Group Details Private

Elarid

Elarid to mistyczna kraina, świat przepełniony Magią, na którą składają się trzy kontynenty - Pustynny Nirgald, mroźne Karak’Akes i najbardziej umiarkowane oraz zwyczajne Verden. Warto dodać do tego również oblewający wszystko ocean, Mroczne Królestwo nieopodal Nirgaldu, siedzibę największego zła w całym Elarid, oraz położony daleko na południu Archipelag Sztormu, skupisko tysięcy mniejszych i większych wysp. Niegdyś było to spokojne miejsce, kwitł handel, wojny były istną rzadkością dzięki mądrej i sprawiedliwej polityce wszystkich władców oraz ogólnej przyjaźni, jaką wszyscy się darzyli. Jednakże tak wiele się zmieniło… Gdzieś tam, pomiędzy tym wszystkim, całą tą wielką polityką, jesteś Ty: Żołnierz, najemnik, karczmarz, poszukiwacz przygód, pan na włościach, handlarz, Mag czy ktokolwiek inny. Dołącz do tej niepowtarzalnej przygody, która jest fantasy w tradycyjnym i wręcz kultowym wydaniu, weź w dłonie swoje własne życie, a później sięgnij po więcej: Elarid czeka na takich jak Ty… Serdecznie zapraszam.

  • RE: Lotnisko Międzyplanetarne [HOMEWORLD]

    Ten Klejnot na ręce Perły wewnętrznie nieco…cóż, jakby to rzec, zdziwił Benitoida, gdyż według jego informacji w data-bazie Perły powinny mieć Klejnoty w symetrycznych miejscach - na klatce, brzuchach, czole i tak dalej…ale nie na rękach. Defektywna Perła? Prawdopodobnie, ale nie on tu jest od osądów.
    Nie chcąc zbytnio podpaść Agatowi, podszedł prędkim kroczkiem do niej i po dotarciu na swoje miejsce stanął i wykonał Homeworld’owy salut.
    -Benitoid 000A-0001, gotów do służby Mój Agacie. -rzekł Benitoid spokojnym, ale stanowczym i lekko żołnierskim tonem, patrząc jej centralnie w oczy (a raczej miejsce gdzie powinny być pod jej fryzurą) przez jego kompletnie czarny wizor. Benitoid właściwie to nie był przerażony Agatem…a pod wrażeniem i delikatnie wewnątrz nawet jej współczuł. Na pewno biedna musi być zaharowana, skoro ma tu AŻ TAKĄ ilość “papierkowej roboty”.

    posted in Steven Universe [PBF]
  • RE: [LAS] Północna część lasu

    Ryk rozległ się znowu, wyglądało na to, że istota zataczała kręgi wokół nich. Brzmiała wilczo, ale pewności wciąż nie mieli. Ziemia lekko zadrgała im pod stopami.

    posted in Przypadki z Vasira Lake
  • RE: Bar "Candy Star"

    — Tyle co wszyscy, no chyba że Twoja odpowiedź jest inna, Tomasie. Wtedy tyle co prawie wszyscy. — Zamilkła na moment. — Już brzmisz jakbyśmy byli w więzieniu.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Bar "Candy Star"

    //skrzydłowy gulasz

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    Zawstydzona
    Chłopak tymczasem pojawił się w schowku ponownie. Morfeusz, bo tak najwyraźniej miał na imię, dłubał trochę przy pakunkach. Metodycznie, spokojnie, jakby kompletnie się nie przejmował.
    — Za kwadrans będzie tutaj szef — powiedział wyraźnie. — Nie wiem czyją branką byłaś i dlaczego ten ktoś chowa cię po schowkach, ale najwyraźniej na ciebie nie zasługuje. Powinnaś się wynieść.

    relatywnie dobry
    Tymczasem minęła go Oksana. Coś chyba zepsuł się jej humor, szła z rękami w kieszeniach i nieobecnym spojrzeniem. To znaczy, wyglądała na przybitą dopóki nie zobaczyła Świergota.

    relatywnie zły
    — Każdy czas jest dobry, szefie. W dzisiejszych czasach kobiety są tak niecierpliwe, że to zbieracze haraczu powinni dawać im dobry przykład.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Gwieździsta Puszcza

    W takim razie James zrobił to, co wychodziło mu najlepiej; zniknął. Za pomocą magii upodobnił się do swojego otoczenia, wtapiając się w nie niczym kameleon. Po tym zsunął się z pala na ziemię i okrężną drogą pobiegł… do ludzi. A dokładniej na ich tyły,

    posted in Oskad
  • RE: Dodge City

    — Mhm. —Seymour skinął głową w odpowiedzi. Nie za późno, nie za wcześnie, pasował mu ten czas. Gwizdnął na psa, by ten stawił się u jego nogi. Wolał, by teraz Ogryzek obwąchał się z kucem, żeby zwierzęta nie psztykały się podczas drogi.

    posted in Oskad
  • RE: Przeklęta kopalnia

    Za ten ruch Jannet po omacku wymierzyła Starowi kopniaka (//bo o skrępowanych nogach nie było mowy//).
    — Dobranoc. — Odpowiedziała krótko i zimnie, odsuwając się od niego na tyle, na ile mogła.

    posted in Oskad
  • RE: [LAS] Północna część lasu

    Rudzielec miał trochę niepotrzebnych szpargałów. Wydropił dokładnie 26 punktów doświadczenia, nóż sprężynowy i latarkę. Kalstedowi udało się znaleźć coś na kształt party, dzięki czemu system przestał odczytywać Cień jako wroga. Możliwe, że dawało to Cieniowi jakieś buffy, ale tego Kalsted nie wiedział.

    posted in Przypadki z Vasira Lake