Frank Douglass


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    **Imię:**Frank
    Nazwisko: Douglass
    Płeć: Mężczyzna
    Wiek: 47 lat
    Czas startu: Kilka dni po
    Zawód: Kierowca ciężarówki.
    Zalety:
    ‐ Bardzo dobry refleks oraz wzrok (1)
    ‐ Duża siła fizyczna (1)
    ‐ Nie ma problemów z opanowaniem się i zachowaniem zimnej krwi, niezależnie od sytuacji (1/2)
    Wady:
    ‐ Jest uzależniony od nikotyny (‐1)
    ‐ Długoletnie palenie wypruszyło mu płuca, nie ma dobrej kondycji. Miewa także kaszel palacza (‐1)
    ‐ Frank posiada anablefobię, czyli lęk przed patrzeniem w górę. Najczęściej objawia się on, gdy musi spojrzeć na szczyt wysokiego budynku i w tej podobnych sytuacjach (‐1/2)
    Umiejętności:
    ‐ Wspaniały kierowca, nie ma problemów z długotrwałą jazdą ani z trudnymi manewrami (Z)
    ‐ Podstawowo zna się na mechanice samochodu. Potrafi w krótkim czasie wymienić koła, olej, czy tym podobne bzdety, rozłoży pojazd i złoży, a także sam wykona większość napraw, które nie wiążą się z zaawansowaną elektryką i majstrowaniem przy komputerze (Z)
    ‐ Całkiem nieźle mu idzie cerowanie i szycie. Ot, przejął tą umiejętność po matce (L)
    Ubranie:
    ‐ Kurtka
    ‐ T‐Shirt
    ‐ Wytarte jeansy
    ‐ Solidne, ciężkie buty
    ‐ Bielizna
    Ekwipunek:
    ‐ Klucz francuski
    ‐ Portfel z dokumentami, pieniędzmi.
    ‐ Klucze do ciężarówki ( Kenworth K100, rocznik 1987)
    ‐ Sześciopak napoju energetycznego.
    ‐ Zegarek naramienny
    ‐ Paczka papierosów
    ‐ Zapalniczka


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    Właśnie zatrzymałeś się na parkingu, który znajduje się obok baru. Mimo że, bar ten o wieczornej porze miał prawie zawsze zapełniony parking, to tym razem znajdują się na nim tylko dwa samochody i dwie ciężarówki. Już miałeś wyłączyć radio, ale w pewnej chwili piosenka przestała grać i radiowy spiker zaczął mówić:
    – Pamiętajcie, żeby unikać kontaktu z ludźmi, którzy nie odpowiadają na wasze pytania i nie reagują na polecenia. Pamiętajcie również o zabarykadowaniu okien, drzwi i tylko w ostateczności wychodźcie z domu. – spiker na chwilę przestał mówić. – Ludzie… jest chyba źle. Wczoraj słyszałem tylko kilka strzałów, ale dzisiaj przez niemal całą godzinę ktoś strzelał. Ja… ja nie wiem. Trzymajcie się wszyscy i Bóg z wami. – piosenka znowu zaczęła grać.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Frank siedział jeszcze przez moment w szoferce. Co się działo? Nie wiedział. Może to jakaś ebola, może jacyś ekstremiści robią sobie rewoltę? Cokolwiek się działo, niepokoiło kierowcę. Widział już filmy kierowców z Calais, gdzie bandyci napadali na samochody i sam wolał tego uniknąć, nawet gdyby miał się spóźnić do celu, do którego przecież musiał trafić jadąc przez miasto. Lepiej przeczekać to tu, z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Wysiadł i zamknął ciężarówkę. Udał się do środka baru.

    //Mogę dodać sobie komórkę do ekwipunku? Mam jedno miejsce wolne, a zapomniałem o niej wcześniej.
    P.S. Mógłbyś tylko podszepnąć mi, co właściwie wiozę na naczepie? Przyjmę właściwie wszystko, co taki kierowca może ciągnąć taką ciężarówką. //


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    //Pozwalam, ale tylko ze względu na to, że jest to “bezużyteczny przedmiot”. A Twój ładunek to ekspresy do kawy.//

    Możliwe, że ktoś w barze będzie coś wiedzieć, bo często takie bary są miejscami do wymiany plotek i informacji między kierowcami, ale równie dobrze możesz się niczego nie dowiedzieć, wnioskując po ilości pojazdów na parkingu. Gdy pociągnąłeś za klamkę od szklanych drzwi, to okazało się, że są one zamknięte, ale po kilku sekundach zobaczyłeś jak chudy facet z gęstymi i siwimy bokobrodami podbiega do nich i je otwiera.
    – Sam jesteś? – od razu poczułeś smród alkoholu i czosnku, który wydobył się z jego ust.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Eh, aż odsunął się o krok. Nie, żeby Frank był pedantem, jeżeli chodzi o czystość, ale są pewne granice. Jakkolwiek, odpowiedział:
    – Sam. Zamknęliście bar przez to całe cholerstwo? – Zapytał.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Bar jest jako‐tako otwarty, ale zamykamy drzwi. Wchodź, wchodź, bo mi tu wieje.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Szybko wszedł do środka, nie chcąc narażać pracownika na przeciąg.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    Wszedłeś do środka, w którym nie jest za jasno, bo świeci tylko czerwone, neonowe światło, które oświetla blat. Widzisz również sześć osób, które przy nim siedzą, ale jesteś zbyt daleko, aby się im przyjrzeć.
    – Jesteś dziesiątą osobą, która dzisiaj weszła do tego baru. Czuj się wyjątkowy. – uśmiechnął się i zamknął drzwi na klucz. – Jak będziesz chciał wyjść, to powiedz.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Jasne. — Skwitował polecenie faceta i podszedł do blatu oświetlonego światłem czerwonego neona. Było tam wciąż wolne miejsce?


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    Są cztery wolne miejsca z dziesięciu, więc na pewno sobie usiądziesz. Dopiero gdy usiadłeś na obracanym krześle, mogłeś się przyjrzeć tym ludziom. Wiesz już, że przy blacie siedzi pięciu mężczyzn w średnim wieku oraz jedna kobieta, która ma na oko dwadzieścia kilka lat.
    – Pierwszy raz tutaj czy już byłeś kiedyś? – zapytał facet z czarnym wąsem oraz z włosami tego samego koloru, które są związane w kitkę. – Daniel. – podał dłoń.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Nie pierwszy raz. — Odpowiedział i uścisnął dłoń mężczyzny: — Frank. —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – I oby nie ostatni. Mike! – zwrócił się do faceta z bokobrodami. – Sprawdź teraz. Mike włączył telewizor i zaczął skakać po kanałach i na każdym z nich obraz był zaśnieżony.
    – Cholera, jeszcze godzinę temu działały te z tymi zakupami i jeden sportowy, a teraz nic! – roztrzaskał pilot o blat.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Cholera wie co się dzieje. — Mruknął Frank: — Ale stawiam na jakiś terrorystów z rozmachem. —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Jak byliśmy przejazdem przez miasteczka i mniejsze miasta, to w prawie każdym z nich słyszeliśmy strzały. Czasem tylko jeden, a czasami po serię. Myślisz, że terrorystom chciałoby działać w miastach, gdzie populacja ledwo sięga dziesięciu tysięcy? – odezwała się młoda kobieta i wyraźnie słychać w jej głosie przerażenie. – Tutaj dzieję się coś grubszego. Może kosmici?
    – Dajże spokój, Lisa. – odezwał się do niej Daniel. – Prędzej nas te ruskie zaatakowały.
    – Ta! Ruskie! Jeszcze, ku*wa, może Meksykańce?! Wy oboje dajcie spokój i dajcie mi w spokoju zjeść. – warknął czarnoskóry facet z drugiego końca blatu.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    Frank spojrzał leniwie w jego kierunku. A tego co ugryzło? Jasne, że sytuacja nie jest zbyt przyjemna bez względu na cokolwiek co mogło ją spowodować, ale to jeszcze nie jest powód, by Bogu ducha winnym ludziom w rozmowę się wcinać.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Joe, ku*wa, my próbujemy tutaj coś zrobić, dowiedzieć się czegoś, a ty żresz tylko to mięso. – skarcił go Daniel.
    – Wiesz co ci powiem? Jadąc tutaj, widziałem jak koleś oberwał ze strzelby tak, że aż go odrzuciło dwa metry w tył, a potem wstał i dalej szedł. Myślisz, że normalny człowiek by mógł wstać po takim czymś? Znam kolesia, który handluje dragami i mi opowiadał czego dosypują do tego syfu. Nie zdziwiłbym się, gdyby dosypali jakiegoś gówna do mety lub heroiny, a potem jakiś ćpun by to spalił i chodził nabuzowany i otumaniony.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Ta, ale żeby tyle osób na raz naćpało się takiego samego gówna? Coś mi w tej historii nie gra tak jak powinno. — Stwierdził, znów popadając w zamyślenie. Czyli co? Nie Ruscy, nie terroryści, nie ćpuni. Kto jeszcze mógł za tym stać?


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Albo jakaś zanieczyszczona partia leków. – Mike spojrzał na czarnoskórego i się uśmiechnął od ucha do ucha. – Albo coś z jedzeniem. – ten szybko odsunął od siebie talerz.
    – Mike, otwórz drzwi. Wychodzimy już stąd. – odezwał się staruszek, który siedział obok kobiety w tym samym wieku co on, najprawdopodobniej obok swojej żony. Bokobrody poszedł i otworzył drzwi, a starszyzna opuściła bar.
    – Zamawiasz coś? – zapytał się Ciebie Mike, gdy zamknął drzwi.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Chętnie. —Odwrócił wzrok na Mike’a: — Co polecasz? —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Smażone steki wołowe, gulasz z dzika, jajecznice na bekonie oraz sałatkę. Do wyboru, do koloru, heh.
    – Jego jajecznicy lepiej nie jedz, bo dostaniesz sraczki. – zażartowała dziewczyna.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Tylko sraczki? Lepiej niż się spodziewałem. — Zaśmiał się, a potem odpowiedział kucharzowi: — Wrzuć mi steka. Daj też piwo. —


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Stek i piwo. Dzisiaj na mój koszt. – nalał Ci piwo do kufla i poleciał do kuchni.
    – A ja już musiałem zapłacić, ku*wa. – odezwał się zdenerwowany Joe.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Ma się te zaszczyty. — Zarechotał Frank, odchylając się na krześle. Kiepski humor jakoś mu minął.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Samochodem, ciężarówką, motocyklem czy pieszo? – zapytał Daniel


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Ciężarówką, a jakby inaczej. Jadę z ekspresami do kawy. A ty? — Odpowiedział.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Też ciężarówką. Jakieś AGD wiozę czy coś. Nawet nie pamiętam co dokładnie, bo jadę od Des Moines, aż do Vancouver.
    – My jedziemy. – poprawiła go Lisa.
    – Tak, tak, my jedziemy od Des Moines, aż do Vancouver.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — Cholera, solidny kawał drogi. — Skomentował, po czym zwrócił się do Lisy: — A ty jedziesz z nim, bo…? Jakaś podwózka, autostop? Na kierowcę nie wyglądasz. — Stwierdził bez większych ceregieli.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Zohan666 Zohan666

    – Mój wujo. – szturchnęła go w ramię.
    – A to moja brata… – przerwał mu krzyk, dobiegający z zewnątrz budynku. – Słyszeliście?


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    avatar Radiotelegrafista Radiotelegrafista

    — No, kurde ja słyszałem… — Zaniepokojny Frank podniósł się z miejsca i podszedł do najbliższego okna.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Za oknem rysują się czarne kształty drzew na tle mocno szarego nieba, a gdzieniegdzie widać w oddali światła lamp ulicznych, ale poza tym nie widać praktycznie nic.
    Czarnoskóry podbiegł do drzwi i zaczął szarpać za klamkę od nich.
    – Mike! Kurwa, Mike! – wykrzyczał Joe. – Dawaj klucze!
    Wybiegł on z kuchni i bez słowa otworzył drzwi, a Joe od razu wybiegł na zewnątrz.
    – Oszalał?! Przecież nawet nie wiadomo dlaczego ten ktoś ktoś krzyczał! – wypowiedziała przerażona dziewczyna.


  • Metro 2035

    — Pieprzony Czarny Rycerz (uuu, rasizm), chodźcie za nim on zrobi coś głupiego. — Powiedział, po czym podreptał za czarnoskórym. Może to tylko małżeńska sprzeczka, a czarny dżentelmen od razu da mu w pysk i później będzie tego żałował.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Za Tobą ruszył tylko Daniel, bo kazał on Lisie i Mike’owi zostać w barze, gdyby coś się stało. Wybiegliście razem na parking i zobaczyliście, że przy zaparkowanym samochodzie staruszek się siłuje z jakimś facetem. Czarnoskóry dobiegł do tejże dwójki i uderzył pięścią w twarz faceta, który padł na ziemię.


  • Metro 2035

    Frank dobiegł tam i przyjrzał się całej sytuacji. Cóż, czarnuch szybciej zrobił niż pomyślał, ale tym razem chyba nie przyniesie to czegokolwiek złego.
    — No uderzenie ładne. — Gwizdnął z podziwem dla Czarnego.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Pochwały raczej nie usłyszał lub ją zignorował, bo od razu uklęknął nad staruszkiem, który leżał przy samochodzie, z obficie krwawiącą szyją.
    – On go tak sponiewierał? – zapytał Joe kobietę, a ta mu w odpowiedzi wybuchnęła jeszcze większym płaczem. Urwał on kawał materiału ze swojej koszulki i przycisnął go do szyi poszkodowanego, aby zatamować krew w jakiś sposób. Nagle senior krzyknął, a Ty zobaczyłeś, że facet, który został znokautowany, wgryzł się w kostkę staruszka.


  • Metro 2035

    — Kurwa! — Tym razem Frank postanowił wyręczyć czarnoskórego i kopnął kanibala w szczekę, chcąc conajmniej pozbawić go przytomności.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Nie było to najlepszym pomysłem, bo gdy go kopnąłeś w szczękę, to wyrwał zębami kawał skóry z nogi.
    – Co za chory skurwiel! – warknął Daniel i złapał pojeba za nogi, po czym go odciągnął na parę metrów. Mimo dostania kopa w ryj, to nadal był on przytomny i wymachiwał spazmatycznie łapami w waszym kierunku.


  • Metro 2035

    Chcąc jak najszybciej pozbyć się zagrożenia, Frank krzyknął do Daniela:
    — Przytrzymaj go! — Jeżeli mężczyzna wykonał polecenie, tirowiec zasadził kanibalowi solidne uderzenie w nasadę nosa. Jeżeli to nie podziałało, zaczął skopywać jego twarz.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Facet docisnął go do ziemi, a Ty musiałeś wykonać kilkanaście kopniaków prosto w jego twarz, aby przestał, ale raczej już nic nie zrobi, bo ma zmiażdżoną głowę.
    – Ja pierdolę… Co za chore gówno. – wysapał Daniel, zerkając raz na staruszka, a raz na kanibala.
    – Ja… Ja mówiłem, że coś jest na rzeczy, bo przecież nikt by nie wytrzymał tylu kopniaków w twarz. – powiedział Joe. – Musimy go zanieść do środka i wezwać karetkę. Łap go za nogi. – zwrócił się do Ciebie.


  • Metro 2035

    — Kurwa… — Syknął Frank. Nie spodziewał się takiej sytuacji. Nie chciał takiej sytuacji. Nie miał zamiaru kurwa zabijać człowieka, ale… Odsunął ponure myśli na bok, zajmując się ważniejszymi sprawami. Chwycił staruszka za nogi i razem z Joe’m wniósł go do budynku.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Czasami nie ma wyjścia i trzeba działać. Wnieśliście go przez główne drzwi, a Ty nawet nie poczułeś się zmęczony, ale to pewnie przez adrenalinę.
    – Wolny blat! – wydarł się czarnoskóry, a dziewczyna pozrzucała wszystkie kieliszki i kufle na podłogę.
    – Co mu się stało, do kurwy nędzy? – zapytał bokobrody, a wy położyliście staruszka na blacie.


  • Metro 2035

    — Jakiś psychiczny kanibal się na niego rzucił! — Odparł szybko Frank i spojrzał z daleka na staruszka. Jak z nim było?


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Krew z jego szyi tryska, ale coraz pod mniejszym ciśnieniem, co może oznaczać jedno - najprawdopodobniej się wykrwawi.
    – C-co, kurwa?! – wydusił z siebie barman.
    – Gówno, kurwa. Dajcie mi cokolwiek, co pomoże mi zatamować to. – rozkazał wszystkim Joe, a on zdjął koszulkę z siebie i przycisnął ją do ugryzienia, ale po kilku sekundach stała się ona niemalże cała czerwona.


  • Metro 2035

    — Masz tu jakąś apteczkę?! — Frank krzyknął do barmana.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    – Mam! – odkrzyknął po chwili, wyjmując spod szafki małą, czerwoną skrzyneczkę z białym krzyżem na niej. Otworzył ją, a jego czoło mocno się zmarszczyło, w które się uderzył otwartą dłonią. – Ja pierdolę, mogłem ją uzupełnić po ostatniej drace z tymi Irlandczykami.
    Nagle z łazienki wybiegła Lisa z ręcznikami na rękach i o mało się nie przewróciła o krzesło. Położyła ręczniki obok rannego, a czarnoskóry nasączył je najmocniejszym alkoholem, jaki był pod ręką, i owinął nimi nogę oraz szyję.
    – Nic więcej nie potrafię zrobić. – powiedział Joe i spojrzał się na Ciebie. – Uciskaj je mocno, a ja pójdę się umyć. I niech ktoś zadzwoni po pogotowie.


  • Metro 2035

    — Kumam. —Frank odpowiedział lakonicznie. Przyłożył dłonie do ręczników na ciele starca i ucisnął je zgodnie z poleceniem.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Dociskając ręczniki do rozerwanego gardła, czułeś ciepło oraz lepką maź między swoimi palcami, która po chwili rozprzestrzeniła się po całych Twoich dłoniach. Daniel stanął na przeciwko Ciebie i ścisnął nadgarstek dziadka.
    – Frank… – wydusił z siebie to z taką trudnością, jakby czymś się przed chwilą zadławił. – On chyba umiera… Albo ma tak słabe tętno… – głos mu się załamał i musiał się zdobyć na odwagę, aby to powiedzieć. – Albo już nie żyje.


  • Metro 2035

    Pomimo słów Daniela, Frank jeszcze przez dłuższą chwilę nie zwalniał ucisku. Był skoncentrowany na tym jednym zadaniu i nie potrafił przekonać samego siebie o jego bezcelowości.
    — Sprawdź jeszcze raz. — W końcu odpowiedział po długich minutach milczenia.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Nie puścił nadgarstka, ale tym razem bardziej się skupił i mocniej ścisnął.
    — Nic. — puścił nadgarstek i wziął głęboki wdech, a następnie powoli wypuścił nosem. — On nie żyje.


  • Metro 2035

    Wypuścił z siebie powietrze i dosłownie upadł do tyłu, odsuwając się od zwłok. Zaległ jak długi na podłodze i przejechał dłońmi po twarzy.
    — Kurwa…— Jęknął cicho. Po tym podparł się i wstał. Wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów i zapalił jednego. Potrzebował tego.


  • Terrible stench Soviet Dust Mistrz Gry

    Miałeś problemy z zapaleniem papierosa, bo trzęsły Ci się ręce, ale po kilku próbach się to udało. Na kilka minut odciąłeś się od świata i niewiele przez tę krótką chwilę Cię obchodziło. Dopiero ogarnąłeś się, gdy Lisa wyjęła Ci z ust papierosa i się nim zaciągnęła. Wokół ciała zebrali się wszyscy oprócz staruszki, która siedziała w rogu baru i patrzyła się bez przerwy w jakiś punkt.
    – Nie, nie udało mi się. Nie było sygnału, gdy próbowałem się dodzwonić. To już jest grubsza sprawa. – odpowiedział Mike. Rozmowa chyba trwa od jakieś chwili.


Log in to reply