Tajne spotkanie Wierzbicki-Skawiński-Stalin.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Wszyscy zainteresowani mają jak najszybciej udać się na dywanik do Moskwy.


  • Zorze Onaliah

    Mikołaj Wierzbicki czekał spokojnie na wezwanie. Był zaznajomiony bardzo dobrze z etyką pracy wodza i nie zamierzał mu jej przerywać przedwcześnie. Był co prawda poirytowany, iż na spotkaniu ma przybyć Skawiński, ale nic nie mógł na to zrobić. Zapalił więc papierosa i czekał aż wybije godzina, w której zbrodniarz osądza swoich zbrodniarzy, mając nadzieje, że ten pojedynek zostanie rozegrany na jego korzyść.



  • Józef Skawiński Spokojnie palił papierosa. Wiedział że wódz będzie raczej milszy dla Wierzbickiego ale może się mu uda z tego wykaraskać. Sądzi że się uda. Znał charakter wodza i jego etykę pracy. Będzie to ciężki dzień…


  • Zorze Onaliah

    Wyrzuca opałek po papierosie oraz go depcze. Patrzy czy przypadkiem Skawiński nie jest w jego odległości. Wolałby nie wejść z nim w konfrontację. Przynajmniej nie w tym momencie.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    - Wejść! - usłyszeli zza drzwi krótkie polecenie.


  • Zorze Onaliah

    Wchodzi oraz sprawdza czy nie ma tu przypadkiem Towarzysza Berii.



  • Spokojnie wszedł rzucając niedopałek papierosa pod but i go depcząc. Spojrzał na swego przeciwnika


  • Zorze Onaliah

    -Skawiński.-odparł chłodno.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Za biurkiem siedział tylko Stalin w towarzystwie Mołotowa.
    -No, witajcie towarzysze. przywitał się łagodnie - Powiedzcie mi… co wy robicie?



  • -ostatnio staram się zwalczać reakcję w kraju kiedy Czechosłowacja uderzyła na moje posterunki i rozpoczęła inwazję wzorem niemiec w 1939 czyli bez wypowiedzenia wojny.


  • Zorze Onaliah

    -Towarzyszu Stalinie-odzywa się. -Dobrze Towarzysza widzieć. Powiem więc dokładnie co robimy. Polacy ponownie weszli sobie z butem na tereny czeskie więc postanowiliśmy pokazać im że takie działania nie kończą się tak jak z Niemcami w 1938. Co prawda nasze działania były przesadnie agresywne, i należy się nam za to potępienie lecz cel uświęcił środki kiedy w znaleźliśmy coś niepokojącego.-Z swojego płaszcza wyciąga teczkę oraz pokazuje swoją skrzynkę.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    -Ah tak. Niepokojącego? Pokażcie mi to. - pokiwał głową Stalin


  • Zorze Onaliah

    Podszedł do Towarzysza Stalina oraz otworzył mu kopertę. -Zdjęcia te oraz dokumenty pochodzą z naszego rekonesansu na trójstyku w mieście Bogatynia. Proszę je samemu przejrzeć gdyż nawet ja nie wierzę co tam widziałem, oczywiście mamy drugi materiał dowodowy w skrzynce.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Stalin przegląda te “dowody”, co widzi? @Rozsierdzone-Czako


  • Zorze Onaliah

    Dowody pokazują zdjęcia broni z zachodnim oznakowaniem w magazynach Polski Ludowej. Wśród nich duża ilość karabinów M1 Garand, Browningów, Springfieldów, a także amerykańskie granaty ręczne. Dodatkowo znajdują się tam raport z przesłuchania (z dołączonym dyktafonem) amerykańskiego szpiega, który chciał uciec z kraju.

    W wyniku intesywnego przesłuchiwania więźnia, szpieg przyznał się do bycia pośrednikiem między Waszyngtonem a Warszawą w sprawie zakupy broni w zamian za informację w zamian za informację na temat rozmieszczenia radzieckich baz wojskowych, lotnisk i pocisków balistycznych.


  • Zorze Onaliah

    /dobra poprawiłem



  • -co? To jest czysty kłam! Polska Rzeczpospolita ludowa nie podpisywała żadnej umowy z USA! może to pan prześledzić wysyłając szpiegów do Zachodniej polski! Jaki bym miał cel w robieniu tego? Żaden. Ostatnio to ja nawet rozstrzelałem AKowców! Takie dostawy by nie przeszły niezauważenie- zauważył spokojnie się broniący Skawiński. Był nerwowy wewnątrz ale grał zimnego


  • Zorze Onaliah

    I tutaj przychodzi dowód ostateczny.-stwierdza Wierzbicki. położył on skrzynkę na stół wodza od powoli otwierał ten sejf całkiem powoli. otwierając skrzynkę wyciąga kolejne dokumenty tym razem w teczce na której znajduje się pieczątka “Tajne” w języku polskim.
    -Włożyłem również tłumaczenie w języku rosyjskim dla Towarzysza.

    Dokument ten był cudowny dzieckiem czechosłowackiego wywiadu. Udało się w nim sfałszować pismo samego Skawińskiego na zaskakująco wysokim poziomie. Jest tam napisane iż Skawiński chciał aby jego pertraktacje z Zachodem zostały utajnione oraz opisał tam potrzebę zakrycia “mostu praskiego”. Według komentarza dopisanego do tego fragmentu. Most Praski miał być linią przemytniczą broni z okupowanej Austrii przez kraj Czechosłowacki do Polski.

    // znowu kurna się pomyliłem przepraszam


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    -Zaiste interesujące, towarzyszu Wierzbicki… Interesujące - mówił Stalin oglądając dokładnie każdy z dowodów razem z Mołotowem - Towarzyszu Skawiński, godzi się to tak?



  • - towarzyszu Stalinie, to jest stos kłamstw, a ja mam coś na towarzysza Wierzbickiego który tutaj pokazał jak bardzo kłamliwy jest- wyjął z walizki jaką posiadał zdjęcia spreparowanych dokumentów ukazujących ,czeskie przygotowania do zdrady" czyli dokumenty insynujące że Czechosłowacja kupuje sprzęt od zachodu, inwazja na Polskę jest początkiem wielkiego planu wedle nich w którym Czechosłowacja wejdzie do NATO.
    -i czy się godzi? Nie, oczywiście że nie ale ja przysięgam że Polska nie kupowała nic od zachodu! Może pan zapytać radzieckich agentów w Polsce! Takie są fakty że czeski wywiad spreparował te pisma. wedle mojej wiedzy Czesi próbują towarzysza stalina okłamać dokładnie teraz. Bo ja nic nie podpisywałem o takiej treści! Jestem oburzony tą podróbką która może ukazuje dobrze mój charakter pisma ale prawą ręką! A ja dokumenty rządowe podpisuje lewą!- był oburęczny i rzeczywiście dokumenty rządowe podpisywał lewą ręką. Wyjął ostatni dekret o Matce polce gdzie podpisał się lewą ręką
    -proszę porównać towarzyszu Stalinie- powiedział oburzony ale grając spokojnego.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Towarzysz Stalin kompletnie zbaraniał, latając wzrokiem od jednego do drugiego sekretarza. Po chwili jednak uspokoił się i zamienił kilka słów szeptem z Mołotowem.
    -Towarzysze, nie wiem co o tym myśleć. Zabieram przedstawiane przez was dokumenty, muszę to przemyśleć.


  • Zorze Onaliah

    Towarzysz Wierzbicki zrobił minę jakby ktoś obraził mu matkę. jest całkiem zdziwiony. Ten imbecyl z drutów sobie zrobił pseudo dowody. Czy w ogóle wygląda jak prawdziwy czeski dokument? to wygląda jak Papier ścierny albo polski papier, który musieli ukraść by stworzyć te dokumenty.
    -Rozumiem Towarzyszu a co z konfliktem granicznym?-dopytał
    -Moje wojska mogą zaprzestać zagłębiać się w Polskie ziemie ale oczekuję tej samej kurtuazji ze strony rządu PRL. Dodatkowo pragnę aby Towarzysz Stalin rozpoczął między nami mediacje jako sam główny mediator, co pozwoli na sprawiedliwy osąd.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    -Ot, ja wam jeszcze pokaże granice, swołocz. - westchnął Stalin zbierając z biurka wszystkie dokumenty i wychodząc wraz z Mołotowem z biura do pomieszczenia obok



  • -towarzyszu wierzbicki. Niech towarzysz odstąpi bo wydaje się że my obaj wdepnęliśmy w niezłe bagno- powiedział po polsku do Czeskiego sekretarza.
    -miło było pana poznać mimo wszystko.- zabrzmiał jakby żegnał się z życiem


  • Zorze Onaliah

    -Co się stało się nieodstanie Panie Skawiński…-odparł w swoim języku de facto ojczystym. odpowiedział z tym samym smutkiem.-Wie Pan jak to mówią w Biblii “Kto mieczem wojuje ten od miecz ginie”. Żyliśmy mieczem, od miecza umrzemy. Poczekajmy na osąd wodza a zobaczymy kto z nas mówi prawdę. I szczerze wątpię w to iż to nasze ostatnie spotkanie. Jeszcze jest piekło.-uśmiechnął się



  • -pogadamy sobie z Marksem wtedy w spokoju- westchnął wyciągając papierosa
    -chce pan? Głupio wyszło.- spojrzał na okno. Naprawdę głupi powód śmierci


  • Zorze Onaliah

    -Nie ma teraz ochoty palić ale wezmę sobie na później.-oświadczył po czym włożył papieros do swojej kieszonki w garniturze.
    -Teraz to bym chciał zobaczyć swoją żonę… Jest teraz gdzieś w Moskwie z jakąś przyjaciółką, córka oficera.



  • This post is deleted!


  • -ja bym Chciał zobaczyć swoją Anię- wyciągnął i pokazał zdjęcie 4 letniej córki.
    -matka zmarła przy porodzie- powiedział cicho i włożył zdjęcie do kieszonki w mundurze na piersi
    -gratuluję małżeństwa- zapalił, to go uspokajało i miało wedle otoczenia kojący wpływ na jego charakter


  • Zorze Onaliah

    -Prawda nasze małżeństwo jest udana lecz żona jest bezpłodna… Nigdy nie będziemy w stanie mieć potomstwa razem.-popatrzył na popiersie wodza.
    -Ale może to lepiej dla nas. Nasze dzieci musiałyby nosić nasze grzechy razem z nami, niczym synowie szlachcica pochodzenie. A koniec końców te rzeczy nie świadczą o człowieku.


  • Zorze Onaliah

    Wierzbicki patrzy na zegar obok szafki Stalina. Zegar porusza się w jego oczach powoli, wolniej niż zwykle. Iluzja jaką jest czas w poczuciu człowieka mówi mu że minęło już 11 godzin od wyjścia Stalina co było fałszywym złudzeniem. Minęło dopiero 11 minut.



  • -szkoda że nie możemy się pożegnać z rodziną. Na szczęście wiem że moja córka jest pod dobrą opieką. Każde spotkanie warto przeżywać jak to ostatnie by być gotowym


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Po chwili drzwi otwierają się z hukiem, wchodzi przez nie 4 funkcjonariuszy NKWD, za nimi Stalin, Mołotow i Beria.
    -No towarzysze, co teraz? Mówcie prawdę. - ponagla Stalin


  • Zorze Onaliah

    Wierzbicki żałuje w tej chwili że nie wziął pistoletu ze sobą by się chociaż zabić.


  • Zorze Onaliah

    -Towarzyszu Stalinie… oba meldunki zostały sfałszowane, Moje i towarzysza Skawińskiego… -oddycha bardzo głośno jakby chciał połknąć całe powietrze.

    -Pewien kraj obiecał mi wsparcie w wojnie z PRL gdyż zależy im na osłabieniu ich jak najmocniej aby ich zakryte a zarazem jawne plany anty-rewolucyjne zostały dopełnione. Jestem w pełni odpowiedzialny za konflikt czechosłowacki, albowiem widziałem w tym zysk dla Czechosłowacji. Jestem gotowy ponieść odpowiedzialność oraz zrezygnować ze stanowiska sekretarza generalnego nim jednak to zrobię pragnę zdradzić wichrzyciela, który chce potajemnie zniszczyć socjalizm przybierając twarz bratniego narodu.



  • -jak to?! Przecież mój agent nie mógł kłamać chyba że… szlak! Był podwójnym agentem! Przepraszam Towarzysza Wierzbickiego za wiarę w fałszywe meldunki! Okazało się że w Wywiadzie mam spisek!- powiedział najpierw zdziwiony a potem wściekły
    -towarzyszu Stalinie. Zachodni szpiedzy pogrywają sobie z nas, okłamali mnie jak widać w celu zniszczenia socjalizmu. Przepraszam za taką łatwowierność


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    -Towarzysze, to skandal. - powiedział spokojnie Stalin wyglądając przez jedno z okien obrócony tyłem do sekretarzy - To niedopuszczalne. - powtórzył.
    -Obawiam się, że jesteście jednak przeżartymi reakcjonizmem kontrrewolucjonistami… Wiecie co takich czeka?


  • Zorze Onaliah

    -Cóż… skoro i tak umrzemy…-Wierzbicki wyciąga papierosa i go zapala.
    -To zamierzam umrzeć po swojemu. Poprzez Defenestrację.
    Wierzbicki biegnie do najbliższego okna w celu wyskoczenia przez nie do słodkich ramion śmierci.



  • Skawiński łapie Wierzbickiego za garnitur i rzuca nim o biurko
    -hah! A czemu uciekasz? Masz coś do ukrycia? Towarzyszu stalinie ja mówię że tutaj jest wielki spisek uknuty przez Zachód. Ja jestem jego ofiarą a ten tutaj nie wiadomo kim i wiem co takich czeka więc mogę potwierdzić że nie jestem jednym z nich.- rozejrzał się przy okazji łapania Wierzbickiego czy nie ma w okolicy jakiejś prowizorycznej broni.


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Funkcjonariusze NKWD otworzyli do Wierzbickiego ogień z pistoletów maszynowych zanim jeszcze wyskoczył. Wierzbicki odepchnął na bok Stalina, jednocześnie nieświadomie ratując mu życie, gdyż chwilę potem poleciała na nich masa ołowiu. Wierzbicki, trafiony kilka razy w plecy wybił okno i wyleciał na dziedziniec-

    //I w trakcie podpisu Janusz zorientował sie, że coś się dzieje.

    Żołnierze NKWD jak jeden mąż odbezpieczyli swoją broń i wycelowali w obydwu sekretarzy.
    -Spokojnie, towarzysze. - mruknął Stalin. - I tak zginiecie.


  • Zorze Onaliah

    -Chcesz sobie pobrudzić pokój gościnny Towarzyszu? Zróbmy to chociaż jak zawodowcy a nie mafiozi. Mamy od tego pokoje.



  • Skawiński rzucił Wierzbickim na lufy NKWDzistów. Jak ma zginąć to jak Polak! Jak bohun! Skoczył na sowietów bijąc NKWDzistów przewróconych przez Wierzbickiego próbując wyrwać jednemu broń by zabić resztę. Był w 1 Armii WP więc raczej mu się uda


  • Zorze Onaliah

    Wierzbicki mający już dosyć swego życia nawet nie zakrzyczał. Sam spróbował wziąć broń, jakąkolwiek broń do walki lub przynajmniej zabicia siebie.


  • Zorze Onaliah Nowe Detroit


  • Wymiar 1410 Żelazne Koryto Europa Napoleona

    //


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Wierzbicki, biedaczyna padł praktycznie od razu przeszyty prawie całym magazynkiem naboi, który wpakował w niego jeden Enkawudzista. Skawiński miał więcej szczęścia, odbił lufę posyłając kule w sufit, nakrywająca ich masa szkła ze zniszczonego żyrandola i tynku na chwilę przysłoniła im widok, więc sekretarz mógł wyrwać jednemu z oficerów pistolet. Czuł ból w ramieniu, szkło raniło mu twarz, a krew spływała strugami z jego czoła. Stalin coś krzyczał, Mołotow gdzieś zniknął, Berii nie mógł dostrzec, to mogła być jego szansa.



  • Wycelował lufę w stalina i pociągnął za spust, kilka sekund później spróbował skoczyć przez okno. Nie umrze jak śmieć! Zginie jak dobry człowiek!


  • Zorze Onaliah Nowe Detroit


  • Żelazne Koryto Mistrz Gry

    Skawiński trafił Stalina prosto w pierś. Ten poleciał do tyłu na krzesło i osunął się do tyłu w ramiona oszołomionego Mołotowa, który nagle wyszedł spod biurka. Skawiński uniknął pierwszej serii z automatu, która ścięła właśnie Mołotowa. Skacząc przez biurko poczuł nagły, rozrywający ból, który sparaliżował go, poleciał na twarz na podłogę, naciskając po drodze na spust pistoletu, wystrzeliwując prawie cały magazynek w podłogę i ściany. Po chwili jeden z oficerów NKWD przyłożył mu automat do głowy i wysapał tylko coś o wyroku śmierci. Po chwili Skawiński już nie żył.

    Ciała Wierzbickiego i Skawińskiego wyrzucono po prostu przez jedno z okien, prosto na dziedziniec Kremla, na który wjeżdżała już ciężarówka z dwiema prostymi, sosnowymi trumnami.


Log in to reply