Granica Augustusa


  • Elarid Mistrz Gry

    Nazwana na tak na cześć panującego obecnie Imperatora, ukończona dopiero dwa lata temu, choć jej budowę rozpoczęto prawie dwanaście lat temu. Związane to były z walkami na północy i południu, chwilowymi brakami w skarbcu i najazdami barbarzyńców ze wschodu. Teraz jednak granica jest już oficjalnie gotowa i ma za zadanie strzec wschodnich rubieży Imperium.
    Biorąc pod uwagę trudny teren wschodnich rubieży Imperium, granicę podzielono na dwie części. Pierwsza z nich opiera się na pojedynczych strażniach, które chronią główne drogi i trakty, przeprawy przez rzeki czy bagna, leśne przesieki lub wypatrują wroga ze szczytów wzgórz. To pierwsze linie obrony, otoczone palisadami, wilczymi dołami i umocnieniami ziemnymi, pełnią funkcję garnizonową dla trzydziestu żołnierzy z wyposażeniem i zapasami prowiantu, wina oraz wody na miesiąc. Poza pełnieniem funkcji oczywistego straszaka są w stanie bronić się przed jedną lub kilkoma bandami łupieżców, zatrzymać ich, podjąć pościg lub ruszyć na pomoc zaatakowanej osadzie. Jednak nie są w stanie zwojować wiele więcej, gdy barbarzyńców zjawią się setki lub zdobędą oni jakieś machiny oblężnicze, wtedy los niewielkiej załogi strażnicy jest raczej przesądzony. O prawdziwej sile granicy stanowią położone dalej twierdze, (rzecz jasna bez dział i innych takich, to ma tylko zobrazować wygląd), które samodzielnie mogą odpierać ataki setek barbarzyńców, a stacjonujący tam żołnierze w liczbie do pół tysiąca, w tym minimum setka jazdy, mogą ruszać na pomoc innym atakowanym fortecom, strażnicom czy osadom. Wszystko to, w połączeniu z zasobami starczającymi na cztery miesiące, polowym szpitalem, kuźnią i tym podobnymi, sprawia, że większe twierdze są niemalże nie do zdobycia, a jeśli już, to barbarzyńcy okupią to zbyt dużymi stratami, aby iść dalej.
    W założeniu mniejsze strażnice i większe twierdze miały pełnić funkcję szczelnego kordonu, w praktyce co dzień kolejne bandy łupieżców, często pod osłoną nocy, zdołają znaleźć luki w obronie i przekraść się dalej, aby zaatakować jakąś bezbronną osadę. Mimo to Granica Augustusa zdaje się spełniać swoje cele, przynajmniej na razie, dopóki wschodni barbarzyńcy nie zjednoczą się, co się raczej prędko nie zapowiada.


Log in to reply