[Powierzchnia] Osiedle Piastów


  • Elarid

    - Dlatego mówię, że cię obudzę, gdy będziesz mnie zmieniać. - burknął takim tonem, który powinien uciąć dyskusję. Nie żeby sam nie był zmęczony czy coś, ale zwyczajnie wolał mieć rękę na pulsie, jeśli nie przez całą noc, to chociaż jej część.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Dzieciożerca [T-0(Dzień 0)]

    Chłystek przez chwilę milczał, jakby zastanawiając się i chcąc coś powiedzieć. Najwyraźniej zależało mu na tej warcie, ale finalnie odpuścił.
    — To do później, szefie. — I odszedł wgłąb mieszkania.


  • Elarid

    Skoro to miał już z głowy, to pozostało mu czekać z naładowaną kuszą wycelowaną prosto w wejście, co też zrobił. Pozwolił myślom swobodnie płynąć, a głosom w głowie się sprzeczać, gdy sam pozostawał czujny, uważnie nasłuchując i obserwując, aby jakiś Łazik czy inny Rdzawy nie wpadł tu przypadkiem i nie poderżnął wszystkim gardeł we śnie.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Anatol zdjął tunikę, którą otrzymał od Popiela, i założył swoje normalne ubrania, oprócz maski, której na ten moment nie potrzebował. Wyjrzał przez okno (bądź cokolwiek, co pozwalało mu wyjrzeć na zewnątrz), aby sprawdzić, co się dzieje na zewnątrz.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T -3 (Wydarzenie)]

    Był wysoko. Na tyle wysoko, by od krótkiego spojrzenia za okno poczuć, jak nogi miękną i wiotczeją pod nim. Znajdował się w mieszkaniu na samym szczycie kilkunastopoziomowego budynku. Jeszcze z czasów kariery Łazika pamiętał, jak złą sławą cieszyły się wysoko położone piętra: Gniazda uskrzydlonych mutantów, zarywające się podłogi, głosy i halucynacje…

    Jednak tym krótkim zerknięciem zdążył zauważyć, że na zewnątrz siąpił niemrawy deszcz i dął lekki wiatr.

    Gdy ogłuszające wrażenie wysokości wciąż nie chciało opuścić jego głowy, usłyszał dobiegające z korytarza, ledwo słyszalne kroki, ni to ludzkie, ni to zwierzęce, ni to zmutowane. Ciche pacnięcia na spękanym betonie jednak na pewno musiały do kogoś (lub czegoś) należeć.

    Dzieciożerca [T-9(Wydarzenie)]

    // Rzucałem kostką, wyrzuciła przyspanie Dzieciożercy. Uważam, że to uczciwe rozwiązanie, szczególnie biorąc pod uwagę kompanów gotowych do uratowania dupy szefa. //

    Choć Dzieciożerca pozostawał w pełnym skupieniu przez pierwszy kwadrans, tak z czasem osłabione ciało zaczynało brać nad nim górę. Jego głowa opadła, przytulając się do ściany, zaś mięśnie, zmęczone całym dniem na chodzie, wreszcie odetchnęły z ulgą i mimowolnie rozluźniły się. Nawet nie zauważył, gdy wraz z głosami plotkującymi w głębi jego czaszki, osunął się w kajdany snu.

    — Szefie?

    Wśród szeptów i półsłów powierzchniowej nocy Dzieciożerca rozpoznał głos Chłystka, przebijający zasłonę niemalże zupełnego, smolistego mroku.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    - Kurwa, co to może być? - pomyślał zdenerwowany i rozpoczął poszukiwania swojego rewolweru. Cokolwiek (bądź ktokolwiek) szło w jego stronę, może nie być przyjazne, przez co Misjonarz chciał być na to przygotowany. Niemalże natychmiastowo przeszły go ciarki.
    - Czy to jest kolejna próba, na którą wystawia mnie Bóg?


  • Elarid

    //Jakbyś mi go zabił to też bym nie płakał, to postać, co do której zdaję się na ciebie, nie mam wielkich planów na jej rozwój, jak w przypadku Szczurołapa, ma po prostu odwalać bandycki szajs i dobrze się przy tym bawić, więc spoko.//
    Pierwszym odruchem było zignorowanie go i przerzucenie się na drugi bok, aby spać dalej. Bandyci nie pracowali jak górnicy w Metrze, nie musieli wstawać o określonej porze na swoją zmianę. Ale nim do końca ta myśl wybrzmiała w jego czaszce, inny głos wydarł się donośnie, że nie jest przecież w swoim wygodnym, jak na realia, łóżku w kryjówce, ale w dopiero co zajętej bazie łazików. Bazie, którą ci mogli chcieć odzyskać. Której miał pilnować. A zamiast tego zasnął. Dlatego zamiast odpowiadać poderwał się na równe nogi i uniósł broń, gotowy do walki z wchodzącymi do środka napastnikami.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T -3 (Wydarzenie)]

    Szybko odnalazł rewolwer. Popiel musiał wyciągnąć z bębna wszystkie pociski, bo te leżały obok w kilku schludnych, równych rzędach. Przez to zdążył załadować tylko trzy, ale już to znacznie wyrównywało jego szanse w starciu z tym, co zbliżało się do pomieszczenia, czymkolwiek było. Pac, pac, pac. Kroki zbliżały się, już tylko chwila, jedna sekunda, a ich właściciel wychynie zza framugi.

    Dzieciożerca [T-9(Wydarzenie)]

    // Zanotuję to sobie. //

    — Spokój wodza szefie, nic się nie dzieje. — Chłystek szepnął, dłonią wskazując przywódcy, by poruszał się nieco mniej gwałtownie. — Tutaj go nie ma, ale nie chcę go spłoszyć. Chodzi o to, że kolesia widziałem na dole. Chyba Łazik, próbował uruchomić latarkę, wydaje się zupełnie zgubiony. Musiał zabłądzić, jest sam. I nie wiem jak dla szefa… Ale wydaje mi się, że jest to całkiem przyjemna okazja na uroczy wypad w dwójkę, tam i z powrotem na górę. Co szef na to?


  • Elarid

    - Albo okazja na wpierdolenie się w uroczą pułapkę. - odparł, mniej entuzjastycznie nastawiony do tego wszystkiego. - Powiedz dokładnie, co widziałeś.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Im bliżej Misjonarz słyszał kroki, tym bardziej nerwowy się stawał. Fakt, że mógł załadować jedynie trzy pociski nie pomagał. Zdesperowany Anatol oddalił się jak najdalej mógł od drzwi, a gdy to już zrobił, wycelował w drzwi.

    Nieważne, czy osoba otwierająca drzwi miałaby być przyjacielem czy wrogiem, Misjonarz w momencie, gdy drzwi się otworzą wystrzeli z rewolweru. Wolał jak najszybciej pozbyć się potencjalnego zagrożenia aniżeli zaryzykować zgon. Przynajmniej tak uważał, będąc pod wpływem stresu.

    Pomiot Szatana zginie od moich kul aniżeli ja z jego plugawych łap.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Dzieciożerca [T-9 (Wydarzenie)

    — No mówię. — Chłystek przysiadł obok szefa, układając się w wygodniejszej pozycji. — Na dole kręci się jakiś ziomek. Obchodzi blok dookoła, słyszałem, jak klnął pod nosem. Nie potrafi znaleźć wejścia, dlatego chodzi jak głupi. Musiała wysiąść mu latareczka. — Dzieciożerca dostrzegł w mroku, jak usta najmłodszego członka bandy wykrzywiają się w złowróżbnym uśmiechu, odsłaniając żółte zęby. — Kręci i kręci korbką, ale co najwyżej raz na jakiś czas pierdnie światełkiem takim, że palce mu oświeci. No, to też lepiej dla nas, bo widziałem, że ma puste ręce, ale spory plecak. Pewnie ten ziomek to jakiś zbieg, co pierwszy raz na powierzchni jest albo szafarz z Kościelnej, który zgubił obstawę. Za takiego byśmy zgarnęli od Proboszcza krocie, szefie. — Jego oczy błysnęły zajadle. — Zejdziemy, poczekamy aż podejdzie do tej dziury, którą Glizdek wyniuchał, tam go powalimy i zaciągniemy do środka, żeby zobaczyć czy jest coś warty. Szybka akcja, szefie, a chłopaki rano będą mieli niespodziankę. No i nie spieprzą nam tego, bo pewnie Księciunio też się obudzi z łaski swojej i zacznie wrzeszczeć o wybawieniu, jeszcze go nam odgoni.

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T-3 (Wydarzenie)]

    Drzwi otworzyły się, a zza ich powierzchni wychynęła ręka. Misjonarz pociągnął za spust, strzał huknął. Drzazgi wraz z kurzem rozniosły się po pomieszczeniu, na ścianę chlapnęła krew.

    — …S-sę-sędzio Boży? — Z framugi dobiegł słaby, przerażony, a przede wszystkim znajomy głos.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Dobrą wiadomością dla Misjonarza było to, że udało mu się trafić, co potwierdzała krew, która została rozbryzgana na ścianie. Tylko zasadniczym pytaniem jest to, co trafiła kula? Chyba, że…

    Kurwa.

    Taka w zasadzie myśl przemknęła Anatolowi, gdy usłyszał głos Popiela. Co prawda wiedział, jakie podejmuje ryzyko swoją taktyką, lecz nie spodziewał się tego, że istota, a raczej w tym przypadku osoba, którą postrzelił, jeszcze niedawno uratowała go od prawdopodobnie pewnej śmierci. Wciąż nie opuścił rewolweru, a przynajmniej nie do momentu, kiedy dotarł do drzwi. Po chwili spojrzał na swojego wybawcę, którego najprawdopodobniej trafił.

    - Popiel, cholera, mogłeś zostawić jakąś informację, że wychodzisz z budynku. - odparł nerwowo. - Przy okazji wybacz mi za to, że Cię postrzeliłem, ale nie chciałem ryzykować tego, że coś bądź ktoś tu wejdzie i zabije mnie pierwszego. Liczę na to, że rozumiesz moje rozumowanie w kwestii tego incydentu.


  • Elarid

    Parsknął cicho śmiechem na wzmiankę o Księciuniu, ale szybko się uspokoił. Ba, zdał sobie sprawę z czegoś, co do tej pory mu umykało. Nie był pewien, dlaczego nie zauważył tego wcześniej, ale teraz jak nigdy dostrzegał, że ten młody bandzior i degenerat przypomina mu jego samego, stając się z bliskiej definicji kimś, kogo mógłby uznać może i nie za przybranego syna, ale dziedzica jego przestępczego imperium. O ile zbuduje jakieś imperium, w co wątpił. Tak czy siak, plan wyglądałby zupełnie tak, jakby sam Dzieciożerca go ułożył, choć on sam byłby bardziej skory do zabicia pechowca na miejscu.
    - Niech będzie. Bierz sprzęt i idź, tylko cicho. - mruknął, samemu zabierając swoją broń.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T-3 (Wydarzenie)]

    To, co znalazł za drzwiami, zdecydowanie rozmijało się z jego wyobrażeniami. Na całe szczęście.

    Rzeczywiście, stał tam Popiel. Pomimo marcowego chłodu, jaki panował w budynku, był zupełnie nagusieńki, jedynym co nosił na swoim kościotrupim, zapadłym ciele był przewieszony przez ramię łuk i kołczan, mający swoje miejsce odpowiednio na drugim ramieniu.

    Tym, czego Misjonarz nie widział, była jakakolwiek rana, którą mogłaby wejść kula. Więc co, na miłość boską, tak obficie chlapnęło krwią na ścianę? Anatol przeniósł wzrok na dłoń towarzysza. Zwisało z niej pełne naręcze wielkich, tłustych szczurów. Wszystkie były martwe, widział ich podkulone łapy. Tylko w jednym ziała ogromna, ociekająca posoką dziura. Tutaj trafił pocisk.

    — C-c-co? Co? — Popiel spojrzał na Misjonarza, zupełnie skonfundowany i wystraszony. Skóra na jego twarzy zbladła tak bardzo, że zimowe śniegi mogły czuć się zazdrosne o jej biel.

    Dzieciożerca [T-9 (Wydarzenie)

    — Się wie, szefie. — Skinął mu głową w ciemności i prędko poderwał się na nogi.

    Oboje w ciszy opuścili mieszkanie, nie budząc nikogo. Jedynie Glizdek zawęszył nosem, ale równie dobrze mógł, jak to ślepa żmija, po prostu czyścić nozdrza, na których polegał.

    Rurą ostrożnie zsunęli się w dół, a stamtąd klatką schodową na parter. Mieli okazję już wcześniej poznać budynek, więc odszukanie ukrytego przejścia na zewnątrz nie było problemem. Z jego wylotu bił nocny chłód.

    Chłystek przykucnął przy nim, uważnie nasłuchując tego, co działo się po drugiej stronie. W pierwszych minutach słychać było jedynie stuk deszczu i trzeszczące z bólem fasady bloku oraz okolicznych budynków. Na zewnątrz musiało siąpić. Potem jednak dosłyszeli nowe dźwięki: najpierw zbliżające się, niepewne kroki, później przytłumione przekleństwa, aż w końcu narastające rzężenie prądownicy latarki, którą ktoś zgodnie z słowami Chłystka starał się uruchomić.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    - Yyy, nieważne. - odpowiedział nieco zmieszany Popielowi, widząc, iż ten nie jest ranny, a zamiast tego trafił w szczury. Dobrze, że nie trafił najprawdopodobniej przyszłego towarzysza podróży, natomiast nie wiedział, po co Popiel wziął ze sobą szczury. Czy to miał być ich… posiłek?
    - Powiedz mi, po co Ci były te szczury? - zapytał Popiela, wskazując na martwe szczury.


  • Elarid

    Choć okazja była idealna, aby zabić go na miejscu, to rzeczywiście żywy mógł mieć większą wartość, a jeśli nie, błąd zawsze można naprawić i przy okazji mieć trochę rozrywki. Dlatego przygotował swoją broń, cicho polecając Chłystkowi, aby ten go ubezpieczał, a sam przygotował się do szybkiego ataku na przeciwnika, gdy tylko nadarzy się okazja.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T-3 (Wydarzenie)]

    — Je-je-jedzenie, Misjonarzu. — Popiel wyszczerzył niepewnie usta pełne żółtych zębów podzielonych pustkami. Uniósł szczury wyżej, przed oczy Anatola. — B-będą do je-jedzenia.

    Dzieciożerca [T-9 (Wydarzenie)]

    Chłystek przyjął polecenie niemym skinięciem głowy i wraz z Dzieciożercą wyczekiwał na ten moment, który nadszedł, gdy słabe światło latarki rozbłysnęło na krótką sekundę dokładnie na przeciw wylotu rury, w odległości czterech-pięciu metrów od niego, w towarzystwie widocznie zdezorientowanej osoby i jej panicznych mruknięć.


  • Elarid

    //Niezbyt rozumiem w jakiej teraz jestem sytuacji, więc możesz mi to trochę wyraźniej opisać?//


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    //
    horny
    //


  • Elarid

    //A on wlazł do tego przejścia już czy jeszcze nie?//


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    // Jeszcze nie, nawet nie ogarnął jego istnienia. //


  • Elarid

    Mogliby się tylko niepotrzebnie narazić, usiłując wyjść i go zaatakować. Zamiast tego spróbował trącić jakieś kamienie czy w inny sposób wydać różne dźwięki, które naprowadziłyby mężczyznę na przejście, gdzie zdzielenie go w łeb będzie o wiele łatwiejsze.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    Dzieciożerca [T-9 (Wydarzenie)]

    Fortel musiał paść na podatny grunt. Zagubiony podróżnik zamilkł, zwracając swą czujność ku otworowi ziejącemu między zalegającymi u stóp bloku kawałami betonowych płyt i gruzu. Postawił jeden, potem i drugi, niepewny krok, po czym zatrzymał się, nasłuchując. Teraz od przejścia dzieliło go półtora metra, góra dwa. Chłystek ustawił się zaraz za hersztem.


  • Metro 2035 Mistrz Gry

    This post is deleted!

  • Elarid

    Powtórzył cały proces kilka razy, licząc na to, że ciekawość zaprowadzi go jeszcze dalej.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Czyli jednak jego przypuszczenia się potwierdziły. Zdecydowanie wolałby coś… bardziej luksusowego, ale obecne czasy sprawiły, że aby przetrwać, należy czasem zmusić się do zjedzenia szczurów, nawet jeśli nie są one w miarę strawne.
    - No dobrze. Czy zamierzasz jakoś te szczury przyrządzić, czy mamy je jeść na surowo? - zapytał Popiela.


Log in to reply