Trollowe Pustkowia


  • Elarid Mistrz Gry

    Jest to spora część kontynentalnego Escurg, będąca nieprzyjazną dla wszystkich podróżnych i wędrowców na długo przed pojawieniem się Demonów i Upadłych. Stało się tak oczywiście z racji wspomnianych w nazwie Trolli, potężnych bestii, wielkich i wytrzymałych kup mięcha o wielkiej agresji, ale małym intelekcie, które mają ciekawą zdolność: Im starszy jest osobnik, tym większa szansa na to, że rzucone weń zaklęcie spłynie po nim jak po kaczce. Wynika to z ich wrodzonej odporności na Magię.
    Poza Trollami żyją tu również Orkowie i Gobliny, jeszcze bardziej prymitywne niż te spośród klanów i plemion zamieszkujących odległe Dzikie Pola. Żyje tu też wiele innych istot, z reguły nieprzyjaznych człowiekowi czy przedstawicielowi jakiejkolwiek innej rasy, chyba że w formie solidnego posiłku.
    Nie ma tu żadnych budowli, choć południowe skraje pustkowi są powoli okiełznywane przez Upadłych i Demony, ale idzie im to bardzo opornie. Dlatego to tu często urządzają swoje bandy wypadowe członkowie Leśnej Straży, czasem współpracujący nawet z lokalnymi Zielonoskórymi, pomagając im w napadach, ponieważ o ile jest to niebezpieczna, wyludniona i dzika kraina, to wciąż przebiega tędy wiele szlaków handlowych, zarówno tych, które były tu od dawna, jak i takich, które wytyczono po inwazji Demonów, ponieważ dalsze podróże utartymi drogami nie były już z jakichś przyczyn możliwe. Oczywiście, lwią część karawan stanowią te należące do Demonów, Upadłych czy Drowów, ale niekiedy Związek Sainenski też wysyła tu swoich kupców, a wraz z nimi pokaźną eskortę Kundli. Tędy też wędrują krasnoludzcy handlarze, sprzedający broń ludziom, lub ludzie, którzy muszą się do brodaczy pofatygować. Mimo to najciekawszymi przyjezdnymi pozostaną na pewno Orkowie i Gobliny, tym razem z Dzikich Pól, które przybywają tu dla przekleństwa tych ziem, czyli Trolli. Czemu? Zabicie takiego potwora jest trudne, ale gdy się uda, otrzymuje się skórę tak twardą, że z powodzeniem może zastępować skórzane kaftany czy kolczugi, a kły, krew, gałki oczne i wiele narządów wewnętrznych ma swoje zastosowanie w Alchemii. Ponadto goblińscy Szamani, z narażeniem życia wydobywając je z jaskiń, potrafią hodować młode Trolle, które później, po powrocie na Dzikie Pola, stają się najstraszliwszymi wierzchowcami kontynentu, przed którymi pierzchają niekiedy nawet potężne kreatury z Piekła.


Log in to reply