Group Details Private

Wiedźmin PBF

1287- Corvo Bianco, Toussaint

Drogi przyjacielu,

Źle się dzieje z naszym światem. Okoliczna kapłanka przepowiada drugą koniunkcję sfer. Przyznać muszę, że nie jestem za bardzo religijny, ale jest w tym na pewno ziarnko prawdy. Zaczynam się bać o nasze bezpieczeństwo. Tobie, przyjacielu zapewne łatwiej przetrwać ten okres w spokoju. Tydzień temu ujrzałem na własne oczy jak z chmury spada nieznana mi wyglądem istota. Xiężna Anna Henrietta wysłała tam swoich rycerzy. Żaden nie wrócił. Ja i Yennefer planujemy wynieść się stąd i zbadać okoliczności tych wydarzeń. Nikt nie wie, co przyniesie jutro. Mam nadzieję, że się niedługo spotkamy. Liczę na twoją pomoc, Regis.

Twój druh, Geralt z Rivii

  • RE: Rozgrywka

    Wolania

    Wydatki: Zjadłem pączka tajne
    Werbunek: Zwerbowałem przytułek pełen sierot skaveńskich. tajne
    Handel:
    Handel Wydałem 5 000 gessos za zakupienie prochu oraz szkolenia z nim związanym od Costalii.
    Podsumowanie:
    Każdego dnia jesteśmy inną osobą ale kurewsko podobną do tej wczorajszej. tajne

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    Usiadłszy na krześle Król rozpoczął swoją dywagację.
    - Przybyłem w bardzo małej sprawie. Chciałem powiększyć zbiory królewskiej biblioteki o księgi dotyczące kowalstwa oraz metalurgii. Sądziłem, iż pańska Gildia posiada księgi na ten temat. Chciałem je wykupić. Albo przynajmniej wypożyczyć, by skopiować księgi, chociażby, co nadal wiązałoby się z zapłatą. Sądzę, jednak że Pan z radością pozbyłby się starych ksiąg kowalskich zamiast je przetrzymywać. Byłbym wdzięczny za pański patronat dla powiększenia Biblioteki.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    // o kurwa, zawsze wiedziałem, że zrobię sobie wrogów przez to, że poproszę o wodę Marzenia się spełniają. : V
    Król Bolesław Popiel III
    -Przyznam szczerze, że oczekiwałem pańskiego zdumienia, ale nie spodziewałem się takiego szoku .Czy naprawdę tak rzadko pytają Pana Prezesa tutaj o wodę? - powiedział spokojnie i wyrozumiale. - W takim razie niech Pan lepiej usiądzie, bo jeszcze Pan Gospodarz mi tu zemdleje, jak dowie się, w jakim celu tu przybyłem. Równie niecodziennym co szklanka wody zamiast dobrego alkoholu. - Bolesław miał nadzieję, że Prezes się uspokoi, a nie jeszcze bardziej zmartwi. Nie chciałby znowu słyszeć jakiś głupich plotek. Starczą mu o byciu Wilkołakiem, nie trzeba mu nowych o torturowaniu Prezesa Gildii, zmuszaniem go do pływania w szklance z wodą.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    - Chciałbym, ale po pewnym incydencie w Dotenardzie stałem się abstynentem. - uśmiechnął się smutno. - Dziękuję jednak za gest, prawdziwie wolański. Poproszę jednak zamiast tego wodę.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    Bolesław wiedział, że lepiej by sam nie wspominał o kowalach. Nie chciałby wnerwić za bardzo prezesa.
    - Raduję mnie wiadomość, że tak wiele osób znalazło u Pana pracę, widzę robotników nie miara. - dodał.
    - A tym bardziej raduje mnie wiadomość, że w waszej Gildii znajdę dobrej jakości wyroby. Niech Pan powie, Panie Prezesie jak tam jednak z produkcją prostszych rzeczy? Ot choćby miecze, zbroje. Wie Pan rzeczy, które interesują władców z praktycznych powodów.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Bolesław Popiel III
    - Dzień Dobry Panie Prezesie. - Odwzajemnił uśmiech, choć nie tak radośnie, jak to potrafił zrobić prezes. - Widzę, że praca wre, a Sam prezes jest zbyt skromnym człowiekiem, skoro określa pan swoją siedzibę “skromną”. - Prezes robił na nim wrażenie. Już się bał, że będzie gadał z jakimś staruchem lub tłustym z przybytku mistrzuniem. A tu proszę, pozytywne zaskoczenie. Może sam Bolesław powinien pomyśleć o tym, by popracować nad swym własnym ciałem.

    - Jestem tu na krótką wizytę. Chciałem zobaczyć, jak wygląda praca w sławetnej gildii Prezesa Bosmańskiego. I załatwić parę innych spraw w mieście. To jest Pana przybytek, więc byłbym zobowiązany, gdyby Pan lub osoba przez pana do tego upoważniona, bo rozumiem, że jest Pan człowiekiem zajętym, mogła mnie oprowadzić po manufakturach. Szczególnie ciekawią mnie kominy. Takich to nawet w Dotenardzie nie widziałem! - zagwizdnął patrząc na kominy.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    Wysiadł ze swojego konia. - Widzę, że mam tutaj do czynienia ze sporą inwestycją. - Zwrócił się teraz do jednego ze strażników Gildii. - Poinformujcie Mistrza o przybyciu gościa. Bądź mu tak łaskawy powiedzieć mu, że czas się nagli, a ja nie mogę niestety przebywać na dziedzińcu cały dzień. Zrobisz to dla Mnie?

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    - To też prawda. Jest jednak takie crimetrańskie powiedzenie, które sobie wziąłem do serca. - odrzekł władca. - „Jeśli nie masz wrogów, to jesteś nikim". A jeśli, któryś z nich na tyle jest odważny, by mieć jeszcze Króla na głowie, to jest większym głupcem ode mnie. - Westchnął. - Pojedziemy jednak do obu, najpierw do Metalurgów, a potem do Kowalów. Nie mam ochoty wywyższać żadnego z nich. Jak odwiedzę obu, to żaden nie będzie miał monopolu na moje poparcie, a jeśli wezmą to za obrazę obie strony, to wywyższę tego, kto mi nie nadepnął na odcisk w podzięce.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    - To teraz czas się zapytać o to, kto i jak może mi później okazać wdzięczność za ich odwiedziny. W końcu wizyta Króla jest o wiele więcej warta niż książka. - a przynajmniej tak myślał. - Choć przyznam wyraz taki jak postęp i innowacja zaciągają mnie bliżej Metalurgów. Wszak Postęp jest dziś kluczem dla zmian w tym kraju.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Król Bolesław Popiel III
    - No to wpadłem jak śliwka w kompot. - zagryzł swoją wargę. Szkoda, że nie przebrał się przedtem za jakiegoś paniczyka. - Wiem, że mogę zabrzmieć jak ignorant, ale o co są skonfliktowani ? Zdawało mi się, że kowale oraz metalurdzy będą współpracować, by wyrabiać lepsze stopy metali a z nich lepsze produkty. I mam nadzieję, iż nie chodzi o konflikt kwestii produkcyjnej filozofii pod tytułem „jakość kontra liczebność”.

    posted in Zorze Onaliah