Group Details Private

W Imię Cara

Rok 1904. Wszystko wskazywało na to, że rządy Mikołaja II Aleksandrowicza Romanowa będą tak jak twierdził na swoim przemówieniu koronacyjnym “pokojowe”, czyli nie ingerowanie, oraz nie wchodzenie w żadne wojny. Do czasu, gdy 8 lutego znienacka Port Artur zaatakowali Japończycy. I tutaj zaczyna się akcja naszej rozgrywki. Czy będziesz wiernie służył Carowi? Czy może chcesz go obalić lub wyzwolić swój naród spod jego jarzma? Albo dobrowolnymi reformami naprawić tego olbrzyma na glinianych nogach? Witaj w świecie biurokracji, korupcji i dekadencji, ale i również patriotyzmu, ideałów i wielkich nadziei. Jak daleko zajdziesz w drabinie społecznej zanim, ktoś inny nie zechce ciebie zastąpić?

  • RE: Sylvia

    - Z takimi pukawkami niewiele zdziałamy, poślij kilku co szybszych ludzi do zbrojowni, niech skołują granaty, odłamkowe i błyskowe, ewentualnie większe spluwy. I niech się pospieszą, bo jeśli się spóźnią, to ci goście będą ich najmniejszym problemem. Reszta zostaje tu, strzela i kupuje czas tamtym, aż wrócą. A, i niech wezmą komunikatory, w razie gdybyśmy rzeczywiście musieli się wycofać.
    Gdy skończył, wychylił się ponownie i ocenił sytuację. Później schował się i zastanowił, czy ma szanse oddać taki strzał, aby zrykoszetował i zabił albo chociaż ranił któregoś z napastników.
    “Miało być tak miło i gładko, a wyszło jak zawsze.” - mruknął ponuro w myślach, licząc na to, że to tylko konkurencja lub najemnicy chroniący statek, a nie specjalne oddziały antypirackie, bo wtedy dopiero mogą mieć problem.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Wenus

    Westchnął teatralnie i pokręcił głową. W tym tempie nie minie wiek, a wszystko, co znał, wyjdzie już z mody.
    Nie przejmując się modą, nałożył maskę i uruchomił komunikator, po chwili namysłu wybierając z listy jednego z najemników z najdłuższym stażem, Adama Bragga. Nie tylko dlatego, że był doświadczony i zaufany, ale i dlatego, że miał już doświadczenie w podobnych misjach, stanowiąc dowódcę eskorty Alexandra w większości służbowych podróży, dowodząc zarówno skromnymi oddziałami, jak ten tutaj, jak i małymi armiami, gdy takie zabezpieczenie bywało potrzebne. Nie spodziewając się większych kłopotów, uznał, że zdecyduje się na wariant z mniejszą ilością wojska. Może i nie znał się na obecnie panujących trendach, ale pojawienie się pod czyimś pałacem z setkami zbrojnych raczej nigdy nie było w modzie.
    - Kapitanie Bragg? Proszę dobrać sobie dwóch innych najemników w stopniu poruczników oraz pluton trzydziestu żołnierzy-klonów. Potrzebuję eskorty, za 36 standardowych godzin opuszczamy pałac i udajemy się do Nowego Knossos. Ludzi dobierze pan sobie według uznania, ale niech pamięta pan, że nie potrzebuję zimnokrwistych morderców ani jednoosobowych armii, niech porucznicy nie tylko znają się na swoim fachu, ale też mają w sobie na tyle ogłady, że będzie można wprowadzić ich na salony. Całość eskorty proszę podzielić na trzy drużyny po dziesięciu ludzi, pan dowodzi całością oraz jedną trzecią, porucznicy pozostałymi. Dokładne rozkazy przekażę wam później. Jakieś pytania, kapitanie?

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Sylvia

    - Dobrze, że to nie był odłamkowy, bo kto by was wtedy ocalił? - odparł i zaśmiał się, choć raczej ponuro. - Liczyłem, że zdążę go odrzucić, taki odruch, wrodzona brawura albo jakieś braki o tutaj. - dodał, pukając się lekko w czaszkę. Ponownie zabezpieczył i schował pistolet do kabury, korzystając z bezpiecznej osłony, po czym dobył strzelby i wychylił się zza ściany dwukrotnie. Raz, aby ocenić sytuację i namierzyć wrogów, drugi raz aby oddać w kierunku każdego z nich kilka strzałów.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Atlas

    A więc ustawił kurs na koordynaty i gdy wszystko było gotowe, zostawił statek w rękach autopilota, a sam wrócił do swojej kajuty, aby zabić czas lekturą informacji, które otrzymał od swego pracodawcy.
    //Jeśli nic nie planujesz po drodze to myślę, że możesz śmiało streścić, czego się dowiedział i przyspieszyć podróż.//

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Wenus

    Skinął głową.
    - Spokojnie, nie przyniosę nikomu wstydu moim wyglądem. Choćby po to wydałem małą fortunę, aby to ciało znów było sprawne. Jeśli to wszystko to możesz odejść i zająć się swoją częścią przygotowań, ja skontaktuję się z ochroną i zajmę się resztą.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Stary Trakt

    Chętnych do walki znalazłeś, chociaż nazywanie ich chętnymi jest lekką przesadą, po ostatnim starciu boją się i nie powinno cię to dziwić, jednak ich morale zapewne wzrośnie po zwycięstwie. Skoro masz już ludzi, najwyższa pora zaplanować bitwę i wysłać wojowników, aby skryli się w zasadzce, bez której ciężko będzie wam pokonać waszych zielonych kuzynów.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Sylvia

    Sięgnął po pistolet, wyciągnął go z kabury i odbezpieczył, licząc na to, że powolne ruchy nie zwrócą niczyjej uwagi. Jednocześnie, korzystając z drugiej ręki i nóg, usiłował wypełznąć z tego miejsca i znaleźć osłonę gdzieś pośród swoich ludzi, jego nagłe zagrzewanie ich do boju i próba ostrzelania wrogów skończyłby się pewnie szybką śmiercią, gdyby poderwał się tu i teraz, wprost na lecące ze wszystkich stron pociski.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Atlas

    Pokręcił głową.
    - Nic a nic. Przygotujcie się do odlotu, te dane, które dał nam kolega android przejrzymy w trakcie lotu. - odparł i sam również pomógł we wszelkich przedstartowych procedurach, aby później usiąść w fotelu pilota, uruchomić silniki i poderwać statek w górę.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Wenus

    - Przecież wiesz, że nie mam żadnych przeciwwskazań co do twojego udziału, a wręcz chcę, żebyś mi towarzyszył, gdybym zagubił się w ostatnich niuansach dworskich obyczajów. Co do służby i świty to zdam się na ciebie, nie uważam się za eksperta w tej kwestii, sam więc dobrze odpowiednie osoby oraz zadbaj o ich wygląd.

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Stary Trakt

    Pokiwał głową, uważając ten plan za równie dobry, jak każdy inny w tej sytuacji. Co do Orków, według zwiadowców byli dobrze uzbrojeni i wyposażeni, w liczbie około trzech tuzinów, jednak z ich relacji wynikało również, że szli dość pewni siebie, bez widocznych obaw o zasadzkę czy atak, zupełnie, jakby byli u siebie.

    posted in Mroczne Czasy