Marchia Draburska


  • Elarid Mistrz Gry

    Zwana też Marchią Draburga od stołecznego miasta o tej samej nazwie, jest jedną z ośmiu marchii w Cesarstwie Verden i zabezpiecza jedną z najbardziej newralgicznych granic w całym kraju, a więc tą z Orkami, chroniąc w ten sposób dalsze ziemie Cesarstwa przed pochodami Zielonoskróych, choćby sąsiednie hrabstwo Nagren, zaopatrujące samą marchię w żywność, a od czasu do czasu również w rekrutów z osobistej drużyny żołnierzy i najemników tamtejszego hrabiego.
    Ze względu na sąsiedztwo Orków, którzy nie potrzebują wojny, aby mniejszymi lub większymi grupkami najeżdżać ziemie sąsiada dla łupów, niewolników czy zwyczajnej chęci wpie**olenia komukolwiek, próżno szukać teraz w tej marchii miejsc łatwych do zdobycia. Nawet zwykłe wioski i osady górnicze, których jest i tak dość mało, aby nie kusić najeźdźców, są chronione umocnieniami ziemnymi oraz tymi wykonanymi z drewna i kamienia, bronionymi przez stałe garnizony żołnierzy i/lub najemników wspieranych czasem przez Milicję. Małe forty i grody zabezpieczają kluczowe przejścia na rzekach, niewielkich bagnach, małym paśmie górskim na północy i leśnych przesiekach, acz wszystkie te umocnienia skontrowano tak, aby odpierały najazdy pomniejszych band, ponieważ co większe mogłyby dość łatwe je zdobyć, splądrować, wyrżnąć obrońców, a mieszkańców uprowadzić do niewoli, toteż każde z nich zwykle jest gotowe do ewakuacji wraz z całą ludnością i dobytkiem do jednego z czterech lokalnych zamków, twierdz jakich nie powstydzono by się w innych marchiach czy całym Cesarstwie, których zdobycie bez konkretnych machin, potworów i przewagi liczebnej nie jest możliwe. Obronę wzmacniają też miasta, otoczone murami i innymi fortyfikacjami, na czele z Draburgiem, największym miastem marchii, jej stolicą i siedzibą lokalnego margrafa.
    Choć najazdy na Marchię Draburga trwają nieprzerwanie od chwili jej powstania, Orkowie nigdy nie zajęli więcej, niż raptem jedną piątą jej terytorium, zawsze byli odpierani, co dla wielu wodzów i władców stało się przyczyną istniej obsesji, aby wprowadzić swoje zastępy zielonych debili do Draburga. Mimo to, sama marchia uchodzi za jedną z bezpieczniejszych w całym kraju, dobrze chronionej ludności, utrzymującej się z górnictwa, rzemieślnictwa, rolnictwa, handlu i usług, żyje się w miarę dobrze, ale ostatnie wydarzenia, przede wszystkim wypowiedzenie wojny przez państwo Orków Cesarstwu Verden, może położyć kres temu stanu rzeczy, zwłaszcza że już kilka osad, grodów czy fortów zostało zdobytych, splądrowanych bądź dalej jest oblegane przez nadciągające ze stepów bandy łupieżców, które są tylko forpocztą dla pochodu głównej armii Księstwa Orków…


Log in to reply