Nowy Jork [ZIEMIA]


  • Mistrz Gry

    image
    Czerwony Diament się tutaj pojawia w ludzkim przebraniu, wzrost 185 cm.
    image


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Przybrał taki głos, by nie brzmieć jak kobieta:
    Portal 2: Best of Wheatley – 15:01
    — booomse


    -No no no…-rzekł cicho do siebie i rozejrzał się wzrokiem.
    “No…to gdzie ten Stan Lee?”


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Chyba przed Czerwonym. Znaczy, nie ma pewności, ale coś we wnętrzu syntetycznego ciała i duszy Czerwonego Diamentu mówi mi, że ten staruszek wesoło i dziarsko spacerujący po chodniku oraz uśmiechający się do każdego przechodnia, to właśnie Stan Lee. Zmierza swoim energicznym krokiem w kierunku Diamentu, ale to jeszcze trochę. image


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Wziął ręce w kieszenie i udał się do starca. Ta…to raczej on.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Stan Lee wesołym krokiem minął Czerwonego, uśmiechając się do niego szczerze. To najbardziej pozytywnie nastawiona osoba jaką Diament widział, choć Stan je mu znany nawet nie od minuty.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    No t…Ej, chwila! Dokąd to on idzie?
    Udał się za nim, w takiej odległości by nie robić wrażenia że go śledzi ale też w takiej, by go nie zgubić.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Wygląda na to, że po prostu zażywa codziennej dawki ruchy. Czerwony zauważył, że wszyscy odwzajeniają Stanowi uśmiechy, tylko Diament tego nie zrobił.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    …ups…?
    No ale jako, że on jest za nim a nie przed czy obok, to nie ma zbytnio po co się uśmiechać. Dalej go śledzi


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Tymczasem Stan usiadł na ławce, wyciągnął z podręcznej torby, którą miał przy sobie, komiks i zaczął go czytać.
    image


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Hm, hm…
    Kiedy nikt nie patrzył to za pomocą swych ognistych mocy stworzył to:
    image
    Gdy to stworzył to schował to, usiadł na wolnym miejscu na ławce na której był Stan, usiadł obok niego (jeśli ten na niego się spojrzał z uśmieszkiem to odwzajemnił mu uśmiech), a następnie wyciągnął ten obiekt, aktywował go i dotknął na te czerwono-zielono-żółte coś z niebieską kulką, co było podpisane “google chrome”.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    A Czarna i Spider-Man wyskpczyli z laobratorium Oscorpa na zewnątrz.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Killer:
    Otworzyła się przed nim wyszukiwarka Google Chrome. // Nie potrafię jakoś zrobić jej opisu. //
    Kor:
    Wylądowali na środku chodnika zatłoczonego miasta. Na pewno by zwrócili dość dużą uwagę, gdyby nie to, że wszyscy się patrzą z przerażeniem na uciekającego i tratującego wszystko po drodze symbionta.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Ruszyła w pogoń za tamtym. Tak ze 150 mil na godzinę.
    -Jak coś, przydasz mi się pająku!


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Hm…wpisał “antymateria”. Odwrócił się do staruszka.
    -…moment…pan Stan Lee?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Spider-Man chuśta się na sieciach tak, że dorównuje w pościgu Czarnej. Symbiont po drodze chwyta na chwilę przypadkowe osoby i wyrzuca z siebie takie stwory:image
    Killer:
    pl.m.wikipedia.org/wiki/Antymateria
    Staruszek odwrócił się z uśmiechem, podnosząc oczy znad stron komiksu.
    -To się zgadza! - powiedział wesoło.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Wystrzeliła w jego kierunku samonaprowadzający się pocisk z Grungira.
    -Jeśli Stark ma jakieś Androidy, mogą się przydać!


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -No proszę…czyli jednak doczekałem się tego dnia. Jack Kellow, miło mi. -i tu mu wyciągnął dłoń na przywitanie.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Symbiont zastosował ponownie sztuczkę z mackami. Zostawił za sobą już około 70 opętanch ludzi.
    -Ma proszę pani, ale pan Stark mnie zabije jak się dowie o tym wszystkim! - powiedział, przylepiając zombie po drodze do podłoża i chuśtając się przed siebie.
    Killer:
    -O, jest Pan fanem moich komiksów? - spytał się, lekko potrząsając wyciągniętą do niego dłoń.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    -Chrzań to! Ja pogadam ze Starkiem. Humane prima! - po czym postanowiła nieco przyspieszyć, by złapać symbionta.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -Można to tak ująć.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Symbionty po drodze złączyły się w mur. Czarna w niego wpadła i skończyła cała oblepiona w lepkiej, ale nieszkodliwej substancji, która ją usztywnia.
    Spider-Man leci dalej w kierunku symbiontu.
    Killer:
    -Chce Pan autagraf? Komiks z dedykacją? A może po prostu chciałby Pan sobie pogadać ze starym dziadem z dużą fantazją?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    ZZZaczęla trktować ten mura ładnukiem elektrycznym… Z kilka Megjuli ona miała…


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -Raczej to ostatnie, dodatkowo…jak łaskaw, możemy pójść dosłownie na chwilę w ustronne miejsce? Powiedzmy, że mam coś panu do przekazania, a nie chcę tym samym robić charmideru wśród tłumu.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Mur się rozleciał na poszczególne osoby, próbujące się wyrwać z więzów symbiontów. Niestety, kosmiczne pasożyty w tym przypadku są silniejsze i prawie odzyskały całkowitą kontrolę nad ludźmi.
    Killer:
    -Nie ma problemu, ale o co chodzi?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Jeszcze przyjdzie na nie czas… A teraz Za brockiem. Ale jeśli się nie wydostała, dalej ich tym razi.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    //Uhm…można zedytować, by był i mój odpis…?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    //Tak.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -Powiedzmy, że…coś ważnego. -i tu wstał, chowając telefon.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Diament może ruszać w pogoń. Edward nie próżnował… Niezłą apokalipsę tu zrobił. Wszędzie są symbiontowe zombie. Niszczą, atakują zdrowych, sieją terror.
    Killer:
    Stan także wstał.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Udał się w jakiś odludny zaułek.
    -Wystarczająco puste. -i się odwrócił do Stana.
    -Obiecuje pan, iż to, co Pan teraz usłyszy będzie pańską tajemnicą?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Wyjęła trzecią ręką perełką i zacisnęła ją w pięści. A do Brocka strzela z samonaprawodzajacych się promieni Grungira.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Killer:
    -Jeśli nie potrafię dochować tajemnicy, to nie nazywam się Stan Lee… - powiedział zdecydowanie po dojściu do zaułka w którym jest również Czerwony Diament.
    Kor:
    Najpierw promienie muszą wypalić dziurę w symbioncie, który zlepił Grungira.
    Ani Spider-Mana ani Venoma nie widać już na horyzoncie. Widać tylko twory tego drugiego siejące spustoszenie.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Zacżeła atakować działem sonicznym szystkie te Symbonty. Niech się Pająk nimi zajmie.
    -To est zły dzień… - a elektrycznością potrktowała gluta na Grungirze.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -…jakby to zacząć…hm…-zamyślił się na moment, po czym kontynuował:
    -Powiedzmy, że to z bycia pańskim fanem to była bujda. Tak samo…-i tu się jego ręka zafajczała, nieszkodliwie dla otoczenia czy kamuflażu.
    -…nie jestem człowiekiem.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Glut odpadł od włóczni Odyna, a w kierunku Czarnej zaczęła biec czterosobowa chmara tych symbiontów:image
    Wykazują odporność na broń soniczną.
    Killer:
    Stan Lee spojrzał się na Czerwonego, a nastepnie serdecznie zaśmiał.
    -Niezła sztuczka, ale ten tekst o nie byciu człowiekiem mogłeś sobie odpuścić! - powiedział roześmiany.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Spohrzała się na Grungira, po czym westchnęła. Postanowiła ich zabańkować. Te symbionty. Powinno na jakiś czas pomóc.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    I tu z niego znikło z niego “przebranie”, po czym się do niego odwrócił.
    -Nadal jest pan taki pewny, panie Stan Lee?
    //Jakby co, to Czerwony przybrał swoją męską formę o wysokości 190 cm.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Symbionty zaczęły się wściekłe miotać w bańce, ale po chwili obrały inną technikę. Zmieniły dłonie w kolce i rozpoczęły powolne, ale skuteczne przebijanie bańki.
    Killer:
    -No to ten… Czerwone czy zielone ludziki? - odpowiedział Stan zdezorientowany.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -Żadne z tych “zielonych” czy “czerwonych” ludzików. O tym powiem kiedy indziej. Jedyne co mogę rzec to to, że zostałem tu wysłany jako pańska “obstawa”.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    -Grungir, posłuchaj… Ja wiem, że możesz mi nie ufać… Ale los tych ludzi… Oni na to nie zasłużyli… Jeśli masz wiedzę albo możliwości by ich uratować… Pomóż…


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Killer:
    -Obstawa… Jak jesteś moją obstawą, to czemu nawet NIE-O MATKO BOSKA, SNAJPER! - krzyknął, wskazując na sufit za Czerwonym Diamentem.
    Kor:
    Grungir strzelił focha i z hukiem upadł obok nóg Czarnej Diament.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Pstryknął i Stana otoczyła bańka twarda jak…ten…
    mój pindol
    Czekaj, co według Czerwonego jest najtwardsze? Skała macierzysta?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    -Grungir! Co ty sobie wyobrażasz?! Dzierżył Cię Odyn, najszlachetniejszy mąż, jakiego spotkałam, mądry i szlachetny! Wiem, że nie był doskonały, jednak traktował wszystkich z szacunkiem!


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Killer:
    // Aha? Fajnie by było, gdyby tak mógł, ale nie może. //
    Kor:
    Grungir wciąż leży obrażony na gruncie i nie ma zamiaru wstać. Tymczasem Symbionty przebiły bańkę i skoczyły jednocześnie na Czarną.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    //zedytowane uwu//
    -Gdzie?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Zaczęła ataować je atakami elektrycznymi, byle je rozbić, byle wyswobodzić.
    -Odyn żyje, jest w pamięci! Jednak nie m ciała, nie przyda się niematerialnemu! Jeśli chcesz krwi, mam dwa cele! Musisz mi zaufać! Ja Ci zaufałam, nicy praojciec! Teraz ty zrób to samo! Dlaczego przybyłeś do mnie, gdy Cię o to poprosiłam? Bo wiesz, że jestem godna. I kto wie, może uasię porozumeć z Odynem?!


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Killer:
    Brak odpowiedzi.
    Kor:
    Każdy trafiony symbiont wije się na chwilę po ziemi i prawie odpada od nosiciela, tylko po to by razem z krzykiem ofiary złączyć się z nią jeszcze mocniej i zaatakować Czarny Diament. Symbionty obłażą Czarną razem z tymi, które co chwile dobiegają w te okolice. Grungir lekko drży.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Zaczęła użyeać coraz mocniejszych ataków elektrycznych, ba, zaczęła wytwarzać aurę, by zdestabilizwoać tamte. Ale dopóki atakują ją, nie atakują innych. I to jest plus.
    -Postaram się, byś porozmawiał chociaż z Odynem! Może to nie być łatwe, ale obiecuję!


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    -Czekaj tu. -i przybrał ludzkie przebranie z powrotem, po czym wskoczył na dach i się rozejrzał.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    Grungir drży coraz mocniej. Niestety, Czarna Diament nie ma żadnej aury. Wygląda na to, że elektryczność boli symbionty, ale poza tym nic im nie robi. Teraz oblazły już całą Czarną Diament.
    Killer :
    Stana nie ma tam gdzie stał.


Log in to reply