Las


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Przedwieczna puszcza będąca domem wielu groźnych stworzeń. Wiele legend okala to miejsce w którym nie śpiewają nawet ptaki. Powiadają że mało kto kto tu wejdzie wyjdzie niezmieniony. Według ludowych podań śpią tu 4 potężne istoty czekające na śmiałków którzy mogą zakłócić ich sen, są to: Złoty Jastrząb - Władca niebios, Czerwonoskóry niedźwiedź - Władca ziemi, Czarny Szczupak - Władca Wód i Biały Jeleń - Władca Puszczy.



  • // Jakieś odpisy wprowadzające czy cu?


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Było niezwykle cicho. Jedyne co dało się usłyszeć to szelest liści i trzaskanie gałęzi po których chodził Kalad. Elfka poruszała się bezszelestnie wpatrując się w potężne drzewa z ognikami w oczach. Wyglądała jak małe dziecko które po raz pierwszy pojechało do miasta, nagle ciszę przerwał szelest dobiegający z głębin lasu. Elfka od razu się spięła i wyjęła 2 bliźniacze ostrza.



  • Dobył sztyletu do prawej ręki i noża do lewej i przygotował się do walki, stając z elfką plecy w plecy by nie dalej się otoczyć.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Powoli idziemy do miasta, trenowałeś chociaż kiedyś walkę dwoma ostrzami? - Elfka szepnęła. Odgłosy dobiegały ich teraz z każdej strony, nagle dało się usłyszeć głośny huk na drodze do miasta, okazało się że wyrosła nagle przed nimi wielka ściana korzeni. - Cholera, widziałeś kiedyś coś takiego? Ile mocy potrzeba aby zrobić coś takiego… Widocznie ktokolwiek to robi nie chce abyśmy stąd wyszli.



  • - Trenowałem walkę wszystkim. Nie jestem wybitny, ale coś tam umiem. - Odpowiedział na pierwsze pytanie. - Gdybym miał topór, moglibyśmy się przebić… - Odrzekł z lekkim wyrzutem, ale było to raczej przekomarzanie. - Widzisz coś poza gałęziami wokół nas? - Zaczął szukać źródła ataku w swoim polu widzenia. - Uważaj pod nogi, coś może wyrosnąć spod ziemi. - Przestrzegł ją, samemu uważając, by w razie czego odskoczyć


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Tak, mamy prostą ścieżkę w głąb. Nie podoba mi się to ale nie mamy wyboru. - Zaczęła poruszać się w stronę centrum puszczy, - I nie próbowałabym ciąć tych korzeni, szczególnie czymś niemagicznym, starsze drzewa wytrzymują nawet uderzenia stalą, a to może tylko rozjuszyć kogoś kto to zrobił. - Było niemal zbyt ciemno by zobaczyć własną dłoń, walka w takim terenie nie może być przyjemna.



  • Osłaniał plecy elfki i szedł za nią. Tym razem to ona będzie głównym źródłem obrażeń wroga, nie on. Rozglądał się na boki, uważny. Skoro wzrok nie działa aż tak dobrze, wyczulił słuch.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Trochę to dziwne, nie uważasz? Nic za nami nie idzie, zmuszają nas tylko abyśmy zmierzali w głąb, nawet nie wiemy kto to jest ani jakie są jego zamiary. Dlaczego obudziło się dopiero jak ty przyszedłeś ze mną? Chodziłam tutaj regularnie przez ostatnie kilka miesięcy. - Elfka wydawała się niemal zrelaksowana, schowała nawet broń.



  • - Jeśli nie masz na coś wpływu, to się nad tym nie zastanawiasz, tylko to akceptujesz. - Odpowiedział dalej trzymając broń i będąc uważnym. Nawet jeśli dostali to “zaproszenie”, to i tak mogą nie chcieć zgodzić się ze zdaniem gospodarza. Zanim ten się zdenerwuje, lepiej włożyć mu kosę pod żebra.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Odłóż broń, lepiej nie prowokować tego kogoś, gdyby chciał nas zabić zrobiłby to wcześniej po prostu dusząc nas tymi korzeniami, nie zaatakuję teraz. - Elfka zdawała się już kompletnie zrelaksowana i na powrót cieszyła się spacerem.



  • Niechętnie włożył broń na swoje miejsce, ale dalej był gotowy do walki i reagował na każdy, najmniejszy nawet ruch w otoczeniu. - Czyżby to było Uroczysko? - Spytał tak cicho, że tylko elfka mogła to usłyszeć. Na północy mówi się tak na obszary wypaczone przez dziką magią. Chodzą tam tylko szaleńcy i ludzie, którzy głupio myślą, że dadzą radę tę magię opanować. Rzadko wracali, a nawet jeśli już to nie byli tymi samymi ludźmi.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Co? - Elfka się wzdrygnęła. - Nie, raczej nie. To nie jest dzika magia, ktoś lub coś ją kontroluję, nie jest to chaotyczna magia. Być może kiedyś tak, jednak teraz na pewno jest pod czyjąś kontrolą. - Nawet szept brzmiał niezwykle głośno w tym miejscu, w końcu ciemność zaczęła ustępować światłu, w oddali można było zauważyć prześwit.



  • Szedł dalej w stronę prześwitu. By nie zgubić elfki, złapał ją za rękę, tak będzie trudniej ich rozdzielić. Poza tym ciepło ciała drugiej osoby w takiej sytuacji pomaga opanować strach.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Znaleźli się na małej polance na której stała mała chatka z ogródkiem i jezioro. Był to niecodzienny widok, budynek wręcz promieniował życzliwością i obietnicą schronienia. Korzenie przestały się poruszać, widocznie znaleźli się u celu



  • Podszedł do drzwi i zapukał, po czym odskoczył od drzwi, by nie zostać zaatakowanym. Nie chciał tu być, nawet jak byłby to pałac.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Nic nie odpowiedziało. - Czemu to miało służyć? Jeśli coś chciało by nas zabić to już by zrobiło, nie mielibyśmy jak się obronić. - Po tych słowach weszła do chatki.



  • Wszedł za nią. - Takie rzeczy załatwia się listownie. - Rzucił pół żartem i rozejrzał się po wnętrzu chatki.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Niektórzy są bardziej staroświeccy. Zobacz, ta chatka jest regularnie czyszczona, nie ma tu ani grama kurzu a jednak nie widzę ani odrobiny jedzenia bądź ubrań. - Elfka otwierała kolejne szafki z naczyniami, przyborami do czyszczenia jednak nie było ani jednego przyboru osobistego bądź jedzenia.



  • - Skoro nas tutaj sprowadziłeś, to mógłbyś się pokazać. To gospodarz powinien witać pierwszy. - Powiedział w eter, licząc na cokolwiek.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Nic nie odpowiedziało. Cisza wydawała się przytłaczająca, niemal dusząca. Jedyny dźwięk który dało się usłyszeć to regularny oddech dwójki poszukiwaczy przygód. Nagle drzwi się zamknęły, oczywiście bezszelestnie.
    //jest już creepy?



  • // Jeszcze nie.//
    Usiadł na krześle i zaczął się rozglądać, szukając dziwnych rzeczy wewnątrz izby. - Idźmy do lasu, będzie przyjemnie. - Uśmiechnął się krzywo w kierunku Elfki. - Cóż, przynajmniej nie będziemy się nudzić. - Wzruszył ramionami.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Elfka nie odpowiedziała, ostatnio ją widział jak wchodziła do drugiej izby. Cisza wzmogła się jeszcze bardziej. Pokój wyglądał kompletnie normalnie, nic nie wyróżniało go od innych spotykanych normalnie w takich chatach. Może jeśli dokładnie się rozejrzy znajdzie coś niezwykłego, pobieżne oględziny nie załatwią sprawy.



  • Wstał lekko zaniepokojony i otworzył drzwi do drugiego pokoju. - Thane? - Zaczął szukać elfki, przy okazji przeglądając to, co w chacie się znajdowało. Nie ma opcji, żeby to była zwykła chata. Coś ich tu przywiodło i zamknęło. Musi być powód.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Wydawało się że elfka zniknęła z powierzchni ziemi, równie dobrze mogłaby nie istnieć, nawet szafki które poprzednio otwarła były teraz zamknięte. W chacie było wszystko co powinno w takiej chacie być. Łóżko, kredens, stół krzesła, nic nadzwyczajnego. Atmosfera stawała się coraz mroczniejsza.



  • Zaczął przeszukiwać kredensy i cąłą menażerię, szukając czegos, co może wykorzystać jako broń. - Nie pogrywaj ze mną! -


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Jedyne co znalazł to noże używane do przyrządzania posiłków, każdy w znakomitej kondycji, jakby nigdy nie zostały użyte. Drzwi nadal pozostawały zamknięte, coś nagle poruszyło się za oknem.



  • Spróbował otworzyć drzwi, którymi tu weszli. Jeśli się nie otwierały, wziął krzesło i cisnął nim z całej siły w okno. Wszystko może być wyjściem, jeśli zrobi się w tym otwór.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Drzwi ani drgnęły. Krzesło po prostu rozbiło się o szkło nie zostawiając żadnego śladu. Nawet jednej małej rysy.



  • Mimo, iż normalną reakcją powinien być szał, Kalad się rozpogodził. Wziął pozostałe krzesło, usiadł na nim i czekał. - Zabiłbyś mnie już dawno, gdybyś tego chciał. Zamiast tego zatrzymałeś mnie tu. Co mam dla ciebie zrobić? Czemu to robisz? - Zadawał pytania w eter, nie robiąc sobie nic z ciszy. To miejsce nie było normalne, nie działało na normalnych zasadach. Albo zaawansowana iluzja, albo kontrola umysłu albo wzmocnienia magią. Pozostaje czekać. Podczas tego czekania patrzył na okno, za którym wcześniej coś się poruszyło, tylko to może robić.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //słyszałeś kiedyś o białej torturze?


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Za jego plecami rozległ się dźwięk łamanego drewna, dochodził z drugiego pokoju. Tego w którym zniknęła Thane, może tam kryje się rozwiązanie całej zagadki?



  • // Tak, ale to by nie miało sensu z punktu widzenia mistrza gry i gracza, gdyż jest cholernie nudne.//
    Wziął ze sobą krzesło i ruszył do tamtego pokoju spokojnym krokiem, sprawdzając co się zmieniło. Jeśli nic, usiadł w nowym pomieszczeniu i patrzył się w tamtejsze okno.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Łóżko było zniszczone, pod nim był dywan, dziwne miejsce na ten przedmiot. Kawałki drewna leżały naokoło nie tworząc żadnego specjalnego kształtu.
    //to tak off top było, mam inny pomysł na tą lokację



  • Podniósł dywan, by zobaczyć co jest pod nim, oczywiście odstawiając krzesło. Nie zdziwił się zbytnio rozwalenie łóżka, był doskonale świadom, że ktoś się z nim bawi. - Jesteś dziecinny. -


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Pod dywanem była dziwna pulsująca dziura, wydawała się ona wykrzywiać światło. Przypominała jeden z portali używanych przez magów królestwa w razie niebezpieczeństw, jednak był innego koloru.



  • Włożył tam nóż. Jeśli mógł go wyciągnąć, to włożył tam palec. Jeśli i jego mógł wyjąć, to wskoczył do portalu.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Kalad znalazł się nagle przed chatką, obok niego stała Thane przyglądająca się budynkowi.



  • - Nie mogłaś zapukać? Mniej bym się na początku martwił. - Spytał bardziej interesując się okolicą, niż samym budynkiem.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - O co ci chodzi? Gdzie zapukać? No i o co ci chodzi “na początku”? - Elfka zdawała się być skupiona na budynku.



  • Machnął ręką. - To anomalia przestrzenno-czasowa. Byłem w środku przed chwilą, nie ma co tam wchodzić, jest pusto. - Odrzekł obchodząc budynek dookoła. Szukał dziwnych roślin w ogrodzie czy innych portali. Ni cholery nie miał pomysłu co tu robią, ani czemu to miejsce powstało.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Elfka popatrzyła na niego jak na idiotę. - Anomalia czasowa? Powiedz mi wszystko od początku, jesteś pewien że nie uderzyłeś się w głowę? Jak wyglądała ta chatka?



  • - W środku są dwa pokoje. Pierwsze pomieszczenie to typowy pokój główny połączony z kuchnią. Ani śladu jedzenia czy kurzu. Drugi to sypialnia. Pod łóżkiem jest dywan, a pod dywanem portal, przez który tu przeszedłem. Rzeczy losowo tam niszczeją, a okien nie da się zbić. Nie zmierzam tam więcej wchodzić.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Elfka podeszła do okna i zajrzała do środka. - To miejsce jest kompletnie zdezelowane, poza tym nie ma drugiego pomieszczenia, to nie jest dobry moment na żarty Kalad.



  • - Czy myślisz, że po tym jak zostaliśmy zmuszeni tu przyjść, robiłbym sobie jaja? Ja tam nie wchodzę, nie ma kurwa opcji. Obadajmy zewnętrze, zanim będziemy zmuszeni znowu wejść do środka. Tam nie jest bezpiecznie. -


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Elfka uchyliła lekko drzwi i wetknęła tam głowę. - Pełno kurzu, nic ciekawego, wszystko zniszczone. Jeśli faktycznie tam byłeś to zniszczenia mogłabym kupić, ale kurz? Wszystko jest szare. Może wróćmy już do miasta? Robi się całkiem późno.



  • - Przyszliśmy tu przecież w nocy i gałęzie zastąpiły nam drogę powrotną. O czym ty mówisz? - Teraz to on popatrzył na nią jak na idiotkę i spojrzał na niebo.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    - Nie, przyszliśmy tu zaraz po kolacji, faktycznie się wtedy ściemniało jednak nie było aż tak źle, i jakie gałęzie, sam się upierałeś żeby pospacerować jeszcze kawałek. - Niebo było czerwone, faktycznie dopiero co zapadał zmierzch.



  • - Gardzę twórcą tego miejsca. - Wszedł ponownie do chaty i poszukał portalu w miejscu, gdzie był ostatnim razem, czyli pod łóżkiem.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Nic tam nie było, brakowało także drugiego pokoju. Nic nie było takie jak poprzednio, wszystko się zmieniło.


Log in to reply