Group Details

Underworld

Miami, rok 1989. To prawdopodobnie najniebezpieczniejszy okres w historii Miami. Napady, morderstwa, kradzieże są na porządku dziennym. Mafie i gangi mają miasto w kieszeni, w tym policję, która jest oczywiście skorumpowana. Ty też możesz coś zyskać w tym mieście. Władzę, pieniądze, szacunek. Wystarczy się postarać. Wciel się w zwykłego złodzieja, chłopca na posyłki mafii, płatnego zabójcę, dilera narkotyków czy jeszcze kogoś innego. Zyskaj władzę w mieście, po trupach do celu. Sposobów jest sporo, ale łatwo nie będzie.

  • RE: Sprawy Wewnętrzne [Afryka]

    Desange Symorphin Joseph Charbonneau
    Doradcy popatrzeli po sobie, po czym twój naczelny Handlowiec lekko odchrząknął.
    – Coś w rodzaju długiego autobusu? – zapytał, widocznie wiedząc, że się myli, lecz próbując kontynuować dyskusję.

    — Niekonicznie. — Komendant strzepnął cygaro do popielnicy. — Dowiedziałem się o ich istnieniu od przyjaciela z Australii. Cały kraj łączą ciężarówki, a dokładniej pociągi drogowe, czyli mierzące kilkadziesiąt, a nawet kilkaset metrów zespoły ciągników oraz wielu, wielu przyczep. Przewożą węgiel, paliwo, pożywienie, słowem wszystko. I moim zdaniem, towarzysze, doskonale sprawdziłyby się w łączeniu Republiki w jedną całość. Nie wymagają torów, które są drogie w budowie i łatwo przecież mogą ulec zniszczeniu. Mogą w każdej chwili zboczyć z ustalonej dla nich trasy lub zostać wykorzystane inaczej, jeżeli sytuacja tego wymaga. Co o tym sądzicie, towarzysze?

    posted in Nazaris
  • RE: Sprawy Wewnętrzne [Afryka]

    Desange Symorphin Joseph Charbonneau

    Komendant-Sekretarz stał w swoim biurze, obserwując gwarną stolicę zza szkła okna. trużka dymu unosiła się z cygara w dłoni przywódcy. Jego zaufani doradcy siedzieli, z różnymi nastawieniami oczekując na jego kolejne słowa.
    — Myślałem o naszym ostatnim spotkaniu. — Powiedział. — O jedności. Oczywiście, wszystko to, co wtedy wymieniliście, jest ważne i będę to czynił. — Mówiąc to odwrócił się do swych współpracowników. — Jednak zapomnieliśmy o ważnej rzeczy.
    Zaciągnął się cygarem, pozwolił by dym opełzł jego trzewia, a następnie wypuścił go z niewoli ust.
    — Komunikacja. Transport, towarzysze. Możemy nakarmić człowieka, ubrać go i wyleczyć z chorób, ale nie nauczymy go woli walki za państwo, którego, poza granicami swojej wioski, nigdy nie widział. Bo jak? Kto dał mu szansę, perspektywę zrozumienia tego, co ma bronić? Dotąd nikt, ale my, towarzysze, zmienimy to.
    W drugiej dłoni komendanta pojawiła się mapa, która prędko znalazła swe miejsce na blacie stołu. Przedstawiała niedawno powiększone terytorium ARL oraz, co ważniejsze, sieć szos, jednej głównej, łączące Kassalę oraz Nijalę, kilku mniejszych, oraz heft odchodzących od nich, mniejszych.
    — Powiedzcie; wiecie czym jest “pociąg drogowy” ?

    posted in Nazaris
  • RE: Dyplomacja [Afryka]

    Afrykańska Republika Ludowa

    Do: Etiopia

    ARL wyśle przedstawiciela na szczyt A5, jednak na moment obecny wstrzymujemy się przed przystąpieniem do OJA.

    posted in Nazaris
  • RE: Moskwa

    Tak też zrobił, idąc krok za nim. Tymczasem pod warstwami metalu, skóry, mięśni, a w końcu kości, tworzących głowę żołnierza, zaczęły obracać się zębatki. Przy odpowiednich ludziach, oraz ich umiejętnościach i wyposażeniu, pozyskanie martwego trupo-skoczka nie powinno stanowić większego problemu. Sytuacja wypadała o wiele gorzej, gdy brał pod uwagę to, że musiał przywieźć z sobą także żywy egzemplarz. To komplikowało sprawy. Miał nadzieję, że paralizatory będą miały na te świństwa jakiś wpływ. Jeżeli nie paralizatory, to ogłuszające Osy. Jeżeli nie Osy, to ból. Duża ilość bólu.

    posted in Pandemia
  • RE: Las Vegas

    Dice spojrzał za siebie. Ciężko będzie mu zostawić to miejsce. Ale… Jeszcze tu wróci. Tym razem na dłużej.
    — Że już? — Westchnął przeciągle. — Nooooo dobra. Prowadź.

    posted in Pandemia
  • RE: Nadzieja

    — Mhm. — Odmruknął w odpowiedzi. — …Przyda się.
    Od razu zgarnął mapę z stołu i rozłożył ją, dokładnie studiując wzrokiem. Na moment obecny zależało mu tylko na dowiedzeniu się kilku rzeczy: jak daleko był cel wyprawy doktorka, co leżało po drodze i w jak ciemnej dupie był.

    posted in Oskad
  • RE: Dyplomacja [Afryka]

    Afrykańska Republika Ludowa

    ARL potępia użycie broni biologicznej przez Ugandę. Ten rodzaj oręża jest nie tylko nieludzko okrutnym sposobem prowadzenia walki, ale także niesamowicie ryzykownym, nawet przy najlepszych staraniach medyków, bojowe użycie mikrobów może przynieść szybkie rozprzestrzenianie się zarazy oraz inne, nieprzewidziane skutki. Było to ruch niehumanitarny i wykraczający poza granice honorowego konfliktu.

    posted in Nazaris
  • RE: Sprawy Wewnętrzne [Afryka]

    Desange Symorphin Joseph Charbonneau

    — Witajcie. — Desange krótko przywitał swoich doradców, kładąc dłonie na blat stołu. — Nie lubię marnować czasu, więc od razu przejdźmy do rzeczy. Wygraliśmy wojnę. Republika powiększyła się, można powiedzieć, dwukrotnie, a z tym pod pieczą państwa znalazły się nowe masy obywateli. Obywateli, którzy właśnie oswajają się z poczuciem zwyciężenia ich. To, co musimy osiągnąć, to wierność tych ludzi sprawie Republiki. Musimy zgasić w nich wszelaką chęć walki z państwem, tej inspirowanej brudnym, sumeryjskim nacjonalizmem. W republice istnieje tylko jeden naród i jest to naród proletariacki. Teraz zadaję wam pytanie; jak zdobyć miłość naszych nowych obywateli ku Republice?

    posted in Nazaris
  • RE: Dyplomacja [Afryka]

    Afrykańska Republika Ludowa

    Do: Etiopia

    Jakie zadania miałaby spełniać Organizacja Jedności Afrykańskiej?

    posted in Nazaris