Muzeum kanałów "Dętka" pod Placem Wolności [Łódź, Ziemia]



  • Łódź nie ma jako takich zabytkowych zamków czy starówek. Zamiast tego jej najciekawsze zabytki to fabryki, kamienice, pałacyki i właśnie kanały, w których mieści się zarówno muzeum “Dętka”, jak i piękna Podziemna Katedra. Samo muzeum to plątanina rozciągających się pod całym miastem wąskich korytarzy. Część z nich jest sucha i otwarta dla zwiedzających, jednak zdecydowana większość dalej pozostaje zamknięta. Ciemne, zapomniane, częściowo zalane lub zawalone kanały skrywają wiele tajemnic chętnie badanych przez popularnych w tym mieście odkrywców ruin.
    text alternatywny


  • Metro 2035

    // “Samo muzeum to plątanina rozciągających się pod całym miastem wąskich korytarzy.”
    My senses are tingling. //



  • //i jest w idealnym klimacie do apokalipsy. Trochę tylko płytko tho//
    Ambroży Kleks w zagubieniu przetarł mankietem okulary, oczekując na odpowiedź nieznanej dziewczyny. Nie miał pojęcia gdzie, kiedy ani kim jest i nie mógł sobie przypomnieć, kiedy ostatnio tak się czuł. Albo kiedy tak się nie czuł. Albo kiedy ostatnio w ogóle był. Pamiętał sny, Guzik, poetę… Jego głowa pełna była najdzikszych sprzeczności i zdawał sobie sprawę, że jeśli zaraz nie uzyska choćby najprostrzej odpowiedzi na którekolwiek z tych pytań oszaleje jeszcze bardziej.


  • Mistrz Gry

    A niestety, luki w umyśle zaczynają się z każdą chwilą stawać coraz liczniejsze, niczym przysłowiowe dziury w przysłowiowym serze szwajcarskim. W tym przypadku choć tymczasowo nadzieję należy pokładać w tej miło wyglądającej osobie, która jest świadkiem pierwszego bycia Kleksa odkąd ostatnio był.
    -Tu znaczy… Tu. Jeśli “pan” nie wie, to jak się tutaj w ogóle znalazł? - spytała się, uspokajając już trochę po pierwszym wrażeniu ze spotkania Ambrożego. Jednakże nie powstrzymało jej to przed mruknięciem pod nosem cicho, aczkolwiek stety lub niestety słyszalnie dla Ambrożego: “Boże, rozmawiam z jakimś pijaczyną, który wygląda jak Pan Kleks, to po prostu erghh…”



  • - Przykro mi, młoda damo, jednak obawiam się, że w ogóle niewiele pamiętam… - profesor w zamyśleniu podrapał się po głowie próbując poukładać myśli, skupić się na jakimkolwiek wspomnieniu, równocześnie spoglądając znad okularów w oczy dziewczyny swoim przenikliwym wzrokiem - Miałem nadzieję, że pomoże mi pani przynajmniej z częścią geograficzną i przyczynowo-skutkową mojego problemu…-


Log in to reply