Group Details

Market-Garden

  • RE: Rafineria Ropy Fleurette Group [DRK]

    //A ile liczą obie grupy? Wiem, mogłem zapytać o to wcześniej, ale mi umknęło.//

    posted in Świat w Płomieniach
  • RE: Zamek Nelag

    - Kto wie? - odparł, drapiąc się z zamyśleniem w podbródek. - Może przebiłbym cię moim mieczami, tu i teraz? A może doniósłbym o wszystkim mistrzowi? Albo… Wybrałbym się z tobą, gdybym miał z tego jakiekolwiek korzyści.

    posted in Elarid
  • RE: Los Angeles [USA]

    Zawahał się, jak to uczciwy obywatel, ale w końcu przed chwilą sam wspomniał ci o tym, że chce zarobić jak najwięcej, więc zabrał banknot.
    - Za wcześnie, mały ruch miałem, nie mam jak wydać… - odparł, choć nie byłeś pewien, ile w tym prawdy. - Nie mówię, że nic nie robią. Oni, policja i chłopaki w rajtuzach coś próbują, ale to jak z tą… No… Tą, co miała kilka głów. Jakiś smok czy co. Utniesz jedną głowę, wyrastają następne. To tu tak samo jest z gangami.

    posted in Świat w Płomieniach
  • RE: Nowe Gilgasz

    - No, w końcu coś z sensem. I co dalej? Mam ci dać moje Krasnale do pomocy?

    posted in Elarid
  • RE: Los Angeles [USA]

    - A widzisz ich tu gdzieś? - burknął, po chwili wręczając ci zamówienie. - Dolar pięćdziesiąt się należy.

    posted in Świat w Płomieniach
  • RE: Nowe Gilgasz

    - Czyli jak wejdziemy od tyłu, to żaden z nich nie wpadnie na to, żeby zwiać głównym wejściem? - zapytał Hobgoblin. - Grzecznie na nas poczekają i dadzą się zabić?

    posted in Elarid
  • RE: Zamek Nelag

    Nikt nie był na tyle głupi, aby wejść w drogę Mrocznemu Paladynowi i Nadczłowiekowi, więc udało ci się zająć tym wszystkim. No, może prawie nikt.
    - Wybierasz się gdzieś? - usłyszałeś za plecami, gdy szykowałeś Zmorę do drogi. Głos był ci dobrze znany, należał do jednego z najbardziej ekstrawaganckich Paladynów w Zakonie, Styrica imieniem Zamar. Wyszkolony we władaniu przynajmniej kilkoma rodzajami Magii (sam zapewniał, że był ich tuzin, nim tu przybył, ale większość Paladynów wolała ostrożniejsze szacunki) w Gildii Magów, opuścił ją, aby wykorzystać te talenty na własną korzyść, głównie jako słono opłacany najemnik i łowca głów. Do Mrocznego Królestwa przybył, gdy zrobił coś, przez co był poszukiwany w całym Verden, chociaż nie zwierzał się nikomu, co to dokładnie było, a wśród Mrocznych Paladynów do dziś trwają o to zakłady. Szukał tu nowej mocy, artefaktów i zapomnianych rytuałów, odnalazł ten zamek i wstąpił w szeregi Zakonu, opanowując Magię Mroku niewiele gorzej, niż wasz Wielki Mistrz. Od tej pory to on szkolił nowych rekrutów w posługiwaniu się tak nią, jak i innymi arkanami sztuk tajemnych, chociaż często urywał się na własne wyprawy poza zamkowe mury. Jako jeden z nielicznych Paladynów nie nosił też żadnej zbroi, jego ciało nie było do niej przystosowane, zamiast tego nakładał jedynie lekką zbroję skórzaną. Mimo to nosił przy pasie dwa długie miecze, a kolejne dwa na plecach. Jak sam wielokrotnie widziałeś, sam władał jedynie sztyletem, który nosił w osobnej pochwie, mieczami zaś sterował przy pomocy Magii i siły własnego umysłu, co stanowiło naprawdę przerażające połączenie. I bardzo skuteczne. - Może twój Mistrz zlecił ci robótkę na boku, co? - dodał, celowo mówiąc “twój”, a nie “nasz”, jakby domyślając się, że to Lord Demonów kazał ci opuścić zamek.

    posted in Elarid