Karczma ''Zamarznięta Róża''


  • Elarid Mistrz Gry

    Kiedyś podupadający lokal, dziś przeżywa prawdziwy rozkwit. Przed około sześcioma laty, młody łowca głów, Tenir Hand wykupił 50% własności do karczmy i zainwestował w jej rozbudowę. Karczmo‐burdel leży na popularnym szlaku handlowym, dwa dni drogi od Karak’Akes, więc na niskie dochody właściciele narzekać nie mogą.
    image
    Parter tego wspaniałego przybytku w pełni pokryty jest stołami, ladą oraz pomieszczeniem kuchennym. Na pierwszym pietrze znajdują się pokoje dla gościu .
    Na poddaszu swe miejsce ma burdel, czyli biuro burdelmamy i kilka małych pokoi.
    Za Karczmą, w dobudówce, stacjonuje ekipa Tenira


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    Tenir zdjął ubrudzone błotem buty i spojrzał po swoich towarzyszach, swojej wiernej drużynie.
    ‐Żadnych zleceń na poziome. Obawiam się, że musimy wyjechać w głąb Verden


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    //Prosiłbym o nieco lepszy opis wyglądu z zewnątrz i na zewnątrz tej karczmy.//
    ‐ Kto zostanie w karczmie? ‐ spytał Alchemik, gdy Elfka słuchała Was uważnie, przy okazji co chwila tasując karty, a Krasnolud miał to w sumie w dupie, zalewając się gorzałką.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    //edytowano. Dodałem szybki szkic karczmy z zewnątrz.//
    Po krótkiej chwili odpowiedział:
    ‐ Wydaje mi się, ze zostać powinna Apa. Jeżeli ty, Icerimrze, chcesz zostać, nie widzę problemu. Pamiętaj, ze jedziemy się tylko rozejrzeć. Jeżeli znajdziemy coś fajnego wrócimy po was lub po prostu do nas dojedziecie.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Mam kilka niedokończonych projektów i uwierz, że naprawdę nie chcecie, żebym zostawił to bez opieki. ‐ odparł po chwili namysłu Icermir. ‐ Tak więc ruszajcie.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    Spojrzał na siedzącego przy stole krasnoluda.
    ‐ Hej, Butyl! Zorganizujesz nam jakiś prowiant i inne takie. Ja zajmę się końmi.
    Nie czekając na odpowiedź swojego niskiego kolegi udał się do stajni.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ///Hej, hej, hej! Piszesz tego posta od nowa, od tego zacznijmy, bo praktycznie całość jest do wywalenia, gdyż to ja tutaj kontroluję zachowania NPC, ich wypowiedzi i tak dalej.//


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    //shitt…naprawione//


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Coś tam odmruknął, nie słyszałeś dokładnie co, ale pewnie wykona polecenie, zaś Ty po chwili znalazłeś się w stajni.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    Sprawdził stan podków, wyrzucił resztki jedzenia z juków. Spakował tam swoją zbroję, miecz dwuręczny, kilka sztuk złota. Zaczął czesać swoją klacz, cierpliwie czekając na Butyla.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Wszystko zrobiłeś sprawnie i szybko, a po kilku minutach przybył także Krasnolud, taszcząc Wasze zapasy.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    Pożegnał się jeszcze z czekającymi przed stajnią Apą i Icemirem. Ruszyliśmy w drogę. Po kilku minutach jazdy spytał Butyla:
    ‐ Jak myślisz, gdzie powinniśmy sprawdzić najpierw?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Nowe Gilgasz, Gilgasz, Kasuss… Może się jeszcze coś innego znajdzie. ‐ powiedział po chwili namysłu. ‐ Chciałbym też odwiedzić Axer.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐W takim razie zaczniemy od Axer‐ Uśmiechnął się niecnie ‐Czeka tam na ciebie jakaś Krasnoludka czy inna kobieta?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Żeby tylko jedna. ‐ odparł i zaśmiał się, aby po chwili spoważnieć. ‐ Chodzi o te… No… Niedokończone sprawy.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐Oho‐ Mruknal niby od niechcenia. ‐Czyzby cos co wymaga miecza i topora? Czy raczej dyplomacji? W obu przypadkach jestem w stanie CI pomoc. Wiesz o tym, prawda?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Dobry z Ciebie morda, choć bez brody, ale niektóre sprawy Krasnolud musi załatwić z Krasnoludem.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐ Wypraszam sobie, jeżeli bez brody, to jak nazwiesz to co mam na twarzy?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Szczecina byle młokosa, za gówniarza miałem lepszą. ‐ odparł i z całej siły starał się trzymać salwę śmiechu na wodzy.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐ Żebyś się pewnego poranka nie obudził z prawą stroną zgoloną na zero, chłoptasiu‐ spróbował to sobie wzobrazić‐ Albo może lepiej nie, nie wiadomom jak na coś takiego zareagowało by społeczeństwo,


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Ale od brody to się odpie**ol. ‐ powiedział nieco posępniejszym tonem, celując w Ciebie sękatym paluchem. ‐ Krasnolud bez brody to taki, który splamił swój honor, a ja tego nigdy nie zrobiłem.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐Na dobrą sprawę jeszcze nigdy nie widziałem krasnoluda bez brody‐ zamyślił się na ułamek sekundy. ‐Wrzucacie ich do kopalni i czekacie aż odrośnie czy coś w tym stylu? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że same z siebie rezygnują z życia społecznego. I nie próbuj mi wmówić, że żyją normalnie, bo jak długo po tym świecie stąpam, nie widziałem czegoś takiego. Ani krasnoludzkiej kobiety. Czy one… wiesz… też mają… brody?‐ spojrzał na Butyla w oczekiwaniu na odpowiedź


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    Krasnal przygryzł dolną wargę i trwał tak dobre kilka minut, nim zaczął udzielać odpowiedzi na Twoje pytania:
    ‐ Buangargh, tak na to mówimy: Wygnanie. Aby uniknąć różnych nieprzyjemności, niezależnie czy szykan, wyzwisk, rzucanych w niego kamieni lub toporów, taki Krasnolud dobrowolnie odchodzi jak najdalej od miejsca ścięcia brody. A gdy już mu odrośnie z reguły nie może ot tak wrócić… Musi najpierw naprawić to, co schrzanił wcześniej, wtedy a powrót witany jest w społeczeństwie. A Krasnoludki nie mają bród, ale za to włosy równie długie, co nasze bujne zarosty. Ale że głównie siedzą w swoich domach, a poza nie wychodzą mężczyźni narodził się stereotyp brodatej Krasnoludki… A gorsze od niego jest tylko pomówienie, wedle którego nie mamy samic, a nasze młode lęgną się w ziemi!


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐ skoro już jesteśmy w temacie: Kiedy zaczynają wam rosnąć brody?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Od gówniarza, mi już w wieku sześciu lat. A co?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐ a nic, po prostu kiedyś fikał do mnie taki mały nawet jak na Krasnoluda, gościu. Do tego miał brodę nie dłuższą niż 6cm. Pomyślałem sobie, albo jakiś mutant, albo szczyl, nie wiedząc na co się pisze. W każdym bądź razie, po przegraniu kolejki piwa w karty, zrobił się dość agresywny i trzeba go było uciszyć. Dzięki wysiłkom naszego Pana Alchemika siedział w wychodku kilka następnych godzin.‐ rozejrzał się‐ Jak myślisz, zdążymy do jakiejś karczmy zanim się ściemni?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    ‐ Jaka karczma? ‐ spytał, patrząc na Ciebie zdziwiony. ‐ Jedziemy prosto jak w mordę strzelił do Axer, przeżyjesz te kilkanaście dni pod namiotem. Jeśli Cię coś nie zeżre.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    ‐Po pierwsze, najpóźniej pojutrze musimy uzupełnić zapasy. Po drugie, nic mnie nie zeżre, po ponoć okropnie smakuję. Nie pytaj skąd wiem. ‐ lekki uśmiech‐ Po trzecie, spakowałeś namiot?


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    //Tak w sumie to ja i tak przewinę Ci w końcu do Axer, tak więc nie masz się zbytnio o co martwić tym obozowaniem. Właściwie to czekam, aż zechcesz zmianę tematu, choć nie popędzam.//


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar BudowniczyMakaronu BudowniczyMakaronu

    //a ja tu siedzę, czekam, czy aby się mnie ktoś nie napadnie czy coś. Do Axer!//
    ‐zresztą nieważne. Po prostu przyspieszmy.‐ rzekł zdając sobie sprawę, że zadaje za dużo pytań.


  • Elarid Mistrz Gry

    avatar Kuba1001 Kuba1001

    //Zmiana tematu, zaraz zacznę, bo w sumie i tak się już tu nasiedziałeś.//


Log in to reply