Puszcza Ottermara


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    Ten wielki las znajduje się niedaleko miasteczka Yarrin, przez co również został dotknięty erupcją magiczną w skutek czego całe okoliczne miejsca zostały splugawione czarną magią. Drzewa zostały sztucznie zwiększone, powyrastały większe gałęzie, wiele dróg zostało zablokowanych przez chaszcze… To miejsce jest pełne różnych potworów i dziwnych ludzi. Jest to dobre miejsce dla człowieka, który chce zniknąć i nie zostać odnaleziony. Nawet wampiry unikają tego miejsca.
    image


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw rozglądał się przerażony po puszczy. Chwilę temu skończył swój szaleńczy bieg, kiedy to uznał że znalazł się już dostatecznie głęboko w tym lesie. Z czasem jednak, kiedy to adrenalina opuszczała już jego ciało, młodzian coraz bardziej uświadamiał sobie jaki to wielki błąd mógł popełnić wybierając właśnie to miejsce, jako cel ucieczki. Z jednej strony była to najbliższa puszcza przy rezydencji, z drugiej najstraszniejsza w jakiej w ogóle był. Co prawda nie zwiedzał zbyt wielu lasów, jednak wiedział jak powinny one wyglądać, a ten jest tego kompletnym przeciwieństwem. Rozglądał się za czymkolwiek pomocnym i nasłuchiwał jakichkolwiek kroków, bojąc się czegokolwiek żywego, co może tu spotkać.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Co chwilę słyszałeś jakieś szepty, kroki, głosy… Miałeś wrażenie, że zaraz coś cię zaatakuje, choć mogła to być zwyczajna paranoja. Znalazłeś przy jednym z drzew od dawna martwego człowieka w skórzanej zbroi, miał przy sobie również krótki miecz. Brakowało mu nogi i jednej ręki. Zanosiło się na deszcz, przydałoby się gdzieś skryć bo zmokniesz i złapiesz jakąś chorobę. Było też zimno, może ta zbroja trochę ci pomoże.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw pozostawał wciąż czujny, co i rusz rozglądając się dookoła, dając się ponieść swojej paranoi, jeśli to oczywiście były jej efekty. Zbliżył się nieufnie do ciała, uważnie oglądając teren by sprawdzić, czy nie była to żadna pułapka. Dopiero po upewnieniu się, zaczął rozbierać trupa ze zbroi, często rozglądając się dookoła, wypatrując niebezpieczeństwa groźniejszego niż dźwięk. Sprawdził czy zbroja pasuje i chwycił miecz w dłoń. Jak dobrze że znalazł broń, którą umie mniej więcej walczyć. Rozglądnął się jeszcze raz po tej okolicy i ponowił drogę przed siebie.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Pancerz w miarę pasował, choć nie najlepiej. Ale nie mogłeś wybrzydzać w takich warunkach, deszcz zaczął padać i to dosyć mocno. Przechodziłeś obok wielu zmutowanych, ogromnych drzew. W końcu zauważyłeś pomiędzy nimi małą jaskinię, w której mógłbyś się schować… Przydałoby ci się również jakieś ognisko. Może warto byłoby zebrać jakieś patyki, kamienie…?


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Mimo iż Gustaw niespecjalnie ufał napotkanej jaskini, to bardzo nie chciał też zmoknąć. Nie wiedział czy Wampiry, czy czym on jest, chorują, wolał jednak się o tym nie przekonywać. Zebrał najwięcej patyków ile był w stanie unieść i schował je obok jaskini, by deszcze ich nie zmoczył. Zajmie się nimi za chwilę, teraz jednak dzierżąc mocno miecz w dłoni, nasłuchiwał czy w jaskini nie czai się przypadkiem jakieś niebezpieczeństwo i już chciał wejść do środka, kiedy to zdał sobie sprawę, że wchodzenie do ciemnej jaskini nie jest zbyt rozsądne. Zaniechał więc na chwilę tego pomysłu i poszukał jakichś kamieni, czy czegoś czym mógłby spróbować rozpalić sobie ogień.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Kamienie walały się praktycznie wszędzie, więc nie miałeś problemu z uzyskaniem nich. Szybko zgromadziłeś znaczną ilość i teraz wystarczyło je położyć obok patyków a następnie wnieść to wszystko do środka. W grocie nic nie słyszałeś…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Skrył się w grocie przed deszczem, nie zapuszczając się w nią zbyt głęboko. Z kamieni ułożył krąg i wrzucił do niego kilka patyków. Teraz pora aby rozpalić jakoś ogień. Wziął dwa i zaczął je o siebie trzeć. Gdyby długie tarcie nie przyniosło należytego efektu, ustawiłby jeden z nich pionowo, wbiłby w środek patyków i zacząłby go obracać.
    //Nie umiem kompletnie w rozpalanie ognia ;‐; //


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Długie tarcie pomogło, choć męczyłeś się z pięć minut. Malutki ogień rozpalił się i zaczęło być ci ciepłej. Przydałby ci się jakiś chrust, żeby zwiększyć ilość ognia. Za tobą znajdował się jeszcze jakiś ciemny korytarz prowadzący w głąb jaskini, ale kto wie co tam mogło być…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Jak mocno pada? Wyszedł ze swojego schronienia na poszukiwanie jakiegoś chrustu i kilku patyków. Chrust posłuży do podtrzymania ognia, a patyk podpali i rzuci w głąb jaskini, rozświetlając choć na chwilę to, czego jeszcze nie widzi.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Padało bardziej niż byś tego chciał, ulewa jak nic. Niemniej, po kilku minutach zebrałeś wystarczająco dużo chrustu i włożyłeś część do ogniska, przez co ogień się zwiększył i rozjaśnił, zdecydowanie ocieplając twój obozik. Rzucony patyk wiele ci nie pokazał, korytarz był większy niż myślałeś.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Nie miał chyba jak zrobić tu pochodni, racja? Wziął jeszcze jeden patyk, najdłuższy jaki miał. Podpalił go, przebiegł się z nim po jaskini, aż ten nie spali się na tyle, by ogień parzył jego skórę, po czym rzucił go jak najdalej w głąb jaskini. Może i nie było to mądre, ale jednak chciał zrobić to przed zanurzeniem się w mrokach groty.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Owszem, to nie było mądre. Pochodnia trafiła prosto w odnogę jaskini pełną nieumarłych… Zauważywszy cię, zaczęli powoli wędrować korytarzem chcąc cię najpewniej zjeść. Było ich z kilkunastu.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw nie myślał długo. Prawdopodobnie wtedy nie myślał w ogóle, to zareagował jego organizm, który rzucił się do błyskawicznej ucieczki, najpierw z groty, a potem jak najdalej od niej. Nie patrzył gdzie biegł, chciał być byle daleko od tego, co znalazł w środku. Dopiero po kilku minutach zaczął łapać oddech i rozglądnął się po okolicy.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Zdyszany, zmęczony i zmoknięty znalazłeś się pośrodku niczego. Otaczały cię wielkie drzewa, dziwne, przerażające dźwięki… I gdy myślałeś, że nie miałeś co ze sobą zrobić, usłyszałeś za sobą miły, spokojny kobiecy głos. Poczułeś również ogarniające cię ciepło.
    ‐ Zgubiłeś się, co? Nie martw się, jestem tu z tobą.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gusatw wzdrygnął się usłyszawszy kogoś za sobą. Nie ufał tej kobiecie, to jest pewne, jednak też z drugiej strony, biło od niej takie ciepło…
    ‐ Kim jesteś? ‐ Zwrócił się do niej.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    ‐ Nazywam się Izabela, mieszkam w tym lesie. ‐ Dziewczyna była piękna, młoda… Nosiła czerwoną suknię uwydatniającą jej kształty. Jej jasne, mokre włosy również przykuły twoją uwagę… ‐ Może zaprowadzę cię do mojej chatki, hm?


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw szczerze zdziwił się odpowiedzią Izabeli. Jak ktoś może mieszkać w tym lesie? Albo jest bardzo potężną wiedźmą, albo nie należy do gatunku ludzkiego. Przyznać mimo to trzeba, że potrafiła przykuć uwagę mężczyzny…
    ‐ Y… Tak, tak ‐ Odparł po chwili wpatrywania się w nią i ruszył za nią, gdyby ta postanowiła pójść do swojego domu.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    ‐ Chodź, jest niedaleko… ‐ Uśmiechnęła się i łapiąc cię za rękę zaprowadziła cię do chatki znajdującej się pomiędzy zmutowanymi drzewami. Chwilę szliście ale w końcu dotarliście. Kobieta weszła do środka a gdy ty też wszedłeś ogarnęła cię jeszcze większe ciepło. W środku piecyk grzał, a wnętrze choć małe było bardzo przytulne.
    ‐ Więc jak znalazłeś się w tak okropnym miejscu? ‐ Zapytała miłym tonem.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw mimo niechęci wobec obcej, nie ma ochoty wymyślać na szybko jakiejś historyjki i być może zniechęcić ją tym do siebie. Nie powie też oczywiście całej prawdy, na wypadek gdyby ta znała jego oprawcę i może z nim współpracowała…
    ‐ Uciekłem niedawno komuś, kto mnie pojmał… Nie wiem ile czasu siedziałem w zamknięciu, ale nie mam najmniejszej ochoty tam wracać…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    ‐ To straszne. Cieszę się, że uciekłeś. Zdejmij te przemoczone ubrania, bo się przeziębisz. Możesz usiąść na tym łóżku. ‐ Wskazała na łóżko w rogu pokoju, wyglądało na wygodne.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    ‐ Dziękuję za gościnę, ale chyba tylko posiedzę odrobinę przy ogniu i udam się dalej, wolę nie pozostawać w jednym miejscu. ‐ Odparł Gustaw i usadowił się wygodnie przy kominku.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Przy ogniu akurat było rozstawione wilcze futro, więc miałeś wygodne miejsce do ogrzania się. Kobieta podeszła do ciebie i zaczęła masować twoje ramiona… Jej dotyk był wyjątkowo przyjemny.
    ‐ Naprawdę chcesz już iść? Nie chcesz zostać na trochę dłużej…? Na pewno jesteś zmęczony…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Może i Gustaw był zmęczony, ale też nie ufał tej kobiecie. Wolał już męczyć się na deszczu, niż ryzykować śmierć w tym domku. Może i nie było to zbyt mądre, ale jednak ta kobieta wydawała się zbyt podejrzana…
    ‐ Nie jest aż tak źle, myślę że dam sobie radę, proszę się nie martwić.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    ‐ Czy aby na pewno? W tych lasach grasują różne silne stwory, lub inne niebezpieczeństwa… A ja nie zamierzam mieć cię na sumieniu. Rozluźnij się, ja o ciebie zadbam… ‐ Mówiąc to zauważyłeś jak z każdym jej dotykiem, choć przyjemnym, powoli trafiłeś koncentrację nad tym co się dzieję. Świat powoli ci się rozpływał przed oczyma…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw czując co się z nim dzieje, spróbował wstać, by kobieta musiała się od niego odsunąć. Może ma w sobie jeszcze trochę sił, by oprzeć się urokom tej wiedźmy? Musi spróbować, nie chce sprawdzać co będzie jak się podda i ulegnie, oj nie chce…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Widziałeś jak twoja skóra stała się nieco blada, ledwo wstałeś na nogi… Kobieta trochę się odsunęła. Ale zanim spróbowałeś cokolwiek zrobić, nawet uciec, ta rzuciła cię delikatnie na łóżko, jakbyś był lekki jak piórko. Izabela zaczęła zdejmować z ciebie te przemoczone szmaty, które nosiłeś na sobie.
    ‐ Pomogę Ci, hm? ‐ Uśmiechnęła się szeroko. Zauważyłeś nóż na stoliku nocnym, tuż obok łózka. Ale czy warto było ją ranić…? Była taka piękna…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw spróbował chwycić nóż leżący na stoliku. Nie ma zamiaru jej zabijać, teraz najbardziej chce uciec spod jej uroku, póki jeszcze ma siły się jej opierać. Pogrozi jej chwilę, powymachuje, zrobi cokolwiek byle tylko ta oddaliła się od niego na jakiś czas. Co może powodować jego rozproszenie? Dym? Jej dotyk? Miał nadzieję że to drugie, bo wtedy wystarczy jej do siebie nie dopuszczać…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Udało ci się złapać za nóż, kobieta to zauważyła, gdy dobierała się do twoich spodni. Możliwe, że powodem twojego rozproszenia był właśnie jej dotyk, choć mogła być to również uwodząca mowa…
    ‐ Och, kochanie… Po co ci ten sztylet? ‐ Spytała miłym i spokojnym tonem.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    W sumie o mowie nie pomyślał… Z tym też może być problem, ale nie większy niż z innymi rzeczami mogącymi wywołać u niego tępotę. Zamachnął się kilka razy nożem, tak by nie trafić kobiety, a tylko ją spłoszyć. Liczył że starczy mu na tyle sił i że ta babka się tego przerazi, naprawdę nie chciałby jej krzywdzić poważniej…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Machnąłeś jej kilka razy przed licem, przez co się skrzywiła i spojrzała na ciebie wrogo.
    ‐ Jak możesz? Zapewniam ci opiekę i rozkosze… A ty tak się odwdzięczasz? Dobrze, zrobimy to inaczej. ‐ Warknęła, wyrywając ci nóż z ręki i rzucając go na podłogę, daleko od ciebie. Następnie zdjęła dolną część twojego ubrania. Byłeś prawie nagi, gdy już myślałeś, że nie zobaczysz dzisiaj niczego dziwniejszego… Kobieta zaczęła wyglądać inaczej… Jej skóra przybrała karmazynowy kolor, jej ubrania kompletnie zniknęły, zauważyłeś nawet ogon z tyłu jej pleców… Włosy stałe się czarne jak węgiel. Jej postura oraz uroda była oszałamiająca… Czy tego chciałeś czy nie kobieta zaczęła uprawiać z tobą stosunek seksualny… A ty słabłeś, tylko patrzyłeś jak manewruje twoim ciałem a ty nie byłeś w stanie zrobić cokolwiek, prócz odwzajemnić tego uczucia…? Choć czułeś się słabo, sprawiało ci to niejaką przyjemność.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    W sumie po utracie jakiejkolwiek broni Gustaw już poczuł się przegrany. Nie pozostało mu nic innego jak poddać się tej kobiecie i przyjąć wszystko co w niego wymierzy. Już ta przemiana go aż tak bardzo nie zszokowała. Znaczy, odrobinę go zaskoczyła, mimo iż wiedział że coś jest z nią nie tak, ale nie spodziewał się że aż tak. Może się nim tylko zabawi i zostawi gdzieś w lesie? Ten scenariusz w sumie odpowiadał mu najbardziej, chociaż wątpi w jego realizację. Leżał na łożu, zrezygnowany, przyjmując wszystko co ta kobieta sobie wymyśli.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Trwało to długo, około dwudziestu minut… Ale w końcu skończyła, opuszczając łóżko uśmiechnięta. Usiadła na fotelu obok, zakrywając iluzją swoje intymne części ciała. Teraz leżała tam bielizna. Ty za to byłeś wycieńczony i ledwo dychałeś… Ale chyba ci dała spokój?


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw próbował złapać oddech. Czy czuł jakby brakowało mu energii życiowej albo czegoś podobnego? Teraz poleży, pozbiera siły. Nie ma ochoty o nic pytać tej kobiety, nie teraz zresztą. Czuł się bezsilny, zdany na jej łaskę. Skoro po grożeniu bronią nie chce go zabić, woli jej nie irytować…


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    ‐ Dobrze się bawiłam… ‐ Stwierdziła, uśmiechając się do ciebie. ‐ Możesz odejść, lub zostać, tak długo jak zechcesz. W tym lesie zdecydowanie nie jest bezpiecznie, a tu zawsze znajdziesz schronienie… I rozkosze. ‐ Jej uśmiech się rozszerzył. Co prawda czułeś się trochę słabo, lecz nie mogłeś powiedzieć, że straciłeś energię życiową… Wystarczyłoby się położyć spać.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar wiewiur500kuba wiewiur500kuba

    Gustaw w sumie nie spodziewał się, że ta “kobieta”, będzie jeszcze dla niego miła. Jak widać, mylił się, ale nie znaczy to, że nagle jej zaufał. Korzystając z chwili spokoju, spróbował usnąć.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    avatar Abomination Abomination

    Błyskawicznie zapadłeś w sen… Obudziłeś się jednak w innym otoczeniu. Miłego ognia z paleniska nigdzie było, ani ścian domu. Chaty w ogóle nie było! Otaczała się bezkresna mgła, chłód… I drzewa, identyczne zmutowane drzewa z puszczy Ottermara. Jedyne co pozostało z domu to łóżko, na którym leżałeś. Kobiety też nie było.
    // Zaczynasz w “Pustka”//



  • Gustaw, odruchowo chwycił się za swoją głowę, nieważne czy ta go bolała, czy też nie. Następnie, spróbował powoli i ostrożnie usiąść na łóżku. Na chwilę obecną nie zamierzał próbować wstawać, obawiając się, że jego organizm mógł się w jakiś sposób zmęczyć tą podróżą. Gdyby jednak nie odczuwał jakichś negatywnych skutków, spróbowałby wstać i ruszyć w stronę stołu.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    Bez problemu wstałeś i dotarłeś do stołu, choć na początku poczułeś lekkie mdłości. Dziewczyna uśmiechnęła się na twój widok.
    - No, nareszcie! Długo spałeś… Przygotowałam śniadanie, a może raczej obiad… Pomyślałam, że dobrze byłoby zamienić te twoje łachy na jakieś lepsze ubranie, może przejdziemy się do miasta, hmm? - Zaproponowała, zaczynając jeść posiłek.



  • Gustaw siedział chwilę przy stole, próbując dojść do siebie, dopiero po chwili spoglądając na dziewczynę.
    - Nie jestem pewien, czy okoliczne miasto to byłby dobry pomysł… Wiesz, uciekłem od jakiegoś Wampira, który prawdopodobnie będzie mnie szukał - odparł kobiecie i zabrał się za jedzenie zupy.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    - Nie musisz się o to martwić, kochany. Potrafię zmieniać wygląd ludzi, nawet twój. Możesz wyglądać jak sam wampirzy król, jeśli tego zechce. Chociaż… Nie wiem jak wygląda. - Stwierdziła zasmucona. Danie było smaczne, na pewno nie jadłeś czegoś tak dobrego od dawna.



  • Skinął tylko głową, na słowa że potrafi zmieniać innym wygląd. Skoro dzięki niej, Gustaw może być teraz anonimowy, to chętnie by się do miejsc cywilizowanych należących do ludzi… Jeśli te Wampiry nie zajęły jeszcze wszystkiego…
    - Powiedz mi, znasz niejakiego Vladimira von Gevanna? - Zagadał do niej, w przerwach między nabieraniem zupy na łyżkę.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    - Owszem, znam. Nieciekawy człowiek, a raczej wampir. Wyjątkowo niemiły, w przeciwieństwie do ciebie. - Uśmiechnęła się, po czym nabrała trochę zupy na łyżkę. - Czemu się nim interesujesz?



  • - Dosyć sporo o nim słyszałem jak byłem w niewoli, więc chciałem wiedzieć, czy to faktycznie tak wielka szycha, czy to te wampiry wyolbrzymiały… - Odparł, po czym po chwili wahania dodał - To miasto, do którego chcesz się udać nie należy już do ludzi, prawda?


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    - Owszem, nie należy. A co do Vladimira… Jest bardzo potężny i groźny, wierz mi, lepiej z nim nie zadzierać. Poza tym jeszcze ma tego towarzysza, innego wampira. Odrażający typ… Nosi jakąś maskę na głowie, czy coś.



  • Tak, jednak obawy Gustawa się potwierdziły. Żałował bardzo, że prawdopodobnie inne miasta również zostały przejęte przez wampiry.
    - A czym Ty jesteś? - Zwrócił się do kobiety, niby nagle zmieniając temat. Ciekawiło, czy to ona może być tym Demonem o którym wspominał nieznajomy z Pustki.


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    - Ja? Przecież wiesz, głuptasie. To ja, Izabela. - Uśmiechnęła się, dokańczając picie zupy. Nie zrozumiała twojego pytania, albo nie chciała na nie odpowiadać…



  • - Tak, przepraszam, zapomniałem - odparł, wyglądając na zakłopotanego. No tak, przecież ona by mu nie powiedziała ot tak, gdyby była demonem, albo innym pomiotem piekieł. Dokończył jeść zupę i zapytał się - kiedy konkretnie masz zamiar pójść do tego miasta?


  • Underworld Szkarłatna Inwazja Mistrz Gry

    - Możemy iść kiedy zechcesz. - Odpowiedziała ci, zupa była naprawdę smaczna i zaspokoiła twój apetyt, chociaż teraz miałeś ochotę na coś bardziej… krwistego.



  • Gustaw milczał dłuższą chwilę, zastanawiając się czy faktycznie chciałby odwiedzić miasto opanowane przez Wampiry. W końcu te istoty odebrały mu praktycznie wszystko, zostawiając mu tylko życie w zmienionej formie, z tym głodem krwi i polującym na niego Wampirem.
    - A jak to miasto się nazywa? - Zwrócił się do niej. Może gdyby nie było to jakieś jego stare miasto, to może by się ostatecznie skusił na mały i szybki wypad?


Log in to reply