Group Details Private

Marvel Zombies [PBF]

Minęło już ponad 30 lat odkąd super bohater Sentry przyniósł na Ziemię wirus, który na zawsze odmienił losy błękitnego globu. Wirus rozprzestrzenił się tak szybko, że zanim podjęto odpowiednie środki, było już zdecydowanie za późno. Upadały miasta… Kraje… Państwa… Upadła cywilizacja. Teraz Ziemia jest niemalże odludna, z nielicznymi przetrwańcami zamieszkującymi zakamarki Stanów Zjednoczonych, które jako jedyne nie uległy kompletnej dewastacji. Przetrwali i przetrwają tylko najsilniejsi.

  • RE: Karty Postaci

    KSIONC
    Zawsze lubię, gdy ktoś tworzy takie postacie.

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: [MIASTO] Ulice

    // No cóż, to było szybsze niż się spodziewałem. //

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: [Metro-Zdzieszowice] Perła

    Aleksander “Psychol” Łapta [T-5 (Dzień 0)]

    — Słuchaj, o ile będzie lepsza od dzisiejszych pukawek, to dla mnie może być nawet z czasów Hitlera. — Dziewczynę wyraźnie zirytowało coś w zachowaniu Łapty, jednak szybko powróciła do usilnie obojętnego wyrazu twarzy. — Jak z amunicją do tego? Gdzie ją znajdziesz?

    //Maruder dostanie jakoś w tym tygodniu, tak myślę. //

    posted in [Radiotelegrafista] Zdzieszowice
  • RE: [Powierzchnia] Osiedle Piastów

    Dzieciożerca [T-6(Dzień 0)]

    Dziciożerca wyrwał kuriozalną pukawkę z jej dłoni. Jej ostatnie, przytomne spojrzenie było skierowane właśnie na niego, a wypełniała je nienawiść przemieszana z zdziwieniem.
    Broń rzeczywiście nie przypominała jakiejkolwiek z tych, które herszt bandy widział w swoim życiu. Lewa lufa była długa, z nią karabin mierzył nieco ponad metr. Trafiały do niej pociski z komory, która ewidentnie została wytworzona dla wysokiej klasy pocisków, jakimi dysponowało niewielu strzelców. Na niej mieściły się także przyrządy celownicze, które najwidoczniej można było regulować wobec dystansu, jaki dzielił strzelca od celu. Prawa lufa za to była o wiele krótsza, wyglądała także na znacznie bardziej zmęczoną użytkowaniem. Na pierwszy rzut oka wydawała się spełniać funkcje krótkiej strzelby, choć przyczepiona do jej korpusu płócienna torba nabojowa nasuwała pewne wątpliwości.
    Gdy przywódca grupy spojrzał w miejsce, z którego nadleciała strzała, zobaczył Grota. Opierał się o ścianę, klęcząc, a łuk leżał przed nim na posadzce. Krew wypływająca z obojczyka wolno spływała po jego kamizelce, równomiernie skapując w dół. Kap, kap.

    Anatol “Misjonarz” Dzierżyński [T -5 (Dzień 0)]

    — To jeszcze się okaże. — Odpowiedział nieznajomy zdawkowo. — Anatolu, czy mogę zadać Ci osobiste pytanie? — Kasztanowe oczy brodatego mężczyzny uwięziły w sobie wzrok Misjonarza.

    posted in [Radiotelegrafista] Zdzieszowice
  • RE: Oceń piosenkę nad sobą posted in Ogólne