Budynek firmy ochroniarskiej ,,Aber&Cromby"


  • Mistrz Gry

    image
    Budynek,w którym znajduje się dobrze prosperująca, przyjmująca wszechstronne zlecenia (od zwykłego pilnowania prywatnych posesji po organizacje eskorty transportów bankowych) firma ochroniarska z tradycjami, w której pracuje Doug Maheswaran. Przedsiębiorstwo jest w posiadaniu nie tylko przestronnego budynku, ale też wykwalifikowanej kadry, parku maszynowego i dość pokaźnej, jak na średniej wielkośći firmę ochroniarską, zbrojowni, zlokalizowany we wschodniej części ,kompleksu"


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Na parking przed budynkiem przyjeżdża w swoim samochodzie Doug Maheswaran, który po wjechaniu na teren posesji znajduje odpowiednie miejsce parkingowe, zabiera potrzebne rzeczy i wychodzi z auta, zamykając je i szybko udając się do ,portierni" - miejsca przyjęć interesantów oraz zleceń dla obroniarzy. Przy tym sam Maheswaran liczy na to, że zbytnio się nie spóźnił, gdyż po tym wszystkim nie ma specjalnej ochoty na ochrzan od sławetnej pani Macduf - starszej, niezbyt miłej kobiety pełniącej funkcję zarówno sekretarki szefa, jak i osoby obsługującej wszystkich petentów.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A ochrzan od niej można bez problemu porównać do przeciętnego ochrzanu od Priyanki, kiedy Doug wróci z pracy później niż było to przewidziane oraz ustalone. Kiedy już dotarł, zastał kilku uzbrojonych po zęby ochroniarzy ze swojej firmy. Ze względu na to uzbrojenie, niezbyt może rozpoznać swoich kolegów z pracy… Chyba szykuje się coś grubego. No cóż, pozostaje podejść do terminalu i sprawdzić co takiego ma dla Maheswarana praca tego wieczoru.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Maheswaran nieco zadziwił się takim wyekwipowaniem swoich kolegów z pracy, jednak zaraz po tym sobie przypomniał, że szef na jednym z zebrań wspominał coś o jakimś ,pokaźnym zleceniu od władz stanowych". Domyśla się, że może chodzić w dużej mierze o to. Co prawda wyglądaja oni, jakby szli na pole bitwy, ale… nikt normalny nie będzie wynajmował firmy ochroniarskiej, nawet tej z wyższej półki, do zleceń innych niż zwyczajna ochrona. Od walki jest przecież wojsko, czy w ostateczności, prywatne oddziały co niektórych bogatych korporacji ukrytych pod szyldem ,ochroniarzy".
    W każdym razie, Doug podszedł do terminalu i sprawdził zlecenie, które musi wykonać.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jak się okazało, to zlecenie będzie polegało na… Ochronie konwoju bankowego ze złotem prosto ze Szwajcarii. Już wiadomo dlaczego koledzy tacy wystrojeni… Poważna sprawa wymaga poważnych zabezpieczeń. Według ustaleń, van pancerny ma podjechać pod budynek firmy, a ochroniarze mają go otoczyć samochodami pancernymi. Będzie z pewnością bardzo, bardzo ciekawie. Pozostaje założyć już przygotowany dla Douga strój identyczny jak jego kolegów. Najpierw rozpiąć suwak z przodu, jedna noga, druga, ręce, zapiąć suwak, zabezpieczyć suwak rzepami, dodatkowa kamizelka kuloodporna, hełm, buty… Tak, Doug wszystko pamięta.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Mimo całej powagi sytuacji, Doug ucieszył się z takiego obrotu spraw, gdyż najzwyczajniej w świecie będzie miał dosodmianę od standardowych patroli po budynkach pilnowanych przez jego firmę czy przeganiania mętów z pilnowanych przez niego posesji.
    Chcąc być przygotowanym, udał się do ,szatni", gdzie szybko i sprawnie przebrał się w potrzebny strój, upodabniając się tym samym do jakiegoś antyterrorysty, po czym szybko poszedł do zbrojowni, by odebrać coś cięższego niż pistolet na taką akcję.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Przynajmniej będzie można mieć to wspaniałe uczucie bycia potrzebnym zawodowo komuś, kto ma znaczenie na skalę państwową, a w tym przypadku akurat stanową. Przebranie się poszło bardzo sprawnie oraz szybko. Teraz Dougowi pozostaje dobrać broń i dołączyć do reszty składu ochroniarzy. Ma do wyboru te cacka:
    image
    image


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Ze względu na charakter przyszłej misji, jak i własne umiejętności strzeleckie, postanowił wybrać karabin szturmowy. W końcu… w trakcie misji eskortowej, gdzie siedzisz przez większość czasu w samochodzie nie przyda ci się karsbin snajsperski, co nie?
    Już w pełni wyekwipowany, udał się w pobliże reszty drużyny i czekał wraz z nimi na przyjazd furgonetki pancernej i reszty konwoju.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Oczywiście. Może i strzał z karabinu snajperskiego na bliską odległość miałby z pewnością skutek śmiertelny lub chociaż ciężko raniący, ale czy chodzi o to żeby zdewastować napastnika, czy go lub też ja zneutralizować oraz oddać minimalnie zranioną/zranionego w ręce władz? No właśnie. Po chwili stania w milczeniu, pod parking ze stosownymi pojazdami dla ochrony, podjechała nieoznakowana furgonetka pancerna z przyciemnionymi, najprawdopodobniej kuloodpornymi szybami. Chłopaki ze składu natychmiast ruszyli w kierunku swoich pojazdów.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Niewiele nad tym myśląc, szybko udał się do tego pojazdu, w którym było jeszcze wolne miejsce. Bądź co bądź, w terminalu nie było konkretnie wspomnianie, w którym aucie ma usiąść.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A więc biorąc na chłopski rozum, kto pierwszy ten lepszy. Reszta ochrony również zaczęła wchodzić do samochodów z przyciemnanymi szybami, oczywiście xe swoją bronią. Powinni niedługo odjechać, razem z furgonetką.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    W takim razie wchodzi do najbliższego auta i w miarę możliwości zajmuje miejsce z tyłu, gdzie się spokojnie rozsiada i na szybko poprawia noszony na sobie ,strój antyterrorysty" i sprawdza, czy karabin jest zabezpieczony, jednocześnie odzywając się na wpół sarkastycznie do pozostałych pasażerów.
    -Kolejny zwykły dzień w robocie, co?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Wszystko jest gotowe, czyste i gotowe do użycia na potencjalnym złodzieju cennego kruszcu, który odważy się zaatakować tak mocarnie uzbrojoną karawanę. Całe szczęście, że wóz jest prawdopodobnie dźwiękoszczelny, a jego szyby są przyciemniane , bo Doug mówiący do pustych siedzeń mógłby zabrzmiec i wyglądać dziwnie. Furgonetka ruszyła powoli w drogę, a za nią karawana.


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    Przeklinając swoją obecną gafę, odłożył karabin na puste siedzenie pasażera i szybko uruchomił silnik, by spokojnie dołączyć do eszelonu.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    W drogę.
    // Mały timeskip, zaraz robię temat drogi i w nim będzie odpis na który masz odpowiedzieć.


Log in to reply