Gogh


  • Elarid Mistrz Gry

    Jedna z największych fortec państwa Krasnoludów, a może i największa w ogóle, która może spokojnie rywalizować z Qull, Heresh, Argentem i tym podobnymi. Najszybsza i najłatwiejsza droga z Cesarstwa Verden do Księstwa Krasnoludów wiedzie traktem, który zaczyna się gdzieś w Cesarstwie, kończy w Axer i przechodzi przez dolinę między dwiema wielkimi, kamiennymi ścianami. To właśnie między tymi ścianami wzniesiono warownię Gogh. Dzięki temu blokuje ona całą drogę do Państwa Gór i choć obecnie pełni rolę punktu celnego na granicy, którą muszą przekroczyć wszyscy kupcy, ale wiadomo, że nie do tego została zaprojektowana. Świadczą o tym trzy linie grubych murów, żelazna brama z opuszczaną kratą, fosa zasilana przez lokalne strumienie, balisty, skorpiony i małe katapulty, bastiony dla kuszników na murach, urządzenia służące do wylewania wrzącego oleju i smoły oraz wiele, wiele więcej systemów obronnych. Nie można zapomnieć też o doborowej załodze fortecy składającej się głównie z uzbrojonych po zęby i zahartowanych weteranów. Wielokrotnie rabusie, przemytnicy i inne nieciekawe typy próbowały ominąć warownię, by nielegalnie trafić do Księstwa. Jeśli nie zabiły ich lawiny, zdradliwe górskie ścieżki lub potwory, to uczyniły to krasnoludzie patrole, wspomagane przez oswojone wilki.
    Gogh jest również pewną osobliwością, ponieważ jako jedyne z większych miast Krasnoludów, swoich funduszy nie zawdzięcza górnictwu, ale czemuś innemu. Po pierwsze, są to dotacje władcy, który inwestuje coraz to większe sumy w swą kluczową warownię. Po drugie, znaczne sumy przynosi pobierane od kupców cło oraz rekwirowane przemytnikom i rabusiom towary. A po trzecie, i chyba najważniejsze, okolica Gogh słynie z rwących potoków górskich, pełnych ryb. Nie są to jednak zwyczajne ryby, a łososie karmazynowe, których mięso jest cenionym przysmakiem nawet na dworach królów i książąt, a kości mają podobne właściwości jak kość słoniowa i są niewiele tańsze.


Log in to reply