Pokój Luizy von Hesellnic i Nadii Perczenko


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    W notatniku nabazgrała dwa dni wcześniej grafik na pierwszy tydzień, kiedy dostała go od dowództwa.
    Ten na dzisiaj wyglądał tak:
    O 7:00 obowiązkowy trening wytrzymałości i sparing w Centrum Siłowni. Później śniadanie (wydawane w godzinach 8:00 - 9:00) i wolne do 9:30. Wtedy trening z innymi adeptami w Kompleksie treningowym. Później wolne do lunchu, wydawanego w godzinach 13:00 - 15:30.
    O 16:00 trening taktyki i strategii. Wolne do 18:30. O 18:30 towarzyszenie bohaterowi, czekającemu na jakieś wezwanie, czyli najczystsza praktyka.
    Mogło się jednak zdarzyć, że w dowolnej chwili dnia zostanie wezwana na misję, do pomocy jednemu z bohaterów.
    Podczas każdego czasu wolnego mogła robić, co chciała (oczywiście oprócz udawania się w zamknięte dla niej sektory Wieży). Pobudka o 6:00 była jedynie obowiązkiem w celu usystematyzowania pracy Ligi. Którego należało przestrzegać.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    -Aha… Na siłowni mnie przejadą… - Powiedziała, po czym się pacnęła spowrotem na łóżku. No tak… Ona rozumie, co i jak, ale jednak oni ją przejadą.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Współlokatorka długo nie wychodziła z łazienki. Luiza doszła do wniosku, że niedługo wymarnuje ciepłą wodę na rano.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Podeszła nieśmiało do drzwi i zapukała.
    -Nadia… Możesz wyjść?


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Przez pół minuty nie słyszała nic oprócz cichego szumu wody (rozsuwane drzwi naprawdę nieźle tłumiły dźwięki). Nagle usłyszała krzyk:
    - Chwila! Daj się człowiekowi umyć!


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    -N… No dobrze… Nie chciałam…


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Po jeszcze dwóch długich minutach Nadia wreszcie wyszła.
    - Proszę, masz - rzuciła arogancko.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Wzięła szybko swój ręcznik, przybory i błyskawicznie brać prysznic.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Kiedy wyszła, poczuła się odświeżona. Nadia czytała coś na telefonie, siedząc na swoim łóżku.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Luiza usiadła na swoim łóżku i tylko się patrzyła w sufit… Co ona tam…


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Po chwili patrzenia w sufit przypomniała sobie o zajęciach na 7:00 i opanował ją lęk, czy może nie powinna zerknąć na zegarek, ktora godzina. Nadia ogólnie nie wyglądała jej na taką, która przejęłaby się spóźnieniem.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Zdenerwowana spojrzała na zegarek… Jest przestraszina…


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    //nie mieszaj mi tu czasów//
    Była godzina 6:37.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Jeszcze na 15 minut się położy… Raczej będzie dobrze…


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Obudziła ją krzątająca się Nadia. Była ubrana w strój treningowy i właśnie wychodziła.
    - Oj, chyba się spóźnisz, księżniczko - rzuciła przed wyjściem.
    Na zegarze cyfrowym w pokoju widniała godzina 6:54


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Tryb panika aktywny
    Wręcz błyskawicznie zaczęła wszystko przebierać, ubierać się w strój treningów, po czym pobiegła ile sił w nogach na salę treningową.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    //hop//


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Kiedy weszła do pokoju, w środku była Nadia, słuchając muzyki na słuchawkach nausznych. Jadła czipsy, leżąc na plecach na swoim łóżku i odpoczywając po walkach. Zerknęła na Luizę obojętnie i machnęła jej niedbale ręką na powitanie, po czym przestała poświęcać jej uwagę.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Też tylko podniosła rękę. Poszła po swoje rzeczy do szafki czy tam walizeczki, a wraz z nimi udała się do łazienki się lrzebrać i przygotować.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Kiedy wyszła, Nadia bez słowa wyminęła ją i sama zasunęła za sobą drzwi do łazienki. Luiza się bała. Bała się tego, że będzie musiała integrować się z obcymi uczniami, którzy na pewno będą się z niej śmiali. A w dodatku pewnie będzie bolało…


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Wzdrygnęła się, aż otarła ramiona… Cosiędzieje… Po co w ogóle się zgadzała? WEstchnęła z leim niepokojem isprawdziła raz jeszcze czas.


  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Trening w kompleksie treningowym był dla Luizy koszmarem. Musiała współpracować z kilkoma obcymi sobie uczniami i mimo, że ze dwa razy jej się udało, to w większości przypadków musiała przepraszać za swoje niezdecydowanie bądź inne głupie błędy. Głupie, głupie błędy.

    Nie zjadła całego obiadu. Nie miała dużego apetytu, pewnie ze strachu przed spotkaniem, które czekało ją następnego dnia.

    Z treningu taktyki i strategii, który miał miejsce po obiedzie, zapamiętała jedynie, że powinno się zawsze dobrze przygotować do misji. Zgromadzić fakty i informacje. Nic innego nie zapamiętała, była bowiem zbyt zdenerwowana i niespokojna.

    Później towarzyszyła jakiemuś superbohaterowi. Z nerwów zapomniała jego imienia, a nie miała potem odwagi pytać. Siedziała tylko przy nim, kiedy ten siedział w rogu stołówki, przeglądając coś na swoim notesie komputerowym i co jakiś czas pokazując jej różne rzeczy. W zasadzie nic ważnego. Nie sądziła, żeby kiedykolwiek jej się to przydało. Domyślała się, że bohater chce tylko być dla niej miły. I jej to wystarczyło.

    W końcu, o ósmej wieczorem, została przez niego zwolniona i mogła wrócić do pokoju.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Co tu dużo mówić… Wróciła do swojego pokoju, ustawiła alram na około piątą i się palnęła na łóżko jak długa. Nawet nie miałas się siły rozbierać.


  • Mistrz Gry

    Obudził ją dźwięk alarmu, który szybko, automatycznie wyłączyła, żeby nie obudzić Nadii.



  • A tak, alarm… Przeciągnęła się. Gdzie to miała się udać? Chwila, najpierw się przebrać… Schludnie i w porządku, jej wczorajsze ubranie powinno być w porządku. A, tak, sala reprezentacyjna. Szybko się jakoś ogarnęła i udała się tam szybkim biegiem.


Log in to reply