału, zwanego przez niego samego “Wilkami Odyna” i nawiązującego do nordyckiej kultury w swoich ozdobach, manieryzmach i sposobie walki, ale też niesławnej reputacji narwanego, miejscami okrutnego, acz skutecznego w boju i w trakcie czynności operacyjnych żołnierza, który przez cały okres służby rozbijał komórki i kulty wyznawców demonów, a także wielokrotnie ścierał się z nekromantami skupionymi wokół Skolopendry.
    Teraz zaś sam Sven, w związku z nieudaną i nieudolnie przeprowadzoną misją likwidacji kolejnej komórki Skolopendry i związanego z tym prawie niszczycielskiego dla jego oddziału starcia z Liszem, od ponad miesiąca pełni funkcję ochroniarza w Akademii w ramach swoistej kary i lekcji pokory danej mu przez przełożonych.
    Umiejętności magiczne:
    Odnawianie - Zaawansowane
    Zniszczenie - Wysoce Zaawansowane
    Przyzywanie - Brak
    Iluzja - Brak
    Przemiana - Zaawansowane
    Alchemia - Brak
    Zaklinanie - Brak
    Wyposażenie:
    -wysoce zmodyfikowana i spersonalizowana ciężka zbroja Strażnicy Magicznej, zaklęta na zwiększoną wytrzymałość przeciwko obrażeniom wszelkiego rodzaju

    -hełm-maska stylizowana na czaszkę wilka, zaklęta i zmodyfikowana na możliwość widzenia z kilku spektrach światła widzialnego, głównie noktowizji i termowizji
    -standardowy miecz i zaklęta tarcza, znajdujące się w posiadaniu każdego członka Strażnicy Magicznej
    -pistolet Glock 17 jako broń do ochrony osobistej wraz z amunicją i przyrządami potrzebnymi do jego konserwacji
    -kościane amulety w kształcie run, mające zapewnić mu symboliczne szczęście i ochronę przed tym, co złe
    -podarty notatnik z długopisem, w którym zapisuje sobie imiona tych uczniów, którzy w jego mniemaniu coś przeskrobali i należy ich baczniej obserwować
    -zdjęcie rodzinne, które trzyma złożone na czworo w wewnątrz zbroi, traktowane jako talizman
    Wygląd:


  • Mistrz Gry

    Akceptuję. Jak zaczynasz, mój drogi?



  • Myślę, że korytarz, jadalnia lub któraś z mniej uczęszczanych sal byłaby dobra.


  • Mistrz Gry

    Może robić patrol na sali do przemówień



  • Jasne. W takim razie tam rozpocznę jego wątek.


  • Akademia Magów

    ~ Imię ~

    Seollia

    ~ Nazwisko ~

    Nie pamięta.

    ~ Rasa ~

    Mutant

    ~ Wiek ~

    17 lat fizycznie, 94 lata licząc hibernację

    ~ Charakter ~

    W grze.

    ~ Historia ~

    Rok 1942, japońska armada otrzymuje druzgocący cios pod Midway, zaś armie lądowe nieprzerwanie grzęzną w beznadziejnej wojnie z Chińczykami. Rosnące problemy militarne wymuszają szukania alternatyw wszędzie gdzie się da i takowej upatrywano w owianej mroczną sławą Jednostce 731. Od momentu założenia prowadzono tam masę bestialskich procederów “w imię nauki” ale tym razem zdecydowano się na wyjątkowo odważny krok -wpierw przetestowano tam wszczepianie szczątków różnych organizmów do krwi oraz zaszywanie fragmentów zwierząt i roślin w jamie brzusznej. Ale to nie wystarczało.
    “Naukowcy” postanowili wykorzystać tajemniczego wirusa do zmutowania porostów a następie wszycia ich pod skórę wyselekcjonowanej partii obiektów testowych. Planowano prowadzić długotrwałą obserwację połączoną z okresowymi testami jednakże coś poszło nie tak bo bardzo szybko wszyscy zainfekowani przestali okazywać jakiekolwiek oznaki życia także zostali przeznaczeni do utylizacji. Kilka ciał poszło na wiwisekcję, los reszty miała przypieczętować benzyna i ogień ale jedno truchło się zawieruszyło. Jako że przypomniano sobie o nim już po pozbyciu się reszty to by oszczędzić sobie kłopotu Japończycy po prostu wrzucili je do wykopanego gdzieś na skraju głębokiego dołu pierwotnie przeznaczonego dla innej partii Kłód.

    Siedemdziesiąt siedem lat później, nieopodal aglomeracji Harbin wśród ludzi rozniosła się plotka odnośnie niespotykanej rośliny o nadnaturalnych właściwościach. Masa filmików przedstawiających kępkę porostów zupełnie niereagujących z podłożonym ogniem wzbudziła ciekawość podobnie jak fakt, że formacja roślinna przybrała kształt leżącego ludzkiego ciała. Zamieszanie wokół tego okazało się tak duże, iż sprawę przejęła policja i szybko padła decyzja o próbie kopania w poszukiwaniu rozwiązania. Jednakże pojawił się problem - żadne narzędzie ani pojazd nie mógł przebić się przez warstwę porostów. A to było już naprawdę dziwne dlatego do akcji wkroczyła dotychczas biernie przyglądająca się sprawie organizacja magiczna. Wtedy poszło jak spłatka - miejsce rozkopano odnajdując ku zdziwieniu wszystkich doskonale zachowane ciało młodej dziewczyny jednakże mocno zmutowane. Na pierwszy rzut oka i badań lekarskich to był po prostu trup. Niewytłumaczalnym był dla cywilnych medyków brak jakiegokolwiek oznaku rozkładu ale do tego że nie ma w nim życia nie mieli żadnych wątpliwości. Co innego wtajemniczeni magowie. Dlatego też w największej tajemnicy ciało przetransportowano do placówki jednej z organizacji magicznych dla dalszych badań.

    ~ Umiejętności rasowe ~

    • Widzenie w spektrum podczerwieni (zmutowana prawa gałka oczna).
    • Bardzo wysoka tolerancja na przeciążenia (Rete mirabile).
    • Pojkilohydryczność (zdolność hibernacji w warunkach braku wody).
    • Wysoka odporność na promieniowanie ultrafioletowe.
    • Zwiększona sprawność motoryczna i zwinność.

    ~ Inne specyfikacje~

    • Amnezja
    • Instynktowna znajomość języka koreańskiego i japońskiego (Co sugeruje, że była/jest Koreanką)

    ~ Umiejętności magiczne ~

    Jeszcze żadne.

    • Odnawianie - 0
    • Zniszczenie - 0
    • Przyzywanie -0
    • Iluzja - 0
    • Przemiana - 0
    • Alchemia - 0
    • Zaklinanie - 0
    ~ Wyposażenie ~

    Goła i w sumie na pewno nie wesoła.

    ~ Wygląd ~

    Seollia

    Seollia fizycznie przypomina człowieka jednakże mutacja genów przez zawirusowane porosty przyczyniła się do wyjątkowych zmian w niektórych zakresach zewnętrznego wyglądu. Najbardziej dostrzegalna jest oczywiście obecność czarnej warstwy płechy zastępującej naskórek i zakorzenionej bezpośrednio w mięśniach prawej części twarzy (okrężny oka, skroniowy oraz żwacz), pochyłych, mięśniu piersiowym większym, naramiennym, czworobocznym a także dźwigaczu łopatki. Sama narośl prezentuje się dosyć szpetnie i jest szorstka w dotyku.

    Drugą istotną zmianą jest wynikający z opisanej wcześniej warstwy płechy jest brak typowego prawego oka. Zamiast tego zarośnięta gałka oczna zmutowała w organ wyłapujący wyłącznie spektrum podczerwieni i w intuicyjny sposób z pomocą mózgu nakładająca go w razie potrzeby na obraz “naturalnego” narzadu wzroku. Oko te ma wygląd różowej kuli emanującej bladym światłem przebijającym się przez obecne w tym miejscu szpary narośli.

    Ostatnią cechą zewnętrzną na jaką wpływ miała mutacja to rozmiar i waga. W porównaniu do człowieka Seollia ma stosunkowo niski wzrost (160 centrymetrów) i drobną posturę ciała ważąc zaledwie 50 kilogramów.

    Mutantka posiada również cechę niedostrzegalną gołym okiem wynikającą z mutacji. Jest to wykształcona w potylicy “Rete mirabile” czyli tętnica rozszerzającą się w gąszcz małych naczynek włosowatych jakie z powrotem łączą się w jedną żyłę. Jej główną fukcją jest regulacja ciśnienia i przepływu krwi przez co dziewczyna znacznie lepiej niż człowiek znosi efekty przeciążeń.


  • Akademia Magów

    TWARDOWSKI FURRY

    BOTTOM TEXT

    Imię: Jan
    Nazwisko: Twardowski
    Rasa: Khajii/Chochlik
    Wiek:
    -Z uśpieniem ma 500 wiosen
    -Wiosen przeżytych bez uśpienia - 30
    Charakter: Jest zawadiacki i kobieciarzem. Zachowuje się często arogancko i bywa gniewny i mściwy. Wyjątkiem są kobiety i księża katoliccy. Pała niechęcią do osób pochodzenia Niemieckiego, Rosyjskiego oraz tak samo jest nienawistny wobec Altmerów jak oni wobec jego rasy. Wypowiada się o Litwinach pozytywnie. Jest także trochę do tyłu z obecnymi wydarzeniami i dopiero się uczy o tym co się działo pod jego “nieobecność”. Często wyraża się staropolskimi wyrażeniami mimo, że potrafi w miarę w nowo-polski. Nie przepada za Angielskim i woli używać łaciny. Mimo swoich wad to generalnie jest dobrym, sprawiedliwym i porządnym chłopem co trochę bardziej lubi kobiety.
    Historia: Wiele wieków temu w Krakowie żył pewien khajiit-szlachcic. Nie był prześladowany ze względu na swój wygląd gdyż Rzeczpospolita była krajem tolerancyjnym… Chyba, że byłeś szlachtą zagrodową bądź chłopem. Nazywał się ów Khajit - Jan Twardowski. Był on khajiitem wykształconym, kochał księgi, kochał naukę. Interesowała go magia i alchemia, jednak po wielu latach badań uznał, iż czary nie są możliwe bez udziału sił nadprzyrodzonych. Odnalazł więc Twardowski w swoich księgozbiorach tomy traktujące o przywoływaniu diabłów i zastosował znajdujące się w nich wskazówki. Po odprawieniu rytuałów świece w komnacie w której przebywał uczony przygasły, a oczom Twardowskiego ukazał się wysoki, szczupły i ubrany na czarno diabeł. Na głowie miał małe czarne różki, palce rąk zakończone ostrymi szponami, kopyta zamiast stóp i kosmaty ogon wiszący z tyłu. Czart spojrzał na człowieka i uśmiechnął się przebiegle odsłaniając swoje ostre zęby. Odczytał myśli uczonego i wiedział, że zyskał właśnie kolejną duszyczkę do swoich piekielnych kotłów. Zapytał więc:

    - Czym mogę służyć panie Twardowski?

    Twardowski opowiedział krótko o swoich badaniach nad magią i pragnieniu czynienia prawdziwych czarów. Czart zapewnił, iż marzenia człowieka już niedługo się spełnią. Wystarczy tylko podpisać piekielny cyrograf na mocy którego Twardowski miał oddać swoją duszę czartowi. Szlachcic przejrzał zamiary biesa i tak rzekł;

    - Oferta twoja diable jest wielce szczodra. Pozwól, że skrócę twoje oczekiwania na moją dusze i dodam do cyrografu zapis, iż będziesz mógł mnie zabrać jak tylko zjawię się w Rzymie. Długo nie będziesz czekał, bo za kilka tygodni planuję odbyć pielgrzymkę do tego miasta.

    Demon wielce się ucieszył z dodatkowego zapisu i z tego, że już niedługo zdobędzie nową duszę. Nie wiedział jednak, że Twardowski wcale nie ma zamiaru odwiedzania Rzymu. Chwilę później cyrograf został podpisany przez obie strony. Diabeł miał służyć khajitowi w czynieniu każdej magii jaką ten tylko sobie wyduma. Zacierał ręce bo zadanie powinno być niezwykle proste i przyjemne. Dusze ludzkie są przecież krnąbrne, chciwe i złe, a szlachcic na pewno wykorzysta diabelską magię do niecnych celów. Twardowski z nowymi mocami ruszył w podróż po Rzeczpospolitej. Magią stworzył ogromnego koguta, którego dosiadał jak rumaka i odwiedzał polskie wioski i miasta. Jakież było zdziwienie diabła kiedy czarownik zaczął używać diabelskich mocy do czynienia dobra. Mistrz w magiczny sposób ludzi leczył, zwierzęta uzdrawiał. Raz nawet zjawy z domu burmistrza Bydgoszczy przepędził, a samego włodarza cudownie odmłodził. Rosły więc bogactwo i sława Twardowskiego w Rzeczypospolitej. Pewnego dnia sam król Zygmunt August wezwał go do siebie i poprosił go o pomoc w przywołaniu ducha zmarłej królowej. Czarnoksiężnik oczywiście zadaniu podołał przywołując obraz kobiety na jednym z pałacowych luster, czym ogromną łaskę u króla uzyskał. Złościł się diabeł bo minęły już nie tylko tygodnie od dnia podpisania umowy, ale i miesiące, i lata. Twardowski zaś, ani myślał do Rzymu się udać. Myślał więc czart i myślał, aż wpadł na pomysł. Przemienił się w chłopa i przyszedł do Twardowskiego z prośbą o pomoc w uzdrowieniu niby to chorej matki. Czarnoksiężnik oczywiście zgodził się pójść z wieśniakiem do pobliskiej gospody, gdzie miała leżeć chora kobieta. Kiedy tylko przekroczyli próg karczmy diabeł przybrał swoją prawdziwą postać, zaczął się głośno śmiać i rzekł:

    - Mam Cię teraz panie Twardowski. Dusza twa do mnie należy. Warunków umowy w końcuś dotrzymał. Karczma ta Rzym się nazywa!

    Czarnoksiężnik zbladł i zaczął przeklinać swoją nieuwagę. Jednak działać trzeba szybko, bo diabeł już go porwał w górę i wysoko nad ziemią do piekła niesie.Sprawa poważna, z diabłem nie ma już żartów, postanowił więc Twardowski modlitwę do Matki Świętej odmówić przeplataną razem z czarami białej magii, które demony miały odpędzić. Już po pierwszych słowach czart widocznie osłabł. Kiedy modlitwa bądź ostatni czar dobiegała końca diabeł cierpiał już takie katusze, że krzyknął i upuścił swoją zdobycz, a potem do piekła uciekł. Nie wiadomo do dziś co wypędziło złego ducha.

    Tak się stało, że w tym momencie akurat przelatywali nad magicznym kręgiem na wyspie Sachalin, który zniewolił Twardowskiego prawie, że po wsze czasy gdyby nie to, że w obecnym roku pańskim grupa magów-archeologów odnalazła go gdy pobliscy wieśniacy zgłosili wzmożoną aktywność magii w swoim pobliskim rejonie. Dotarli do ruin budowli na wzór świątyni, która nie była strzeżona zaklęciami, ale była złupiona. Nie ostał się żaden wartościowy po za jednym. Magicznym kręgiem, w którym znajdowała się rzeźba przedstawiającego Chochlika ubranego w strój magnacki. Na posadce kręgu był wyrysowany księżyc a krąg otaczała bariera założona przez niedoświadczonego maga, który najprawdopodobniej się przestraszył kiedy z nieba spadł szlachcic. Magowie odkryli także, że wśród posągu wyrósł mały kult, który jednak wymarł i został zniszczony. Badania nad nim trwają dalej. Magowie w ostatnim ruchu uwolnili Khajita, który był wyraźnie im wdzięczny. Ale żeby usłyszeć jego podziękowania musieli wezwać Polskiego maga, który i tak miał problem by się z nim porozumieć gdyż mówił tak archaicznie, że prawie nie do zrozumienia dla obecnych ludzi. Twardowski został przetransportowany do Akademii w celu kolejnych badań na temat przywoływań demonów i innych piekielnych czartów.
    Umiejętności magiczne:
    Odnawianie - Podstawowe
    Zniszczenie - Zaawansowane
    Przyzywanie - Arcymistrzowskie
    Iluzja - Mistrzowskie
    Przemiana - Brak
    Alchemia - Wysoce Zaawansowane
    Zaklinanie - Brak
    Wyposażenie:
    -Różaniec katolicki oraz modlitewnik także katolicki
    -Szabla Szlachecka, która zachowała się w fantastycznym stanie przez zaklęcie, które wywarło wpływ także na dobytek Twardowskiego
    -Długie bogato zdobione szaty Magnackie Z kutasami na wierzchu
    -Sakiewka z niestety przestarzałym pieniądzem, który jest bezużyteczny
    -Posiada także fajkę oraz tytoń do niej.
    -Jedno jeno pudełko tabaki
    Wygląd


  • Akademia Magów

    Haaaalooo


  • Akademia Magów

    ąąąąąąą


  • Elarid

    This post is deleted!

Log in to reply