Karta postaci


  • Mistrz Gry

    Istnieje kilka prostych warunków przy tworzeniu postaci, które zdecydowałem się umieścić tutaj:

    - Postać nie mogła być wcześniej szerzej znana (można napisać, że słyszano pogłoski).
    - Postać generalnie powinna być realistyczna (zbyt zwariowane lub po prostu niesmaczne historie bez głębszego sensu nie będą akceptowane), jednak pojedyncze czy lekkie dziwactwa są jak najbardziej pożądane. Bądź co bądź, to Gotham.
    - Postać nie może być pierwszo-, drugoplanowa bądź w jakiś sposób szerzej znana przez fanów uniwersum DC. Cała zabawa polega na tym, żeby samemu doprowadzić do rozpoznawalności postaci. Jeżeli już koniecznie chcesz użyć jakiejś istniejącej postaci, upewnij się, że jest ona epizodyczna i nie pojawia się w większej ilości zeszytów.
    -Zbyt bliskie powiązania ze znanymi bohaterami uniwersum również nie będą akceptowane (oprócz więzów rodzinnych zabronione są szczególnie wpisy typu James Gordon wielokrotnie miał z nim problemy, bo zawsze uciekał z aresztu w mniej niż tydzień po złapaniu. Pomyśl: jaka jest szansa, że komisarz policji zna z nazwiska jakiegoś pospolitego przestępcę z Bowery, a tym bardziej, że osobiście go aresztował?).
    - Raz zaakceptowana postać jest nieodwołalna. To znaczy, że gracz ma kontrolę nad postacią, dopóki ta nie kopnie w kalendarz (bądź nie wyląduje w Arkham z permanentnym uszkodzeniem umysłu).

    Obowiązkowy wzór:
    Imię i nazwisko:
    Pseudonim: (jeśli ma)
    Usposobienie: (charakter postaci, jego opinie na różne tematy, stosunek do władzy itp.)
    Wiek:
    Towarzysz/e: (Po prostu każdy z kim postać ma móc przebywać od początku gry. Można pominąć i po prostu zawrzeć to w historii)
    Historia: (co się działo wcześniej z postacią. Wszystkie przedmioty w ekwipunku których nie da się tak po prostu kupić w sklepach, czyli coś wyjątkowego, powinno być jakoś zdobyte w historii)
    Umiejętności: (co robi dobrze)
    Wady: (muszą być)
    Majątek + nieruchomości: (coś czego nie da się przenieść, czyli także ilość pieniędzy na koncie, jeśli je ma. Może być mniej-więcej, nie trzeba podawać dokładnej kwoty)
    Ekwipunek: (co postać nosi ze sobą, co mogłaby w każdej chwili wynieść z mieszkania)
    Zawód: (jak zarabia na życie. I jeśli ma, stopień)
    Wygląd i ubranie: (najlepiej opis ale jak ktoś bardzo chce to może być obrazek)
    Inne: (wszystko czego nie dało się wcisnąć gdzieś indziej, można pominąć)

    Po zaakceptowaniu postaci sami wybieracie lokacje startową. Nie musi być to żadna z istniejących w tematach, ale ważnym jest, żeby nie kłóciła się z mapą.


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Imię i nazwisko: Nicolais Fleming
    Pseudonim: Kruk
    Usposobienie:
    Nicolais jest osobą spokojną, opanowaną, ale też i jednocześnie, może być szaleńcem. Posiada poniekąd dwie osobistości.
    Pierwsza, nazywana przez niego Nicolaisem. Jest to osobnik wykształcony, mądry, spokojny, spostrzegawczy, nie bojący się brać człowieka za takiego, jakiego go ma z domysłów (to znaczy, że jak będzie w kimś widział szaleńca, to tak będzie go traktować). Uważa magię za coś, co nie powinno powstać, dążyłby do jej zniszczenia, gdyby nie to, ze coś w jego wnętrzu mu tego zabrania. Boi się każdego innego maga, jest wobec nich nieufny, a do tego nie lubi iluzjonistów. Sprawia też wrażenie osoby wypranej z uczuć, bądź znudzonej, tłumi w sobie jakoby wszystko, w tym głównie przeszłość i emocje. Nie przywiązuje zbytniej uwagi, co do znajomych i nie interesuje się drugą osobą, przez co zdarza mu się zapomnieć także imienia drugiej osoby. Jak się za coś weźmie, to często nie daruje, kiedy tego nie skończy, co najwyżej przerwie na pewien czas, aby znowu do tego wrócić.
    Druga jego strona, nazywana Krukiem, to zimny morderca, wariat, który widzi w magi tylko potęgę, którą może zrobić wszystko. Gardzi wszystkim, co nie jest nim i jego krukiem. Jest oszalały na punkcie wiedzy, jak i pieniędzy. Często, kiedy ma z kimś porozmawiać, sprawia wrażenie idioty licząc, że w ten sposób druga osoba, nie będzie w nim widzieć zagrożenia, do tego często, podczas walki prowokuje wroga swymi żartami. Czasami też zwraca się sam do siebie, mówiąc w trzeciej osobie, a dokładniej mówi “Nicolasie”.
    Ma też fazę przejściową, która objawia się, jeżeli za dnia będzie nagminnie korzystać z magii. Wtedy zaczyna dostrzegać wszędzie wokół Kruka, który go nawołuje. Sam staje się wtedy niestabilny emocjonalnie i magicznie. Wtedy też mówi sam do siebie, miesza rzeczywistość z fikcją. Potrafi być w nim od paru minut, po parę godzin. Ma wtedy parę swoich cech, jak i też cech Kruka.
    Wiek: 35
    Towarzysz/e: Kruk imieniem Victor, który pojawia się, po przybraniu formy Kruka
    Historia: Nicolais miał stosunkowo normalny żywot. Urodził się jako farmer, w pewnym małym państewku. Dzieciństwo spędził w miarę normalnie. Kiedy miał 16 lat, kraj nawiedziła wojna z potężniejszym krajem. Rodzina Flemingów chciała uciekać, lecz prędzej zostali zbombardowani przez wroga. Ocalał tylko on, z połową spalonej twarzy. Wstąpił więc do ochotniczej armii wyzwoleńczej, która pałała się partyzantką. Jak można się domyślić, poza nękaniem wroga, nic nie zdziałali a kraj upadł. Nicolais, jak i cały jego oddział, został wzięty do niewoli. Zdołał uciec dwa lata potem. Wtedy to, odnalazł swego nauczyciela, Felixa Fausta. Było to ich pierwsze spotkanie, które zakończyło się tym, że Felix przyjmie go, w zamian za oddanie całego dorobku rodzinnego (parę dni przed atakiem bombowym, Nicolais dowiedział się, że zyskał ogromny spadek od ciotki). Problem był jeden, musieli się dostać do miasta, aby bank im wypłacił, a byli na kompletnym odludziu. Felix był co do tego niechętny, więc jego uczeń powiedział, że sam tam pójdzie i wróci z fortuną. Wtedy zaczną nauki. Jak można się domyślić, Faust się zgodził, a sam udał się do swojej kwatery, która była niedaleko. Podczas drogi do miasta, Flaming napadł dziwny osobnik w kruczej masce. Wyskoczył z ukrycia, powalając Nicolaisa na ziemię. Miał też nóż, którym chciał pchnąć oponenta w pierś. Jednak, Fleming uciekając, wziął ze sobą zwykły pistolet, którym strzelił do przeciwnika. Mimo tego, że służył w wojsku, to jeszcze jak dotąd nikogo nie zabił, nawet go. Zostawił go rannego i zaczął uciekać. Słyszał jeszcze, jak ten osobnik krzyczy “Nigdy się ode mnie nie uwolnisz!”, po czym rozległ się straszliwy krzyk, po którym uciekinier padł nieprzytomny. Ocknął się w szpitalu. Nie wiedział, jak się tu znalazł, jednak mógł wyjść już po godzinie. Udał się więc do banku, gdzie wypłacono mu spadek i wrócił do Fausta. Uczył się u niego, mniej więcej 15 lat. Wtedy też, zaczął z nim wyruszać na misje, jak i nosić kruczą maskę, bo Faust nie mógł znieść widoku jego twarzy. Podczas jednej, został złapany pewien bohater. Nie jakiś znany, co wkurzający przez pewien czas Fausta. Zostawił go Nicolaisowi, a sam poszedł coś sprawdzić. Nie chciał nikogo zabić, więc go uwolnił a sam uciekł. Kiedy Faust wrócił i go nie znalazł, rzucił na niego klątwę, która miała zwiększyć jego lęki. Zaraz po tym, Flenig dotarł do Gotham, gdzie się osiedlił. Pierwszy raz, Kruk nawiedził go tydzień po wprowadzeniu się. Wtedy to, przeżył to chyba najbardziej i co najgorsze, był świadom że jest Krukiem, ale dla niego na tyle dobrze, że potem już nie wiedział, co robi w nocy. Z tego też powodu, przestał oglądać wiadomości, bo boi się że wszystko co tam pokazują i co jest niewyjaśnione, to jego sprawka… Szkoda tylko, że mimo wszystko o Kruku przypomina mu to, jak teraz rzuca czary. Nie ważne, jakby się starał, najczęściej mają one kształt owego ptaka.
    Umiejętności:

    • Bardzo dobrze opanował czarną magię, w tym iluzję
    • Zwinny i szybki
    • Wszędzie się wciśnie
    • Od urodzenia posiada dar, dzięki któremu może wykryć, kiedy ktoś używa magii, ewentualnie innych mocy (typu tego supermana, latarni, kosmitów, po prostu to, czego nie może umieć zwykła osoba). Może też wykryć, czy ktoś nie posiada talentu magicznego, lub poziomu zaawansowania magi.
    • Doświadczenia wojskowe, głównie w kierunku działań dywersyjnych, jak i partyzanckich.
      Wady:
    • Z magią, ogranicza się tylko do magicznych kruków, a to z powodów opisanych w historii
    • Siła to nie jego bajka
    • Nawet, jak sobie poradzi z bliska, woli dalekie dystanse
    • Tchórz
    • Kiedy używa magi zbyt nagminnie, wchodzi w stan niekontrolowany (Ale, GM nie przejmuje kontroli, ewentualnie może nad wizjami, ale nie nad samą postacią, chyba że używanie czarów), po którym ciężko jest mu wrócić do normalności, ewentualnie, zawsze gdzieś od 23, aż do 6 staje się Krukiem
    • Często bywa niestabilny psychicznie
      Majątek + nieruchomości: Mieszkanie w bloku, mniej więcej 600$ na koncie, a przy sobie 150$
      Ekwipunek:
    • Nóż
    • Tekefon
    • Portfel a w nim:
      ~Pieniądze
      ~Różnego rodzaju dowody
      ~LifeCard z pięcioma nabojami
      Zawód: Złodzij, ewentualnie najemnior dla mniejszych przestępców, lub w bardziej ludzkiej skórze, kasjer w jakimś barze.
      Wygląd i ubranie:
      Jako Kruk:
      image
      Z iluzją twarzy:
      image
      A ubiór, to różnie bywa, ale zazwyczaj jasno niebieskie Jeansy, jakieś adidasy, zielona koszulka i jasno brązowy płaszcz
      Inne: Choroba psychiczna, wzmocniona klątwą Fausta

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept. Powiedz mi, gdzie chcesz zacząć, to cię tam zabiorę. Nie musi to być lokacja z tematów ani nawet z tych wypisanych pod mapą, tylko powiedz, gdzie jest, a ją stworzę. Może to być dom postaci albo dzielnica, whatever.


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Problem w tym, że sam nie wiem.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Był edit mojej wiadomości jakby co.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Zastanów się. Myślę, że z taką zawartością konta to raczej jakaś biedniejsza. Ale niekoniecznie bardzo biedna.


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Wrzuć mnie gdzie chcesz.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Fajnie, jak z dziewczyną. “Nie wiem, wymyśl coś” heh. Ale dobra, daję Cię do Park Row (czyli potocznie Crime Alley).


  • Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Imię i nazwisko: Alexander Travis.
    Pseudonim: Brak.
    Usposobienie: Kiedyś? Patriota, człowiek honoru, gotów oddać życie za Boga, honor, ojczyznę i kompanów. Teraz? Praktycznie wszystko się zmieniło. No, nie do końca, za dobrą mordą nawet w ogień wskoczy. Jednakże reszta - jak najbardziej: Wyrzekł się wiary, uważa że Bóg opuścił ten świat, a przynajmniej jego, honor znaczy dla niego już wiele mniej, ojczyzna praktycznie nic. Dąży do osiągnięcia swego celu wszelkimi kosztami, choćby po trupach. Mimo chęci niezależności nie wyklucza współpracy z większym gangiem, ale tylko po to, aby nie być wyeliminowanym. Pragmatyk, kalkuluje wszystko na chłodno, wie kiedy się wycofać lub odpuścić. Mimo bycia przestępcą ma swój własny kodek etyczny i moralny, którego stara się przestrzegać, a który to narzucił też członkom gangu, oni także go honorują, choć nieco im to zajęło. Można go określić jako homofoba? Jak najbardziej, jakikolwiek pedałek, który wszedłby do jego baru wyszedłby w foliowym worku lub betonowych butach. Poza tym rasistą jest tak pół na pół, na ogół traktuje wszystkich równo, nawet ma kilku czarnych w swojej ekipie, ale wszelkiej maści muzułmanów i innych Arabów nienawidzi, gardzi nimi, strzelałby, niezależnie od płci, wieku czy narodowości.
    Wiek: Facet w sile wieku, tak to już jest, jak ma się trzydzieści cztery lata, nie?
    Towarzysz/e: Dwadzieścia pięć dobrych mord z gangu, którzy zasilili go w ten lub inny sposób plus obsługa baru w postaci kilku osób powiązanych z szefem-gangsterem w ten czy inny sposób.
    Historia: Historię Alexa można znacznie skrócić, w końcu nie miał zbyt ciekawego dzieciństwa, uczył się dość dobrze, zdał wszelkie niezbędne szkoły, dorósł… Jedynym, o czym warto wspomnieć, jest to, że za młodu grywał w koszykówce, głównie zawodach szkolnych i międzyszkolnych, odnosząc w nich spore sukcesy, ale z czasem porzucił ten sport. Później musiał wybrać drogę dalszej kariery, ale nie namyślał się za bardzo, w końcu to USA! Zapisał się do szkoły wojskowej, którą zdał, a wtedy trafił do woja w stopniu szeregowego. Odsłużył nieco w siłach lądowych jako szary piechociniec, później zapisał się na szkolenie dla spadochroniarzy, a polubił to tak, że ostatecznie uzyskał pozwolenie na przeniesienie się do wojsk powietrznodesantowych. Służył ze swoim oddziałem w Iraku i Afganistanie, w tym ostatnim poniósł największą stratę w życiu… Zostali zrzuceni ze spadochronami w dziesięciu chłopa, aby dokonać cichego zwiadu w jednej z afgańskich wiosek, gdzie podobno produkowano broń dla rebeliantów. Nic na to nie wskazywało, właściwie to mieli się zbierać, aż nagle znikąd pojawiły się dziesiątki drących mordę muzułmanów, uzbrojonych w karabinki z rodziny AK i inną broń palną. Oddział Alexa dostał się w krzyżowy ogień, padli ranni i martwi. Ostatecznie udało się wyrwać z matni, ale podczas drogi do punktu zbornego zginął kolejny żołnierz i w ten sposób Alex dotarł tam sam, niosąc na plecach rannego kolegę, który zmarł w śmigłowcu przez utratę krwi. Po tej stracie doznał prawdziwego szoku i na własne życzenie wypisał się z wojska. Zdał broń i wyposażenie, odebrał wynagrodzenie i odszedł. Wędrował po USA imając się różnych zajęć: Był tirowcem, drwalem, wykidajłą, uczył się boksu, aby wziąć udział w amatorskich lub nielegalnych walkach, trudnił się paserstwem i wiele innych… Ostatecznie osiadł w Gotham, bo to tutaj poniosły go nogi. Podczas tułania się ulicami miasta natrafił na pewnego mężczyznę, który na teraz-zaraz-już potrzebował pracownika w swoim barze, bo ostatnich wystraszyli jacyś przestępcy. Alex zgodził się, jakiś czas było spokojnie, później dał komuś w mordę, został ranny i tak dalej. Ostatecznie pozostali pracownicy baru odeszli, a jego właściciel opuścił miasto, miał już tego dość. Uprzednio przepisał bar na Alexa, ten go nieco odremontował i kontynuował biznes. Gdy kilku bandytów zniszczyło nieco jego bar, uznał że ma serdecznie gdzieś bycie uczciwym i praworządnym obywatelem, więc dość szybko odnalazł się w przestępczym półświatku, zostając członkiem małego gangu, a gdy zaproponował reszcie darmowy wikt, opierunek i bazę wypadową, jednogłośnie obwołali go szefem. W ten sposób zyskał częściowy protektorat, rozbudowywał swoją organizację, a także bar, bo poza takimi pierdołami jak wstawienie nowego telewizora i stołu do bilarda dobudował kilka pięter, zrobił skrytkę na kontrabandę i tym podobne. No cóż, i tak to właśnie toczy się jego życie. Ach, ekwipunek? Noże to pamiątka z wojska, pozwolił je sobie zostawić. A broń? No nie z wojska, choć wojskowa, kupił na czarnym rynku, w końcu handel bronią w Gotham kitnie, a jego przestępcza działalność i zyski z baru pozwalają mu na zdobycie wystarczający funduszy, żeby kupić sobie coś takiego.
    Umiejętności: Był w wojsku, dzięki czemu posiadł wiele umiejętności, choć niektóre z nich zatracił, a inne rozwijał. W ten sposób doskonale radzi sobie z bronią palna krótką i długą w rodzaju pistoletów, pistoletów maszynowych i karabinów szturmowych, do dziś szkoli się też w walce wręcz i bronią białą, preferuje własny styl oparty w dużej mierze na trenowanym boksie oraz walkę nożami i kastetami. Ma też podstawową wiedzę na temat pierwszej pomocy, wyniesioną z wojska, ale odkąd ściągnął kamasze nigdy tego nie robił, tak więc może być z tym różnie. Idąc dalej, jest też formie, ma dobrą kondycję, jest silny i wytrzymały, nigdy nie słyszał o czymś takim jak lęk wysokości, zna się na różnych pierdołach związanych z prowadzeniem własnego interesu (niezależnie od tego o jakiej stronie prawa mowa). Charyzma i gadane.
    Wady: Szybki czy zwinny to on nie jest, nienawidzi muzułmanów, wszelkiej maści pedałów również. Poza tym niezbyt idzie mu walka jakąkolwiek bronią białą lub palną nieopisaną wyżej (broń biała długa, a z palnej to na przykład strzelby lub karabiny snajperskie). Nie potrafi pływać, ogółem odczuwa lęk przed wodą (w sensie, że jej dużymi ilościami, takimi że można się utopić). Uzależnienia wypisane niżej (najniżej w Karcie, jeśli chodzi o ścisłość) też podchodzą pod wady. Pojazdy to dla niego czarna magia, niezależnie od tego czy mowa o ich prowadzeniu czy też naprawianiu. No i nie ma supermocy, w walce z jakimś doje**nym superbohaterem ma automatycznie mniejsze szanse niż ktoś, kto nimi dysponuje.
    Majątek + nieruchomości: Bar “Stłuczony Kufel” służący również za bazę jego gangu i lokum, 200$ przy sobie, dalsze 1000$ w sejfie na terenie baru (dokładniejszy opis baru będzie, jak założę temat).
    Ekwipunek: Futerał, hiszpańska gitara klasyczna, portfel z kluczykami do baru, mieszkania, dowodem osobistym, resztą papierzysk i pieniędzmi, mały nóż skryty w kieszeni lub cholewie buta, dużo większy, o ząbkowanej klindze, często noszony za paskiem, ale skryty za fałdą jakiegoś ubrania, rolka szarej taśmy klejącej, latarka, telefon, paczka miętowych gum do żucia, piersiówka pełna whiskey, zapalniczka, paczka cygar, kabura, dwa magazynki do pistoletu, nabity pistolet Beretta M9, karabinek M4 (naładowany), dwa dodatkowe magazynki do karabinku. Ponadto sama broń wyposażona jest w oświetlenie taktyczne, laserowy wskaźnik cely, celownik optyczny i granatnik podwieszany M203. Oczywiście, sam granatnik jest naładowany i gotowy do użytku, a Alex dysponuje dwoma dodatkowymi pociskami, które mogą go zasilić.
    Zawód: Starszy sierżant w US Army, a przynajmniej kiedyś. Obecnie to zwykły cywil prowadzący bar. No, prawie, bo to tylko przykrywka dla przestępczego życia i kariery.
    Wygląd i ubranie: Wysoki, bo mierzący metr dziewięćdziesiąt, mężczyzna o krótkich, czarnych włosach, koziej bródce w tym samym kolorze i piwnych oczach. Uchodzi za przystojnego, ale nie dla każdego, w końcu nie każdy lubi blizny, prawda? Niestety, Alex ma ich pod dostatkiem, głównie na klatce piersiowej, ramionach i przedramionach. Każda z nich różni się od siebie, bo jedne wyglądają na stare, a inne na świeże, zadane dopiero kilka godzin wcześniej, ponadto niektóre są niewidoczne, a inne dość paskudne. Największą i najstarszą zarazem ma na twarzy, przecina ona prawy policzek. W gwoli ścisłości: Nie są to jakieś pamiątki po próbach samobójczych czy praktykach sadomasochistycznych, ale pamiątki, których pochodzenie jest różne: Kule, które przeszły zbyt blisko, kolce, odłamki, pojedynki na broń białą, stłuczone kufle, ogień i tym podobne. Z reguły nasz bohater lubi tłumaczyć je za każdym razem w inny sposób. Można dodać do tego umięśniona sylwetkę, a także tatuaże między łopatkami i na mostku, z których pochodzenia nikomu się nie zwierza…
    Ubiór? Zależy, na co dzień ubiera bokserki, skarpety, niskie buty, niebieskie jeansy ze sporą ilością kieszeni, czarny skórzany pasek, skórzaną kurtkę tego samego koloru i biały T-Shirt. Do tego stylowe, czarne okulary przeciwsłoneczne. Na jakiekolwiek bandyckie akcje zmienia buty na typowe “adidasy,” spodnie na czarne dresy, kurtkę na czarną bluzę z kapturem, T-Shirt na biały podkoszulek, a wywala pasek i okulary, w zamian nakładając na łeb kominiarkę. No i to w sumie tyle.
    Inne: Amator whiskey i cygar, kobieciarz. A do tego ateista i homofob.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept.


  • Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Zaraz dodam ten swój bar.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Imię i nazwisko: Novislav Jorgic
    Pseudonim: Kordeon
    Usposobienie: Zimny, wyrachowany morderca, zapatrzony w swoją zemstę. Na całym świecie, szczerze nienawidzi dwóch rzeczy -Chorwatów i islamistów. Reszta rzeczy jest mu obojętna, o ile nie wchodzą mu w drogę.
    Wiek: 53 lat
    Towarzysz/e: Brak. Działa sam.
    Historia:
    Lata 70’ XX wieku, Borove Pole, mała wioska na wybrzeżu ówczesnej Jugosławii - Na świat przychodzi trzecie, aczkolwiek nie ostatnie dziecko rodziny Hadziców - Novislav. Podobnie jak jego ojciec, matka oraz dwaj starsi bracia - Krev i Nicolo, chłopak od młodości był wychowywany w duchu patriotycznym. Uczęszczał także na wszelkiego rodzaju zajęcie przygotowujące do walki z karabinem w ręku. Najpierw było to lokalne kółko strzeleckie, a gdy osiągnął pełnoletność - pełnoprawny związek przygotowania do walki. Znalazł też sobie narzeczoną - Słodką Danielę, kobietę jego życia, którą pokochał całym sercem. Pod koniec lat 90’, gdy Jugosławia chyliła się ku upadkowi, dołączył też do paramilitarnej organizacji “Czarna Ręka”, czerpiącej nazwę i zapędy od swego historycznego odpowiednika. Organizacja ta nie tylko pełną gębą przygotowała do wojny w niemal każdych warunkach, obudziła ona także Serbską świadomość narodową w Novislavie i rzuciła zalążek nienawiści do innych nacji - To przesądziło o tym, iż po upadku państwa, mężczyzna od razu dołączył do armii Serbskiej i ruszył na front, do pierwszej linii, jako przedni żołnierz. Wtedy dla Hadzica zaczęła się prawdziwa wojna, śmierć, rany, strzały, ogień i trupy. Mężczyzna, mimo przygotowania wojskowego, dopiero wtedy zobaczył czym jest czysty strach - i wykorzystał to. Oglądał to, strzelał do tego, zabijał to, a wszystko po to, by zahartować się przed takimi obrazami, by lepiej walczyć, by skuteczniej mordować. Pragnął się wyzbyć słabości. Częściowo mu się to udało - Nie wzruszał go widok umierających w męczarniach Chorwatów, czy nawet własnych trupów. Pojawiło się jednak coś, co go złamało - Gdy siedział w okopie, doszedł do niego list z okrutną wiadomością - Jego ciężarna żona zginęła w zamachu bombowym, przeprowadzonym w mieście nieobjętym wojną. To rozerwało serce Novislava i napełniło je nienawiścią oraz żalem. Niestety, wśród takich emocji ginie profesjonalizm - już parę dni później, w niemalże samobójczym ataku, mężczyzna został okropnie postrzelony w nogę, przeżył, jednak poważnie okulał i został zmuszony do powrotu w rodzinne strony. Tam jednak zastał coś gorszego niż śmierć żony - Jego cała rodzinna wioska, Borove Pole, stała w płomieniach. Czarne Bombowce dokonały nalotu. Jego rodzina, ojciec, matka, 2 braci, 3 siostry, wszyscy byli martwi. Stracił swoich najbliższych i złamał się w sobie. On, słynny żołnierz, zmora Chorwatów, duma Serbów, myślał o samobójstwie, gdzieś w cichym rogu, w samotności. Jednak było uczucie potężniejsze od beznadziei. Była to zemsta, która stała się motorem napędowym Novislava. Jednak zemsta nie może się dokonać bez odpowiednich środków, prawda? Tak więc mężczyzna chwilowo zdusił w sobie nienawiść i przeniósł się na drugi koniec kraju, do starego wuja, który prowadził podupadającą cegielnię. Wujowi prędko się zmarło, a Novislav, po zmianie nazwiska, objął ją w pieczę i rozwijał, bo popyt na budulec tylko rósł w zrujnowanym kraju. Nie dużo czasu minęło, wykupił także pobliską kopalnie i biznes potoczył się jak z górki - nadszedł czas XXI wieku, czas sklepów “Cegiełka”, czas wielkich hurtowni, a nawet fabryki w Chinach. Co jak co, ale Novislav nie próżnował, a trud wydał plony i już w 2010, mężczyzna został milionerem. W tym całym sukcesie, nie zapomniał jednak o zemście - cały czas trenował i ćwiczył się. Osiem lat później, mimo już nie młodego wieku, stwierdził iż nadszedł czas na przeobrażenie zamiarów w czyny. Wyjechał do Gotham, chcąc od tego miejsca zacząć swój szkal krwi.
    Umiejętności:

    • Zna się na wszelakiej broni, precyzyjnie oddaje strzały.
    • Jest silny i wygimnastykowany, dobrze skacze i się wspina.
    • Jego psychika przetrzyma nawet najgorsze obrazy, nie takie rzeczy się widziało podczas wojny.
      Wady:
    • Solidnie utyka na lewą nogę, przez co nie może szybko biegać.
    • Na dodatek tego, że nie może biegać szybko, nie pobiegnie też długo. Nałóg palenia zniszczył mu kondycję
      Majątek + nieruchomości:
    • Mieszkanie wykupione w Gotham
    • Willa w Serbii
    • Mieszkanie w Londynie
    • Apartament w Pekinie
    • Fabryka cegieł w Serbii
    • Kamieniołom w Serbii
    • Fabryka wełny ocieplającej w Chinach
    • Parę hurtowni na terenach paru krajów
    • Sieć sklepów budowlanych “Cegiełka” na terenie Bułgarii, Serbii, Macedonii, Ukrainy.
    • Parędziesiąt milionów dolarów.
    • Opancerzony Range Rover z podrasowanym silnikiem, dzięki czemu osiąga 230 km/h.
    • Parę innych pojazdów w Serbii.
      Ekwipunek:
    • Dragunov z zamontowanym tłumikiem dźwięku
      image
    • AKSU 74
      image
    • Bagnet 6H4
      image
    • Makarov z zapasem 16 naboi
    • Granat Odłamkowy x 2
    • Koktajl Mołotowa x 2
    • Kamizelka taktyczna
    • Zapalniczka
    • Kotwiczka
    • Pas do wspinaczki
    • Lina
    • Bandaże
    • Leki przeciwbólowe
    • Futerał z 40 papierosami
    • Medalion z zdjęciem swojej rodziny
    • Długopis
    • Lista
    • Portfel z 2000$, dokumentami oraz kartą kredytową z 5 mln $
      Zawód: Były żołnierz, obecnie przedsiębiorca.
      Wygląd i ubranie:
      image
      Inne:
      Lista celów Novislava, którą zaczął sporządzać od momentu, w którym jego rodzina zginęła w bombardowaniu. Znajdują się tu osoby, które naprawdę powinny zapłacić za swe zbrodnie, jak i te, które miały tego pecha znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Przedstawiona lista nie uwzględnia osób, które obecnie mieszkają poza Gotham City.
    • Neven Vedran, były pilot chorwackich sił powietrznych, naprowadzał amerykańskie bombowce na wioskę rodzinną Novislava.
      image
    • Caleb Deer, były pilot US Air Force, jeden z eskadry, która zbombardowała wioskę rodzinną Novislava.
      image
    • Daniel Shackleton, kolejny pilot Air Force, który zbombardował wioskę Novislava. Obecnie jest redaktorem magazynu lotniczego.
      image
    • Abdul Ir Abdulah, były członek bojówki, która dokonała zamachu, w którym zginęła żona Novislava, Dalia.
      image
    • Klementina Dujmovic, była oficer brygady, która pokonała kompanię brata Novislava, Nicola, zabijając go. Obecnie jest sprzątaczką w jednej szkole.
      image
    • Mirovan Klev, były zaopatrzeniowiec pewnej chorwackiej brygady. Obecnie, jest lokalnym politykiem działającym na rzecz mniejszości chorwackiej.
      image

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Czy mógłbyś zamieścić od razu gotową Kartę? Bo tak trochę niepełna jest. Tak trochę bardzo.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Dałem WIP (Work In Progress)


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Spoko, poczekam.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Tak długo trochę Ci to schodzi, ale dobra.


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Imię i nazwisko: Lilieth Azecure
    Pseudonim: Czarna Alice
    Usposobienie: Lilieth jest osobą w miarę spokojną, niewyróżniającą się zbytnio, niecharakterystyczną. Mało osób wyłapuje u niej cechy rozpoznawcze, typu: Towarzyskość charyzma, inteligencja, dziecinność, bujna wyobraźnia bądź inne, które dobrze charakteryzują inne osoby. Sama w sobie, jest feministką, acz niezbyt zagorzałą, nie bierze udziału w manifestach jakiś, nie obnosi się z tym, ale przez zawód jaki wykonuje, ciągle spotyka się z seksizmem, nie lubi też takich osób i zazwyczaj stara się ich ignorować, próbując udowodnić im że płeć nie wskazuje tego, co ktoś powinien zrobić. Jest człowiekiem czynu, nie słowa. Woli udowadniać niż się kłócić, wierzy w to co udowodnione, a jeżeli gdzieś występuje kwestia sporna, zapomina o tym temacie. Często nie jest pewna, czy dobrze zrobiła nie próbując pozbyć się tych zdolności jakie ma, tylko okiełznać je, aby z ich pomocą pomagać Gotham. Wszakże, jest teraz delikatniejsza i nie powinna walczyć, dlatego robi to stosunkowo rzadko, a najczęściej wtedy, kiedy się o tym dowie. Nie przemierza więc ulic w poszukiwaniu przestępczości, tylko liczy że ona sama ją znajdzie. W kontaktach między ludzkich, jest małomówna, ale to nie znaczy że aspołeczna. Po prostu, nie lubi marnować słów na zbędne pogaduszki, jak i na idiotów. Najważniejsze jest dla niej pierwsze wrażenie, bo od niego zależy czy dana osoba będzie ją wszystkim irytować, czy nie. Jak już się sama będzie chciała zacząć rozmowę, nie znosi wtedy ignorancji, pod tym względem jest lekką hipokrytką. Nie pragnie też zbytnio uwagi, co woli siedzieć w cieniu bo już nie raz widziała, jak osoby popularne cierpią na tym, nie mają czasu, życia prywatnego bądź są stale oblegani przez fanów. No, nie pomaga też fakt, że jak ktoś próbuje być w centrum uwagi, najczęściej wychodzi na tym źle, najlepiej poczekać, aż tłum umiejscowi daną osobę w kręgu swych zainteresowań…
    Wiek: 25
    Towarzysz/e: Brak.
    Historia: Historię tę zależy zacząć od historii innej osoby, ale nie będzie ona od początku jej istnienia, co bardziej od pewnego momentu. Otóż, pewien utalentowany, acz niedoceniany naukowiec dostał swoją szansę. Pewna firma zamówiła u niego sprzęt który miał kontrolować i ulepszać inny sprzęt, jak on to zrobi, to już pozostawili mu. Dali mu nawet dodatkowe pieniądze, żeby praca szła szybciej. Pracował tak przez parę lat, aż w końcu ukończył swe dzieło! Było on w formie wygodnych tabletek, żeby móc to łatwiej i bez podejrzeń transportować. Cały transport wysłano ciężarówkami, a sama droga nie była zbyt długa, a naukowiec nieostrożny, więc zapomniał o jednej rzeczy, a o jakiej? to później się o tym przekona. Niemniej, na drodze zdarzył się wypadek. Ciężarówki zderzyły się z inną eskortą cystern, przez co niemalże cały ładunek szlag trafił…
    Lilieth urodziła się w Gotham i tam dorastała. W szkole za znajomych miała samych chłopców ( w jej 25 -osobowej klasie były, poza nią, jeszcze cztery dziewczęta), więc ciężko się nie dziwić że interesowały ją typowo “męskie” rzeczy, typu motoryzacja, sporty i tym podobne. Szkołę ukończyła przeciętnie, potem poszła kształcić się na mechanika, gdzie była jedyną kobietą na tym kierunku. Mimo tego, iż bardziej pociągała ją piłka nożna to wie, że nie stałaby się sławna, bo kto ogląda kobiecą piłkę nożną? Poza tym, podczas treningów piłkarskich w dzieciństwie, poważnie uszkodziła nogę, że nie mogła przez parę miesięcy normalnie funkcjonować, a i potem dochodziła też rehabilitacja, co ją odstraszyło od pomysłu zawodowej piłkarki. Podczas tego okresu, interesowała się też wtedy motoryzacją, jak i przeglądała magazyny, fora na ten temat (bo w zasadzie nie miała co robić…). A żeby było jeszcze lepiej, ukończyła szkołę, jako jedna z najlepszych uczennic w historii tejże szkoły. Potem niestety ciężko jej było o pracę, bo spotykała samych seksistów, aż do pewnego ciekawego dnia… Raz, kiedy jechała samochodem do domu, po kolejnej nieudanej próbie znalezienia pracy, natknęła się na drodze na mężczyznę, próbującego naprawić samochód. Sam nie był do końca w stanie, lecz z jej pomocą mu się to udało. Jak się okazało potem, był to szef jednego z warsztatów, który zaoferował jej tam pracę. Rzecz jasna się zgodziła i może żyłaby tak do końca, gdyby nie pewna choroba, jaka ją nawiedziła miesiąc po zdobyciu zawodu…
    Pewien aptekarz akurat przejeżdżał niedaleko miejsca wypadku i zauważył jedną w miarę sprawną ciężarówkę, z której wysypywały się jakieś… tabletki, a że on sam nie był do końca uczciwy z klientami, wysiadł od razu i wziął tyle, ile mógł, strącając resztę w przepaść, żeby inni ludzie nie skorzystali z tego tak, jak on sam. Zapakował towar do bagażnika, po czym ruszył do apteki…
    Pewnego dnia, Lily poczuła się źle, więc poszła do lekarza, który przepisał jej odpowiednie tabletki…
    Aptekarz widział, jak do sklepu weszła jakaś kobieta, która chciała drogie i mało dostępne tabletki, a że miała receptę, to była zniżka. Nie mógł sobie na to pozwolić. Akurat, te podejrzane tabletki z ulicy wyglądały podobnie do tych, co chciała. Pozamieniał więc odpowiednio, po czym jej podał…
    Dostawa opóźniała się już za bardzo, a sama firma wydała na to za dużo pieniędzy, więc zapytali się go czemu to się opóźnia. Okazało się, że nie zamontował w tym małych nadajników, bo w końcu nie był to długi dystans, a odbiorcą miała być fałszywa apteka, więc wszystko było zaplanowane i nie widxiał potrzeby instalacji tego, a firma tego od niego nie wymagała. Następnego dnia, nie było żadnych dowodów jego istnienia…
    Lilieth tamtego dnia, wróciła z tabletkami i zażyła jedną, po czym zaczęła się źle czuć. Chwilę po tym, przeszły po niej mocne bóle, po czym zemdlała. Kiedy się ocknęła, zobaczyła że wokół niej krążą małe urządzenia, coś na wzór trumienek, a sama wyglądała inaczej… Po tym wydarzeniu, w miesiąc nauczyła się z tego korzystać ze swoich zdolności i postanowiła, że w czasie wolnym będzie pomagać tak zepsutemu miastu, jakim jest Gotham…
    Umiejętności:

    • Jest w miarę wysportowana
    • Duża wiedza z zakresu motoryzacji (z czego ja tego nie mam, więc w miarę możliwości, ogranicz fachowy język, jak i nie każ mi się domyślać co trzeba zrobić, bo ona sama powinna wiedzieć)
    • Moce, które zostaną opisane w punkcie inne
    • Początkowa wiedza z zakresu mechatroniki i militariów (głównie broń)
    • Bardzo zwinne dłonie
      Wady:
    • Dalej doskwiera jej ból po urazie (dokładniej prawa noga, której nawet nie może zbytnio obciążać)
    • Ma bardzo wrażliwy układ nerwowy
    • Nie umie walczyć, w ogóle
    • Poza tą swoją mocą, nie umie praktycznie nic innego, co by się nadało do bitki
    • Sama jest też wrażliwsza na dotyk
      Majątek + nieruchomości: Mieszkanie w nieco bogatszej dzielnicy. Przy sobie 500$, a na koncie 3 4 000$
      Ekwipunek:
      *Telefon
      *MP 3
      *Portfel ze wszelkimi dodowami
      *Plecaczek z podręcznym zestawem mechanika (zabiera go zawsze, kiedy wychodzi
      Zawód: Mechanik w warsztacie mechanicznym (wymyśl nazwę i lokalizację. Ma to być porządniejszy warsztat
      Wygląd i ubranie:
      Na co dzień
      image
      Jako Czarna Alice
      image
      Inne:
      Poprzez połknięcie tabletki, w układ nerwowy Lilieth, wszedł też nowy, właśnie z owego przedmiotu. Oplótł on go, dzięki czemu posiada nowe zdolności. Może swobodnie przełączać się między zwykłym, a tym nowym układem, ale przy tym zmienia się też jej wygląd.
      Oto, co “Tryb Czarnej Alice”(sama wymyśliła nazwę) jej daje:
    • Latające trumienki, są wzmiacniaczami sprzętu. Wystarczy, że się wbiją w daną rzecz i mogą ją ulepszyć o jedną rzecz, typu "dobudować granatnik do broni, stać się lunetą) wtedy też Lilieth włada nad całym sprzętem, ale potrzebuje się przy tym skupić, ma ich dziesięć i używa ich jako paznokcie, a to dlatego że mogą zmieniać wielkość, kształt i wygląd (granica wielkości, to długość jej dłoni od nadgarstka, do palca środkowego)
    • Jej krew może zamienić się z małe robociki, które zamienią się w wymyśloną przez nią rzecz. Jedno takie użycie bardzo ją osłabia, ale wchłaniając metal bądź elektronikę, może to uzupełnić szybciej, a bez tego regeneruje się dość długo, a podczas tego jest nieco osłabiona, chociaż jej stan się poprawia im bliżej końca.
    • Może też dodawać uzbrojenie do różnej elektroniki, typu sygnalizacja świetlna, acz nie będzie mogła potem tego ulepszać, a no i z kontrolowaniem tego gorzej, bo przyjmuję komendę, jaką wydano tylko przy stworzeniu tego, ale i z energią niezgorzej bo nie pochłania aż takiej jej ilości co inne rzeczy, plus nie musi się na tym zbytnio skupiać
      A co zabiera:
    • Układ nerwowy jest dwa razy bardziej wrażliwy, a każde uszkodzenie go powoduje większy ból, a zbyt duże może nawet zablokować jej dostęp do mocy.
    • Odczuwa dwa razy bardziej, dlatego ukłucie się, boli ją bardziej niż normalnie, co też wymusiło na niej osstrożność
    • Nie mogą jej badać lekarze, a najbardziej układu nerwowego i krwi, ponieważ odstaje to od normy, co może przysporzyć jej kłopotu

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Warsztat stworzę niedługo.


  • Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Imię i nazwisko: Louis Aragon.
    Pseudonim: Brak.
    Usposobienie: Praworządny obywatel jakich mało, w końcu jest niebieskim chłopcem. Wierzący katolik, ale dawno był ostatni raz w kościele. Nie jest rasistą, nienawidzić może ludzi za czyny lub zachowanie, ale nie za kolor skóry czy narodowość. Jedyne, czym gardzi, to homosie. Poza tym odczuwa wstręt do korupcji i przestępstw w ogóle. Ma w zwyczaju stosować rozwiązania siłowe, nie zawaha się przed pociągnięciem za spust. Ostatnio stał się mrukliwy, chłodny i raczej szorstki, w końcu stracił najlepszego kumpla, a do tego z rąk bandytów i innych szumowin. Jedynie cieplejsze relacje łączą go z psem, do innych ludzi musiałby się przekonać. Wręcz tryska czarnym humorem, który jest jego ulubionym. Podziwia komisarza Gordona za jego wkład w oczyszczanie Gotham z przestępców, a jednocześnie ciekaw jest tego całego Batmana.
    Wiek: Dwadzieścia osiem lat, za trzy dni już dwadzieścia dziewięć.
    Towarzysz/e: Owczarek niemiecki imieniem Bono, pies policyjny, który wałęsa się z Louisem również po godzinach pracy.
    Miał kiedyś współpracownika imieniem James Rock, jednakże został on zabity i pół roku po tych wydarzeniach (to jest: Teraz, w chwili startu postacią) otrzymał nową osóbkę do towarzystwa, młodą policjantkę Jenny Knox, która na własne życzenie przeniosła się tu z jakiegoś zadupia i została przydzielona do doświadczonego gliny w terenie, aby nauczył ją co i jak o Gotham (jest posterunkową, Aragon przewyższa ją dalece rangą).
    Historia: Louis Aragon urodził się w średniozamożnej rodzinie, która jakoś wiązała koniec z końcem, dzięki pracy rodziców. Louis był jedynakiem do jedenastego roku życia, wtedy urodziła mu się siostrzyczka, Mary, którą kochał jak nikogo innego na świecie. Życie toczyło się swoim rytmem, Louis w wieku osiemnastu lat ukończył wszelkie potrzebne szkoły i zastanawiał się nad wyborem zawodu. Pomoc przyszła niespodziewanie i nie tak, jakby sobie tego życzył: Podczas wymiany ognia między dwoma konkurencyjnymi gangami zginęła siedmioletnia wówczas Mary, a matka została ciężko ranna. Obie wracały ze szkoły dziewczynki do domu. Po pogrzebie i kuracji rodzicie Louisa opuścili miasto, z którym wiązało ich zbyt wiele złych wspomnień, synowi też to radzili, ale on chciał zostać. Wstąpił do policji w Gotham i w wieku dwudziestu jeden lat został posterunkowym. Pracował w policji wiele lat, ostatecznie dochrapując się stopnia starszego sierżanta. Był policjantem z prawdziwego zdarzenia, nie bał się walczyć z przestępcami z bronią w ręku, wielu osobiście posłał do piachu lub pierdla, ale zemściło się to w końcu na nim. No dobrze, nie do końca na nim samym, gdyż zginął nie on, ale jego służbowy partner, James Rock, którego znał jeszcze od czasu wspólnego treningu i z którym przepracował większość służby. Był to oczywisty cios dla Louisa, który zapragnął się zemścić, ale dopiero po kilku miesiącach urlopu, kiedy pił, palił, spał i ogółem się opi***alał. Do pracy wrócił dwa miesiące temu, poprzysięgając sobie, że prędzej lub później zgładzi tych, którzy tak bardzo zniszczyli mu życie i zabili tak wiele bliskich mu osób, a przynajmniej spróbuje, bo nie wyklucza, że może zginąć, ale obecnie nie uznaje tego za jakąś wybitnie złą alternatywę, jeśli pozbędzie się jeszcze kilku złych chłopców.
    Umiejętności: Zna się na prowadzeniu samochodów, dobrze strzela z rewolwerów i strzelb, przyzwoicie posługuje się pałkami, paralizatorami, nożami, pięściami i stopami. Jest silny i wytrzymały, zna kodeks karny czy inne pierdoły.
    Wady: Samo w sobie bycie policjantem to wada, w końcu ma większe szanse na śmierć podczas jakiejś akcji banditos, co nie? Poza tym szybkość, zwinność i ciche wejścia nie są w jego stylu. O ile strzelby i rewolwery ma obcykane, to inną broń palną już niezbyt, z bronią białą identycznie. Pali jak smok i nijak może wyjść z tego nałogu, lubi sobie też chlapną od czasu do czasu, gdy nie jest na służbie. Stara rana i demony przeszłości mogą dać o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie.
    Majątek + nieruchomości: Pięciopokojowe mieszkanie w bloku niedaleko komisariatu policji, tysiąc dwieście dolarów na koncie w banku, samochód, a konkretniej czarny Hummer H2 w wariancie SUT (pick-up).
    Ekwipunek: Ubiór opisany w wyglądzie, paczka fajek, zapalniczka, skórzany pas, kabura, długopis, notatnik, paczka miętowych gum do żucia, nóż szturmowy, paralizator, strzelba Mossberg 590 (magazynek na dziewięć naboi, naładowana, do kompletu bagnet M7 i zapas osiemnastu dodatkowych naboi), rewolwer Ruger GP-100 (sześć naboi w bębnie, nabity, do kompletu osiemnaście dodatkowych naboi i ładownik pozwalający załadować na raz trzy takowe), dwie pary kajdanek, pałka policyjna, portfel, dowód i inne pierdoły, dwieście dolarów, odznaka, kluczyki do samochodu i mieszkania, telefon.
    Zawód: Policjant w stopniu starszego sierżanta.
    Wygląd i ubranie:
    image
    Ubiór to standardowy uniform policyjny na służbie, a poza pracą nosi skórzane buty, skórzaną kurtkę z eleganckim, podbitym futrem kołnierzem, czarne i ździebko wytarte jeansy, koszulkę i okulary przeciwsłoneczne.
    Inne: Ale to dziwne zagrać w końcu tym dobrym…


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Ajć ;-; Aż sobie przypomniałem, co jeszcze miała mieć za moc. Mogę to nieco zmienić jeszcze?


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Jeszcze nie zaczęliśmy, więc dawaj. A potem będziesz mógł sam zacząć rozgrywkę. A odnośnie karty Kuby, to zaraz przeczytam. A, i jeszcze dom dla maxmaxi stworzę.


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Już, teraz zobacz.
    I proszę pisz Max ;-;


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    No dobra, Max, dodatkowa moc akcept.
    Postać Kuby: akcept, ale nie napisałeś wieku, więc dopisz to i ok. Chcesz sam dodać swój dom, czy ja mam to zrobić?
    A, Max, może też chcesz jakoś konkretniej opisać swój dom?


  • Mistrz Gry

    avatar maxmaxi123 maxmaxi123

    Niezbyt. Może być jakiekolwiek.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    No to już jest.


  • Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Dopisane. Mogę dodać dom, ale to i tak później, bo planuję już zacząć na jakimś patrolowaniu ulic czy w komisariacie.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Ok. W takim razie zaczynaj. W końcu to Wy wybieracie lokację startową.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Tu się pojawi postać o imieniu Zoey


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Jak coś, to już możesz sprawdzić stosunek wad do zalet od Novislava.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Skończyłem Serba.

    https://youtu.be/U67MRAPKXzU


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akceptuję. Dodaj swoje mieszkanie do tematów.


  • Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Imię i nazwisko: David Taylor.
    Pseudonim: Wilk z Gotham, ale większość osób zwraca się do niego per: Szefie, panie Taylor czy sir, a nieliczne osoby mają prawo mówić mu po imieniu.
    Usposobienie: Jest ateistą, a do takich wartości, jak patriotyzm ma neutralny stosunek - według niego to ani dobre, ani złe, a sam nie jest pewien, czy będzie się w to bawić. Ma nawyk ciągłego poszukiwania nowych rozwiązań, poniekąd dlatego zdradza żonę i znajduje coraz to nowsze gałęzie gospodarki, w których może się rozpychać. Mimo zdrad, kocha swą rodzinę, której stara się zapewnić jak najwięcej swojej uwagi i czasu, ale bywa z tym różnie, więc dba o to, aby zawsze była bezpieczna i niczego jej nie brakowało. Ma ambicję, jeśli nie obsesję, aby przerosnąć swego ojca i dziadka. Honorowy człowiek, jeśli komuś coś obieca, to dotrzyma słowa, potrafi również wynagradzać za wierną służbę czy coś w tym guście, ale i sprawiedliwie karać. Nie znośni lizusów, ludzi przypisujących sobie zasługi innych i tym podobnych. Nie jest chciwy, w końcu potrafi szastać pieniędzmi, jeśli trzeba, ale dąży do ciągłego powiększania swego majątku i wpływów.
    Wiek: Wygląda i czuje się jak młody bóg - trzydzieści osiem lat.
    Towarzysz/e:
    Narendra Bir Singh - Gurkh, elitarny ochroniarz Davida, ekspert w dziedzinie sztuki przetrwania, walki wręcz, walki bronią białą krótką (a szczególnie kukri) oraz bronią palną krótką w rodzaju pistoletów czy rewolwerów. Osobisty ochroniarz Taylora, który podlega tylko i wyłącznie jemu, a także dobry przyjaciel.
    Steven Dyer - Dowódca wszystkich najemników i ochroniarzy Davida (z wyjątkiem Narendry), były żołnierz Delta Force, najemnik z długim stażem, pies wojny doskonale radzący sobie z materiałami wybuchowymi, wszelką bronią palną i obijaniem mord.
    Brian Flores - Przygarnięty jeszcze jako dziecko przez Davida, Brian jest obecnie jego prawą ręką w sprawach wszelkich biznesów, który doskonale zna się na prawie i ekonomii, a także jest uzdolnionym matematykiem i jednym z jego najwierniejszych współpracowników, w końcu gdyby nie David, pewnie byłby już martwy, tudzież wiódłby marny żywot w tym samym zaułku, z którego niegdyś Taylor go wyciągnął.
    Alison Hicks - Prywatna sekretarka Davida, od wielu lat w nim zakochana, ale ma świadomość, że ten jest w związku, więc zadowala się rolą kochanki i dobrze płatną pracą. O ich romansie wiedzą chyba wszyscy w otoczeniu Davida, acz nikt nie był na tyle głupi, żeby się wygadać, lub nie miał nic przeciwko temu.
    Catherine Brasher - Kolejna pracownica Davida, którą przyjął do siebie poniekąd z konieczności, gdyż taki wymóg postawili mu członkowie rady miasta, uważając że jawnie dyskryminuje on Afroamerykanów, otaczając się jedynie rodakami, a jeśli już jakimiś obcokrajowcami, to nie o czarnym kolorze skóry. W związku z tym przyjął on na posadę swej lewej ręki właśnie Catherine, absolwentkę jednej z wyższych uczelni w kraju, która niezwykle ucieszyła się z możliwości pracowania z kimś takim. Zajmuje się wieloma rzeczami, głównie w biurze, ale od czasu do czasu też gości w jego łóżku, choć to tylko dla przyjemności i z obaw przed wyrzuceniem, nie z miłości. Poza tym David nie zawsze jej ufa, więc Brian znalazł mu kilka haków pozwalających ud***** w razie czego nie tylko kobietę, ale i całą jej rodzinę, o czym ona jeszcze nie wie, tak więc jest raczej spokojny.
    Christine Taylor - Żona Davida, którą poznał jeszcze przed byciem bogaczem i człowiekiem biznesu, ale fundusze zawsze się jednak przydają. Mimo posiadania dostępów do jakichś tam jego funduszy i pojęcia o biznesie, tak naprawdę nie wie nic lub niewiele na ten temat. O romansach również nic nie wie, a nawet jeśli, to doskonale wie, że bez męża nie ma szans na przeżycie, a więc raczej nic mu nie wypomni. Zresztą, wątpliwe, żeby wiedziała.
    Shirley Taylor - Nastoletnia córka, dla której, nawet mimo przywar, braku czasu czy tym podobnych, ojciec zawsze znajdzie czas. Jest też jego oczkiem w głowie, choć ubolewa, że nie jest płci przeciwnej, bo wątpi, żeby mogła przejąć rodzinny biznes.
    Poza tym ma również tuzin innych elitarnych ochroniarzy, byłych wojskowych, którzy swoją służbę odbyli nie tylko w US Army, ale też SAS, GROM-ie, Navy SEAL’s, Rangersach, Delta Force i tym podobnych. To przeważnie Amerykanie, ale w ich szeregach znajdzie się też kilku Polaków, Rosjan czy Brazylijczyków. Uzupełnia to dalszych sześciu, którzy chronią jego rodzinę w dyskretny sposób: Po trzech na żonę i córkę. Do tego osoby pracujące dla niego, ale nie towarzyszące mu zbyt często, a więc przekupieni policjanci w Gotham, rozmaici doradcy i klienci, wszelkiej maści pracownicy, liczni najemnicy oraz robole na innych kontynentach i tak dalej.
    Historia: Do tego wszystkiego, co ma w chwili obecnej David doszedł swoimi siłami, ale bynajmniej nie od zera. Jest spadkobiercą rodzinnego biznesu i fortuny. O ile sam zajął się wieloma różnymi biznesami, to samą firmę założył jego ojciec, Matthew, korzystając z doświadczenia i znajomości swojego ojca, Georga, tropiciela, trapera, żołnierza i awanturnika, bez którego prowadzenie akcji w Afryce, Ameryce Południowej i na Alasce nie byłoby możliwe. Tak czy inaczej, David narodził się jako jedynak w swej bogatej familii, a po beztroskim dzieciństwie i odebraniu perfekcyjnego wykształcenia w najlepszych szkołach prywatnych w kraju został wprowadzony w głębsze kręgi firmy, o której do tej pory wiedział, że zajmuje się jedynie legalnym transportem i komunikacją, a nie czymkolwiek, co nie jest zgodne z prawem. Cóż, trzeba przyznać, że nie był tym wielce zszokowany i zaczął działać, aż do śmierci ojca, gdy David miał dwadzieścia dwa lata, ale jednocześnie tak wielkie zasoby niezbędnej wiedzy, że radził sobie doskonale w tym nowym świecie… Jego świecie… Poza byciem biznesmenem, dał się też poznać jako filantrop, miłośnik zwierząt i niezwykle kochliwy mężczyzna, który nie zdołałby zliczyć na palcach wszystkich czterech kończyn swych łóżkowych przygód przed poznaniem Christine, z którą po około dwóch latach znajomości wziął ślub, a rok później urodziło im się jedyne dziecko, córeczka. Już po ożenku zdecydował się przeprowadzić z żoną do Gotham, gdzie wzniósł siedzibę swej firmy, willę i tym podobne, a z czasem wystartował również do wyborów na radnego miasta, które wygrał i wygrywa od wielu lat do dziś. Jeszcze na długo przed wprowadzeniem się tu, stworzył swoją własną małą i prywatną armię, oficjalnie ochroniarzy, a w praktyce najemników wszelkiej maści, którym płaci godziwie za ochronę swojej osoby, majątku i rodziny.
    Umiejętności: Musi utrzymywać swe ciało w dobrej formie, a więc nie tylko ma okazałą rzeźbę, ale też dzięki temu jest szybki, zwinny, silny i wytrzymały, ma również dobry refleks i wolę przetrwania na tyle wielką, że w razie czego dla obrony siebie, swojej rodziny czy mienia będzie walczył jak lew nawet za pomocą gołych pięści. Ma spory posłuch u swoich ludzi, liczne wpływy i bogactwa, wielu ludzi siedzi mu w kieszeni, doskonale zna się na negocjacjach i prowadzeniu wszelkiej maści interesów, jest poważany i w miarę lubiany zarówno w mieście, jak i pośród innych członków rady miejskiej.
    Wady: Palenie cygar upomni się o niego prędzej czy później, żaden z niego wojownik, nie potrafi walczyć za pomocą broni białej czy palnej, a nawet wręcz. Zarówno on, jak i jego rodziną, są narażeni nie tylko na różnorakie skandale i afery, ale też na porwania i tym podobne, a przynajmniej o wiele bardziej, niż statystyczny obywatel Gotham.
    Majątek + nieruchomości: Własny wieżowiec, Tyler Tower w centrum Gotham, gdzie to ma biuro swojej firmy, prywatne apartamenty mieszkalne dla siebie i ewentualnych gości, zbrojownię, stołówki i kwatery dla najemników i ochroniarzy, lądowisko dla helikopterów, podziemny garaż i wiele innych udogodnień. Do tego dysponuje działką pięćdziesięciu hektarów w Amazonii, na terytorium Brazylii, gdzie poza dżunglą są też obozy drwali, tartaki, działki pod uprawę roślin i hodowlę zwierząt oraz swoiste magazyny na te okazy flory i fauny, które później się sprzeda bądź wykorzysta. Dysponuje też wspomnianymi już kopalniami w Afryce w łącznej liczbie czterech plus jedna, która wyczerpała się dobre dwa lata temu. Uzupełnia to wszystko, co związane z legalnymi biznesem, a więc wszystkie siedziby i placówki firmy w różnych miejscach kraju, przystanki, stacje przeładunkowe i tak dalej. Dodatkowo ma wspomniane hodowle koni wyścigowych i psów używanych na polowaniu i gonitwach. Pierwsza znajduje się w Kalifornii, a druga na Alasce. Tam też ma domek myśliwski, do którego czasem zagląda. Poza tym ma do swojej dyspozycji równie luksusową i zaopatrzoną w najnowocześniejsze systemy ochrony willę nieopodal Gotham, właściwie to już na jego przedmieściach, z dala od gwarnego centrum, w którym spędza większość dnia. Poza willą ma też wokół basen, stawy rybne, sady, park, ogrody, taras i tym podobne. Na sam koniec warto wymienić położoną w szemranych dzielnicach Nowego Jorku siedzibę jego firmy przemytniczej, która dopiero co się rozkręca. Do tego ma kilkadziesiąt różnych pojazdów lądowych, pływających i latających oraz wielkie fundusze wynoszące dwieście pięćdziesiąt milionów dolarów na różnych kontach bankowych.
    Ekwipunek: Ubiór widoczny niżej, a do tego telefon komórkowy, kluczyki do domu, samochodu, biura i innych, zdjęcie córki i żony, portfel, tysiąc dwieście dolarów w środku, wszelkiej maści dokumenty jak dowód i tak dalej, prezerwatywy, zegarek, paczka zapałek, pudełko kubańskich cygar, paczka miętowych gum do żucia, teczka ze wszelkimi potrzebnymi dokumentami, drugi telefon, specjalnie do kontaktowania się z najemnikami, swoimi ludźmi na innych kontynentach czy coś w ten deseń. Takie rzeczy jak terminarz, notes, długopis i tym podobne zwykle nosi któraś z jego sekretarek, tudzież obie.
    Zawód: Członek rady miasta, biznesmen, właściciel firmy Taylor Transport and Communication, świadczącej usługi na terenie całego miasta i większości kraju, które trudni się, jak nazwa wskazuje, transportem i komunikacją wszelkiej maści: Od organizowania wypraw ciężarówek z jednego krańca USA na drugi, przez tworzenie przystanków i firm taksówkowych czy autobusowych, a na obsługiwaniu linii metra czy kolei kończąc. Poza tym ma też kilka nieco mniej legalnych biznesów, a mianowicie kopalnie złota i diamentów w Afryce, działające na terenie RPA dzięki przekupieniu lokalnych władz, które od lat skutecznie tuszują sprawę, działającą w Ameryce Południowej firmę zajmującą się zdobywaniem i sprzedażą różnych roślin, zwierząt i produktów z nich uzyskanych, a także karczowaniem puszczy czy kręceniem filmów dokumentalnych. Uzupełnia to założone zupełnie legalnie koło łowieckie na Alasce, często parająca się też kłusownictwem, o czym oczywiście nikt nie wie, i świadczenie innym usług swoich, lub innych, poznanych przez Dyera najemników dla poszczególnych osób. Ostatnimi czasy, w sumie nie tak dawno, zajął się też legalną hodowlą zwierząt (psów wykorzystywanych w polowaniu i gonitwach oraz koni wyścigowych) oraz mniej legalnym przemytem różnorakich dóbr z Ameryki Północnej do Ameryki Południowej, Afryki i Europy, ewentualnie na odwrót.
    Wygląd i ubranie:
    image
    Inne: Abstynent, nie pije z przyzwyczajenia, zasad oraz dlatego, że po pijaku mógłby zrobić coś, czego na pewno będzie później żałować. Nienawidzi też narkotyków i innego świństwa, mimo swej chciwości nigdy nie zająłby się produkcją, sprzedażą czy rozprowadzaniem takowych, prędzej wsypałby policji (ogółem lub tych, którzy od dawna siedzą mu w kieszeni) owych dilerów, jak na praworządnego obywatela przystało. Jedynym jego grzechem może być zbytnia chęć do kolejnych seksualnych podbojów oraz palenie cygar, rzecz jasna tylko tych kubańskich.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept, dodaj swój wieżowiec i willę, bo skoro jest na przedmieściach, to nie ma powodu, żeby nie była w tematach.
    .
    Tak btw to przepraszam wszystkich, za ostatnią dłuższą zwłokę, ale byłem po prostu niedysponowany przez ostatnie dni. Niedługo powinienem znowu zacząć odpisywać.


  • Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Imię i nazwisko: Alexander Gonbridge
    Pseudonim: Brak.
    Usposobienie:
    Kiedyś Alexander był osobą miłą, sympatyczną, wesołą i może nawet rozrywkową. Miał kochającą żonę, wiernych i dobrych przyjaciół, a od jakiegoś czasu nawet i syna, którego kochał całym sercem. Jednakże, właśnie po stracie swojego syna, zmienił się diametralnie. Może to mieć związek z tym, że bardzo się do Davida przywiązał. Może też na to wpływać to, że David umarł Alexowi na stole. Alexander bardzo się obwinia o śmierć swojego dziecka. Ciężko jest mu przyjąć do wiadomości że w ogóle umarło. Kiedy minął rok od tego wydarzenia, Alexander zaczął sobie wmawiać że z jego dzieckiem wszystko jest w porządku. Że zabrali go do jakiegoś ośrodka na rehabilitację, że wróci tutaj już wkrótce. Niekiedy miewa dni, że myśli zupełnie inaczej. Że musi oddać swemu dziecku to, co mu zabrał. Że jest mu winien ciało, życie, którego go pozbawił. Że dusza jego dziecka, czeka na nowe ciało. NA takie idealne, by w końcu zrekompensować mu stratę jakiej doznał. Raz nawet, to uczucie tak go przytłoczyło, że zaczął wcielać swój plan w życie. Można rzec, że w tamtym momencie zapomniał co to moralność, że liczy się dla niego dobro jego syna. W końcu pozbawia te dzieci życia, a potem ich organów dla wyższego dobra! W końcu co jest ważniejszego dla ojca, niż jego syn? Przecież świat i Bóg mu to wybaczą tak? Często nie śpi po nocach, pracując właśnie nad nowym ciałem dla swojego dzieciaczka.
    Wiek: 30
    Towarzysz/e:
    * Emilia Gonbridge - Żona Alexandra. Na co dzień miła, wesoła, pogodna. Chętnie pomoże i porozmawia z ludźmi. Po śmierci dziecka również się załamała, lecz udało jej się z tego wyjść i teraz próbuje pomóc swemu mężowi wyjść z depresji. Pracuje w aptece. Nienawidzi kiedy jej mąż zaczyna wracać do dnia pogrzebu Davida, albo opowiada jej coraz to inne i nowsze wersje tego co się z ich synem stało. Nie mówi mu prawdy, bo myśli że to tylko pogorszy sytuację i zwyczajnie przytakuje, lecz może się zdarzyć że pewnego dnia w końcu wybuchnie. Cały czas próbuje też namówić męża na wizytę u psychologa.
    Historia:
    Alexander urodził się w miarę przeciętnej rodzinie. Ojciec był policjantem, a matka ekspedientką w aptece. Alex dzieciństwo spędził normalnie. Znajomi, szkoła, narzekanie na brak czasu. Za to w odróżnieniu od innych dzieci bardzo lubił naukę i interesował się biologią. I to właśnie to zainteresowanie nakierowało go do wzięcia zawodu lekarza, a dokładniej chirurga. Podstawówkę i szkołę średnią skończył z bardzo dobrymi wynikami, maturę też napisał niczego sobie. Na studiach spotkał kobietę, którą poślubił w niedalekiej przyszłości. Same studia zaś skończył bardzo dobrze. Znalazł pracę w miejskim szpitalu. Dobrze mu płacili, w pracy nawet znalazł kilku znajomych. Wkrótce potem w końcu doczekał się dziecka. Był tą wiadomością niezwykle szczęśliwy. Urodził mu się syn, którego wraz ze swoją żoną, nazwali David. Uroczy dzieciaczek, od małego trochę pulchniutki i wesolutki. Biegał, skakał, bawił się w najlepsze. Czerpał radość z dzieciństwa pełnymi garściami. Dobrze, że nie dożył pełnoletniości. Dlaczego nie dożył? Pewnie zapytacie. Otóż, kiedy miał cztery latka wpadł pod samochód. Trafił na ostry dyżur, gdzie miał go operować jego ojciec. Niestety, obrażenia były zbyt poważne i David zmarł na stole operacyjnym. Alexandrowi ciężko było się pogodzić ze stratą swojego dziecka. Chciał spróbować przywrócić mu życie. Pewnego dnia wpadł na genialny pomysł jak mógłby tego dokonać, szkoda tylko, że ucierpią na tym inne niewinne dzieci…
    Umiejętności:

    • Dosyć dobrze włada nożem
    • Jest bardzo dobrym chirurgiem
    • Ma dobry refleks
    • Dobra koordynacja ręka - oko
    • Umie prowadzić samochód.
      Wady:
    • Uzależniony od kawy
    • Słaby fizycznie
    • Cierpi na hemofilię
    • Chory psychicznie
      Majątek + nieruchomości:
    • 5 000$
    • Dom na przedmieściach
    • Dwa samochody. Jeden jego, drugi żony
      Ekwipunek:
    • Bardzo ostry nóż
    • Portfel a w nim:
    • Pieniądze, 500$
    • Karta kredytowa, na koncie ma 4 500$
    • Dowód osobisty
    • Prawo jazdy
    • Colt 1911
    • Dwa magazynki do Colta
    • Kluczyki do auta
      Zawód: Chirurg
      Wygląd i ubranie:
      image
      Inne:
    • Ma też na terenie swojego domu ukrytą piwnicę gdzie trzyma martwe dzieci i próbuje zszyć ich elementy w jedno.
    • Dlaczego dzieci? Uważa że jego syn chce wrócić do żywych w takim wieku, w jakim odszedł.
    • Alkohol i papierosy pomagają mu się zrelaksować. Rzecz jasna to tylko pozory i łatwa wymówka, by choć na chwilę móc zająć czymś swe myśli.
    • Policja jeszcze go nie złapała, ponieważ zbyt wielu dzieci nie zabił. Na chwilę obecną ma na swoim koncie 3.
    • Nie zabija byle jakich dzieci. Wpierw je obserwuje, i bierze te które mają coś dobrego. Dobre ręce, nogi, serce, płuca. Wiadomo.

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept, tylko napisałeś zamiast pseudonimu nazwisko. A, dodaj do tematów swoje mieszkanie oraz dom.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Bo zrozumiałem, że jak masz jeden dom dwie przecznice od szpitala, to drugi masz na przedmieściach, no nie? Tak trochę musiałbyś mieć dwa domy.


  • Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    To do mnie? Bo jeśli tak to zaraz poprawię, tylko napisz mi gdzie jest o jednym domku a gdzie o drugim ;-; i temat dodam dzisiaj bądź jutro.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    No “Dom na przedmieściach” w majątku, a w historii: “Znalazł pracę w miejskim szpitalu, dwie ulice od swojego domu.”
    W Gotham jest jeden, ale w luj wielki szpital, więc…


  • Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Dobra, czyli błąd typowy dla moich kart postaci ;-; Zaraz poprawię.


  • Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Mogę mu jeszcze w umiejętności wpisać prowadzenie pojazdu?


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Spoko.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Imię i nazwisko: Felix Baker
    Pseudonim: Pheli’
    Usposobienie: Philip jest ciekawym człowiekiem. Wychowany młodzieniec, bardzo zapracowany i wiecznie niewyspany. Mimo tych niedogodności i zmęczenia, łatwo przychodzi mu bycie miłym i cierpliwym dla obcych ludzi, choć niektórzy klienci swoim zachowaniem mogą wprowadzić go w konsternację oraz irytację. Można śmiało powiedzieć, że przez nadmiar prac, Felix nie tylko całkowicie porzucił życie towarzyskie i edukację, ale także zaniedbał swoje zdrowie. Jest uzależniony od kawy, pije ją w niemal każdej formie. Uważa, że poświęcenie się dla bliskiej osoby jest najzwyklejszą na świecie rzeczą i nie powinno być odbierane jakoś coś niesamowitego.
    Wiek: 23 lata.
    Towarzysz/e: Brak.
    Historia: Felix urodził się w dosyć ubogiej rodzinie, jego ojciec był pracownikiem w korporacji, a matka pracowała w tym samym miejscu, jednak jako sprzątaczka. Pomimo, że pieniędzy nigdy nie było za dużo, to rodzina bardzo się kochała. Chłopak otrzymał dobre wychowanie oraz edukację. Pomimo tego, że w szkole czempionem nie był, to zawsze zdawał do kolejnych klas i dostawał się do szkół, które wybierał. Trzeba w wspomnieć o jego umiejętności - Raz, w wieku 5 lat, przypadkowo zrzucił kubek z mlekiem. Nie kontrolując tego, zatrzymał czas wokół siebe i na oczach matki, złapał naczynie i zebrał do niego w powietrzu ciecz. Rodzice przykazali mu, by opanowawszy ją, nie ujawniał i używał jedynie w niebezpiecznych sytuacjach, wymagających tego. Kontynuując o życiu Felixa - W wieku 19 lat dostał się na studia, na wydział historyczny. Prowadził bogate życie towarzyskie, nawet miał (przez moment) dzewczynę. Niestety, rok później zdarzyła się tragedia. Jego matka zachorowała na raka złośliwego żołądka. Zarobki ojca nie wystarczałyby na leczenie, Pheli’ musiał więc porzucić dalszą edukcję i podjąć pracę. Jeden etat nie starczał, a dwa wiązały się z zatraceniem życia towarzyskiego. Niemniej, bardziej cenił zdrowie i życie matki. Zatrudnił się w kolejnym miejscu, z którego zarobki w większości szły i do dzisiaj idą na leczenie rodzicielki.
    Umiejętności:

    • Felix posiada pewną bardzo ciekawą umiejętność. Otóż, potrafi zatrzymać czas w okół siebie. No, może nie zatrzymać, a baaaardzo zwolnić. Wtedy, wszystko niemalże zastyga, wszystko, poza Felixem. On jest w stanie przemieszczać się w dla niego zwyczajnym tempie, ale inne osoby będą widziały go tylko w mgnieniu oka. Dowiedział się o tej umiejętności jako mały dzieciak, a wiedzą o niej dokładnie jedynie jego rodzice.
    • Latanie od roboty do roboty przysporzyło mu całkiem dobrej kondycji. Nie straszne mu długie biegi.
      Wady:
    • Nie ma zbytnio czasu na trenowanie swojej siły, więc i ona jest nikła.
    • Zdarza mu się przysypiać w dziwnych momentach, a to dlatego, że cierpi na bezsenność. Oj trudno mu zasnąć, a nazajutrz wstać z łóżka.
      Majątek + nieruchomości:
    • Naprawdę mała kawalerka w Gotham, w pobliżu obu z jego miejsc pracy.
    • Skuter Arora Ar 50
      Ekwipunek:
    • Ubranie
    • Telefon komórkowy
    • Klucze do mieszkania oraz skutera
    • Portfel z dokumentami
    • Piersiówka…z kawą.
      Zawód:
    • Od godziny 10:00 do 15:00 (oprócz sobót oraz niedziel) pracuje w antykwariacie, za niską pensję. Niemniej, jest to praca relaksująca i dająca dużo wolności. Oprócz niego, pracuje też tam właściciel, Jonathan Denver, starszy miły pan, najczęściej zajmujący się dowożeniem towaru. Od dłuższego czasu poszukuje kolejnego pracownika. Od godziny 16:00 do 24:00 pracuje na kasie stacji benzynowej, za równie niską pensję.
      Wygląd i ubranie:
      image
      Inne:

  • Mistrz Gry

    avatar MrCC4 MrCC4

    Imię i nazwisko:
    Pseudonim: (jeśli ma)
    Usposobienie: (charakter postaci, jego opinie na różne tematy, stosunek do władzy itp.)
    Wiek:
    Towarzysz/e: (Po prostu każdy z kim postać ma móc przebywać od początku gry. Można pominąć i po prostu zawrzeć to w historii)
    Historia: (co się działo wcześniej z postacią. Wszystkie przedmioty w ekwipunku których nie da się tak po prostu kupić w sklepach, czyli coś wyjątkowego, powinno być jakoś zdobyte w historii)
    Umiejętności: (co robi dobrze)
    Wady: (muszą być)
    Majątek + nieruchomości: (coś czego nie da się przenieść, czyli także ilość pieniędzy na koncie, jeśli je ma. Może być mniej-więcej, nie trzeba podawać dokładnej kwoty)
    Ekwipunek: (co postać nosi ze sobą, co mogłaby w każdej chwili wynieść z mieszkania)
    Zawód: (jak zarabia na życie. I jeśli ma, stopień)
    Wygląd i ubranie: (najlepiej opis ale jak ktoś bardzo chce to może być obrazek)
    Inne: (wszystko czego nie dało się wcisnąć gdzieś indziej, można pominąć
    W.I.P


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Ha! Skończyłem pierwszą kartę postaci na PBFMaszynie.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Fajna. Powiedz mi tylko, oglądasz Flasha? Bo właśnie tam był złoczyńca z identyczną umiejętnością spowalniania czasu.
    Dzisiaj powiem, czy akcept.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Właściwie, muszę przyznać, że superbohaterami nie interesuję się bardzo. Bardziej wydawał mi się podobny do Quicksilvera.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Akcept. Wolisz zacząć sam, czy ja?


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Możesz zacząć ty, gdyż aktualnie śpię i taki mam też plan na najbliższą przyszłość.


  • Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    To…


Log in to reply