Rynek


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    To stąd odjeżdżają karawany, to tutaj zbierają się kupcy czy organizowane są przyjęcia, serce każdej osady, rynek jest miejscem gdzie można znaleźć praktycznie wszystko.unnamed.jpg



  • Po tym, jak się przespał, udał się na rynek z rana, szukając kupca, który zlecił mu zadanie. Zjadł w ramach śniadania coś na rynku, zawsze się tam jakaś babulka z szaszłykami kręci czy coś takiego. Rozglądał się po asortymencie, w trakcie poszukiwań zleceniodawcy.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Rynek tętnił życiem, festiwal był blisko. Karawana kupca stała zaraz przy wejściu, zapewne po to żeby szybko wyjechać, widać było że kupiec na kogoś czeka. Zapewne nie wiedział jak wygląda jego nowy strażnik. Miał z sobą 3 wozy pełne jedzenia, tkanin i tanich ozdób, tym razem postanowił szarpnąć się na trochę więcej poszukiwaczy przygód, karawany festiwalowe zawsze stanowiły łakomy kąsek dla bandytów czy inteligentniejszych potworów.
    //swoją drogą ja ci chciałem questa związanego z twoją historią zrobić a ty nie skojarzyłeś, muszę wykombinować coś nowego//



  • // Nie wiem w którym momencie xD Sygnalizuj bardziej takie rzeczy.//
    Podszedł do kupca, po czym ukłonił się i pokazał mu zlecenie. - To zapewne na mnie czekacie? Jestem Kalad, Poszukiwacz przygód. - Przedstawił się zgodnie z etykietą. Zadbał o to, by jego zbroja i topór były dzisiaj w dobrym stanie, musi się prezentować.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //w tawernie jak mówili o uratowaniu Elisabeth, tylko imię minimalnie zmieniłem//
    - To ty przyjąłeś moje zlecenie? Potrafisz machać tym żelastwem? Masz jakiekolwiek pojęcie o rozbijaniu obozu? Czy jesteś zwykłym żółtodziobem? - Zapytał opryskliwie kupiec. Po zachowaniu jego pomagierów można było wywnioskować że trzyma dyscyplinę żelazną ręką, zapewne nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, u pasa nosił też coś co wyglądało na ogromniasty majcher.



  • - Wczoraj zabiłem 6 Wielkich szczurów w niecałe pół godziny i na co dzień mieszkam w obozie w lesie, który sam stworzyłem od zera. Po powrocie będę miał egzamin na rangę Obsydianową. To chyba wystarczające kwalifikacje. - Odrzekł neutralnym tonem. Pracował dla wielu dupków. Będzie go bronił, póki będzie płacił.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Kupiec prychnął z niesmakiem. - Gdybym chciał specjalistę od zabijania gryzoni to bym tak napisał. Zabiłeś kiedyś człowieka, chłopcze?. - Położył szczególny nacisk na to słowo. Nie wydawał się osobą która można zaprosić na kielicha.



  • - Dwa razy. Za każdym wygląda to tak samo i czujesz takie samo obrzydzenie. Co to zmienia? - Spojrzał mu prosto w oczy. W trakcie swojej ucieczki został kilkukrotnie napadnięty przez bandytów. Większość udało mu sie przepędzi, ale reszta… No cóż.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Prrzynajmniej nie jesteś kompletnie bezużyteczny. Nie spodziewaj się jakiś frykasów, widać że jesteś jakimś szlachciątkiem, co, tatuś cię nie chciał? Czy może narobił ci długów? Wszyscy jesteście tacy sami, nie nadajecie się do porządnej pracy. - Kupiec splunął na ziemię i machnął na karawanę. - Jazda!



  • Zignorował słowa kupca, lustrując go tylko wzrokiem, wskazującym na wyższość nad nim. Razem przejdą przez tą podróż i się rozstaną. Najpewniej nigdy więcej go nie spotka. Nie ma co na nim tępić topora czy plamić dłoni krwią, to zwykły śmieć. Wstąpił do jednego z wozów czy innego miejsca, które miał przydzielone.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Gdzie ty leziesz? To nie karoca, ty idziesz obok. I nie próbuj się migać od roboty, już ja wiem jak się z wami radzi! - Kupiec wspiął się na furmankę i pogonił konie.



  • Uśmiechnął się krzywo i pokręcił głową w akcie niedowierzania. Mimo wszystko wykonał polecenie mężczyzny i eskortował wóz pieszo. Był jakiś inny ochroniarz, którego mógłby zagadać? Samo łażenie do przodu nie jest zbyt przyjemne.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //można chwilę zaczekać? Nie wiem czy ziomek za chwilę nie przyjdzie to można go dać tutaj jeśli nie masz nic przeciwko//



  • //Jak chcesz.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Strażnicy byli niespokojni, cały czas rozglądali się na boki. Nie sprawiali wrażenia kogoś kto będzie w stanie zabawić rozmową. Dzień płynął powoli, w momencie odjazdu słońce dopiero co zaczęło wędrówkę, teraz zaczynało ją kończyć. Pierwsza część podróży była spokojna, przy dobrych wiatrach dojadą do wioski w 2 i pół dnia, prawie pół dnia wcześniej niż planowano.



  • Mimo tych dobrych wieści, Kalad nie był zadowolony. Nie był zbyt towarzyskim typem, ale w trakcie wędrówki zawsze warto było mieć kogoś do zabicia czasu. Brak takiego towarzysza sprawił, że musiał podziwiać widoki, czego cholernie nie lubił, wolał doznania od obrazków. Patrzył co jakiś czas wymownie na handlarza, czekając na postuj.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Handlarz go zignorował. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, dało się już słyszeć odgłosy nocy, robiło się coraz ciemniej. Można było zauważyć cienie przemykające od drzewa do drzewa na skrajach drogi, widoczność spadła niemal do zera, jedyna rzecz która pozwalała im widzieć cokolwiek był zestaw pochodni i kilka lamp. Gdzieś w oddali zawył wilk.



  • - Coś nas śledzi. Przygotujcie się. - Dobył topora i nabrał ostrożności, rozglądając się co chwila na boki, by móc zareagować na atak. Bardziej dbał o własne życie, niż kupca.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Strażnicy tylko na niego spojrzeli i powrócili do bezmyślnego marszu. Jeden okazał się na tyle przytomny aby się odezwać. - To tylko gobliny, dzisiaj kolejna wioska zostanie zniszczona, nie ma się czego obawiać, gobliny nie atakują karawan bez kobiet.



  • - Tylko nie widzą co jest w środku. Mogłą spróbować. - Odrzekł mimo wszystko zachowując ostrożność w trakcie marszu i nie puszczając broni z ręki. Może była to zbytnia ostrożność, ale lepiej być nazbyt ostrożnym niż martwym. Słyszał o Hobgoblinach, potężnych bestiach zamieszukających ich pieczary. Nie chciałby ani jednego spotkać, póki nie stanie się wystarczająco silny.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Zołnierz pokręcił głową. - Gobliny mają niezwykle czuły węch. Wyczuwają kobiety z daleka. Sam kiedyś byłem poszukiwaczem przygód, doszedłem do stali aż pewien szlachcic zaproponował mi udział w wojnie. Lepsza płaca, mniej niebezpieczna, od tej pory jestem najemnikiem. - Wygrzebał z sakwy stalowy nieśmiertelnik i pokazał go Kaladowi. - Jednak bandyci nadal stanowią zagrożenie, nie spuszczaj oczu z lasu, nie zatrzymamy się dzisiaj na noc.
    //a teraz będę wredny i rzut D4 na ukryty parametr.//


    Rolling 1d4 dice: [2]
    Total:2

  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //hmm… Może być ciekawie//



  • Z grymasem niezadowolenia na ustach kontynuował marsz oglądając las. Nie wypuszczał topora z ręki, miał dziwne przeczucie, że jeszcze tej nocy się mu przyda. Żeby zadbać o swoją psychikę i nie obciążać jej aż tak, nucił delikatnie pod nosem piosenkę jakiej nauczył się od swojej dawnej narzeczonej. Nie żeby jakoś specjalnie tęsknił, nie byli w końcu zakochani w sobie, ale miał z nią dobre wspomnienia. Czuł się też trochę winny temu, że nie spełnił oczekiwań jej ojca i porzucił tytuł.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Las zdawał się coraz głośniejszy, wycie wilków zbliżało się coraz bardziej, wydawało się że słychać również skrzeczenie jakichś stworów. Gdzieś upadło drzewo. Następnie rozkrzyczały się ptaki. Żołnierze nie wydawali się zaniepokojeni tą atmosferą, nadal rozmawiali cicho. Chociaż dało się zauważyć że stary żołnierz poluzował nieco miecz.



  • Nadal przeklinał nieostrożność kupca i strażników. Skoro byli w stanie przewrócić drzewo i przestraszyć dużą ilość ptaków w czasie marszu, będzie tam przynajmniej jeden Hobgoblin. Kalad nie był w szczytowej formie, od marszu bolały go nogi, a ręka jeszcze nie była w pełni sprawna, oczy też były zmęczone tym napięciem jakie od jakiegoś czasu im towarzyszy. Mimo to, chciał walczyć w razie ataku, chciał sprawdzić jak bardzo się rozwinął. Przegryzł dolną wargę na tyle, by poleciała z niej mała ilość krwi. Chciał bólem odciągnąć myśli od sytuacji, a smakiem krwi przygotować się na nagłe zwiększenie ilości energii w żyłach. Podobno Hobgobliny i Trolle też raniły się przed walką, by wprowadzić się w szał. Cóż, nie ma się co dziwić, styl walki Kalada był podobny do ich. Kontynuował marsz rozglądając się co chwila, z toporem gotowym do wymachu w kierunku nadciągającego wroga w każdej chwili.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //przepraszam, zapomniałem, robimy temat szlak



  • Zgodnie z poprzednią deklaracją, Kalad udał się na rynek szukając sklepu z bronią i pancerzami. Nie najdroższego, ani najbardziej obskurnego. Coś ze średniej stawki.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Wojna odcisnęła swoje piętno, topory nigdy nie były popularne więc nie zdrożały aż tak bardzo, za dobry topór ze stali można było dostać 12 złociszy, pancerze były droższe niż zwykle, kolczugi lub częściowe płytówki z kolczugą kosztowały mniej więcej 10 złociszy, w łatwiejszych czasach kolczugę można było dostać za 3. Za swój obecny ekwipunek nie dostanie więcej niż 2 złocisze.



  • Zaczął szukać częściowej płytówki z kolczugą w dobrej cenie i jeszcze lepszej jakości. Wygląd jak na razie nie miał dla niego znaczenia, liczyła się funkcjonalność. Szczególnie zależało mu na twardych rękawicach czy karwaszach, w końcu swój styl walki opierał też na pojedynkach wręcz.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Na wystawie leżała półpłytówka z mocno opancerzonymi rękoma, kosztowała 9 złociszy. Obok leżała sama kolczuga za niecałe 8, wygląda na to że ten sklep uniknął inflacji.



  • Wszedł do sklepu. - Półpłyta z wystawy dalej na sprzedaż? - Spytał kogoś kto stał za ladą. Oczywiście, najpierw chciał przymierzyć sprzęt i sprawdzić, czy cena nie jest spowodowana niską jakością wyrobu, który tylko z zewnątrz dobrze wygląda.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Proszę, tam jest pokój do przymierzania zbroi. Proszę powiedzieć jeśli potrzebuję pan pomocy. - Już teraz było widać że zbroja jest dobrze wykonana, nie jest ona wybitna, ale w żadnym tego słowa znaczeniu spartaczona.



  • Wszedł do przymierzani i ściągnął swoją aktualną zbroję, chyba, że można ją nosić pod nowym pancerzem, wtedy nie. Lepiej mieć trzy warstwy, niż dwie mimo wszystko. Wykonał kilka ruchów, przeszedł trochę, chciał sprawdzić, czy nowa zbroja nie utrudni mu walki jego aktualnym stylem.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //żadna zbroja nie utrudni ci walki, to jest akurat coś czego się będę trzymał, jedyne co może ci przeszkodzić to ozdabiana zbroja. I ty miałeś tylko karwasze, tak? Co jest twoją aktualną zbroją?



  • // Mam pełną skórznię i stalowe karwasze. Pełna skórznia w znaczeniu skórzanej zbroi na całym ciele, razem z czepcem.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Zbroję z powodzeniem dało się nałożyć pod nowy nabytek, nie ograniczała ruchów i chroniła przed większością ciosów.
    //na dzisiaj koniec, łeb mnie boli, za dużo elektroniki.



  • // Spoko, wypocznij.//
    Zadowolony ze zbroi, wyszedł w niej już z przymierzalni. - Sprzedajecie też topory? Potrzebuję dwuręcznego, najlepiej obusiecznego, ale taki z jednym ostrzem też się nada. Zależy mi głównie na sile ciosu i wytrzymałości, ciężar nie ma większego znaczenia. -


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    -Niestety nie, zajmujemy się tylko zbrojami, możesz sprawdzić na drugim końcu ulicy, jest tam kowal.



  • - Dobra, to biorę to, co aktualnie mam na sobie. Jeśli będę potrzebował nowego pancerza, to tu wrócę. - Odrzekł i wyciągnął z sakiewki 9 złotych monet, położył je na blacie i wyszedł, udając się do wskazanego mu kowala. Szukał broni dwuręcznej, nie koniecznie topora, byleby miało dużą siłę uderzenia, przystępną cenę i wysoką wytrzymałość.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Kowal faktycznie tam był, jednak widać było że nie miał zbyt wiele broni. - Czego chcesz? - burknął.



  • - Jakiejś dobrej broni dwuręcznej. Zazwyczaj korzystałem z topora, ale z glewią, mieczem dwuręcznym czy młotem bojowym też sobie poradzę. - Odrzekł przeglądając asortyment. 10 złotych monet to max ile może wydać aktualnie na broń.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    -Jaki masz budżet? Jak widzisz nie mam za dużo sprzętu, tanio go nie sprzedam.



  • - 10 złotych monet. Chcę jakości, nie taniego szrotu. - Odrzekł, czekając na jakąś prezentację.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    -Będzie ciężko… Mogę dać ci za to młot bojowy. - Pokazał Kaladowi duży młot z kolcem na jednym końcudownload (1).jpg



  • - Poza zwyczajną walką może być wykorzystany także jako włócznia… Mogę go przetestować? Ile za niego? - Spytał sprawdzając materiał z jakiego wykonany jest młot.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - 10. I oczywiście, tam jest manekin. - Pokazał na worek słomy z jakimś starym pancerzem. Żelazny młot był mocny, szybko się nie zniszczy.



  • Wziął młot, zrobił nim kilka młynków, wykonał kilka podstawowych ataków w powietrzu i na koniec sprawdził siłę i wyważenie młota atakiem na manekin.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Młot nie był najlepszym orężem na świecie, był trochę cięższy niż powinien, wyważenie też mogło być lepsze, jednak na pewno był lepszy niż topór.



  • Przekazał kupcowi pieniądze i zabrał ze sobą nowy oręż. Sprzedał jeszcze starą broń, po czym zaczął szukać tego, co kazała mu załatwić kapłanka.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Apteka powinna mieć wszystko czego potrzebował. Jeszcze trochę prowiantu na drogę i będzie gotowy.


Log in to reply