Statek Szmaragd


  • Mistrz Gry

    Co tu dużo mówić? Po tym jak Lars i jego Defekty ukradli Zapalacz Słońc, jest to nowy, ale nie tak świetny i kochany statek Szmaragd służący jej do gonienia porywaczy miłości jej życia.
    image


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Stałam spokojnie pod ścianą statku, nic nie mówiąc. Wiedziałam bowiem, że nastroje są różne i najmniejszy bląd może mieć przykre konsekwencje. Najlepiej zaczekać, aż ktoś mi coś zleci, co nie potrwa długo. Nauczyłam się przez moje życie, że klejnoty kochają zwalać wszystko na perły. Zwłaszcza, gdy są zdrnerwowane. Nie wiedziałam jeszcze co mnie dziś tu czeka. Czy mam być ozdobą, pomagać jakiemuś klejnotowi, zapewniać rozrywkę. Nigdy nie wiadomo. Nie widziałam tu zbyt wielu pereł, tak na prawdę chyba nie było tu żadnej poza mną. Może dlatego mam zawsze tyle zadań? Rozglądając się po statku oczekiwalam na rozkazy. Gonimy za złodziejami statku, którzy omineli cały oddział cytrynów. Bylam gdzieś w głębi duszy ciekawa przebiegu akcji.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Tymczasem jej właścicielki nigdzie nie widać. Pewnie znowu na przemian płacze i się wścieka z powodu utraty statku, który był przez nią traktowany lepiej niż jakakolwiek istota żywa, co czasami wywołało u Perły chęć wybuchnięcia śmiechem. Niby taka dostojna i mądra Szmaragd, a zakochała się w czymś, co nawet nie potrafi mówić. No po prostu komedia.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Stłumiłam w sobie śmiech na myśl o tym jak moja właścicielka traktowała statek. Przez jego kradzież z perły prywatnej zmieniam się w jakieś usługi do wynajęcia. Nie widziałam jej Jasności już bardzo długo, i chodź jako jej perła powinnam mieć trochę więcej szacunku, to chyba niektórzy myslą, że jestem już byłą perłą. Powoli zaczełam iść wzdłuż ściany, by nikt nue zwrócił na mnie uwagi. Wszyscy byli zabiegani, ale nie warto ryzykować


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jest spokojny dzień. Wszyscy siedzą przy swoich panelach i zajmują się kierowaniem statku i wartą, a Cytryny klasycznie pilnują, żeby nic nie wdarło się do kwater Jej Nieskazitelności Szmaragd. Mówiąc skrótem i potocznie- nudy na pudy. Heh. Przynajmniej nie trzeba harować jak jakiś Rubin.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Heh… Najspokojnejszy dzień od dłuższego czasu. Pewnie dlatego, że Jej Jasność nie chodzi po statku i nie rozsiewa swojej złości. Takie dni gdy łazi po statku są najgorsze. A pomocy znikąd. Niby Szmaragd jest wysoko postawiona, ale wszyscy chyba już męczą się jej miłością do statku. Jest przez to nieudolnym przywódcą. Może dlatego nie złapaliśmy grupy DEFEKTÓW i CZŁOWIEKA. Przecież my mamy żołnierzy! A oni są tylko malą grupą wyrzutków. W sumie to jednak każda perła by im zazdrosciła. W końcu mają wolność. Zganiłam się w myślach. Nie możesz mieć takich rzeczy w głowie. Jesteś perłą i nic nie zmieni tej sytuacji. Masz ładnie wyglądac i trzymać rzeczy, nie myśleć o wolności. Codziennie tworzą nowe perły. Jesteś tylko jedną z nich


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    …I w każdej chwili można Cię zastąpić nowszą, bardziej posłuszną i mniej myślącą Perłą. Z tym, że za ten cały burdel ze statkiem nikt z wyższych sfer raczej nie zgodzi się przydzielić Jej Nieskazitelności nowej Perły. Można powiedzieć, że Perła i Szmaragd są na siebie wręcz skazane. Ha. Byłoby dobrze, gdyby Szmaragd całkowicie ignorowało swoją teoretycznie obecną, praktycznie byłą Perłę.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    To wywołało we mnie uśmiech. Oczywiscie wewnetrzny. Perłom nie przystoi uśmiechać się bez powodu. Nie mam już prawie pracy, jestem powietrzem, a to najlepsze dla perły. Spojrzałam przez szybe statku na kosmos. Nie wiedziałam nawet gdzie jesteśmy. Czy to jeszcze kolonie Homeworld, czy już nie? Sama oczywiście nie sprawdzam położenia statku. Zostaje mi oglądanie kosmosu i obserwowanie załogi. Nuda. Ale przynajmniej bez pracy. Uśmiechnełam się w duchu i poprawiłam mój monokl. Dzięki Diamentom, że go mam. Może nie jest na codzień przydatny, ale wiadomo, u pereł liczy się wygląd.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jak widać, zbliżacie się do jakiejś… Zamieszkanej przez istoty organiczne planety. Czy ta Szmaragd oszalała? A może jest jakaś poważna awaria pojazdu? Trzeba się o to spytać kogoś. Kogokolwiek, każdy jest lepiej poinformowany od nieszczęsnej Perły.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Rozglądalam się za Perydotem, najlepiej ery drugiej. Ich prawie nikt nie słucha i nie mają pereł. One będą najlepszym wyborem. Podejde do jakiegokolwiek. Ich jest tu przecież pełno. Mialam już nawet w głowie pytanie. Wystarczy, że podejdę i powiem: - Niech szanowny Perydot wybaczy, ale chciałbym wiedzieć, czemu zbliżamy się do tej planety?- To może trochę zbyt sztywne, ale i tak trzeba powiedzieć to w ten sposób. Nawet dla perydotów jestem tylko służącą


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Owszem, Perydoty są wszędzie, co chwilę jakiś przychodzi. Wystarczy grzecznie chrząknąć, żeby zwrócić ich uwagę i powiedzieć stosowną formułkę.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Chrząknełam delikatnie. Natychmiast zwróciło to uwagę jednego z nich. Wypowiedziałam bez zająknięcia wcześniejszą formułke i czekałam na odpowiedź


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Perydot znudzona spojrzała na Perłę i westchnęła. Potem jednym tchem wypowiedziała:
    -Jej Nieskazitelność zdecydowała, że mamy teraz wylądować na tej planecie. Bez podania powodu. Coś jeszcze?


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Pokręciłam przecząco głowa i oddaliłam się. Spojrzałam jeszcze raz na planetę. Wydawało mi się, że kiedyś tu byłam. Dawno temu. Tylko nie wiem kiedy. No i nie mogę przypomnieć sobie nazwy. Wyjełam z klejnotu moją ulubioną pamiątkę, kamień z pewnego księżyca. To było tak dawno. Tylko kilka tysięcy lat po moim stworzeniu. Nadal przyglądałam się planecie i myślałam, skąd znam ten widok


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Po dłuższej chwili zastanawiania się, Perłę można powiedzieć, oświeciło. Skojarzyła, że wygląd tej planety pasuje do wyglądu kolonii, na której została roztrzaskana przez Różaną Kwarc, Różowa Diament. Albo to dokładnie to miejsce albo Perła jest czerwona jak Rubin.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Teraz lot tam jest jeszcze dziwniejszy. Przecież to miejsce to jeden wielki monument przegranej Homeworld! Pewnie nic już tam od dawna nie działa. Po co tam lecieć. Tam są… ludzie. Te miękkie i delikatne istoty z ludzkiego zoo. Pewnie przerazi ich sam wyglad statku! Po co to robimy?! Czemu te defekty miałyby tam lecieć? Czy Moja Jasność już zupełnie oszalała? No dobra, może mamy problemy ze statkiem? Wtedy to będzie mieć sens. Innych pomysłów nie mam.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Gdyby były problemy ze statkiem. to kazała by wylądować na tutejszej naturalnej satelicie. Tam na pewno byłoby dużo bezpieczniej niż na powierzchni… ZIEMI! Tak, to na tysiąc procent jest Ziemia. A może Szmaragd myśli, że skoro tam są ludzie, to tam będzie też TEN człowiek?


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Spojrzałam z nostalgią na satelite ziemi. Ten człowiek, który ukradł jej statek może tam jest. Szkoda, że nie mogę być teraz z nią. Wiedziałabym o wiele więcej o całym locie. No alle informacje stąd muszą mi wystarczyć.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    No oczywiście, w końcu nikt bardziej nie wtajemniczy Perły. Ona jest w praktyce nikim i niczym na tym okręcie.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Oddaliłam się od wszystkich i zaczełam iść w stronę komnat Jej Jasności. Powinna chyba niedługo wyjść, skoro zbliżamy się do lądowania. Błagam, niech ktoś powie co się dzieje. Nawet nie do mnie, tylko ogólnie, żebym usłyszała.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Najwidoczniej załoga jest zbyt zajęta swoimi codziennymi obowiązkami, żeby rozmawiać z nic nie znaczącą tutaj Perłą, ani nawet pomiędzy sobą. Pewnie wolą nie ryzykować zbudzenia gniewu Jej Nieskazitelności w jakikolwiek sposób.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Zaczełam iść w drugą stronę szukając jakiegokolwiek zaburzenia tej nudnej rutyny


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jeśli dobrze pamięta, to idzie teraz w stronę pokoju dla gości, nieużywanego od długiego czasu.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Stworzyłam hologram mnie trochę dalej, żeby nikt nie zauważył co robię i próbuje wejść do pokoju dla gości. Powinnien być otwarty, a ja mam uczucie, ze coś tam znajdę


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Hm… Pokój do gości jest bez… Gości, ale to nie oznacza, że nie opłaca się go lekko przetrząsnąć, prawda?


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Rozejrzałam się. Szukałam czegokolwiek, co mogłoby zająć mój czas. Przeszłam po cały pokoju, dokładnie go sprawdzając


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Najbardziej zaciekawił ją komunikator znajdujący się na małym stoliku stojącym pomiędzy kanapami na środku pokoju.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Powoli podeszłam do urzędzenia i spróbowałam je uruchomić


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Urządzenie wyświetliło dłuuuugą listę kontaktów.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Zaczełam czytać, poszukujac ciekwych odkryć. Zastanawiałam się co mogę tu znaleźć.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Wszystko bez wyjątku jest niestety zaszyfrowane. Najwidoczniej Jej Nieskazitelność po skradzeniu jej statku (lub też miłości jej życia, jak kto woli) postanowiła zabezpieczyć przed włamaniem oraz kradzieżami wszystko co się dało.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Westchnełam i wyszłam z pokoju. Przed wyjściem jeszcze raz omiotłam go wzrokiem. Schowałam mój hologram i wróciłam na miejsce. Peenie już niedługo wylądujemy.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Oby tylko Jej Nieskazitelność nie wpadła na kolejny równie głupi i bezsensowny, co ekscentryczny pomysł dotyczący bezpieczeństwa na statku.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Ile można lecieć!? Wylądujemy w końcu? Lubię nie mieć pracy, ale bez przesady. Zerknełam na załogę. Może zmieniliśmy kurs? Albk już zbliżamy się do tej planety?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Załoga jest równie wyzbyta emocji i znudzona co wcześniej.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Westchnełam cicho. Czego się można spodziewać? Tylko gdzie my wylądujemy na tej planetce? Ale dobra, to nie moje zmartwienie. Lepsza nuda niż zabiegana załoga i katastrofa statku, co nie?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    W sumie, dobrą myślą byłoby ukrycie się. Po co łazić po takim smrodzie jakim jest tą planeta, skoro można nic nie robić?


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Olśniło mnie. I tak nikt nie zwraca na mnie uwagi, więc wystarczy znaleźć miejsce do ukryciukrycia się i proszę. Nie ma tam nic co mi wtedy zagrozi, a wręcz będę bezpieczniejsza. Już zaczełam się rozglądać, żeby potem wiedzieć gdzie się skryć.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Dość paradoksalnie… Najlepszym miejscem na ukrycie się, mogłyby być kwatery Jej Nieskazitelności. W końcu kiedy już z nich wyjdzie, to nie wróci aż do końca misji, czy czegokolwiek na co idzie.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Miałam już w głowie plan. Nawet dwa. Pierwszy: Jej Jasność nie zwróci na mnie uwagi, a ja tam wejdę, drugi, użyje hologramu. Ona i tak nie zauważy różnicy. No to teraz tylko czekać.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Doskonały plan dzięki któremu Perła będzie mogła porządnie odpocząć. Co może pójść źle?


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    No właśnie. Na planecie są tylko ludzie i inne istoty organiczne. Żadnego zagrożenia. I po co Szmaragd perła na misji odzyskania “stateczku”?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    No właśnie. Jedyne co mogłoby się przydać w boju to rozciągliwy monokl Perły, który może służyć jako tarcza.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    A i tak nie wszystkich nim obroni. No i czy ktokolwiek oprócz mnie pamięta jeszcze tą funkcję. Dano mi to urządzenie, bym ładnie się prezentowała. Perłom z mojej partii często dawano takie rzeczy. Jedne mniej, drugie bardziej funkcjonalne. Ja trafiłam na to drugie, i gdyby ktoś o tym pamiętał, to bym była przydatna. No ale cóż, nikt o tym nie wie. Ale szkoda.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    To już lepiej byłoby być Perłą jakiegoś Nefrytu. Podobno nie są tak zadufane w sobie jak Szmaragdy. I ogólnie, byłoby przynajmniej coś do robienia zamiast szwędania się bez celu po całym terenie okrętu.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Nagle zebrało mi się na wspominki. Ten dzień, kiedy zostałam perłą Szmaragdu, to zastanawianie się czemu akurat ja, ta duma, a wyszło z tego to. Nuda i stwierdzenie, że perły Nefrytów mają lepiej.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Tak. Jakie to życie jest dziwne. Zwłaszcza, kiedy jest się Perłą szalonego Szmaragdu posiadającego wyjątkową nawet jak na swoją kastę Klejnotów obsesję na punkcie swojej własności.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Oby ta szopka ze statkiem szybko się skonczyła. Niech wylądują i znajdą złodziei. Ja sobie odpocznę, a potem się zobaczy.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Może Perła znowu będzie miała wolne, bo Szmaragd będzie zajęta swoim statkiem? To byłoby całkiem… Dobre.


  • Mistrz Gry

    avatar Toina Toina

    Uśmiechnełam się pod nosem. Dziś wolne, bo misja, możliwe wolne, bo statek, ta kradzież to najlepsze co mi się od dawna przydarzyło. A to wszystko dzięki obsesji Jej Jasności.


Log in to reply