Centurioński Statek Wojenny


  • Mistrz Gry

    Ulepszony do jego limitów kosmiczny statek bojowy z planety Centuria. Wyposażony w dwieście turbolaserów, napęd nadświetlny, rakiety samonamierzające i promień przyciągania innych statków. Sam pojazd ma rozmiar około trzydziestu boisk do piłki nożnej. Należy do Thanosa i jego pirackiej załogi.image


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Budzi się tutaj Serpentyn. Jest związana w ciemnym pomieszczeniu.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Powoli odzyskuje przytomność. Mimo całej sytuacji i chęci wypatroszenia winowajcy, spokojnie rozgląda po swojej celi.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jest ciemno, ale na szczęście oczy Serpentyn się już przyzwyczaiły do ciemności. Jest dosłownie pusta, nie widać nawet zarysu drzwi.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Cóż, to już trzeci raz w swojej długiej egzystencji, kiedy została porwana. Nie obawiała się zbytnio. Na pewno ten fioletowy bękart porwał ją w pewnym konkretnym celu. Postanowiła spokojnie czekać, aż w końcu ktoś przybędzie do jej miejsca uwięzienia. Ewentualnie do czasu, kiedy członkowie Kompanii zobaczą jej zniknięcie i przybędą tu z odsieczą.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Po chwili otworzyły się do tej pory ukryte drzwi. Wyszedł z nich sam Thanos z szyderczym uśmiechem na twarzy.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Czego się tak uśmiechasz? - odpowiedziała równie szyderczo, z pewną nutą gniewu - Wiesz, żeten krok nie będzie dla ciebie opłacalny, prawda?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Dlatego się uśmiecham, że podczas gdy handel niewolnikami nie jest zabawny, to sprzedanie Ciebie naprawdę mnie rozwesela.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Nie wiesz, z kim zadarłeś. -odpowiedziała ze spokojem w głosie - Moja Kompania w końcu mnie odnajdzie. I spokojnie wymierzy tobie sprawiedliwość. Poza tym, kto by chciał kupić kogoś takiego jak ja, hę?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Wiele osób. Kilku badaczy, trochę arystokratów chcących egzotyczne zwierzę domowe… Kupców jest mnóstwo.-odpowiedział Thanos drwiącym tonem.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Serpentyn nic nie odpowiedziała. Zamiast tego patrzyła się na swojego oprawcę z wyraźnym wyrzutem. Wiedziała już, jak mu się ,odwdzięczy", kiedy to wszystko się skończy. Pożałuje, że zadarł z Wężową Matroną.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Niedługo zajmą się tobą moi naukowcy. Zobaczymy co masz w środku, gadzie.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Niewiele tam wskórasz, ludobójco. - powiedziała hardo - Jestem przecież Klejnotem.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Nikt nie powiedział, że będziemy ciąć twoją świetlną formę…-Thanos podszedł do Serpentyn i dotknął jej klejnotu.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Gdyby nie była związana, na pewno zostałby spoliczkowany.
    -Jesteś głupszy, niż myślałam. - odpowiedziała, patrząć na niego swoimi całkowicie czarnymi oczami - Chcesz jednocześnie mnie sprzedać, jak również uszkodzić mój klejnot przy swoich badaniach. Nie wiesz, że uszkodzony towar tylko traci na wartości?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Nie bój się, żmijo, nie ucierpię na tym. Posiadam technologię do naprawiania nawet roztrzaskanych klejnotów włączoną w moją rękawicę, a więc znów się mylisz, powiem jeszcze raz, żmijo.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Naprawdę? - zapytała się sarkastycznie - Cóż, a ja dzisiaj nie zostałam porwana przez pirata z manią wielkości. Nikt poza kilkoma Klejnotami w tej galaktyce nie potrafi naprawić rozbitego klejnotu.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Mylisz się. Moja pani jest hojna i w zamian za dość… Małą ofiarę z mojej strony dała mi moc naprawy klejnotów. I nie próbuj mi wmówić, że jest inaczej.-odpowiedział Thanos pewny siebie.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Twoja… pani? - zapytała się zdziwiona - Komu służysz, piracie?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Skoro i tak nikomu nie powiesz, to mogę powiedzieć… Służę jednemu ze stwórców rasy Klejnotów. Posiada nieograniczoną potęgę i hojnie mnie wynagradza.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Bzdura. Diamenty może i są potężne, ale nie się bogami. To tylko potężniejsze Klejnoty. -powiedziała twardo, opierając swój osąd na wiedzy o Homeworld, którą zawsze przekazywała propaganda Imperium. W myśl Biała istniała od zawsze i to ona stworzyła pierwsze Klejnoty, a potem pozostałe Diamenty.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos się zaśmiał.
    -Ja również nie wierzę w tą propagandę. Ja nie służę Diamentom, ja służę jednemu z twórców Diamentów! Hahaha! I to mi zapewni przewagę nad każdym innym Klejnotem poza moją panią!


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -A nie boisz się, że pod koniec twojego zadania twoja pani się od ciebie odwróci i cię zdradzi? I zrobi ci to samo co ty mnie? - zapytała się szyderczo, by wybić go z równowagi.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos jest niewzruszony.
    -Niby dlaczego miała by mnie zdradzić?


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Może przestaniesz być dla niej już przydatny? I postanowi pozbyć się ewentualnych świadków niewygodnych faktów, przeczących jej wizerunkowi? Każdy przywódca sięgający nielegalnie po władzę tak czynił, dlaczego twoja pani miałaby zrobić inaczej? -odpowiedziała, po czym posłała mu szyderczy uśmieszek.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos również się szyderczo uśmiechnął, a po tym podniósł Serpentyn za szyję i ją podniósł.
    -Nie sprawisz, że zwątpię w swoją panią, gadzie. Uważaj na swoje słowa.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Serpentyn by się pewnie zaczęła dusić, gdyby była organiczną istotą. Ale z racji bycia Klejnotem, mówi spokojnie:
    -To tylko rada od kogoś, kto dłużej egzystuje w tej galaktyce od ciebie . Jeszcze wspomnisz moje słowa, Thanosie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos puścił Serpentyn na podłogę, co trochę zabolało.
    -Nie zdajesz sobie sprawy z mojej potęgi. To nie opłacalne dla mojej pani, żeby mnie zabijać.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Poczuła to, ale powtrzymawała się od wydania jęku.
    -Przez trzydzieści trzy tysiące lat mojego życia spotkałam wielu podobnych do ciebie. Dumnych, butnych, lojalnych, pracujących rzetelnie na swoją potęgę i szacunek przełożonych. Uwierz mi, pracie, tylko niewielu dożyło szczęśliwego końca. Prędzej czy później ich wpływy się kończyły, niepowodzenia się mnożyły, a pod koniec ich sojusznicy , a później przywódcy się od nich odwracali, zostawiając ich na pastwę losu. Ewentualnie skrycie się ich pozbywano jako konkurentów do władzy. - wyjaśniła, po czym wybuchła perfidnym śmiechem - Strzeż się, Centuriański synu, gdyż twój czas powoli nadchodzi.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos dalej ma niewzruszoną minę.
    -Nie zmienisz moich poglądów, żmijo! Kiedy ty siedziałaś w swoim wygodnym pałacu, ja pracowałem na swoją reputację gołymi dłoniami. Ja również widziałem powstania i upadki wielkich mocarzy i dzięki temu wiem, jak samemu nie upaść w ten sposób co oni. Twoje sztuczki słownie nie są efektywne w moim przypadku, ponieważ sam wiem najlepiej czy upadnę i kiedy. A kiedy upadnę, w tym wszechświecie nie pozostanie nic, co nie będzie idealnie zbalansowane przez moją panią i jej sojuszników!


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Nie ,zbalansujesz" czegoś, co się ciągle rozrasta, piracie. Mierz siły na zamiary. - odpowiedziała spokojnie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -A co byś powiedziała mi godzinę temu, gdybym powiedział, że porwę i unieruchomię jedną z najważniejszych osób galaktycznego podświatka kryminalnego?-odpowiedział Thanos, również spokojnie.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Wyśmiałabym cię. -odpowiedziała - Ale mimo wszystko, dalej jest to prostsze niż ingerowanie w działanie Wszechświata.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -To nie prawda. Aby ingerować w działanie wszechświata, należy go zrozumieć. A ja go rozumiem. I balansuję nasz wymiar od 30 lat. Zbalansowałem już ponad sto planet…


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Ba… balansowanie? - zapytała, zastnawiając się nad sensem jego słów. Zaraz szybko zrozumiała, o co mu może chodzić - Czy Centuria była pierwszą ,zbalansowaną" planetą, morderco?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos spuścił wzrok w dół.
    -Tak. Tak jak wspomniałem, za moją rękawice musiałem złożyć nieznaczną ofiarę. Potem kontynuowałem balansowanie wszechświata.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Serpentyn milczała przez dłuższą chwilę. Mimo, że wiele w swoim życiu widziała, to i tak wiadomość o wymordowaniu przez kogoś całej planety dla bliżej nieokreślonej potęgi i eugenicznych ideałów zrobiła na niej pewne wrażenie. W końcu jednak przemówiła
    -Od momentu mojej przymusowej ucieczki z Imperium myślałam, że to Diamenty są personifikacją zła i perfidii tej galaktyki. Ty przebiłeś je wielokrotnie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Thanos od razu odpowiedział chłodnym tonem:
    -Doprawdy? Twierdzisz, że ulżenie w cierpieniu planecie przepełnionej korupcją i przestępstwami jest złe? Ja uratowałem moją rasę przed pogrążeniem się w jeszcze większym chaosie. Gdyby tu był mój ojciec, to powinien mi podziękować.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    -Znałam dobrze twojego ojca. - oznajmiła z wyrzutem - I wiedz, że gdyby cię spotkał, bez wahania wymierzyłby ci sprawiedliwość, ludobójco.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -A powinien mi podziękować. Uratowałem Centurię przed zepsuciem i ją zbalansowałem. Kiedy pojawi się tam ponownie świadome życie, moja pani dopilnuje, by rozwinęło się prawidłowo.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Serpentyn nie skomentowała tego. Przez ten cały czas kiełkowało w jej głowie pewne ziarno nadziei. Była przecież znaną w pewnych kręgach przywódczynią nielegalnej organizacji kupieckiej. Może jej przyszłym ,właścicielem" okaże się jej były klient, z którym nie ma zepsutych stosunków? Wtedy w zamian za obietnicę zwrócenia kosztów kupienia niewolnicy poprosi go o pomoc z kontaktowaniem się z Kompanią i organizacją wyprawy odwetowej na tego całego Thanosa. Pożałuje, że zadarł z nią. Oj, pożałuje.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Zakładaj, że stanie się tak jak chce Serpentyn, to tak… I zakładając, że Thanos nie będzie w stanie się obronić przed tą całą wyprawą odwetową… No cóż, należy czekać na to co się stanie i zobaczyć w komu zostanie sprzedana jako niewolnicami.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Po pewnym czasie milczenia w końcu odezwała się hardym tonem do Thanosa.
    -Możemy już przejść do tych eksperymentów i plugawienia mojej osoby zmuszeniem do bycia niewolnicą? Mam dosyć tego statku. I osób na jego pokładzie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    -Doskonale. Za chwilę przyjdzie mój naukowiec.-powiedział Thanos i wyszedł z celi.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Serpentyn posłała mu ostatnie, świdrujące spojrzenie, po czym w milczeniu oczekiwała na owego naukowca. Jednocześnie zastanawiała się: co teraz dzieje się z jej Kompanią? Czy ktoś przejął tam stery i pozwolił uniknąc rozpadowi organizacji? Czy wszyscy zagryzają się teraz wzajemnie, walcząc o schedę po Matronie jak techno-barbarzyńcy na Rettcie?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A może wiernie szukają swojej Wężowej Pańci Matrony, ponieważ uznali, że bez niej Kompania nie ma szans na istnienie i jednocześnie funkcjonalnie tak sprawnie i efektywnie jak wcześniej?


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Może? Lecz Serpentyn niespecjalnie chce się w to wierzyć. Znała wystarczająco dobrze światek przestępczy, by wiedzieć, że z najemnikami jest tak jak w Kivekowym przysłowiu: ,korhera nie ma, wakmy harcują". Najpierw muszą się skonsolidować pod tymczasowym przywództwem. Na przykład pod rządami Jednookiej. Ta Szmaragd od zawsze potrafiła dopiąc swego i miała kompetencje do prowadzenia podobnego interesu. Do tego jej dość… zajmujący wygląd spokojnie mógłby robić za dodatkowy atut w przyciąganiu zwolenników


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Z pewnością. Swoją drogą, co takie Serpentyn widzi przyciągającego w wyglądzie Jednookiej? Sam fakt, że jest Szmaragdem?


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Nie tylko o rodzaj klejnotu tu chodzi. Wystarczy tylko spojrzeć na proporcje je ciała czy misternie wyszlifowany klejnot zastępujący jej oko. O jej ubiorze idealnie podkreślającym jej charakter rzetelnego, twardego żołnierza-informatora nie wspominając. Innymi słowy: od jej prezencji emanuje wystarczająco dużo siły i dostojności, by z pomocą pozostałych cech swojego charakteru ogarnąć administracyjny chaos, skonsolidować organizację i rozpocząć poszukiwania dawnej przywódczyni.
    Oprócz tego, sama Jednooka swoim wyglądem i umiejętnościami ma dużą szansę… bardzo zainteresować pewne nietypowe Klejnoty. A właściwie to Klejnot.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Doprawdy? Który to Klejnot może zostać przez nią tak przyciągnięty? Czy jest to członek Kompanii? Jak się nazywa? Z pewnością warto wiedzieć, kto jest jest tak przyciągany sam z siebie do Jednookiej.


Log in to reply