Miasto Pakar - Ruiny


  • Elarid Mistrz Gry

    Miasto Pakar w Slavonii leżące na północ od miasta Ur w odległości około 14 000 kroków. Zostało niegdyś założone przez grupę pustynnych myśliwych, którzy mieli dość sprzedawania swoich trofeów i mięsa w Ur za prawie bezcen i stworzyli swoją spółkę zaczynając od obozu myśliwych, przez wioskę kończąc na miasteczku które nazwali Pakar. Miasto było szerokie na około 120 kroków i długie na około 2300 Przybyło nawet trochę osadników. Niestety, mieszkańcy miasta poginęli w większości podczas pewnej suszy, a ocaleli ewakuowali się do Ur. Opuszczony ośrodek dobiła burza piaskowa. Zostały ruiny w których nikt raczej nie mieszka poza pewnym Magiem Umysłu, który zajął jeden z większych zniszczonych budynków i w tym co z niego zostało jakoś się urządził.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    Ja ‐ Helder, siedziałem w moim niespecjalnie eleganckim lokum w ruinach miasta Pakar. Jadłem akurat kawałek koziego mięsa, popijając go wodą.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Niezbyt to solidne, marzyłoby Ci się teraz coś na miarę posiłków, jakie spożywałeś w Gildii, ale i tak lepsze to, niż nic. Nie było tego wiele, więc zjadłeś dość szybko, a wodę wypiłeś jeszcze szybciej.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    Po zjedzeniu posiłku przygotowałem się ‐ zorganizowałem ekwipunek aby wyprawić się do Ur.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Daleka i niebezpieczna droga przed Tobą, ale wyruszyć trzeba prędzej lub później, tak więc ta pora jest równie dobra, jak każda inna.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    Wyruszyłem.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Niby tak, ale po znalezieniu się na obrzeżach miasta dostrzegłeś zbliżające się z każda chwila tumany kurzu, które mogły być wizytówką jakiejś karawany kupieckiej, bandy koczowników, jakichś bandytów i tak dalej. Po opuszczeniu ruin będziesz widoczny jak na dłoni, więc może jednak lepiej się skryć i przeczekać, a może nawet nawiązać z nimi jakieś relacje, jeśli będą pokojowo nastawieni?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    //Magię Umysłu można wykorzystywać podczas walki?

    Natrafiłem na coś. Chyba. Ale szedłem dalej.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    //Zależy o jakim wykorzystaniu mówimy. No i o jakiej walce, inaczej ma się sprawa ze stawieniem czoła tuzinowi przeciwników, a inaczej w “honorowej” walce jeden na jednego.//
    No cóż, nie natrafiłeś, oni natrafili na Ciebie: Około piętnastu jeźdźców w turbanach, szarawarach, pelerynach i innych szatach w kolorze pustynnego piasku, siedzący na wielbłądach bądź pustynnych kucach, uzbrojeni w małe tarcze, kolczugi, lekkie hełmy, kolcze kaptury, skórzane kaftany, kołczany pełne strzał, łuki, noże, sztylety, długie włócznie, jednoręczne miecze i toporki. Dość szybko obrali Cię za łatwy łup, gdyż przystanęli naprzeciw, a pięciu zaczęło krążyć wokół Ciebie, uniemożliwiając Ci ruch w jakąkolwiek stronę, jeśli nie chcesz zostać stratowany.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    No tak, byłem uświadomiony że tego można się było spodziewać. Bandyci. Zagadałem do nich. Użyłem ironii.

    ‐ O, widzę że mam kolegów. Czegoś chcecie?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Ether Ether

    //
    image//


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Fakt, że w ogóle się odezwałeś, zbił ich z tropu na tyle, że się zatrzymali, przerywając swą szaleńczą kotłowaninę wokół Ciebie.
    ‐ Kim jesteś? ‐ zapytał jeden z nich, choć na pewno nie dowódca całej zgrai, on nie naraziłaby się na śmierć podczas wypadu. ‐ Co to za miejsce?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    Odpowiedziałem.

    ‐ Kto wie cóż odpi***alam mówiąc to osobom których nie znam ale jestem Helder, Slavończyk z Ur ale mieszkający tu, Mag. Słowo klucz, to Mag. To są jakieś ruiny. Wprowadziłem się do tego pustkowia dla czystego spokoju. Jak macie dobre zamiary to róbcie tam co wam się podoba poza tykaniem moich rzeczy. Poznacie po zagospodarowaniu budynku, który to.
    ‐ Serio jesteście jakimiś Bandytami, czy moje początkowe przypuszczenia są błędne?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Żyjemy z grabieży, jak wielu naszych pobratymców… Na tych terenach ciężko wyżyć z czegokolwiek innego, niż napady na podróżnych lub karawany. ‐ odparł wymijająco mężczyzna, ale kazał schować broń swoim kompanom, bowiem samo stwierdzenie, że jesteś Magiem sprawiło, że nie mieli ochoty na jakiekolwiek negatywne kontakty z Tobą, dopóki Ty nie spróbujesz zaatakować ich.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    ‐ Ja nie mam uprzedzeń. Możecie iść w te stare ruiny. Pragnę teraz wybrać się do Ur, jak zamierzacie tu zostać to może nawiążemy jakąś współpracę. Później.

    ‐ Puścicie mnie wolno?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Mężczyzna ocenił, że walka z Magiem jest o wiele trudniejsza niż ograbienie samotnego podróżnego, a i najwidoczniej nie miałeś w ich mniemaniu niczego cennego, więc skinął głową i kazał reszcie rozstąpić się tak, abyś mógł przejść i ruszyć swoją drogą.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Naczelny Naczelny

    Poszedł w dalszą drogę.


Log in to reply