Group Details

Szkarłatna Inwazja

Ten świat nie jest już domem dla ludzi. Już nie. Cesarstwo Lorkhan, największe państwo na kontynencie pogrążone w chaosie wojny zostało zdewastowane od wewnątrz. Wszystko zaczęło się od spokojnego nadmorskiego miasteczka, gdzie doszło do erupcji potężnej i przerażającej magii. Skaziło to pobliskie ziemie i zabiło wielu ludzi. Poszukiwacze przygód i awanturnicy przybyli na miejsce zdarzenia w poszukiwaniu chwały i złota. Znaleźli głównie śmierć, mękę i rozpacz. Niektórzy mieli więcej szczęścia, ale nie na długo. Miesiąc po kataklizmie nadeszli oni… Plugawi krwiopijcy o ludzkich ciałach, potężni i niepokonani. Migiem zdobyli miasteczko i rozpoczęli podbój ogarniętego już wojną Cesarstwa. Zniewolili ludzkość na zdobytych terenach, najsłabszych użyli jako zbiorniki na smaczną dla nich krew, innych przemienili w podobne stwory… Reszta została służbą dla wąpierzy. Niektórzy jednak nie ukorzyli się przed najeźdźcami i pouciekali z zdobytych miast i zaczęli dosłownie żyć jak szczury. Zaczęli żyć w kanałach, obozach poza miastami, w lasach próbując przetrwać za wszelką cenę. Armie cesarstwa bronią swoich granic, z całych swych sił. Uchodźcy z zdobytych miast starają się uciec na południe w poszukiwaniu schronienia. Inwazja krwiopijców trwa nadal… Doprowadzisz do upadku ludzkości czy może postarasz się ją uratować? Decyzja należy do Ciebie.

  • RE: Doki

    - Jasne. - odpowiedział, podnosząc ręce do góry. Nie miał przed Afroamerykaninem niczego do ukrycia.

    posted in Nowe Detroit
  • RE: Świątynia Matki Ziemi

    - Wolisz mieć wyrzuty sumienia z powodu nie uszanowania głupiej brawury czy z powodu utraty siostry? Jeśli twoja siostra jest rzeczywiście wierna Matce Ziemi, moc kiedyś do niej wróci. Jeśli nie, to znaczy, że i tak wybrała złą drogę i będzie mogła zacząć na nowo. Chętnie wezmę ją za żonę po tym wszystkim. Oczywiście jedną z wielu. - Postarał się rozpogodzić jakoś Kię. Jeśli dało się odratować Vię, sytuacja nie była aż tak dramatyczna, przynajmniej dla niego. Choć możliwe, że to tylko tępy umysł bezbożnika podpowiada mu, iż Odcięcie to tak na prawdę błaha sprawa.

    posted in Goblin Slayer PBF
  • RE: Krukownik

    Złota łopata wędruje do…

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Krukownik

    Możliwe.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Kijów

    — Dresy się wycofują, bo to centrum pierdolnie z hukiem i to potężnym. — oznajmił sierżantowi. — Wycofujemy się czy co?

    posted in Pandemia
  • RE: Hrabstwo Nagren

    — Ścisnąć poślady, oręż i tarcze w dłonie i szykować swoje dupy! — wydarł japę na całą wiochę i jak najszybciej pobiegł tam, gdzie kryta jest ta ruda baba i powiedział swoim druhom, że jeżeli coś pierdolnie i jebnie, to mają z nią spierdalać. Teraz pora stanąć na czele Orków i przygotować się na obronę.

    posted in Elarid
  • RE: Budynek Gildii

    - Nie przyglądałem się bliżej bandytom, ale jestem pewien, że moi towarzysze mogli coś znaleźć. Zaczekajmy na nich, dobrze?

    posted in Goblin Slayer PBF
  • RE: Świątynia Matki Ziemi

    - Tak. Odcięcie. - Odrzekł Kalad ciężkim tonem. - Wiesz… Sam straciłem brata. Dwa lata temu. To właśnie ta strata pchnęła mnie do zostania poszukiwaczem. I uwierz mi, jebać bogów. Dziura jaka powstanie w twoim sercu i życiu po jej odejściu nie zostanie zapełniona przez nic poza pustką. Staniesz się płytka, chciwa i zaczniesz zupełnie inaczej postrzegać moralność. Tak jak ja. Tam skąd pochodzę, mówi się, że wielcy ludzie zawsze muszą upaść, żeby potem móc wzrosnąć na nowo. Uwierz mi, nie chcesz zostać Wielka. Pozwól siostrze przeżyć i nie pozwól, by wyrzuty sumienia z tego, iż tego nie zrobiłaś cię zmieniły. -

    posted in Goblin Slayer PBF
  • RE: Bismarck

    — Jak się brało udział w takiej akcji, to już człowiekowi się nie wydaje takie pojebane. Myślisz, że ja się spodziewałem czegoś takiego? Nikt się pewnie nie spodziewał, kurwa. Miało pójść szybko i łatwo, a tu, kurwa, udomowione mutanty i ludzie wyszkoleni jak żołnierze albo lepiej. Wcześniej czy później i tak byśmy się na nich natknęli. Albo oni na nas z tymi przerośniętymi skurwielami.

    posted in Pandemia