Erika van Johansen


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    Przekręcając za klamkę, drzwi się uchyliły tylko na kilka centymetrów, bo były one jeszcze zasunięte na łańcuch. Zobaczyłaś, że ze szpary zaczynają wystawać bardzo blade palce, które po sekundzie zostały dociśnięte przez drzwi, a głos sapania zaczął się przeplatać z nieludzkim chrząkaniem.
    – C‐co jej jest? – zająknął się Hindus.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Erika zbladła, nie odrywając dłoni od klamki: — …Dzwoń na pogotowie. — Z staruszką działo się coś wyraźnie niedobrego. Dziewczyna starała się jednak nie stracić logiki działań. Pociągnęła za z dużą siłą i nie miała zamiaru jej puścić: — Ashley, dasz radę odhaczyć ten łańcuch? — Zapytała, mając nadzieję, że jej koleżanka da radę wcisnąć palce w kilkucentymetrową szparę między drzwiami, a framugą.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    Kiwnął on głową i pobiegł do mieszkania zadzwonić, a Ash zszokowało to, co miałaby za chwilę zrobić.
    – Chcesz, żebym tam wsadziła rękę? – wypuściła powietrze z ust i zaczęła powtarzać sama do siebie. – Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa. – wsunęła palce w szczelinę i po chwili je szybko wyjęła. – Dotknęłam jej palców i są one… one są zimne jak… jakbyś metalu dotknęła czy coś.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    //Czyli rozumiem, że nie udało jej się odhaczyć tego łańcucha, ta? //


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    //tak


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Wiesz, co może jej być? —Zapytała, naprawdę zaniepokojona. Puściła klamkę.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Nie wiem… Co z nią robimy?


  • Metro 2035

    Erika nerwowo przejechała dłonią po włosach:
    — Nie wiem, przecież zanim ambulans się pojawi… Trzeba tam wejść. —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Ja tam nie wchodzę. – odsunęła się kilka kroków od drzwi i w tej samej chwili przybiegł Hindus.
    – Dopiero po kilkunastu sekundach się dodzwoniłem do centrali, co chyba nie jest normalne, ale powinni być za kilka minut. Wiecie co jej jest?


  • Metro 2035

    Erika pokręciła przecząco głową. Nie miała zielonego pojęcia, co mogło stać się z kobietą.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Chłopak złapał się za głowę, oparł się czołem o ścianę i zaczął coś mówić do siebie w niezrozumiałym dla was języku.
    – Nawet jeżeli tam wejdziemy, to nie będziemy wiedzieli co mamy zrobić, skoro nawet nie wiemy co z nią jest. – odezwał się w zrozumiałym dla was języku. – Wolę posiedzieć tutaj na korytarzu i poczekać, aż przyjadą fachowcy od tego i będą wiedzieli jak jej pomóc.
    – Poszliśmy na coś zupełnie innego i różniącego się od medycyny, więc… – usprawiedliwiła was dziewczyna.


  • Metro 2035

    — Ale…ale…— Próbowała zaprotestować Erika, chcąc udzielić kobiecie choć podstawowej pomocy. Musiała jednak przyznać rację jej znajomym. Westchnęła i zaczęła chodzić tam i z powrotem koło drzwi.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Dziewczyna usiadła naprzeciwko, a chłopak uraczył was po szklance wody i usiadł obok Ash.
    – Zdarzało jej się tak kiedyś? – zaczęła pytaniem. – No wiesz, takie dychanie, stękanie i stukanie.
    – Nie, raczej nie.
    – A chorób psychicznych nie ma?
    – A kij ją wie. Rozmawiamy wtedy, kiedy jej o coś chodzi i zazwyczaj się wydziera na cały korytarz.


  • Metro 2035

    — A może to ma związek z tymi karetkami, które widzieliśmy dzisiaj w mieście? Może to coś zaraźliwego? — Dotąd zamyślona Erika włączyła się do dyskusji.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Pan Gregory, karetki, teraz ona… To wszystko może mieć ze sobą jakiś związek. Może jakaś choroba?
    – Albo zbieg okoliczności. Wolałbym wierzyć w to niż jakąś chorobę, bo pierwszy raz się z takim czymś spotkałem.


  • Metro 2035

    — I tak nic nie możemy zrobić… —Wymruczała ponuro Erika i również zsunęła się pod ścianę, zakładając dłonie za kolana.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Minęły dwa kwadranse i karetki dalej nie ma.
    – Oni chyba szybciej przyjeżdżają, prawda? – zaczęła dziewczyna.


  • Metro 2035

    Erika podniosła na nią wzrok. Niemrawo pokiwała głową na potwierdzenie jej słów.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Kurwa… – lekko uderzyła tyłem głowy w ścianę. – Co jeżeli nie przyjadą?
    – To chyba będziemy musieli wejść i ją zabrać do szpitala.


  • Metro 2035

    W normalnych okolicznościach Erika powiedziałaby triumfalne “mówiłam!”, ale teraz nawet nie przeszło jej to przez myśl.
    — Jak? Drzwi są zamknięte od wewnątrz. — Dopowiedziała smętnie.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Trzeba wyważyć albo co innego, ale tylko wyważenie mi przychodzi do głowy.
    – Albo znowu wsadzę tam dłoni i spróbować odhaczyć ten łańcuch… – powiedziała cicho dziewoja, ale po chwili zastanowienia się głośniej odezwała. – Albo czymś to przeciąć!


  • Metro 2035

    Oczy Eriki rozszerzyły się. Spojrzała na Hindusa:
    — Masz coś czym dałoby się to zrobić? — Zapytała z wyraźnym niespokojem w głosie.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Dajcie mi chwilę. – wstał i potruchtał do swojego mieszkania, z którego po chwili wrócił z pistoletem w dłoni. – Przeciąć się tym nie da, ale przestrzelić już tak.
    – Po… po co Ci to? – wydusiła z siebie dziewczyna. Wygląda na to, że broń jest jej zupełnie obca.
    – Ojciec nalegał, żebym sobie kupił, skoro jest tutaj legalna i w końcu mi się przyda. – odpowiedział jej i przystawił lufę broni do miejsca, w którym powinien być łańcuszek od drzwi. – Zatkajcie lepiej uszy.


  • Metro 2035

    Odsunęła się i zatkała uszy dłońmi. W duszy jedynie błagała o to, by pocisk nie trafił w staruszkę.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Mimo zatkania uszu, podskoczyłaś, gdy Hindus wystrzelił z pistoletu. W drewnianych drzwiach pojawiła się dziura o średnicy kilku centymetrów.
    – Chyba trafiłem. – powiedział głośno i skierował lufę pistoletu w kierunku podłogi. – Dajcie mi chwilę… – znowu powiedział głośno. Najwidoczniej na chwilę ogłuchł po oddaniu strzału. Wy obie mieliście zatkane uszy, a on nie miał żadnej ochrony przed dźwiękiem. – Okej, okej. Już jestem wśród żywych.
    – Teraz możemy otworzyć drzwi, ale jak je otworzymy, to co wtedy? Na pytania i polecenia nie reaguje, więc będziemy musieli ją chyba zmusić siłą, żeby z nami poszła, prawda?


  • Metro 2035

    Złapała za klamkę drzwi, patrząc na znajomych: — Możemy zanieść ją do samochodu, a potem zawieźć do szpitala i… — głos ugrzązł jej w gardle.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Najpierw musisz jakoś otworzyć te drzwi, bo otwierają się one do wewnątrz mieszkania, a sąsiadka dociska je w przeciwnym kierunku.
    – I? – zapytała ze zdziwieniem Twoja koleżanka. – Zawieziemy do szpitala i się nią przecież zajmą.


  • Metro 2035

    — Tak, dokładnie. — Odpowiedziała, przemagając się. Nie chciała wypowiadać na głos tego, co podsunął jej umysł; liczyć, że staruszkę w ogóle przyjmą na salę. Tyle karetek jeżdżących po mieście nie mogło oznaczać niczego dobrego. Mając nadzieję, że nie zrobi kobiecie krzywdy, naparła na drzwi, tak by powoli je otworzyć i odsunąć ją od nich.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Może nie zdają sobie z tego sprawy albo nie chcą, aby tak się stało? Duża ilość karetek, które jeżdżą po mieście na sygnale, nigdy nie są dobrą wiadomością i na pewno zauważyli, że coś jest nie tak. Bo kto by nie zauważył?
    Na początku szło wam to opornie, ale nagle drzwi przestały stawiać wam opór, a po chwili usłyszeliście dźwięk, jakby ktoś rzucił worek paszy na ziemię. Hindus zrobił zdziwioną minę, po czym otworzył szerzej drzwi, a waszym oczom ukazała się niezwykle blada kobieta o całkowicie białych gałkach ocznych, która próbuje wstać z podłogi.
    – Pani We-Wesley? – zająknął się przerażony chłopak.


  • Metro 2035

    Przez cały kręgosłup Arniki przeszedł zimny, gwałtowny dreszcz. Momentalnie cofnęła się o krok. Taki widok przeraził ją na tyle, że chęć pomocy staruszce od razu stopniała, a na jej miejsce wszedł strach niewiedzy.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Cofając się do tyłu, nadepnęłaś na stopę dziewczyny, ale nie zwróciła ona na to uwagi. Była tak samo w szoku jak wy, może nawet bardziej. Chłopak zrobił kilka kroków do przodu i nagle dłoń staruszki znalazła się na jego kostce, a on przez przypadek strzelił z pistoletu. Kula przeleciała na wylot przez żuchwę staruszki, ale ta dalej ciągnęła go za nogę i nie puszczała.
    – Kurwa! Erica! Ash! – wykrzyczał na cały głos.


  • Metro 2035

    Erikę obleciała blada panika, momentalnie naszły ją dziesiątki myśli odnośnie tego co powinna zrobić, ale nie umiała wyciągnąć z nich jakiegokolwiek sensu. Przez ten chaos zrobiła pierwszą rzecz, jaką podpowiedział jej odruch; objęła hindusa i z całej siły odszarpnęła go od staruszki, chcąc tylko wyrwać go z jej ucisku.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Ciągnęłaś Hindusa razem ze staruszką, która przyczepiła się do jego nogi. Dopiero puściła, gdy Ashley zaczęła deptać po łokciu staruszki, który po kilku razach wydał z siebie dźwięk łamanej kości. Wyciągnęłaś znajomego aż na korytarz i za wami wybiegła Ash, która od razu zamknęła drzwi.
    – Dzięki Erika, dzięki Ash. – wymamrotał z siebie chłopak, będąc dalej w Twoim objęciu.


  • Metro 2035

    Zupełnie zapomniała o tym, że go trzymała, wciąż zaciskała ręce. W końcu jej myśli skupiały się na czymś zupełnie innym.
    — Hva i helvete var det?! (Co to kurwa było?!) Hva er galt med denne kvinnen?! Hun så ut som et spøkelse! (Co z tą kobietą jest nie tak?! Wyglądała jak jakaś pieprzona zjawa!) — Niemalże krzyczała, w afekcie zapominając o wszystkim co było i jest dookoła. Nawet nie zdała sobie sprawy, że panikując przestawiła się na naturalniejszy dla niej norweski.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    //Z tłumacza to czy umiesz trochę po norwesku?//

    Stał tak w Twoim objęciu przez jeszcze parę sekund i się wyśliznął, a dziewczyna oparła się o drzwi i głęboko oddychała.
    – Myślicie, że innym też się to przytrafiło? Ona jakby martwa była, ale nie do końca. Czułam jakbym mi ktoś położył kostki lodu na dłoni, gdy dotknęłam jej… – powiedziała dosyć spokojnie.
    – Bo chyba była. Żywy człowiek nie jest zimny jak lód i nie zniósłby ot tak postrzelenia w zęby, i złamanego łokcia.


  • Metro 2035

    // Tłumacz, nie jestem poliglotą, niestety. //

    Erika w tej sytuacji nie potrafiła zachować spokoju Ashley. Podobno dobrze znosiła stres, ale rzadko kiedy spotykała się z… takim rodzajem stresu. Przyłożyła dłoń do skroni, próbując zrozumieć sytuację sprzed chwili.
    — Ale to nie ma sensu! — Wypaliła. — Żywi się nie ruszają! Nie chwytają ludzi za nogi! —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Tutaj nic nie ma sensu. Zupełnie nic. – dalej mówiła ze spokojem. – Już mam dosyć przebywania tutaj.
    – Na waszym miejscu bym zadzwonił do bliskich czy nic im nie jest. Tak na wszelki wypadek.
    Ashley bez słowa wyciągnęła telefon i zaczęła wydzwaniać, ale najwidoczniej nikt nie odbierał, bo nic nie powiedziała.


Log in to reply