Group Details

Zgniły świt

Wojna zawsze niesie ze sobą okrutne żniwo. Jednak teraz było inaczej. Wystarczyło raptem trzydzieści lat, by świat, jaki znamy, przestał istnieć. Ludzkość zaczęła walczyć ze sobą o marne ochłapy, gotowi są poderżnąć innym gardła za puszkę przeterminowanej konserwy. A jakby tego było mało, wciąż muszą uciekać przed ofiarami kuru. Zaraza wypłynęła z jakiegoś wojskowego laboratorium i zdziesiątkowała populację. Nastała nowa era. Skończył się czas homo sapiens. Teraz nadszedł czas homo mortus.

  • RE: Bismarck

    Ta, ktokolwiek się tam zagnieździł, to odjebał niezłą robotę, aby zabezpieczyć to miejsce. Ale nie oznacza to, że ktokolwiek tam musi być, przynajmniej żywy. Oleje na razie to miejsce sobie odpuści, ale w przyszłości pewnie samemu się tu wybierze. Dał sygnał chłopakom, że zawracają. Teraz podjedzie do tamtych typków z miasta i spróbuję z nimi pogadać, ale wróci inną drogą. Tak na wszelki wypadek.

    posted in Pandemia
  • RE: Pustynia Śmierci

    — Niezła przynęta dla ludzi, którzy myślą tylko o ruchaniu. Zgłosi się kilku śmiałków ze sterczącym kutasem w spodniach, przyprowadzą kilka bestii, a i tak pewnie przy którymś razie umrą. Cały czas żyłem poza bezpiecznymi murami, więc sobie jakoś poradzę. Na wiele rzeczy się napatrzyłem, pływałem w szambie po szyję i piłem wodę z kałuży, więc mało co już na mnie zrobi wrażenie.

    posted in Pandemia
  • RE: Dwór Srebrnej Maski

    // Dodano quest poboczny: Umocnij bonapartyzm criannizm i odszukaj jednookiego pudla. //

    — Zapamiętam. Do czasu! — Machnął starcowi dłonią na pożegnanie i oddalił się w kierunku pomieszczenia w którym wczoraj rozmawiał z maską.

    posted in Oskad
  • RE: Nadzieja

    — Weź tak nie gadaj… — Spojrzał na mężczyznę. — Biadolić może wiele osób, ale nie najlepszy rusznikarz jakiego znam. Jak następnym razem będę w tamtych okolicach to zahaczę o jej ranczo i upewnię się, że wszystko gra, dobra? Masz moje słowo.

    posted in Oskad
  • RE: Warszawa

    Za dużo sztywniaków, ale nie może wybrzydzać i musi znaleźć jak najlepsze miejsce, jakie mu teraz to miasteczko oferuję, czyli jakiś garaż najlepiej. Może jakaś remiza strażacka albo coś, co wygląda jak warsztat? Za tym się najpierw rozejrzał, ale wziął też pod uwagę jakieś garaże albo nawet jakiś magazyn.

    posted in Pandemia
  • RE: Kijów

    — Ja jestem Paweł, tamten z czekanami to Michaił. Nie śpieszy się nam, ale mam bardzo duże serce i pomogę z załadunkiem skrzyń. — powiedział kapralowi i zabrał się za załadunek skrzyń.

    posted in Pandemia
  • RE: Wioska Uwitki

    — Wódkie, wódkie, kurwa wódkie… — Zabuczał pod nosem, ale ustąpił. Wrócił do kontuaru, zamówił kubek taniej sikawy i postawił go przed Drogomirem. — Masz, kurwa, wódkie.

    posted in Elarid
  • RE: Karty postaci

    // obrobię w Paincie za 9,99 złociszy, promocja Panie Rafael //

    posted in Black Wonderland 2.0
  • RE: Zielona Zatoka

    Zastrzygła uchem. To może się dla niej źle potoczyć… Choć z drugiej strony, jeżeli cokolwiek by jej zrobili, ściągali na siebie nieznaną, żądną zemsty siłę. To jej wystarczało za zapewnienie.
    — Dołączcie do tamtych w lesie. Dotrę do was później. — Przekazała woźnicy.
    Sama zeskoczyła z rydwanu i podeszła do wrót, stając przed nimi.

    posted in Elarid