Cmentarz


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Ciche miejsce często odwiedzane przez mieszkańców, rzadko da się tam znaleźć coś ciekawego a zlecenia są skromne, co jakiś czas trupy wybiorą się na przechadzkę ale zwykle to tylko tyle.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Kalad podszedł do bramy cmentarza. Była cała zardzewiała, nie wyglądała na solidną, z środka dobiegały jakieś dziwne pojękiwania



  • Otworzył ją mocnym pchnięciem i wkroczył do środka. Rozejrzał się po cmentarzu, szukając źródła pojękiwań. Dobył natychmiast topora.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Po cmentarzu wałęsały się żywe trupy, nie było ich wiele i były przeraźliwie wolne, zabić jednego mógł nawet średnio zdeterminowany wieśniak. O ile nie porzygałby się od tego smrodu gnijącego ciała. To się w sumie zgadzało, porcelany zawsze dostają najgorsze zlecenia, później jest niewiele lepiej.



  • Kaladowi zupełnie nie przeszkadzał smród. Podszedł do najbliższego samotnego wroga i zaatakował go swoim toporem, celując oczywiście w głowę.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //D20 na atak, sukces 4. Mogę ci zrobić jeden wielki rzut na zlecenie, chyba że chcesz żebym coś zrobił fabularnego dla ciebie z tej lokacji.
    Zombie dostał w głowę i od razu stanął w płomieniach. Topór okazał się niezwykle przydatnym narzędziem na tą chodzącą zgniliznę, potwór nie miał szans


    Rolling 1d20 dice: [19]
    Total:19


  • // Wolę się tu trochę powłóczyć.//
    Kalad rozeznał się w tym, czy trup miał przy sobie cokolwiek wartościowego. Jeśli nie, zostawił go. Wiedział może, czemu umarli wstają w takich miejscach z grobów? Może jest to skutek zbyt dużej ilości zwłok w jednym miejscu?


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //Tylko 8 umysłu, za mało na to.
    Zombie było tutaj pełno, zwabione odgłosami walki powoli włóczyły się w kierunku Kalada. nawet on może mieć problemy z taką ilością żywych trupów. Szkoda że w tej okolicy nie ma zwyczaju zakopywania innych z kosztownościami. Słyszał gdzieś że alchemicy dobrze płacą za płyn wytworzony w mózgu zombie ale do tego potrzebował by butelek których nie miał.



  • Jak nie tak, to w drugą stronę. Po prostu przyniesie alchemikom łby zombie. Kalad wycofał się trochę, tak by znaleźć się ponownie za bramą i tam przygotował się na walkę z potworami. brama ograniczy ilość stworów z któymi będzie walczył i utrudni otoczenie go
    // Albo ciul, jeden rzut na całą lokację. Chciałbym jako tako uważać, by nie uszkodzić głów potworów, tylko je odciąć. Potem przewiążę je sznurem i zabiorę ze sobą splątane jak kiść, szukając domu alchemii czy czegoś takiego.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //Ale ty je całe podpalasz, musiałbyś zmienić broń. No i bez ognia będą 2 ciosy na sztukę potrzebne. I dostaniesz wpis do bestiariusza po lokacji



  • // A to nie, po prostu je wyżynam toporem i przeszukuję cmentarz.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //D100, powyżej 60 to wygrywasz, poniżej 10 masz sytuację krytyczną którą musisz rozwiązać, pomiędzy wygrywasz z ranami.
    Zombie nie były szczególnie silne, jednak ich ilość była problematyczna, zadanie zakończyło się bez zbędnych kłopotów jednak nie bez ceny, Kalad nabawił się kilku ran, opłacałoby się albo wypić antidotum lub wybrać się do świątyni.


    Rolling 1d100 dice: [36]
    Total:36


  • Świątynia jest tańszą alternatywą. Udał się jednak najpierw do Gildii, by odebrać nagrodę.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //to miało być za 2 złocisze?



  • //Ta


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Gdy tylko cała grupa dotarła na cmentarz, Eltharion postanowił rozejrzeć się za kryptą. Tam właśnie mieli się udać, aby dokonać eksploracji nowo odkrytych korytarzy. Rozglądał się również za archeologami czy coś w ten deseń, oni mogliby dać grupie trochę informacji.
    // Może tak być? //


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Na cmentarzu było dziwnie cicho, powinni się tu kręcić robotnicy. Krypta stała tam gdzie zawsze, na środku cmentarza. Była dosyć duża i miała spiralne schody prowadzące w dół do podziemi.



  • - Kto robi zwiad? -


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //przenosiny na podziemia jak tylko wejdziecie wszyscy do krypty


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    • ja, widzę lekko w ciemności i mam dobry słuch, dam radę.
      Zgłosiła się Thane

  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    // Got it. //
    - W porządku, Thane. Możesz wyruszyć na zwiad.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //to wy sobie pogadajcie, Thane niedługo wróci. I dziwnie się gra 3 postaciami na raz, nie wiem kim mam mówić



  • - No, panie dowódca. Proszę podać formację czy coś. - Zaproponował. Chciał pomóc młodemu w jego pierwszym poważnym dowodzeniu grupą.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Złapał się za podbródek.
    - Uważam, że łucznicy powinni osłaniać flanki. Wydaje mi się, że jesteś najbardziej opancerzony z nas wszystkich, więc będziesz służyć jako straż przednia. Ja będę szedł w środku, zaś Thomas i kitsune powinni iść z tyłu. Podobno magowie i uzdrowiciele są najważniejszymi członkami drużyny.



  • Uśmiechnął się krzywo. - Na prawdę sądzisz, że w korytarzach, gdzie będziemy maksymalnie szli parami, są flanki? -


  • Akademia Magów

    Spuściła wzrok na słowa o byciu najważniejszą częścią drużyny. Zdecydowanie nie zasłużyła sobie na takie miano w przeciwieństwie do młodego maga.
    - Zawsze mogą trafić się szersze sale albo przedsionki i chyba tego tyczyły się słowa. - Odezwała się cicho.



  • - Mimo wszystko jesteśmy dość małą grupą. Powinniśmy trzymać się walki w korytarzach, szczególnie przeciwko przeważającym liczbą szkieletom. Jak na moje, najważniejszy będzie ostrzał początkowy, obrona i ataki zza zasłony.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //Thane wraca o 19:45, obgadajcie taktykę teraz, ja nie będę patrzył żeby nie wiedzieć jak was zabić


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    - To może być dobry plan. Z tego, co wiem, szkielety często występują w grupach, więc w takim przypadku musimy skupiać się na walkach w korytarzu. Z drugiej strony to nowo odkryte korytarze, więc nie wiadomo, jak będą one przebiegały, przez co jest ryzyko, że szkielety zaatakują nas z dwóch stron.



  • - Thane już skończyła zwiad. Idziemy do środka. - Odrzekł, widząc sygnał z krypty. Ruszył nie czekając na towarzyszy.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    - No to ruszamy. - odparł do swoich towarzyszy i wszedł do środka krypty.


  • Akademia Magów

    Westchnąwszy podążyła za nimi zgodnie z pierwotnym rozkładem plasując się na ogonie stawki.



  • - Wiesz. To nie chodzi nawet o to jak mnie potraktowali. Choć to oczywiście też.
    Kop
    Kop
    Kop

    - Ci… felczerzy od siedmiu boleści zachowywali się jakbym był jakimś szaleńcem, kiedy ja robiłem wszystko wedle książek które sami mi polecali!
    Kop
    Kop
    Kop

    - Myślisz że skąd wzięły się wszystkie wielkie odkrycia medyczne? Z gotowania ziółek w różnej temperaturze? Nie! Medycyna, prawdziwa medycyna, wymaga poświęceń.
    Kop
    Kop
    Kop

    - A ci bezdomni byli więcej niż chętni by mi asystować. Nawet im zapłaciłem, choć nie musiałem. I mówię ci, gdyby jeden z tych żuli nie okazał się synem jakiegoś hrabiego na kiju, co chciał zaznać “ulicznego życia”, to nawet by nie prychnęli, a nawet by mnie pochwalili.
    Kop
    Kop
    Kop

    - Ale powiem ci jedno. Nie ma czegoś takiego jak błękitna krew. Każda jest tak samo czerwona. No chyba że zatrułeś się harpim rumiankiem, wtedy jest żółta jak szczyny. Wiesz jak to jest krwawić szczynami?
    Zapytał swojego rozmówcę, miejscowego grabarza. Ten jednak nie mógł odpowiedzieć bo był zakneblowany, przywiązany do dużego nagrobka i miał worek na głowie. Znaczy odpowiedział, choć z tych jęków trudno było wywnioskować co konkretnie chciał przekazać.
    - Tak samo jak czerwoną krwią. Choć pewnie łatwiej, bo zakończenia nerwowe w kończynach są już obumarłe. Ale wracając…
    Kop
    kop
    kop

    - Chodzi mi o to, że nienawidzę hipokryzji. Jak niczego innego. To ona jest najgorszą trucizną, najpaskudniejszą infekcją która trawi nasze społeczeństwo. Ale jak na wszystko inne, jest na nią lekarstwo. W tym wypadku pomogła zwykła herbatka z rumiankiem…
    Kop
    Kop
    Kop
    Kop
    Łup!

    Głuchy dźwięk uderzenia ostrza łopaty o drewnianą trumnę rozległ się w grobie który rozkopał Rotthe, a na jego dziobie pojawił się lekki uśmiech. Rozkopał jeszcze trochę, tak by górna cześć pudła była odsłonięta. Wtedy uderzył w nią kilka razy, by rozbić drewno. W dziurze spodziewał się znaleźć truchło dawno zmarłego żmija. Ciekawa z nimi sprawa. Ich kły jadowe są cennym składnikiem alchemicznym, ale w przeciwieństwie do większości zyskują one na wartości po tym jak trochę pogniją. I właśnie takiego rarytasu potrzebował Ek’kro do swoich eksperymentów.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //boję się, nie chce go GMować


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Grabarz nadal miotał się w więzłach, niestety nie dał rady się uwolnić, dookoła rozchodził się zapach zgnilizny.



  • Niestety dla niego
    Doktor wyciągnął swoje wierne obcęgi i silnym, wyćwiczonym ruchem usunął kły z paszczy martwego wężoczłeka. Obejrzał je pod światło, by sprawdzić czy wszystko jest na swoim miejscu, po czym wsadził je do jednej ze swoich licznych kieszeni. Następnie wyszedł z grobu i rozejrzał się po okolicy. Głównie w poszukiwaniu ewentualnych świadków.

    //Nie bój się. Może i gryzę, ale rany psychiczne goją się dłużej


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Miał szczęście że cmentarz niedawno przeżył kilka tragedii, nikt oprócz grabarza tu nie zaglądał. Widać było kilka rozkopanych grobów oraz jakieś znaki ostrzegające przed wejściem do krypt. Sam cmentarz również był mały, prawie na pewno nie był jedyny, inaczej nie zaspokajałby potrzeb tak dużego miasteczka. Czas zdecydować co zrobić z samym opiekunem tego “pięknego” przybytku.



  • Spojrzał na niego. Obrócił łopatę w dłoniach parę razy, zastanawiając się co zrobić. Bądź co bądź nie widział jego twarzy, więc nie stanowił zagrożenia dla jego lokalnej reputacji. Podszedł za nagrobek i włożył łopatę w dłonie grabarza.
    - Dzięki że pożyczyłeś mi sprzęt. Na prawdę doceniam. Ładna dziś pogoda co nie? Ja bym jednak nie cieszył się nią zbyt długo, a przynajmniej nie tutaj. Zdaje się że widzę kilku twoich “klientów” zmierzających w tę stronę. Chyba chcą złożyć reklamacje.
    Zarechotał i udał się w stronę bocznego wyjścia z cmentarza. Po drodze zerkając na jakże zabawny pośpiech grabarza.


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    Gadka o zombie była oczywiście kłamstwem, jednak zabawna szamotanina staruszka wynagrodziła ten króciutki moment nieszczerości. w końcu wpadł na pomysł jak wstać i pobiegł w stronę wioski, po drodze wpadł jednak na drzewo po czym upadł jak długi na ziemię.



  • Dla takich chwil warto być lekarzem. Nie mając na tę chwilę nic do roboty na cmentarzu, udał się w stronę miasta.



  • //Sam mam sobie pójść w stronę miasta, czy dostanę zmianę tematu?


  • Wiedźmin PBF Goblin Slayer PBF Mistrz Gry

    //myślałem że będziesz chciał jakoś wejść do miasta, bo nie mamy takiego tematu, mamy tylko budynki



  • //Uznałem że rynek liczy się jako swoisty hub. Ale ok, sam sobie zrobię przejście


Log in to reply