Sprawy Wewnętrzne


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — A nic, chciałam zobaczyć co u ciebie, mamuś. Przeszkadzam?


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Nie, skądże, właśnie skończyłam rozdział. - wsadziła zakładkę do środka i odłożyła książkę na stół - Zawsze miło mi cię widzieć, moja droga. Powiedz, jak się czujesz?


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    - Jak tylko zakończymy przygotowania do tego - odparła. - Architekci muszą się trochę napracować. A do tej pory… powiedźcie mi coś. Upadek którego państwa najbardziej przysłuży się Costalii? Tak chociażby czysto teoretycznie.


  • Mistrz Gry

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    - Oczywiście że Vasau! - twardo skomentował Violante - to nasi wrogowie od wieków. Im szybciej się ich pozbędziemy, tym lepiej.


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    - A po nich? - zapytała. - Upadek Vasau to kwestia czasu, a nowi sąsiedzi oznaczają nowe problemy. Chociażby Crimetra.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Całkiem, całkiem. Tylko jak zwykle mi się nudzi. A braciszka nigdzie nie ma, nie mam z kim grać w szachy.


  • Mistrz Gry

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    - Wtedy przyjdzie czas na Crimetrę. - stwierdził obojętnie Lucius - To będzie kwestia czasu, kiedy ci fanatycy postanowią wypowiedzieć nam krucjatę. Lepiej byśmy byli na to gotowi.

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Znając twojego brata, pewnie chowa się przed tobą, właśnie by uniknąć takiej gry. - zachichotała po czym spojrzała ci w oczy - Słuchaj Aleś, nurtuje mnie pewne pytanie. Czy te plotki o tobie i Emmanuelu… to prawda?


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Jakie plotki, mamuś?
    Udała głupią. Mama przecież zawsze wie o wszystkim i Alessandra aż się zdziwiła, że musiało paść pytanie.


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Och nie udawaj ze nie wiesz! - powiedziała z udawanym oburzeniem - Podobno wasza znajomość jest nieco bliższa, niż ta między królową a jej sługą…



  • Królowa Shaerra Eilmenor, Dól Vedarath

    Prychnęła tak cicho, jak tylko się dało, aby jedyne co zauważyły wampiry to delikatny ruch jej ust. Nikt nie mógł usłyszeć tego tego prychnięcia. Jeśli ma być szczera to rozbawiło ją stwierdzenie, jakoby piractwo było tradycją.
    - W takim razie trudno mówić o pokoju, kiedy to właśnie wasze piractwo jest w tej chwili największą zmorą Archipelagu od którego macie się odpierdolić. Skoro nie chcecie odstąpić od piractwa to macie może jakiś inną propozycję na rozwiązanie problemu handlowego, Wasza Mość? - ostatnie dwa wyrazy powiedziała z nutą ironii.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Mamuś, ty również mogłabyś przestać udawać, że nie wiesz. Mogłabym się założyć, że zakładałaś coś podobnego zanim to się stało!


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Chciałam to usłyszeć od ciebie! Widziałam parę razy jak rozmarzona gapiłaś się na naszego kwatermistrza, ale nie sądziłam że w końcu weźmiesz sprawy w swoje ręce. - zachichotała


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    No, stwierdzenie, że piractwo jest obecnie największą zmorą Archipelagu, wywołało u niego lekkie poczucie dumy, aczkolwiek aby doznać pełnej dumy z tego stwierdzenia, musi wpierw skończyć negocjacje. Wziął łyk wina, a następnie spojrzał na królową Shaerrę.
    - Na piractwo nic panienka nie poradzi. Jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić, to odstąpić od ataków na okręty handlowe Dołu Vedarath. Chociaż i tak to tylko moje słowa; cholera wie, czy moi kapitanowie będą przestrzegali takiego “zakazu”. - odpowiedział i wziął następny łyk wina. Tak, to zdecydowanie będą ciężkie negocjacje.


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Zamrugała kilka razy, słysząc wypowiedź władczyni Dól Vedarath, tylko po to, by po chwili żałować, że nie zachowała tej reakcji na Króla-Kapitana. A mogła ustawić więcej swojej gwardii…
    Milczała jeszcze, czekając na to, jak sytuacja się rozwinie. Nie było potrzeby, by jeszcze interweniowała.

    Jeszcze w Costalii

    - Będziemy gotowi, to jest pewne - odpowiedziała. - Pani Recuzo? Jakie koszty przewiduje pani na naprawę transportowców i rozpoczęcie akcji poszukiwawczo-ratunkowej dla naszych rozbitków?



  • Królowa Shaerra Eilmenor, Dól Vedarath

    - Ah, czyli zakaz, który najpewniej nie będzie respektowany przez pańskich podwładnych. Jaki jest więc sens tego zakazu? - dała znak jakiemuś najbliższemu słudze, żeby przyniósł jej wina. Tak, spędzi pewnie trochę czasu w Miracji.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Wymień mi chociaż jedną sytuację, w której nie wzięłam sytuacji w swoje ręce.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    - Chyba nie przypuszczasz, że nie będę mógł rozprawić się ze zbuntowanymi wasalami, gdyby do tego doszło? - zapytał poirytowany i podniósł jedną ze swoich brwi. - Poza tym sens tego zakazu, jeśli byłby respektowany przez moich wasali, jest taki, że wasze okręty handlowe nie kończyłyby na dnie morza bądź w naszych stoczniach, gdzie piraci będą dzielili się łupami.


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    Pomachała palcem z uśmiechem.
    - Słusznie, słusznie, moja droga. Zawsze dostawałaś to czego chciałaś, prędzej czy później. Taki twój urok.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Czyli nie dostanę od ciebie bury za moje zachowanie?
    Udała zawiedzioną.


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Och skądże. Młoda jeszcze jesteś, baw się póki możesz. Jeszcze znajdziesz czas na obowiązki.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — A jak tam lekturka, ciekawa?


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Ach to? - spojrzała na książkę - Jakiś gniotek znaleziony na wyprzedaży w antykwariacie. Za dużo dobrych książek w życiu przeczytałam i zostały mi tylko te słabe.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Mamuś, to może czas pokazać światu jak powinno się pisać?


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Gdyby to było takie proste - machnęła dłonią - Zawsze miałam raczej… ciężkie pióro. To że dużo czytam, nie tworzy że mnie od razu dobrej pisarki.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — To może chociaż na partyjkę szachów cię namówię?


  • ŻBŻP

    @Vader

    Jeszcze w Costalii

    • Będziemy gotowi, to jest pewne - odpowiedziała. - Pani Recuzo? Jakie koszty przewiduje pani na naprawę transportowców i rozpoczęcie akcji poszukiwawczo-ratunkowej dla naszych rozbitków?

  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    - Z przyjemnością, skarbie. Co powiesz żebyśmy zagrały w ogrodzie?

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    - Jak wylądowali na terenie zakonu, to nie ma co z nich zbierać. - stwierdziła obojętnie - Albo przedostaną się do Dotenardu lub Kotaronu, albo spłoną na stosie. A co do naprawy, to trochę drewna i ze dwieście gessos powinno wystarczyć.



  • Zakon Rubinowej Jaskini
    Po pierwsze chciałbym dopytać, czy kult Volsteina lub reguła zakonu definiują, że członkami zakonu, a co za tym idzie komturami są tylko mężczyźni ( nie chcę palnąć gafy w trakcie mowy powitalnej zwracając się do wszystkich bracia, kiedy będą też kobiety lub mówiąc bracia i siostry jeżeli jednak by byli sami mężowie) po wtóre chciałbym dopytać o to, czy każdy jest niezależny, czy też są oni luźno powiązani w jakieś stronnictwa związane bądź to z regionem jurysdykcji bądź poglądami konkretnych komturów ? ( To zaś pomoże w ramach dalszej organizacji obrad oraz całego zdarzenia jakie będzie miało miejsce)


  • Mistrz Gry

    //To jest miejsce na RP, a nie pytania o lore świata :V



  • Królowa Shaerra Eilmenor, Dól Vedarath

    Pokiwała delikatnie głową i podniosła lekko prawą brew. Oczywiście nie wierzyła, że te krwiopijcze kurwy tak po prostu będą się stosowały do tego zakazu, ale cóż. Dyplomacja to podejmowanie ryzyka.
    - Dobrze więc. Jestem gotowa przyjąć propozycję na wprowadzenie takiego zakazu - odparła.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    Lekko się uśmiechnął po tym, jak królowa Dołu Vedarath zgodziła się na cały ten zakaz. Wprawdzie jego poddani mogą go nie respektować, ale jeśli będą go przestrzegali, to drzewojeby dadzą im spokój.
    - No dobrze, a czy pani Arcyksiężna nie widzi nic złego w moim rozwiązaniu? - zapytał Arcyksiężną Costalii.


  • ŻBŻP

    ///Jeżeli ci się Gulasz wjebałem z tym postem, to po prostu usuń mój post. ///

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Sprawa układała się coraz ciekawiej, a ona sama jeszcze nie zdołała zaprezentować własnych kart. No cóż, może nawet nie będzie musiała.
    - Im więcej spraw sami uzgodnicie pomiędzy sobą na drodze pokojowej, tym lepiej dla was - odparła. - Nie wpłynę na to, jak wasi poddani na to zareagują, jednakże jeżeli to rozwiązanie pozytywnie wpłynie na relacje pomiędzy waszymi państwami, to go popieram.


  • Mistrz Gry

    Rozmowy pokojowe

    W pewnym momencie usłyszeliście coś w rodzaju cichego rozgardiaszu za głównymi drzwiami prowadzącymi do sali. Strażnicy stojący przy nic, spojrzeli się po sobie i mocniej chwycili za broń.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    No, to powoli robi się ciekawie, skoro strażnicy mocniej chwycili za broń. Mógł wziąć ze sobą jakąś szablę, to przynajmniej wziąłby udział w burdzie. Zdecydował się napić wina i poczekać na to, co się za chwilę wydarzy.


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Uniosła obie brwi jako reakcję na nowy hałas, po czym ciężko westchnęła.
    - Mam nadzieję, że respektujecie neutralny grunt, jak i też mediatora, który chce pomóc wam obu - odpowiedziała. - Przecież jesteśmy po tej samej stronie konfliktu… no cóż. - Zwróciła się do Tieflinga, który spisywał to spotkanie - Jak się zacznie dziać, to bądź tak miły i zapisz, kto zaczął, dobrze?



  • Królowa Shaerra Eilmenor, Dól Vedarath

    Pokręciła głową, gdy usłyszała rozgardiasz za drzwiami. Negocjacje negocjacjami i nie obędzie się bez burd, ale tu musi być coś nie tak, że od tak sobie nagle coś zaczęło nawalać za drzwiami. Eh, mogła zabrać ze sobą szablę. Chyba zostawiła ją na pokładzie swojego okrętu. No nic.
    Usiadła na swoim krześle w bardziej wygodnej pozycji, ale też i takiej, aby w każdym momencie móc wstać bez większych problemów.


  • Mistrz Gry

    Rozmowy pokojowe
    To co wydarzyło się później, trwało może kilka sekund, ale zdawało się ciągnąć przez wieczność.

    • Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
      Drzwi otworzyła eksplozja, a do środka wpadły trzy elfy odziane w jakieś liściaste ubranie i cały pokryte jakimiś malunkami i tatuażami. Usłyszałeś tylko jak pierwszy z nich wykrzyczał coś po elficku, po czym wypuścił w ciebie strzałę.
      - Nie! - usłyszałeś krzyk Rity tuż za nim poczułeś mocne uderzenie i padłeś na podłogę, tracąc poczucie rzeczywistości. Zdążyłeś poczuć zapach prochu i zobaczyć kulę ognia, zanim zmysły wróciły do ciebie na tyle by zauważyć że ktoś na tobie leży.

    • Królowa Shaerra Eilmenor
      Wybuch rozerwał drzwi. Zasłoniłaś dłonie przed odłamkami po to by dostrzec trójkę elfów, w tradycyjnych strojach wojennych, używanych podczas ceremonii i świąt. Ich dowódca krzyknął
      - Is linne na huiscí, is sinne an ghrian! - czyli pierwszą zwrotkę hymnu Dól Vederath, znaczącą “Nasze są wody, nasze jest słońce.” Używaną także przez ekstremistów. Kiedy zdawałaś sobie z tego sprawę, zamachowcy puścili trzy strzały. Jedna zgubiła swój cel, jedna trafiła w skrybę rejestrującego rozmowę, ale ostatnia… Bez wątpienia przebiłaby serce von Tolenberga, gdyby nie jego szpiegmistrzyni, która w ostatniej chwili rzuciła się by ocalić swojego króla. Z przerażeniem patrzyłaś na ten widok, z którego wyrwał cię dopiero dźwięk wystrzału i blask kuli ognia.

    • Arcyksiężna Sly Lumisianso
      Poczułaś charakterystyczne swędzenie pod paznokciami palców serdecznych. “Magia”? zapytałaś samą siebie, a odpowiedzi udzielił ci ogłuszający wybuch. Nim opadł dym do środka wpadło komando złożone z trzech elfów w przedziwnych strojach i z dziwnymi tatuażami. Jeden z nich ryknął coś w swoim języku i wypuścili strzały. Ty zareagowałaś instynktownie. Nim jedna ze strzał zdążyła świsnąć kawałek od ciebie, ty już wypuściłaś kulę ognia, która spopieliła jednego z zamachowców, a konkretnie tego z lewej, bowiem ich dowódce zdążył zlikwidować generał Wysp Wampirzych, rozbryzgując jego mózg po biało-niebieskich ścianach sali. Ostatni z zamachowców chciał przeładować, ale przerwał jej cios w pysk od jednego ze strażników wampirów, a w jego ślad popędzili pozostali, poza dwoma którzy podbiegli zbadać stan swojego władcy.


  • Black Wonderland

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Pewnie, mamuś.
    Zabrała szachownicę i ruszyła z mamą na miejsce.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    Mógł się w sumie spodziewać tego, że znajdą się ekstremiści, którzy będą próbowali go zabić, a fakt, że były to drzewojeby, nie był też niczym zaskakującym, choć prędzej spodziewałby się próby zamachu ze strony ekstremistów z Wysp Wampirzych.
    Nie ma jednak zbyt dużo czasu na jakiekolwiek rozmyślanie, gdyż musi się przygotować na ewentualny ponowny atak, jeśli takowy nastąpi.
    - Przynieście mi broń! - krzyknął do swoich gwardzistów, natomiast on sam spróbował wstać, podnosząc leżące na nim ciało… No właśnie, kogo?


  • Mistrz Gry

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    To… to była Rita. Strzała trafiła ją w pierś i przebiła skórzany napierśnik. Czarna krew wylewała się z jej rany. Igor natychmiast podszedł i zerwał rękaw swojej koszuli i zaczął nim prowizorycznie tamować krwawienie.
    - Medyka! - krzyknął - Dawać, kurwa, lekarza!
    - Może… mogę pomóc? Ja… - powiedziała nieśmiało Cevala, vederacka skarbniczka, co spotkało się z ostrą reakcją Friedricha
    - Ty się lepiej nie odzywaj, ostroucha kurwo.
    - Ej, opanuj się pijawko - wykrzyknął jej mąż


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Mogła się tego spodziewać. Do wszystkiego, co złote, dlaczego tego się nie spodziewała?! W tej chwili mogła obwiniać tylko siebie. Jakim cudem ona, wychowana w Costalii i żyjąca wśród wszelakich costalijskich intryg, mogła zapomnieć o tym, że takie okazje to perfekcyjne okazje dla zamachowców?! Wstała, otrzepując swoją suknię, by rozejrzeć się w swoim otoczeniu, sprawdzić stan swoich służących. I, oczywiście, ta banda idiotów musiała zacząć się kłócić.
    Otarła czoło, po czym rozejrzała się po pomieszczeniu. Jak zwykle, przerażone dzieci potrzebowały rodzica.
    - Cisza! - rozkazała, podnosząc głos ponad ich kłótnię. Nie przejmowała już się tym, że w jej oczach pojawiły się ogniki. - Macie się uspokoić, nie pomożecie swoim, jeżeli zmarnujecie czas na kłótnię. Wy - tu zwróciła się to costalijskich strażników. - Zabezpieczcie wejście, będziemy się stąd ewakuować. Natomiast ty - tu wskazała na Cevalę. A przynajmniej to była ona, jeżeli nie pomyliła właścicielki tego nieśmiałego głosu. - Pomóż rannej. Nie obchodzi mnie, kto kogo nienawidzi. Reszta, sprawdzić stan Króla-Kapitana i Królowej - zwróciła się do wszystkich żywych na tej sali. - Czas na rozliczenie się z tego przyjdzie wtedy, kiedy się stąd wydostaniemy.


  • Black Wonderland

    @Abbey napisał w Sprawy Wewnętrzne:

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    — Pewnie, mamuś.
    Zabrała szachownicę i ruszyła z mamą na miejsce.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    - Róbcie to, co każe. Nie obchodzą mnie w tym momencie niesnaski. Musimy przetrwać. - odparł do zarówno swoich doradców, jak i strażników.


  • Mistrz Gry

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Poza tym że wszyscy są przerażeni a twój skryba leży martwy ze strzałą w oku, to służba jest w porządku. Twoi strażnicy pobiegli do zniszczonych drzwi i zaczęli przygotowywać ewakuację. Co do kłótni, to wszyscy wciąż się darli wyraźnie ignorując twój autorytet. Dopiero rozkaz Kapitana nieco uciszył wampirzą część wrzawy, ale na pewno nie uspokoił. Ale przynajmniej elfka mogła zbliżyć się do powalonej wampirzycy.

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    - Nosz ja pierdole… - powiedziała lekko pokasłując - Chyba będę musiała wymienić kubek… - zażartowała, ale widać było jak bardzo ją to boli. Twój rozkaz pozwolił przejść elfce, ale widziałeś jak twoi żołnierze i doradcy łypią na nią gniewnym wzrokiem. Zaczęła opatrywać dokładniej ranę szpiegmistrzyni, ale było dla ciebie jasne, że potrzebuje ona prawdziwej opieki medycznej i to szybko.


  • Black Wonderland

    //gula plz


  • Mistrz Gry

    Sułtanka Alessandra von Düsternis
    W końcu dotarłyście do ogrodów, choć droga zajęła wam dziwnie dużo czasu. Ogrody były prawdziwą oazą na pustyni. Pełno było tu tropikalnych roślin a w ich cieniu były liczne ławeczki i stoliki ogrodowe.

    //Nie moja wina że tutaj dzieje się akcja, morderstwa, zamachy a ty chcesz w szachy grać


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    // Gula, ale Abbey nie gra w zwykłe szachy. To EKSTREMALNE SZACHY. //
    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    - Skurwysyńskie nasienie! - pomyślał zdenerwowany, patrząc na to, że jego szpiegmistrzyni jest w stanie krytycznym. Cevala może jej w jakimś stopniu pomoże, ale rzeczywiście, profesjonalna opieka medyczna będzie konieczna.


  • ŻBŻP

    Arcyksiężna Sly Lumisianso
    Spróbowała podnieść zapiski skryby. Jego ostatnie wielkie dzieło, a teraz ktoś musi się zająć jego ciałem. Biedny Otis, będzie tęskniła za jego monologiem na pytanie “jak to jest być skrybą, dobrze?”. Westchnęła cicho, zastanawiając się, jak to wszystko, od zamachu po ewakuację, wyjaśni książętom w Costalii. Już łatwiej byłoby, gdyby ci dwaj władcy zginęliby, przynajmniej musiałaby uratować tylko siebie i swoich ludzi z Miracji.
    - Ewakuację przeprowadzimy na Narrativę, mój okręt - stwierdziła, zbliżając się do wejścia, jednakże zatrzymując się w nim. Jeszcze nie zamierzała wychodzić. - Kwestia bezpieczeństwa. Możecie ufać swoim - tu zwróciła się do Dól Vedarath i Wysp Wampirzych - ale nie teraz. Tak samo nie będziemy się rozdzielać, by nie stanowić wygodnych celów dla innych zamachowców, jeżeli jeszcze jacyś tu są. Potrzebujemy pełni dostępnych nam sił.


  • Soviet Dust Pandemia Arsyntia Metro 2035 Zorze Onaliah

    Król-Kapitan Wolfgang von Tolenberg
    Bardziej wolałby ewakuować siebie i swoich ludzi na własne okręty, lecz obecnie niezbyt ma na to możliwość. Kiwnął głową, patrząc w oczy Arcyksiężnej, i zaczął rozglądać się za bronią w pomieszczeniu.
    Może i nie powinien walczyć z zamachowcami i skupić się na tym, aby sam przetrwał, lecz dla niego liczyli się także poddani. Szczególnie Rita, która może niedługo umrzeć, jeśli nie otrzyma żadnej pomocy medycznej.



  • Królowa Shaerra Eilmenor, Dól Vedarath

    Tak, to było do przewidzenia. Wszelkiego rodzaju negocjacje są zawsze idealnym celem dla ekstermistów. Chociaż bardziej spodziewała się, że jak ma już do tego dojść, to tymi ekstermistami będą te jebane kurwy pijące krew, a nie elfy odśpiewujące hymn jej kraju. To się narobiło bigosu. Będzie trzeba dla niepoznaki zmienić hymn.
    Otarła twarz i wstała. Nie powiedziała nic o Ricie i Cevali.
    Była przerażona, ale musiała szybko się opanować. Zwróciła się do swoich sług:
    - Przynieście mi jakąś broń. Jakąkolwiek - powiedziała rozrywając rękawy swojej sukni. Popełniła błąd ubierając się tak, jak na królową przystało, a nie jak na wojowniczkę, którą szkolił jej stryj.


Log in to reply