Group Details

Zgniły świt

Wojna zawsze niesie ze sobą okrutne żniwo. Jednak teraz było inaczej. Wystarczyło raptem trzydzieści lat, by świat, jaki znamy, przestał istnieć. Ludzkość zaczęła walczyć ze sobą o marne ochłapy, gotowi są poderżnąć innym gardła za puszkę przeterminowanej konserwy. A jakby tego było mało, wciąż muszą uciekać przed ofiarami kuru. Zaraza wypłynęła z jakiegoś wojskowego laboratorium i zdziesiątkowała populację. Nastała nowa era. Skończył się czas homo sapiens. Teraz nadszedł czas homo mortus.

  • RE: Budynek Gildii

    - Dobrze, w takim razie oto wasze 9 monet, jak przydzie ostatnia uczestniczka waszej wyprawy to dostanie swoją działkę. Dobra robota.

    posted in Goblin Slayer PBF
  • RE: Pustynia Śmierci

    — A ty możesz być tam?

    posted in Pandemia
  • RE: Dzikie Pogranicze

    — Raz i oby długo.
    Wziął kilka głębszych oddechów, zacisnął broń, sprawdził sztylet i ruszył na rzeź.

    posted in Elarid
  • RE: Imalin

    - Czyją? - zapytał Hobbit, szczerząc zęby. Widocznie uznał pytanie za żart, do tego żart, który niezwykle przypadł mu do gustu.

    posted in Elarid
  • RE: Miasto Hammer

    - Pamiętasz tych Paladynów przed bramą? Tamci jeszcze uprzedzają, że będą badać cię Magią Światła. Wartownicy pod siedzibą robią to na każdym przechodniu w zasięgu wzroku i to tak, że nikt z nich nic nawet nie czuje. Wiem, że jest na pewno główne wejście, silnie strzeżone, nie do prześlizgnięcia się, ale pewnie są też jakieś inne, dla giermków, służby i innych takich. Radzę zacząć od tego. Ale nieważne jak wejdziesz, ważny jest powód. To musi być coś dobrego, żeby wpuścili cię do środka, bo chyba na tym ci zależy, nie? W większości przypadków wartownicy odprawiają z kwitkiem, jeśli to pierdoła, w innych ktoś od nich przychodzi do ciebie przed bramę, nie wiem co musiałbyś im wcisnąć, żeby zaprosili cię do środka.

    posted in Elarid
  • RE: Miasto Linest

    Reich:
    Pokiwał głową.
    - To jeden ze scenariuszy, moim zdaniem najgorszy. Tak czy siak, powinniśmy mieć się teraz na baczności.
    Vader:
    Niezbyt ciekawa, głównie lasy, pola i małe wioski. Jedyną swego rodzaju atrakcją mogły być ruiny pobliskiego Ruhn, dawnej stolicy Cesarstwa, ale zapuszczanie się tam może być kiepskim pomysłem. Po tym jak Armia Światła oczyściła to miejsce jako pierwsze w swej krucjacie, która zawiodła ją aż pod mury Heresh, było względnie bezpieczne, ale pewnie miejscowi uraczyliby cię niejedną opowieścią o bandytach, niedobitkach Armii Paktu, potępionych duszach wymordowanych mieszkańców miasta i tak dalej.

    Pokiwała głową i od razu się tym zajęła.
    - W czym mogę służyć? - zapytał karczmarz, przysadzisty mężczyzna po czterdziestce, ze sporą blizną ciągnącą się przez prawie całe czoło i nad prawym okiem, gdy tylko podeszłaś do kontuaru.

    posted in Elarid
  • RE: Podmrok

    Pokiwał głową i cofnął się o krok, zostawiając gadanie tobie, sam miał oko na wszystko i wszystkich, wiecznie wietrząc podstęp. Jeśli chodzi o wspomniany handel to Koboldy pokazały swoje towary, więc chyba ty powinieneś pokazać im swoje. Jest szansa, że kilka zadowalających transakcji, na których może i będziesz stratny, sprawi, że będą tym chętniej gadać o prawdziwym celu waszej wyprawy.

    posted in Elarid
  • RE: Haxenn

    - Może i tak być, a gdyby to zależało ode mnie, to pewnie bym się zgodził. Niestety, każdy z nas jest tylko trybikiem w wielkiej machinie, mając nad sobą kogoś o wiele potężniejszego… Odpowiem przed moim przełożonym, jeśli gdzieś opóźnią się prace, bo musiałem ściągnąć niewolników, nadzorców i narzędzia, aby kopali tunel gdzieś, gdzie ponoć ma być skarb… A jest to dość wymagający i surowy zwierzchnik, nie zdziwiłbym się, gdybym zapłacił choćby i gardłem za nawet drobne opóźnienie. Ale jeśli dostarczysz coś, co wynagrodzi mu opóźnienia to raczej przymknie na to oko, a ja wydam odpowiednie rozkazy w kopalni.

    posted in Elarid