Piwnica Karczmy [Wstęp Wzbroniony]


  • Mistrz Gry

    Przechadzając się przez nieskończone pokoje Karczmy zachacza cię pewien starzec. “Coś jest w bebechach tego przybydku.” Mówi do ciebie roztrzęśnionym głosem. W jego wpółślepych oczach widzisz szaleństwo. “Nie wierz w nic co widzisz. Ten Karczmarz, on jest z tym powiązany. Jestem w tej Karczmie od 60 lat!” Mówi zapłakanym głosem. “A on nic. Nie starzeje, nie młodnieje. Odpowiedż jest w piwnicy… W tych opowiesciach jest klucz do niej Spokojnie, uwolnie was! To mój moralny obowiązek…” Starzec odchodzi, a ty zaniepokojonym wzrokiem spoglądasz w uśmiechniętą… miłą… nie zdolną do kłam… Co miałeś zrobić?.. A no tak, piwko i w przygodę!


Log in to reply