Centrum dowodzenia


  • Mistrz Gry

    Tutaj znajdują się teleportery Zeta, stąd także dowodzi Marsjanin Łowca, często wspierany przez jednego czy dwóch członków Ligi. Tutaj także znajdują się komputery obsługiwane przez specjalistów z dziedziny informatyki i analizy. Jest to największe pomieszczenie w Strażnicy, o nieregularnym kształcie i kilku wyjściach.


  • Mistrz Gry

    avatar Shocke_ Shocke_

    Mark pojawił się w teleporcie pewny siebie. Spokojnie przygotował się na dzisiejszy dzień, a nawet znalazł czas na chwilę truchtu przez sąsiedztwo. Żeby pooddychać świeżym powietrzem. Teraz jednak nadszedł kolejny dzień pracy w tej niesamowitej konstrukcji jaką jest Strażnica…

    • Ach… - wzdychnął, po czym wyszedł z teleportu i sprawdził, co dzisiaj ma zrobić.

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    Dzisiaj czekało go pełne sprzątnięcie okolic głównej stołówki oraz niej samej, w przerwie między lunchem a kolacją. Trzeba było też sprawdzić, czy w dwóch schowkach na sprzęt w tamtym segmencie nie ma kurzu czy śmieci i posprzątać, jeśli są.
    Innymi słowy - czekało go solidne sprzątanie segmentu, w którym znajdowała się stołówka.

    • Cześć, Mark! - przywitał go jeden z ludzi obsługujących teleportery. Siedział przy małym pulpicie sterowniczym obok dwojga pozostałych - mężczyzny i kobiety. Mark pamiętał imiona mężczyzny, który go przywitał - Hal, i kobiety - Miley, ale nie znał drugiego mężczyzny.

  • Mistrz Gry

    avatar Shocke_ Shocke_

    • Cześć, Hal! - przywitał się radośnie zaraz po jego kwestii. - Witaj, Miley! - odparł zaraz po zobaczeniu jej przy Halu. Na razie nie witał się z nieznajomym. Czekał aż znajomi przedstawią ich nawzajem. Ewentualnie aż nieznajomy przedstawi się sam.
      W głowie przygotowywał już plan na dzisiaj, by nie musieć tego później sprawdzać i przy okazji spróbował przypomnieć sobie, o której kończy się lunch oraz o której zaczyna się kolacja. Czeka go dzisiaj w miarę pracowity dzień! Ale nie narzekał; lubi swoją pracę, a chyba zdarzały się już cięższe zlecenia.

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    • A więc to nasz słynny pachnący sprzątacz Mark? - powiedział mężczyzna przy konsoli. - Jestem Ben, miło mi.
    • No, znamy się, a teraz zmykaj, bo kolejni przychodzą - Miley odpędziła Marka gestem dłoni z uśmiechem, po czym z powrotem zajęła się wklepywaniem komend.
      Mark przypomniał sobie, że lunch jest wydawany między 13:00 a 15:30, a kolacja może być wydawana całą noc od 19:00, ale ciepłe dania tylko między 19:15 a 20:00.

  • Mistrz Gry

    avatar Shocke_ Shocke_

    • Dobra. To ja lecę. Może spotkamy się później. - powiedział pospiesznie i wyszedł. Nie zdziwił się specjalnie, że Miley nazwała go pachnącym. Nigdy nie mówił tutaj nikomu o mocy, ale faktycznie często można było poczuć od niego przyjemny zapach…
      Udał się do swojego schowka, by zabrać wszystkie rzeczy potrzebne mu do dzisiejszej pracy. Ma jakiś określony grafik? Czy musi wykonać zadania w odpowiedniej kolejności?

  • Mistrz Gry

    avatar Baturaj Baturaj

    //hop//


  • Mistrz Gry

    Bulorwas
    Z głośnika nad teleporterem odezwał się elektroniczny głos:
    - Adept, A-138-M, proszę o potwierdzenie.
    Firestorm sam dał się prześwietlić i głos przemówił ponownie:
    - Członek, L-17-M, potwierdzam teleportację.
    Obaj weszli na stanowisko. Firestorm spojrzał na Aleksa.
    - Będą potrzebował kogoś kto zajmie walką złoli, w czasie gdy będę sprawdzał reaktor, panie Marshall. Słyszałem że w bezpośredniej walce jesteś bardzo efektywny.
    Teleport zaczął się “rozgrzewać”. Za chwilę mieli znaleźć się w Kanadzie.



  • - Zajmę się nimi. - Odrzekł Marshal. Nie będzie mógł iść po bandzie, bo będą w walonej elektrowni atomowej, ale w zaułkach też nie mógł dać się ogniom rozhulać. Przygotował się do teleportacji, fizycznie i mentalnie, nie ma zamiaru rzygać przed seniorem, ani pokazać krztyny słabości.


  • Mistrz Gry

    //hop//


Log in to reply