Budynki rentowe


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    Udaje się w takim razie, do wyznaczonego przez szefa miejsca, uważa także na panujący ruch uliczny, by nie skończył jak swój rodak.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    -Tu niestety ci nie odpowiem, bo nie wiem. Nie jest zbyt rozmowny na ten temat - ruszyła do kuchni. - Możesz torby postawić na stole? Ja przygotuję wodę do kawy.

    Görkan Özcan
    I nie skończył jak on, a to dzięki policji, która stała w okolicy, tym samym pilnując kierowców, by nie powtórzyli sytuacji. Do szefa również szybko dotarł, gdyż ten karmił nasionami gołębie koło swojej ławki. Ubrany był tak jak zawsze, czyli w dobrej jakości buty do biegania, dresy i przyciemniane okulary sportowe. Czyli dla wszystkich innych wyglądał jak typowy biegacz, co też było niezłym kamuflażem. Chociaż akurat karmienie gołębi mógłby sobie odpuścić.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Mogę sam z nim porozmawiać, może jakoś pomóc. Gdzie mieszka? - Odłożył zakupy.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    -Na pierwszym piętrze, pod trójką - Odparła, a po chwili położyła na stole ciastka i dwie filiżanki kawy. Sama jednak miejsca jeszcze nie zajęła. - Pan pije z cukrem lub z mlekiem?


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Nie, czarną i mocną - Sięgnął po filiżankę - Porozmawiam z nim, może jakoś mu pomogę.


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    -Szefie - zaczepia swojego pracodawcę - Dłużnik oddał pożyczone pieniądze - wyciąga pieniądze i oddaje je swemu zleceniodawcy.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Görkan Özcan
    Bez słowa je przyjął, po czym wskazał na ławkę, żeby Turek usiadł obok niego. Gdy tylko ten to zrobił (bo nie warto narażać się przed otrzymaniem pieniędzy), szef się do niego odezwał.
    -Obawiam się Görkan, że niedługo mogę zwinąć interes, a przez to zabraknie ci pracy.

    Dragan Vemić
    Starsza pani kiwnęła głową, po czym zajęła swoje miejsce. Jednak wypowiedziane przez nią następne zdanie lekko zbiło Dragana z tropu, a to ze względu na to, że można ją było odebrać w dwojaki sposób.
    -Byłoby dobrze rozwiązać jego problem.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Taki mam właśnie zamiar… - Mruknął, upijając łyk.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Pokiwała głową, uśmiechając się lekko. Ich wspólne spotkanie zakończyło się po dwudziestu minutach, gdy też starsza pani powiadomiła Dragana, że zgodnie z zaleceniami lekarza powinna się położyć o tej porze, co też lekko wymuszało na nim opuszczenie mieszkania.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    Pożegnał się i od razu poszedł pod drzwi faceta, o którym opowiadała. Po raz ostatni spojrzał na zdjęcie i zapukał.


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    -Coś lub ktoś panu grozi? - pyta się zaniepokojony swego pracodawcę.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Dragan miał wrażenie, że mógł wejść w wielki ciąg nieprzyjemnych wydarzeń, rozpoczynających się od judasza w drzwiach, przy których stał, ale wrażenie minęło dosyć szybko, nie dając Vemiciowi na podjęcie żadnych działań. Drzwi otwarły się, a widoczny w nich mężczyzna doskonale pasował do fotografii. Może z takim wyjątkiem, że był blady jak ściana, a źrenice miał niesamowicie rozszerzone. No i miał brudny podkoszulek z plamą po musztardzie, której z pewnością nigdy nie domyje. Nie przy tanich środkach.
    -Tak? Czegoś chcesz, złamasie?

    Görkan Özcan
    Pracodawca spojrzał na Turka. Nie pokazał żadnych emocji, w przeciwieństwie do swojego pracownika.
    -A czemu miałbym? Opuszczam to miasto, dopóki jest taka możliwość. Tobie też to radzę.
    Słowa ponownie wywarły mocny wpływ na Görkana, który zorientował się, że kupowanie porannej gazety może nie być aż tak złym pomysłem. Zwłaszcza, że tak jak stał, nie widział żadnego powodu, dlaczego to miasto miałby opuszczać.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Zaoferować pomoc. Miła staruszka strasznie się o ciebie niepokoi - Powiedział dość głośno, żeby cała klatka go słyszała.


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    -Rozumiem - odpowiedział pracodawcy.
    -Czyli to jest moja ostatnia u Ciebie robota, jak i wynagrodzenie? - pyta się szefa


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Zmrużył oczy i odpowiedział, ale ciszej.
    -A co, masz pieniądze?

    Görkan Özcan
    Westchnął ciężko, przy czym było widać, że nie jest zadowolony z tego wszystkiego.
    -Niestety tak. - Wyciągnął pieniądze, odliczył kwotę i wręczył ją Turkowi. - Powodzenia życzę.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Mogę mieć. Mogę mieć także lokum, gońca i dokumenty.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Jego oczy dla odmiany otwarły się ze zdziwienia.
    - To na co czekasz, wchodź. Mam jeszcze piwo w lodówce. - Mówiąc to odsunął się na bok, by wpuścić Dragana do środka.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    Wszedł do pomieszczenia i ocenił po jego wyglądzie, w jakim stanie umysłowym jest jego lokator.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Trzeba było powiedzieć, że nawet w Europie, na swoich rodzimych ziemiach, bywało lepiej. Przy wejściu przywitała go popękana posadzka, a osikane ściany, czy pęknięte lustro dodatkowo sprawiało, że chciało się od razu wyjść. Chociaż trzeba przyznać, że Ukraincowi dopisywał czasami humor, bo kartka powieszona na lustrze miała wykonany odręczny rysunek twarzy. Nie było to arcydzieło, ale z przymrużeniem oka nawet przypominało to osobę, której zdjęcie miał Vemić.
    Dalej nie było jednak lepiej. Połamane meble kuchenne i brudny materac leżący w połowie w lodówce, a w połowie na stole sprawiał, że wyglądało to jak dom szaleńca. Pokój, zazwyczaj służący za sypialnię, był obecnie łazienką (lecz bez toalety, także trzeba było uważać, żeby w nic nie wdepnąć), a łazienka była sypialnią. Mogło to wskazywać na zły humor Ukrainca, bo trzeba było przyznać, że w wannie, zwłaszcza takiej małej, niezbyt wygodnie się śpi.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Proponuję się od razu zmywać, zabierz swoje rzeczy. Im szybciej znikniesz, tym lepiej dla ciebie.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Zmiana tonu rozmowy widocznie zaskoczyła Ukrainca, ale na jego własne szczęście nie podniósł głosu, a nawet się zainteresował. Może, jeżeli dobrze to rozegra, Dragan dowie się więcej o swoim pracodawcy.
    -Hę? Co masz na myśli?


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Ukrywasz się, tak? No właśnie. Tutaj na pewno będą cię szukać. A ja mam lokum, którego nie znajdą.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    - Czemu miałbym się wynosić?
    Po tonie jego głosu Dragan mógł wywnioskować, że się nie ukrywa, tylko po prostu tak mieszka. Ciekawy przypadek.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - BO CIĘ SZUKAJĄ - Powtórzył, tym razem dobitnie.


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    -Dziękuję i nawzajem - odpowiedział, byłemu już szefowi.
    Następnie udał się do najbliższego miejsca, gdzie można kupić gazetę. Może wykupi od razu prenuneratę.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    - Oj tam, srasz się jak babcia z biegunką.
    Zaśmiał się sam ze swojego własnego porównania, jednakże Draganowi nie było do śmiechu. Zwłaszcza, że według niego samego był tutaj już za długo.

    Görkan Özcan
    Zapewne mógł to kupić w osiedlowym sklepiku, na końcu ulicy. Chociaż, kto normalny w dzisiejszych czasach jeszcze czytał gazety?


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Za pięć minut widzę cię na dole. Jak nie, radź sobie sam - Powiedział gniewnie i wyszedł z mieszkania, stawiając wszystko na jedną kartę.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Karta okazała się być zwycięska, gdyż już po czterech minutach Ukrainiec opuścił swoje mieszkanie w (o dziwo) czystej marynarce i w miarę czystych jeansach. Widać było też, że musiał obmyć na szybko twarz pod kranem. Jednakże, to nie był czas na podziwianie jego tempa akcji, gdyż ten podszedł do niego i zadał to niewinne, lecz wymagające wyjaśnień pytanie.
    - No i co dalej?


  • Zorze Onaliah W Imię Cara Nowe Detroit

    Görkan Özcan
    W takim razie, udał się w stronę osiedlowego sklepu, zważając, by znowu nie skończył jak swój rodak.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Wsiadaj, zabieram cię w bezpieczne lokum. Szybko, im mniej osób cię widzi na ulicy, tym bezpieczniej! - Ponaglił go.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Görkan Özcan
    Dotarł do niego całkowicie bezpiecznie. Sklepik, jak to sklepik w takiej okolicy, nie był duży, a jego jedynymi zabezpieczeniami było kilka kamer i czujność sprzedawcy, którego kasa była ustawiona kilka metrów od wyjścia.

    Dragan Vemić
    Rozejrzał się po okolicy. W czasie, kiedy Dragan przebywał w budynku, koło jego samochodu zaparkowała niebieska Honda Civic, co spowodowało, że Ukrainiec nie do końca wiedział, który pojazd należy do Vemicia. Zwłaszcza, że ten nie ruszył do swojego auta.
    - To… które auto jest twoje?


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    Westchnął tylko i wsiadł do swojego wozu, od razu odpalając silnik.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Ukrainiec po zobaczeniu tego na szczęście zrozumiał, którym pojazdem woził się Dragan, co nie omieszkał zauważyć w swoim potoku słów.
    - Niezłe auto. Sprowadzane na życzenie, czy po znajomości? Bo w sumie ja miałem takiego kuzyna, który szmuglował autami. Może nie takiej klasy, bo tym się zajmował brat męża jego siostry, ale coś podobnego.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Po prostu mam swoje dojścia - Powiedział wieloznacznie i skierował się na farmy.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    - Pewnie pomagają one w trudnych sytuacjach, co nie? - zapytał Ukrainiec.
    Droga na chwilę obecną była całkowicie spokojna. Minął tylko jeden radiowóz i ambulans, a następnie udało mu się wjechać na drogę, z której już prowadziła prosta droga na Farmy, chociaż trochę czasu zajmie, zanim tam dotrze. Zwłaszcza, że ruch z dziwnej przyczyny był dosyć duży, jak na tę godzinę.


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    Mruknął tylko i uparcie dążył w wybranym celu.


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    Ukrainiec też się przymknął, do czasu niestety. Kiedy Dragan stanął na czerwonych światłach, to ten uparcie się na niego zaczął patrzeć.
    - A możesz wcisnąć gaz? No, żeby pokazać, jak mocne jest to autko?


  • Wrogie niebo Legion Dusz

    - Żeby zwrócić na siebie uwagę? Pamiętasz chyba, że wiozę cię do kryjówki?


  • ŻBŻP Mistrz Gry

    Dragan Vemić
    - Ah, tak. Wybacz. - Ukrainiec się speszył, a następnie odwrócił się w stronę okna.
    Kiedy zabłysły zielone światła, a Dragan ruszył, odbyli w spokoju resztę podróży, dojeżdżając do Farm.
    /// Zmiana tematu, ja zaczynam.


Log in to reply