Karta postaci


  • Mistrz Gry

    avatar Degant321 Degant321

    Ok nie mówiłem że cały statek i cała ekipa zniknęła. Tylko że doszło do konfrontacji którą klejnoty przegrały. Po drugie od tamtych czasów minęła kupa czasu obie strony mogły o sobie zapomnieć. Poza tym nie ma na razie żadnego tematu z dokładniej nakreśloną linią czasową więc skąd o tym mogłem wiedzieć?


  • Mistrz Gry

    avatar GrandAutismo GrandAutismo

    WIP
    [Imię i nazwisko:] - Robert Edwin House
    [Wiek:] -
    [Płeć:] - Mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] - Hetero
    [Gatunek:] - Homo Sapiens
    [Motyw piosenki:] - https://youtu.be/5zshYe6Agzk

    {Stan psychologiczny:} - W dobrym stanie

    [Osobowość:] -
    [Nawyki:] -
    [Słabości:] -
    -Jest słaby fizycznie i raczej posługuje się robotycznymi sługami
    -Nie jest do tego zwinny

    [Silne strony:] -
    -Jest właścicielem kilku dużych firm, które mogą konkurować z przemysłem Stark Industries. W te firm wchodzi: RoboCo Indrusties, H&H Tool Company, REPCONU
    [Zdolności:] -
    -Potrafi posługiwać się bronią palną
    -Zna się nawet na robotyce
    -Ma żyłkę do interesów

    {Dla dociekliwych:}

    [Stabilność psychiczna:] - Dobra
    [Ulubione rzeczy:] - Vegas

    image


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A więc tak, kartę Deganta akceptuje. Przyznam, że z chęcią poprowadzę dobrze zrobionego złoczyńcę. Akceptuję… I gdzie byś chciał zacząć?


  • Mistrz Gry

    avatar Degant321 Degant321

    Zrobię temat na Nemezis i tam zaczniemy. W końcu jako złoczyńca potrzebuje odpowiedniej bazy wypadowej pod postacią statku z technologią “Mostu Ziemnego” (Taki teleporter na otwarcie portalu w większości miejsc na planecie nad którą znajduje się statek)


  • Mistrz Gry

    avatar Woj2000 Woj2000

    [Imię i nazwisko:] Trazyn z dynastii Nephilak (zwany też Trazynem Nieskończonym)
    [Wiek:] ,Biologicznie" 34, ,chronologicznie" ponad 65 milionów lat
    [Płeć:] Mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] Heteroseksualna
    [Gatunek:] Nekrontyr przemieniony w Nekrona w wyniku procesu biotransferu
    [Motyw piosenki:]
    Hail to Caranthir | The Witcher 3: Wild Hunt Soundtrack (Unreleased) – 04:09
    — Journey to Atlantis

    {Stan psychologiczny:}

    [Osobowość:] W przeciwieństwie do większości szlachetnie urodzonych Nekrontyrów, Trazyn nigdy nie przejawiał, ani też nie zbliżyl się poprzez swoje cechy charakteru, do stereotypowego obrazu przedstawiciela tej grupy społecznej. Dlatego też on sam zawsze przedkładał rozwagę, dyplomację i mądrość nad butę, wojowniczość i wielkie poczucie honoru akcentowane przez faraonów, wezyrów i innych arystokratów sprawujących władzę w jego gatunku. Ta nonkonformistyczna postawa uczyniła Trazyna personą rozważną, stateczną, rozumiejącą wartość wiedzy oraz empatyczną na tyle, na ile pozwala mu pełniona przez niego funkcja faraona. Sam Trazyn charakteryzuje się też skłonnością do szybkiego przywiązywania do wszystkiego, co sam uzna za sobie bliskie oraz ogólną wrażliwością, która przetrwała nawet mroczne czasy poprzedzające proces biotransferu i Wielkiego Spoczynku, co od zawsze w pełni dostrzegała jego młodsza siostra, dla której bezpieczeństwa Nieskończony poświęciłby niemal wszystko.
    [Nawyki:] -Zachowywanie się w sposób uprzejmy i zgodny z zasadami nekrontyrkiego dobrego wychowania w stosunku do każdego, nawet osób darzonych przez niego samego antypatią
    -Skłonność do analizowania i próby przewidywania różnych potencjalnych scenariuszy przyszłości w celu uniknięcia ewentualnych negatywnych zdarzeń
    -Zachowanie i symulowanie wielu czynności związanych bezpośrednio z posiadaniem organicznego ciała nawet po biotransferze, wynikające z odruchów i przyzwyczajenia (symulowanie mrugania itp.)
    -Kolekcjonowanie różnorakich historycznych artefaktów
    [Słabości:] -Trazyn nigdy nie był typem wojownika oraz nigdy nie był na niego w zbytni sposób szkolony, przez co, w przeciwieństwie do większości przedstawicieli swojej grupy społecznej, nie umie walczyć ani posługiwać się bronią
    -Mimo posiadania mechanicznego ciała gwarantującego większą siłę i zwinność, sam Trazyn, jako osoba nienawykła do aktywności fizycznej i walki, nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału zwiększonych zdolności fizycznych
    -Jego przywiązanie do osób, miejsc lub przedmiotów uważanych za bliskie, jak również ogólny altruizm czy empatyczne usposobienie może być względnie łatwe użyte przez osoby posiadające wystarczający dar manipulacji lub perswazji
    [Silne strony:] -Przez wielu spośród poddanych, a nawet i innych możnowładców, uznawany był za mędrca, co daje po sobie poznać nie tylko posiadaniem dużego zasobu wiedzy teoretycznej, zwłaszcza z zakresu historii swojego gatunku, ale także poprzez bycie dobrym zarządcą i ekonomem swoich włości
    -Zdolność do szybkiej nauki oraz skutecznego przyswajania wiedzy, zwłaszcza tej z zakresu historii oraz magii
    -Wynikające z jego usposobienia wewnętrzny stoicyzm, rozwaga oraz empatia stały się dla Trazyna idealnymi cechami pozwalającymi mu na stanie się wybornym dyplomatą potrafiącym w skuteczny sposób rozwiązywać problemy bez potrzeby uciekania się do przemocy
    [Zdolności:] -Szybsze przyswajanie wiedzy oraz dobra pamięć
    -Zdolności dyplomatyczne
    -Umiejętność efektywnego zarządzania
    -Rozwinięte, choć wciąż niezaawansowane, zdolności magiczne
    {Dla dociekliwych:}
    Nekrontyr, który został Trazynem Nieskończonym - jednym z wielu zbudzonych po trwającym eony Wielkim Spoczynku nekrońskich faraonów, narodził się ponad 65 milionów lat temu jako pierwsze syn głowy dynastii Nephilak - średnio wpływowego rodu arystokratycznego na świecie Nekrodermis - ojczystej planecie rasy Nekrontyrów oraz stolicy dla dopiero co rozwijające się Imperium Nekrontyrów - mającego galaktyczne aspiracje państwa, które charakteryzowało się nie tylko decentralizacją i iście feudalnymi, hierarchicznymi stosunkami społecznymi, ale też powszechnością magii oraz kultu wojowniczości i honoru w życiu codziennym jego obywateli.
    W takim świecie i w takiej oto kulturze był wychowywany sam Trazyn, będąc kształconym przez najprzedniejszych skrybów, nauczycieli oraz Krypteków, magów społeczeństwa Nekrontyru, na przyszłego spadkobiercę oraz przywódcę rodu i należących do niego ziem. Miał też, zgodnie z tradycjami, być szkolony na wojownika, jednak jego rodzice, widząc jego niekompetencję w tym względzie, zdecydowali się, ku swemu niezadowoleniu, zaniechać tych planów. Przez to młody Trazyn nie tylko mógł skupić się na nauce innych, jego zdaniem ważniejszych, przedmiotów potrzebnych w jego przyszłym życiu, ale także był przez ten fakt skazany na szykany oraz rodzaj stygmatyzacji z rąk innych arystokratów, co, jak się później okaże, będzie dawało o sobie znać przez następne lata, a nawet milenia.
    Sam Trazyn jednak starał się nie przejmować tymi głosami i dalej rozwijał się w dziedzinach, które lepiej pasowały do jego ogólnego usposobienia, w czym wspierała do Haszea - jego młodsza siostra, która stała się dla niego najlepszą przyjaciółką oraz, po śmierci rodziców, jedyną bliską osobą.
    Mijały lata, a dorosły już Trazyn sprawował władzę jako faraon, starając się rozwiązać sąsiedzkie konflikty z innymi lordami Nekrontyrów w sposób pokojowy, jak również starając się być posłusznym wasalem dla swych suzerenów, będących władcami całego Imperium - trzech Milczących Króli. Wydawało się, że jego życie nie będzie zbyt odmienne od egzystencji typowego, bardziej zainteresowanego nauką arystokraty.
    Wszystko jednak się zmieniło, gdy Nekrontyrowie stanęli przed największym zagrożeniem, jakiemu kiedykolwiek musieli stawić czoła - inwazji zaawansowanej kosmiczej rasy, szukającej jedynie nowych światów do eskploatacji, zwanej Klejnotami.
    Kiedy domeny poszczególnych faraonów były obracane w perzynę, armie i ludność cywilna dziesątkowane, a zasoby ojczystej planety wykorzystywane do produkcji większej ilości, Milczący Królowie i najznamienitsi spośród Krypteków zdecydowali się na desperacki krok - paktowanie z najbardziej znienawidzonym demonem spośród wierzeń Nekrontyrów - Mefisto, zwanym u nich pod mianem C’tana. W mroku, pośród woni świątynnych kadzideł został zawarty pakt, który na zawsze odmienił mieszkańców Nekrodermis. W zamian za podarowanie nieśmiertelności i nowych ciał pozwalających na pokonanie Klejnotów Królowie i czarnoksiężnicy zdecydowali się oddać to, co wielu Nekrontyrów uznawało za najważniejsze - własne dusze.
    Jak postanowiono, tak się stało. Dzięki mocom Mefisto i opartej na magii technologii Nekrontyrów nastąpił biotransfer - proces przemiany całej rasy w nieśmiertelne, zaawansowane mechaniczne konstrukty, od tej pory zwane Nekronami. Jednak nawet one nie przechyliły szaly zwycięstwa na korzyść już bezdusznej rasy. W tej sytuacji podjęto się kolejnego, desperackiego kroku, jakim było utworzenie gargantuicznych Grobowców w najgłębszym wnętrzu planety, w którym ocaleli z niedającej się wygrać wojny Nekroni mieli przeczekać na tyle długo, by przekształcające ich świat w nową kolonię Klejnoty wykorzystały jej zasoby, porzuciły ją i zostawiły w spokoju, by Nekroni mogli powrócić i doprowadzić do upragnionej zemsty na najeźdzcach, który spusztyszoli ich ojczyznę.
    Trazyn również był jednym z Nekrontyrów poddanych biotransferowi, a dzięki swojej pozycji on, jego siostra oraz własny dwór mogli uniknąć kolejnego skutku przemiany, jaką była utrata świadomości i wspomnień, a tym samym przekształcenie w bezmyślne automatony, przez większość mniej sytuowanych poddanych Milczących Króli. Przywódca dynastii Nephilak nigdy nie zgodził się na taki stan rzeczy i w przeciwieństwie do prawie wszystkich arystokratów, dowódców, Krypteków czy urzędników posiadających jeszcze własną świadomość, wcale nie planował uczestniczyć w zemście po wybudzeniu z Wielkiego Spoczynku. Zamiast tego, postanowił szukać sposobu na usunięcie warunków paktu, lub przynajmniej odzyskanie własnej toższamości przez wszystkich przedstawicieli jego ludu, gdyż on sam wcale nie pragnie, by Nekrontyrowie pozostali tym, co przysięgają zniszczyć - bezudsznymi, bezmyślnymi automatami sterowanymi przez garstkę czerpiących korzyści w ustalonej rzeczywistości elit.

    [Stabilność psychiczna:] Bardzo dobra zarówno według nekrontyrskich standardów zarówno przed, jak i po procesie biotransferu.
    [Ulubione rzeczy:] Pozyskiwanie wiedzy na temat historii wszechświata i magii, spędzanie czasu z siostrą
    [Wygląd]:
    image


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    [Imię:] XBOT-4000
    [Wiek:] Jedna sekunda, druga sekunda, trzecia sekunda…
    [Płeć:] Praktycznie brak, teoretycznie zaprogramowane na męską.

    [Orientacja seksualna:] [PLIK NIE ZNALEZIONO]
    [Gatunek:] Android
    [Motyw piosenki:]
    https://youtu.be/zY0dT-rhFEA
    {Stan psychologiczny:}

    [Osobowość:]
    Spokojny
    Opanowany
    Spostrzegawczy
    [DALSZY DOSTĘP ZABLOKOWANY]
    [Nawyki:]
    Aktualnie, brak…
    [Słabości:]
    Bardziej preferuje pracę samemu niż z kimś, co może kiedyś mu się solidnie odbić na nim
    Jeśli Stark zaliczy zgon, XBOT-owi najpewniej odbije szajba
    Nie cierpi obecności innych robotów jego sortu
    [Silne strony:]
    Całkiem inteligenty - w końcu to twór samego Tony’ego Starka
    Ludzkie potrzeby pokroju jedzenia czy picia go nie obejmują - w końcu to robot!
    Nadludzka siła - udźwig do 10 ton na klatę
    Refleks
    [Zdolności:]
    Latanie za sprawą silników odrzutowych w stopach, łydkach i łopatkach
    Dłonie zdolne do zamiany w karabiny oraz ostrza
    Skan terenu i wbudowane w oczy oświetlenie
    Modulacja głosu oraz barwy “oczu”
    {Dla dociekliwych:}
    XBOT-4000 to jedna z wysoko rozwiniętych sztucznych inteligencji od samego Tony’ego Starka, który właściwie się w tym specjalizuje. Jego konceptem na początku było de iure zwalczenie zła i bronienie ludzkości, a de facto pilnowanie siedziby Avengersów podczas gdy Stark ma ważniejsze sprawy na głowie niż upierdliwi intruzi, lecz to uległo zmianie jeszcze podczas jego budowy. Czemu? Właściwie to nie wiadomo, ale najprawdopodobniej Stark nie chciał, by robot w razie uzyskania “pełnej” samoświadomości dokonał rozpie*dolu na wielką skalę, także zamiast maszyną patrolującą został “sługusem” i ochroniarzem Starka, który pieszczotliwie nazywa go “Ultronem 2.0”. Tylko…kim jest ten Ultron? I czemu 2.0?
    [Stabilność psychiczna:] Zaprogramowana na dobrą
    [Ulubione rzeczy:]
    Na razie brak.
    [Wygląd:]
    image


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    To je**ie.


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Nie chwal dnia przed zachodem Słońca.


  • Mistrz Gry

    avatar MrocznyK MrocznyK

    daj Perełce 5 sekund na zapoznanie
    materiały na voodoo już ma


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    Nie zostaniesz rozerwany na strzępy przez laleczkę voodoo jeśli nie masz duszy
    image


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    [Imię i nazwisko:] - Lexter Heffen/Goerge Schmidt (zależy od miesjca, w którym się przedstawia
    [Wiek:] - 17 lat
    [Płeć:] - męska

    [Orientacja seksualna:] - heteroseksualna
    [Gatunek:] - człowiek, możliwe że mutant ale nie wiadomo tego na 100%
    [Motyw piosenki:] -https://youtu.be/kbcEFwP7aPk

    {Stan psychologiczny:} 
    Powiedzmy, że stres i presja odcisnęły na nim swoje piętno
    [Osobowość:] - perfekcjonista, introwertyk, choleryk i pragmatyk. Tak najlepiej możnaby go tak scharwkteryzować. Gdy robi się gorąco, nie wacha się eyciągać innych swoich atutów i wqlczyć aż do śmoerci
    [Nawyki:] - w głęboki zamyśleniu żuje starą gumkę do ołówka, uchwyt kawy musi być zawsze skierowany pod kątek 30 stopni do jego aktualnej pozycji, lubi zimne jacuzzi
    [Słabości:] - nie jest zbyt silny fizycznie, czasem wpada w taka furię, że… Szkoda gadsć. Z kobietami nie umie rozmawiać, a sam jest raczej nie za sobą z nimi, czasem jest niezdarny jak bezręki człowiek na skórkach od banana
    [Silne strony:] - jego nieprzeciętny umysł, bystrość i gadanie, pewien wewnętrzny urok
    [Zdolności:] - geniusz biologiczny, technologiczny i fizyczny, pamięć absolutna, a także (choć tego nie wie), technopacja i umiejętność zmieniania się w zwierzęta.

    {Dla dociekliwych:}
    Lexter Heffen urodził się w rodzinie niosącej wcześniej nazwisko Zola, które jednak zmienili tuż po wygaśnięciu drugiej wojny światowej, a nadtąpenie przeprowadzili się do Ameryki niedaleko miqsta Detroit. Głównie przez wstyd czy hańbę, nie wiadomo tego dokładnie. Pewnym jest jednak fakt, że Zola Arnim był kuzynem pierwszego stopnia prababki ze strony dziadka ojca. Lexter przez około 12 lat wychowywał się w niewiedzy, co do swojej przeszłości, żywiąc głęboki szacunek do takich postaci jak Avengersi, Fantastyczna Czwórka czy Tarcza. Jego rodzina żyła biednie, ale schludnie. Gdy jednak wychodziły na fakt coraz to ciekawsze informacje (jak chociażby upadek Tarczy), zaczął się zastanawiać. Dane, które odszyfrowqł na swoim starym jak świat komputerze ze złomu (już w roku 2005 był przestarzały) dane Tarczy, wyszło że jest spokrewniony z Arnimem Zolą. Był mocno zdziwiony. Kopiąc dalej zauważył, iż Zoli udało się odtworzyć serum superżołnierza. Składniki były zapisywane w sposób lakoniczny, zagadkowy, a dodatkowo szyfrem, jakby specjalnie został tak potraktowany, by nie dostał się w niepowołane ręce. Już w tym czasie kończył liceum i postanowił pociagnąć to dalej. Pierwsza lokata i wybrał MIT jako swoje miesjce studiów. Tam poszerzył swoją wiexzę o fizyce kwantowej, mechatronice czy biologii oraz chemii molekularnej. Studia ukończył w wieku 15 lat, a aż trzy firmy postanoeiły z nim podpisać współpracę. Hammer International, Oscorp i Stark International. W każdym przepracowqł pół roku nie zdradzając konkirecji tajemnicy produkcji, ale w Oscorpie doszły go słuchy o jakiś podejrzanych eksperymentach. Głosbiłby to do federqlnych i cześć, ale przez nikłe dowody pewnie by go wyśmiali. W każdym razie ostatecznie zgodził się pracować u Starka, dzięki czemu zyskał kilka konkretnych ułatwień. Własną ciężarówkę z kierowcą, z przyczepą pełnym sprzętu, najnowszych rozwiązań techniki czy nawet zeykłej lodówki na napoje i przekąski. Dostał też partnerkę, Temerę Bilg. Niby sama się zgłosiła, ale już na stażu coś się do niego kleiła. W każdym razie, na podróży wymyślił kilka ciekawych rzeczy, jak uniwersalny translator. Stworzył nawet własną AI do pomagania w badaniach i kierowania obsługą badawczą. Zazwał ją Pepper. Próbka głosu Pepper i tyle. Jego misją, jak sam mówi, jest odtworzenie serum i oddanie Zoli jej godnego imienia. Oczywiście Temera jest tego w pełni świadoma. Stworzył z nudów nawet maskę do holograficznego kamuflażu, a nawet zaczął próby odtworzenia czątek Pyma i reqktora łukowegi na bazie palladu. Temerq tylko coś napomyka o pierścionkach, jak kobieta.
    [Stabilność psychiczna:] - waha się jak wahadlo
    [Ulubione rzeczy:] - zimne jacuzzi, ciepła czekolada i melony z twarogiem.
    Wygląd: image
    A jak jeszcze pamiętasz jak brzmi, to wiesz, jak brzmi


  • Mistrz Gry

    avatar Degant321 Degant321

    W.I.P

    [Imię i nazwisko:] - Daniel Becker.
    [Pseudonim:] - “Kurier 6”,“Kurier” lub po prostu “6”
    [Wiek:] - 46
    [Płeć:] - Mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] - Heteroseksualny
    [Gatunek:] - Człowiek-Cyborg
    [Motyw piosenki:] -
    Main Title - Fallout: New Vegas – 02:05
    — F4m1LyGuy10

    {Stan psychologiczny:}

    [Osobowość:] -
    [Nawyki:] -
    [Słabości:] -
    [Silne strony:] -
    [Ekwipunek] -
    -Pip-boy 2501
    image
    -Karabin Anty-Materialny, kaliber .50BMG
    image
    -“Karabin Służbowy”, AR-15, kaliber 5.56mm
    image
    -Colt M1911A1, kaliber .45 ACP
    image
    -Tłumik do M1911A1
    -“Strzelba Prewencyjna”, kaliber 12
    image
    -“Karabinek 10mm”, kaliber 10mm
    image
    -“Puk-puk”
    image
    “Blood-nap”
    image
    -Rewolwer Smith & Wesson M29, kaliber .44 Magnum
    image
    -5 Min Odłamkowych
    -5 Granatów Odłamkowych
    -Piersiówka na wodę z Krypty 13
    image
    -Lornetka
    -Marynarska Torba Bez Dna™ z Wielkie Góry™
    image
    -5 Butelek Whiskey
    -3 Butelki Szkockiej
    -2 Butelki Wódki
    -Wygrawerowana Zapalniczka Benniego
    -Pudełko papierosów średniej grubości
    -25 Stimpaków
    -5 Med-X
    -10 Butelek Rad-X
    -10 Worków RadAway
    -Nadpalony pluszowy miś ubrany w bandaże i brązową kamizelkę o Imieniu “Joshua”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Ain’t that kick in the head”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Big Iron”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Blue Moon”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem "Stars of the Midnight Ranger’
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Begin Again”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “I don’t want to set the world on fire”
    -Dwie kabury, jedna na M1911 znajdująca się pod pachą a druga na rewolwer znajdująca się na pasie
    [Zdolności:] -

    {Dla dociekliwych:}
    - Daniel Becker urodził się w styczniu 2242 roku gdzieś na północnych terenach Republiki Nowej Kalifornii. Jego ojciec był handlarzem wywodzącym się z The Hub a matka była ex-prostytutką z Nowego Reno. Już praktycznie od czasu swych narodzin
    [Wygląd:] -
    image
    [Strój/Opancerzenie] -
    image
    image
    image

    [Stabilność psychiczna:] -
    [Ulubione rzeczy:] -


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Trazyn przechodzi. Tworzysz temat uwu
    Xcośtam przechodzi. Jak zaczynasz?
    Odnośnie postaci Korbusia, przeholowałeś z Mark 45 i Portal Gunem. “Translator” może zostać, zbroja definitywnie nie.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Mark 13 może byc?


  • Mistrz Gry

    avatar ThePolishKillerPL ThePolishKillerPL

    W siedzibie Starka, pierwsza aktywacja pod jego okiem.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Kor:
    image
    Nikomu nie udało się odtworzyć zbroi Iron Mana bez gotowych schematów.
    Killer:
    Założę temat.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    A teraz?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Nie. Nie ma opcji żeby jakiś koleś nawet prawie odtworzył cząsteczki Pyma, substancje, której nie potrafił odtworzyć Stark, ani T. A.R.C.Z.A.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Wystarczy usunąć kartę. Mogłeś od razu powiedzieć, a nie cząteczka po cząateczce.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    A, karta będzie miała akcept jak usuniesz to, że wie o symbiontach w Oskorpie. I albo jest Mutantem albo nim nie jest.


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Ma mutacje, ale o nich nie wie. Wystraczy?


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Jakie mutacje?


  • Mistrz Gry

    avatar korobov korobov

    Podkreśliłem i zmieniłem historię.


  • Mistrz Gry

    avatar Andrzej_Duda Andrzej_Duda

    Nie chcę być tutaj starym prykiem, ale pod względem zdolności to jest po prostu Gary Stu
    Trochę za dużo tego geniuszu…
    I zostaw albo technopatię albo zmianę w zwierzęta. Takiego wybryku natury to ani Profesor X, ani Magneto nie widzieli.



  • [Imię i nazwisko:] - Daniel Becker.
    [Pseudonim:] - “Kurier 6”,“Kurier” lub po prostu “6”
    [Wiek:] - 46
    [Płeć:] - Mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] - Heteroseksualny
    [Gatunek:] - Człowiek-Cyborg
    [Motyw piosenki:] -
    Main Title - Fallout: New Vegas – 02:05
    — F4m1LyGuy10

    {Stan psychologiczny:} Dobry

    [Osobowość:] - On trochę sarkastycznym, pesymistycznym człowiekiem, w pewnym sensie jest on dupkiem. Ale takim co ma serce ze złota i zawsze ruszy by pomóc temu co widzi za słuszną sprawę.
    [Nawyki:] - Zawsze idzie spać słuchając “Begin Again”
    [Słabości:] -
    - Jest on nader impulsywny, rzuca się w wir akcji zanim zdąży porządnie wszystko przemyśleć.
    - Jest on nie przystosowany do życia w nie post-apokaliptycznym świecie. Jego akcję które tam by nie sprawiły większej afery tu by mogły sprawić że wyląduje na stołku.
    - Jest on w gruncie rzeczy, nadal człowiekiem. Twardym i upartym jak skurczybyk ale nadal człowiekiem. Może on zachorować i ma on nadal swoje limity.
    - Nie ma żadnych nad-przyrodzonych zdolności.
    - Nie wie jak dokładnie tutejsza technologia działa.
    [Silne strony:] -
    - Jest on cyborgiem, jego kręgosłup jest mechaniczny an serce to pompa potrafiąca odfiltrować najgorsze toksyny. Na dodatek są odporne na EMP.
    - Jego upartość, żelazna wola oraz chęć by żyć jest tak wielka że potrafi zdzierżyć rany i ból które by położyły innych ludzi na kolana.
    - Jest on także dość silny i wytrzymały fizycznie oraz psychicznie, surowe realia post-apokalipsy zahartowały jego ciało i umysł.
    [Ekwipunek] -
    -Pip-boy 2501
    image
    -Karabin Anty-Materialny, kaliber .50BMG
    image
    -“Karabin Służbowy”, AR-15, kaliber 5.56mm
    image
    -Colt M1911A1, kaliber .45 ACP
    image
    -Tłumik do M1911A1
    -“Strzelba Prewencyjna”, kaliber 12
    image
    -“Karabinek 10mm”, kaliber 10mm
    image
    -“Puk-puk”
    image
    “Blood-nap”
    image
    -Rewolwer Smith & Wesson M29, kaliber .44 Magnum
    image
    -5 Min Odłamkowych
    -5 Granatów Odłamkowych
    -Piersiówka na wodę z Krypty 13
    image
    -Lornetka
    -Marynarska Torba Bez Dna™ z Wielkie Góry™
    image
    -5 Butelek Whiskey
    -3 Butelki Szkockiej
    -2 Butelki Wódki
    -Wygrawerowana Zapalniczka Benniego
    -Pudełko papierosów średniej grubości
    -25 Stimpaków
    -5 Med-X
    -10 Butelek Rad-X
    -10 Worków RadAway
    -Nadpalony pluszowy miś ubrany w bandaże i brązową kamizelkę o Imieniu “Joshua”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Ain’t that kick in the head”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Big Iron”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Blue Moon”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem "Stars of the Midnight Ranger’
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “Begin Again”
    -Holotaśma z nagranym na nią utworem “I don’t want to set the world on fire”
    -Dwie kabury, jedna na M1911 znajdująca się pod pachą a druga na rewolwer znajdująca się na pasie
    -Transportalponder z Wielkiej Góry (Podróż sprawiła że jest on większości bez użyteczny ponieważ nie potrafi otwierać dziur między wymiarami…jeszcze)
    text alternatywny
    - Zmodyfikowany pancerz wspomagany X-01 (Podróż międzywymiarowa przepaliła parę ważnych systemów, sprawiając że pancerz potrzebuje napraw zanim będzie znów działać.
    text alternatywny
    [Zdolności:] -
    - Jest znamienitym strzelcem i potrafi obsługiwać szeroką gamę broni palnej.
    - Jest on doskonałym mechanikiem i złotą rączką, potrafiącym naprawić sprzęt przy limitowanym dostępie do potrzebnych narzędzi.
    - Zna się także porządnie na medycynie i wie mniej więcej jak ludzkie ciało działa.
    - Ma całkiem sporą wiedzę na temat spraw naukowych…nie tak dużo by być jakimś super wybitnym naukowcem ale potrafi swoje zrobić.
    - Ma pewne obeznanie z technologią, chociaż większość tego może być nieważna w tym wymiarze.
    - Ma szerokie zdolności survivalowe które pozwolą mu na spokojne życie w dziczy.

    {Dla dociekliwych:}
    - Daniel Becker urodził się w styczniu 2242 roku gdzieś na północnych terenach Republiki Nowej Kalifornii. Jego ojciec był handlarzem wywodzącym się z The Hub a matka była ex-prostytutką z Nowego Reno. Już praktycznie od czasu swych narodzin Daniel musiał się nauczyć jak żyć na drodze, z dala od cywilizacji. Przez parę dobrych lat żył wraz ojcem oraz jego karawaną. Jednak kiedy w 2260 RNK ogłosiło pobór, Daniel spróbował dać nogi z terenów kontrolowanych przez Republikę i udał się na wschód, gdzie trafił na pustkowia Mojave. Tam zatrudnił się w lokalnym biurze Mojave Express gdzie pracował przez parę najbliższych lat na różnych trasach, szczególnie tych przechodzących przez miejscowości Ashton i Hopevile. W pewnym momencie Daniel zaczął prawie że ekskluzywnie robić rundy do tych miejscowości, pomagając im rosnąć i rozbudowywać się tam. Jednak kiedy miał 35 lat to jego ucieczka od poboru w końcu go dopadła kiedy to w 2277 RNK weszło na Mojave. By uniknąć więzienia Daniel musiał wykonać pewną pracę dla Republiki, mianowicie miał dostarczyć pewną paczką do Ashton. Czego wtedy nie wiedział to to że ta paczka była jednym z Eyebotów Enklawy które miało w sobie kody pozwalające na odpalenie głowic nuklearnych…na jego szczęście, Daniel zdołał wydostać się z doliny zanim maszyna rozpoczęła proces odpalania. I mówię na szczęście albowiem silosy w przeciągu tych 200 lat osiadły bardziej na ziemi sprawiający że rakiety teraz stały oparte o ściany budowli…i kiedy zostały odpalone…cóż, można tylko powiedzieć że mało kto zdołał przeżyć podziemne detonację parudziesięciu głowic nuklearnych w tej dolinie. Po tym wydarzeniu Daniel do swojej pracy jako Kurier, chociaż robił to z dość ciężkim sercem oraz spoglądając coraz częściej do alkoholu. W końcu zdecydował w roku 2281 że po wykonaniu jeszcze jednej roboty, rzuci on pracę i pójdzie gdzieś się zaszyć w dziczy by dożyć reszty swych dni. To się oczywiście nie stało albowiem paczkę którą miał donieść na Strip Nowego Vegas, to był Platynowy Szton. Platynowy Szton to był bardzo potężny czip komputerowy stworzony przez Pana Housa, władcę Nowego Vegas, do ulepszenia jego armii Securitonów. Z tego właśnie powodu Daniel został zaatakowany po drodze do Stripu w Goodsprings przez Benniego, przywódcę Prezesów, jednej z rodzin kontrolujących kasyna na Stripie. Tam Benny zaciągnął Kuriera na cmentarz gdzie został postrzelony prosto w głowę oraz następnie wrzucony do płytkiego grobu. W większości przypadków tu by się jego historia skończyła, jednak tak się nie stało. Przy pomocy pewnego robota oraz zręcznego miejscowego doktora, Daniel przeżył i był ponownie zdolny do prowadzenia normalnego życia. Jednak to wydarzenie coś obudziło w Kurierze…pewną potrzebę, nie, żądzę która go pchnęła w stronę odszukania tego który go zastrzelił. Więc krótko po tym jak ponownie wstał na nogi, Daniel ruszył w świat w poszukiwaniu swojego mordercy…i Pustkowia Mojave nigdy nie były takie same. Tu jego historia staję się nader rozmyta ale powiedzmy że przeżył niejedną przygodę…duża część ów przygód była w miejscach gdzie śmierć zebrałaby krwawe żniwo na innych, normalniejszych ludziach…ale Kuriera ominęła szerokim kołem. Daniel dokonał wielkich rzeczy, rzeczy które to poprowadziły go na Tamę Hoovera gdzie zapisał się już na dobre w księgach historycznych post-apokalipsy…a po tym, jak wielu przed nim, zniknął. Zaszył się w starej placówce naukowej gdzie Nauka nigdy nie przestała spać…i nigdy nie przestała brnąć dalej poza limity ludzkiej moralności. On starał się naprostować to wszystko na odpowiednią ścieżkę, by nauka mogła pomagać ludzkości nie ją gnębić. Ale ta praca była ciężka i Kurier zaczął tęsknić za starymi dniami wędrówek. Cóż jednego dnia dostał co chciał, kiedy to eksperyment który poszedł nie tak wysłał go do Alternatywnej rzeczywistości, gdzie nowe przygody czekają na niego.
    [Wygląd:] -
    image
    [Strój/Opancerzenie] -
    image
    image
    image

    [Stabilność psychiczna:] - Dobra
    [Ulubione rzeczy:] - Alkohol, muzyka typu Jazz chociaż jest także otwarty na klasykę oraz inne gatunki. broń palna, zabijanie legionistów, Nuka-Cola.


  • Mistrz Gry

    Jego motyw muzyczny to nie Big Iron, wypierdalasz
    Akceptuję. Zrób sobie pościk startowy w tymże oto temacie: https://wieloswiat.pl/topic/1149/las/287
    Zrobię Ci małą niespodziankę na początek, powiem Ci tyle :v



  • [W.I.P]

    [Imię i nazwisko:] - Mithrax
    [Wiek:] - 29
    [Płeć:] - Mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] -
    [Gatunek:] - Eliksnii
    [Motyw piosenki:] -

    {Stan psychologiczny:} -

    [Osobowość:] -
    [Nawyki:] -
    [Słabości:] -
    [Silne strony:] -
    [Zdolności:] -

    {Dla dociekliwych:}
    - Historia Rasy:
    Eliksnii to rasa o której historii obecnie nie wiadomo zbyt wiele. Głównie dlatego że większość Eliksnich sama nie wiele wie na ten temat a ci co wiedzą to raczej nie są rozmowni na ten temat. Jednak to co jest wiadomym raczej wyjaśnia dlaczego tak jest. Mianowicie większość wiedzy na temat ich historii została stracona w momencie kiedy ich planeta została roztrzaskana na wiele kawałków w ich wojnie przeciwko Klejnotom…tak to jest jedna z tych historii. Ale wracając do głównego tematu, Eliksnii byli całkiem zaawansowaną rasą która już zaczęła pierwsze kroki w stronę pełnej kolonizacji swojego systemu słonecznego zanim Klejnoty się pojawiły. Nawet wynaleźli, fakt faktem prosty i dość limitowany, system podróży na prędkość szybszą od światła. Jednak najlepszą technologią którą wtedy mieli to był ich system maskowania który był niezwykle dobry jak na młodą rasę i był powodem dla którego Klejnoty ich po prostu nie wytępiły w pień. Bo tak jak już wspomniano Klejnoty, w ich nieustannej ekspansji w poszukiwaniu minerałów, wpadły na system rodzinny Eliksnich. Co dokładnie stało się potem jest nie do końca wiadomym, niektórzy mówią że Klejnoty od razu zaczęły wojnę eksterminacyjną przeciwko nim, inni że wojna rozpoczęła się wtedy kiedy Eliksnii zaatakowali statek Klejnotów…znając życie najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń jest taka że Klejnoty zaczęły wysysać minerały z jednej z planet którą Eliksnii chcieli skolonizować, ci zaprotestowali, Klejnoty ich zignorowały, więc ci postanowili odpowiedzieć na to na jedyny racjonalny sposób jaki mogli czyli wypowiedzieli wojnę i zaatakowali statek Klejnotów. Co przyszło dalej to raczej krwawy konflikt charakteryzujący się samobójczą wręcz brawurą oraz determinacją ze strony Elikssnich, oraz sporą ilości frustracji oraz gniewu ze strony Klejnotów które to, pomimo techniczne wygrywania wojny, nie robiły tego tak szybko jakby tego chciały. Według niektórych pomiarów Eliksnim udało się wytrwać całkiem długo jak na ich niski w porównaniu do starożytnych Klejnotów, poziom technologiczny. Jednak nic wiecznie trwać nie może oraz wysokie dowództwo broniącej się rasy dobrze o tym wiedziało, a kiedy Klejnoty zdecydowały przestać się cackać i po prostu wysłały ogromną flotę która miała po prostu zmiażdżyć wszelki opór, to przywódcy tej rasy wiedzieli że to jest już koniec. Eliksnii zebrali wszystkie statki jakie mieli, zainstalowali na nich prototypowe silniki nadświetlne nad którymi pracowali przez cały okres wojny, ewakuowali tylu swoich rodaków z ich systemu jak tylko mogli i ruszyli w bezkresną otchłań kosmosu by zniknąć z radaru Klejnotów. Klejnoty przybyły, zobaczyły że nikogo nie ma, wzruszyły ramionami i wzięły się do pracy. Jednak tego czego nie wiedziały jest to że jacyś Eliksnii pozostali na ich rodzinnej planecie. Ta niewielka grupka miała tylko jedno zadanie, czekać aż Klejnoty się porządnie rozłożą na planecie, kiedy to zrobiły to ci Eliksnii, nazywani dziś przez ich rodaków jako “Kasarkas” co w ich starym języku oznacza “Mściciele”, wykonali dane im zadanie oraz odpalili serię detonatorów po czym dokonali sobie życie. Ziemia na której kolonizatorzy Klejnotów stąpali nagle się zatrzęsła, ze statków w orbicie zaczęły dochodzić raporty o dziwnych skan geologicznych i wtedy rozpoczęło się piekło. Ziemia zaczęła pękać i się rozdzielać pod stopami kolonizatorów, otwierając się i zamykając jak paszcza głodnej bestii. Gleba w niektórych częściach planety zaczęła dosłownie falować, a góry kruszały na oczach Klejnotów i zapadały się pod ziemię by następnie wybuchnąć gejzerem gorącej magmy. Wszystko działo się tak szybko że tylko garstka kolonizatorów zdołała uciec. Ów garstka wtem patrzyła z orbity jak cała planeta nagle się rozsadziła na kawałki w potężnej eksplozji która omal nie pochłonęła również statku kolonizacyjnego. Jak się pewnie domyślacie “Mściciele” którzy pozostali na planecie mieli za zadanie odpalić strategicznie podłożone ładunki tektoniczne w takim momencie by zadać jak największe straty kolonizującym klejnotom. Ładunki oprócz destabilizacji płyt tektonicznych, także doprowadziły do szybkiej oraz gwałtownej destrukcji jego rdzenia, której rezultatem było całkowite strzaskanie planety na kawałki. Eliksnii po dziś dzień widzą to jako swego rodzaju sukces, zwycięstwo które jednoczy, przynajmniej w duchu podzieloną rasę. Klejnoty widzą to jako wypadek oraz wynik błędu popełnionego przez przywódcę sił kolonizacyjnych.

    Krótko po wojnie przez pewien czas zjednoczona Armada ewakuacyjna Eliksnich wędrowała zjednoczona po galaktyce, szukając surowców oraz nowego domu zdolnego do ich podtrzymania. Jednak wewnętrzne konflikty których początków można się doszukiwać w zapomnianych już czasach przed wojną, które się dodatkowo zaogniły z powodu braków w potrzebnych zasobów, doprowadziły do powolnego rozpadu kiedy to frakcje, które później stały się dziś nam znanymi Domami, zaczęły się od niej odłączać i znikać w przestrzeni kosmicznej. Aż w końcu ostatki lojalistów również zniknęli z radaru na długie lata.

    A na dokładnie około 700 lat. W tym czasie nic za bardzo słyszano o Eliksnich poza jakimiś tam dziwnymi pomówieniami o statkach duchach w głębiach kosmosu oraz jakimiś pojedynczymi przedstawicielami tej rasy pojawiającymi się raz na jakiś czas na jakiś posterunkach handlowych gdzieś w głębokiej przestrzeni kosmicznej. To się jednak zmieniło jednego dnia kiedy statek zwiadowczy Kree robił skany jakiegoś jeszcze nie-skolonizowanego systemu słonecznego kiedy o zostali skontaktowani przez kogoś kto twierdził że należą do “Domu Królów”. Ów ktoś okazał się być “Baronem” tego domu i również okazało się że ów ktoś zdołał otoczyć statek Kree swoją flotą, która to wyszła z stanu maskowania, razem z wieloma stacjami, posterunkami i innymi instalacjami kosmicznymi. Po tym ciekawym pokazie technologicznym Baron oficjalnie przywitał Kree w przestrzeni jego domu i ofiarował im zaproszenie od ich “Kella” do otwarcia ambasady na ich terenach.

    Niedługo po pojawieniu się Domu Królów na scenie galaktycznej, następną frakcją był Dom Wilków który to, rzekomo dokonał wielu ataków terrorystycznych na terenach Imperium Klejnotów biorąc za nie całkowitą odpowiedzialność oraz de facto obwieszczając całej galaktyce że Dom Wilków, a ich Kell Skolas wypowiada świętą wojnę przeciwko potędze Klejnotów. Atakując je wszędzie tam gdzie mogą.

    Następnie pojawiły się raporty o dziwnych pirackich atakach dokonanych na…prawie każdym kto brał udział w galaktycznum handlu. Raporty mówiły o nagle pojawiających się znikąd okrętach-duchach które to po prostu rozpruwając statki na ich drodze. To się także złożyło z wielkim roztrzęsieniem w między-galaktycznym podziemiu kryminalnym którego powodem było się pojawienie trzeciego Domu Eliksnich, Domu Diabłów dowodzonego przez Kella Aniksa. Dom Diabłów mimo relatywnie bycia nową bandą, rośnie w siłę w podziemiu między galaktycznym z zawrotną prędkością.

    Mniej więcej w tym samym czasie kiedy Dom Diabłów pojawił się na scenie nie legalnych interesów prywatnych, na jej legalnym odpowiedniki pojawił się Dom Zimy. Ta grupa Eliksnich prezentuje się jako niezależni naukowcy do wynajęcia, najemnicy którzy nie zadają wiele pytań oraz przedstawiają wiele innych specjalizacji i zawodów które mogą być niezwykle cenione przez wszelkie firmy, gildie, korporacje działające na galaktycznym rynku.

    Ostatnim Domem który się pojawił, przynajmniej oficjalnie albowiem przedstawicieli tego domu można by zobaczyć przed wyjściem Domu Królów z ukrycia, jest Dom Wygnańców. Ten dom w przeciwieństwie do poprzednich dał znać o swoim istnieniu w raczej subtelny i mało widowiskowy sposób, zostawiając “ulotki”, sekretne wiadomości ukryte na widoku oraz inne tego typu przekazy które były skonstruowane tak by był widoczne dla specyficznej grupy społecznej, wyrzutków. Dom ten, z tego co można się dowiedzieć, próbuje sobie zjednać “Bezdomnych” Eliksnich oraz przedstawicieli innych ras którzy z jakiegoś powodu nie mogą być członkami ich dawnego społeczeństwa.

    Od powrotu Eliksnich na scenę galaktyczną minęło około 65 lat. W tym czasie Dom Królów zdołał mniej więcej zdobyć rozpoznanie jako “państwo” od ogółu galaktyki, chociaż Wielka Trójka…cóż mało ich to obchodzi…ale jakiś postęp jest. Kampanie Terroru Domu Wilków ucichły stopniowo, limitując się do sporadycznych zamachów oraz ataków na jakieś pomniejsze instalacje. Dom Diabłów jest jedną z czołowych grup przestępczych w galaktyce, zajmując się głównie działalnością piracką oraz przemytem. Dom Zimy jest jednym z popularniejszych wyborów jeśli chodzi o Najemników w biznesie działania na niebezpiecznych terenach i nie zadawanie za dużo pytań. W międzyczasie Dom Wygnańców zebrał całkiem sporą liczbę członków oraz będąc bardziej śmiałym w ich działaniach, jakimikolwiek by one nie były.

    - Struktury Społeczne Rasy oraz jej cechy charakterystyczne:
    Eliksnii jako rasa dzielą się na dwie główne grupy: Domowe oraz Bezdomnych. Domowe Eliksnii to te które należą do danych Domów, ci drudzy już do takiego nie należą z jednego powodu lub innego. Wśród Domowych mamy podział na 5 Domów, wśród których panuje mniej więcej taki sam system oraz hierarchia która pod pewnymi względami jest podobna do Feudalizmu panującego przez ludzki okres średniowiecza. Na samym szczycie mamy Kell’a, który jest absolutnym władcą Domu, Wielkiego Serwitora, co to jest wyjaśnię to później oraz Archona który ma z zadanie służyć oraz dbać o Wielkiego Serwitora. Szczebel niżej mamy Baronów którzy bezpośrednio odpowiadają Kellowi, oraz Biskupów-Inżynierów którzy służą Archonowi. Dalej mamy Kapitanów którzy są wasalami Baronów, służąc im jako dowódcy wojskowi w polu, oraz Tech-Kapłani zajmujący się większością spraw technologicznych. Niżej mamy Vandalów oraz Akolitów-Praktykantów. Vandale są dość zróżnicowaną grupą która zajmuje się większością roboty polowej, są piechurami, zwiadowcami itp. Akolici natomiast są uczniami Kapłanów, służą pomocą ich mistrzom oraz zajmują się pomniejszymi naprawami oraz naprawą broni Vandalów oraz następnej grupy, czyli Mętów. Męty to Eliksnii którzy przeszli przez proces zwany Dokowaniem, ten proces sygnalizuje że są najniżej postawioną klasą bez żadnych praw, służą głównie jako mięso armatnie lub niewolnicy.

    Jak pewnie zauważyliście wyżej pojawiły się pewne terminy własne które warto by było wyjaśnić, do czego zabieram się w tym właśnie momencie, zaczynając od doły tym razem czyli Dokowania. Jednak by zrozumieć Dokowanie trzeba znać trochę podstaw na temat biologii tej rasy. Eliksnii ro rasa “ssaków” o grubawej oraz szorstkiej skórze która przybiera odcienie od granatowego, szarego aż po jasny szary z niebieskim odcieniem. Eliksnii posiadają trzy pary kończyn, dwie pary ramion oraz jedną parę nóg. Eliksnii żyją głównie z substancji zwanej Eterem, ów substancja jest taka naprawdę jedyną rzeczą jaką Eliksnii wymaga by żyć i się zdrowo rozwijać. Przy odpowiednich racjach Eteru Eliksnii mogą mierzyć od 2,5 Metra wzrostu aż po 3 Metry wzrostu. Jednak jedynie Kellowie, Archonowie oraz co bardziej zasłużeni Baronowie dorastają do takich parametrów. Powodem tego jest że Eter naturalnie występował jedynie na ich rodzimej planecie, wytwarzany przez tamtejszą florę. A w czasie Exodusu statek-skarbiec na którym znajdowały się nasiona tychże roślin zgubił się gdzieś krótko po tym jak Armada ewakuacyjna zaczęła się rozpadać z powodu wewnętrznych walk. Od tamtego czasu Eliksnii ciągle borykali się z brakami w Eterze i zaczęli go racjonować, najwięcej dla Kell’a oraz Archona, zmniejszając jego ilość im niżej w hierarchii się znajdujemy. Jednak co to ma do rzeczy z Dokowaniem, mianowicie Dokowanie to proces w którym dolna para rąk jest amputowana, kikuty są okryte “Dokami Eterycznymi” które odgradzają dostęp Eteru do kikutów. Powodem tego faktu jest to że Eliksnii mają możliwość odrastania swoich kończyn przy odpowiednich okolicznościach oraz odpowiednio dużej ilości spożytego Eteru. Na dodatek Męty dostają najmniej racji spośród wszystkich grup we społeczeństwie domowych Eliksnii.

    Kolejnym terminem który się pojawił to “Wielki Serwitor”. Jednak czym jest normalny Serwitor? Czym się zajmują? I dlaczego Wielki wymaga Archona który ma mu służyć. Zajmijmy się najpierw pytaniem, czym jest Serwitor, mianowicie jest to sferyczna maszyna, przypominająca wielkie czarne oko z fioletową źrenicą, która porusza się przy pomocy lewitacji. Serwitory są niezwykle ważne w społeczeństwie Eliksnii albowiem po utracie statku-skarbca, te maszyny są jedynym źródłem produkcji nowego Eteru poprzez procesowanie istniejącej materii i energii z ich otoczenia. Na dodatek służą także jako łącza w sieci komunikacyjnej danego Domu, wspomagają jednostki w polu poprzez nasycanie ich Eterem by je wzmocnić lub uleczyć oraz służą jako podróżne mini-superkomputery które zajmują się wojną elektroniczną, nie mówiąc już o tym że są także odpowiedzialne w dużej mierze za nawigację w kosmosie rasy, pilotując ich statki kiedy nie ma pilota oraz wytyczając kurs kiedy takowy jest. Wszystkie Serwitory w danym Domu są podłączone w jedną sieć której punktem centralnym jest “Wielki Serwitor”, który to jest największym, najpotężniejszym serwitorem zdolnym do produkcji największej ilości Eteru. Co Wielki Serwitor wie, wie także cała sieć Serwitor w domu. To oczywiście sprawia że Wielki Serwitor jest niezwykle ważny oraz dbanie o jego dobre “zdrowie” jest jednym głównych priorytetów Domu, jest to także dodatkowo nasilone poprzez fakt że każdy Wielki Serwitor obecnie jest jedyny w swoim rodzaju albowiem wiedza jak konstruować nowe Wielkie Serwitory została stracona w czasie rozpadu Armady Ewakuacyjnej. Dlatego też najlepszy spośród Biskupów-Inżynierów zostaje wybrany przez Kell’a by dbał on on stan Wielkiego Serwitora jako Archon. Archon służy jako łącze między Domem a Wielkim Serwitorem, informując Kell’a o tym czego wymaga maszyna by dalej sprawnie pracowała oraz przekazując życzenia Kell’a, Serwitorowi.

    Informacje które zostały wyżej poddane to mniej więcej uniwersalne fakty które są prawdziwe dla każdego domu, może z wyjątkiem Wygnańców. Pomimo tego każdy z Domów ma pewne subtelne różnice w tym jak ta uniwersalna hierarchia operuje, np. w Domie Wilków obowiązuje zasada że każdy Eliksnii który stał się dorosłym musi przejść przez proces Dokowania, przez co Dom Wilków ma znacznie większą populację Mętów w swoich szeregach, jednak także w tym samym domu istnieje większa doza Merytokracji(Chociaż jest to taka nader brutalna wersja tejże) niż w takim Domu Królów gdzie pozycje w Hierarchii można porównać do kast. Dom Diabłów jest bardzo luźny jeśli chodzi o zmianę pozycji, byle Męt może się z dnia na dzień stać się potężnym Kapitanem i wice-wersa, albowiem tam rządzi bezprawie i wszystkie chwyty są dozwolone byleby Kell na tym zyskał. Dom Zimy działa trochę jak bardzo merytokratyczna firma, gdzie efektywność oraz zyskowność jest nagradzana ponad wszystko. Dom Wygnańców natomiast jest…wyjątkiem…istnieje tam większość rang która istnieje w innych Domach…z wyjątkiem Kell’a, Archona oraz Wielkiego Serwitora których to Wygnańcy nie posiadają. Zamiast tego główną siłą kierującą poczynaniami Domu jest rada Baronów, składająca się z Baronów cieszących się największym poparciem wśród swych pobratymców.

    Co do wierzeń religijnych Eliknsich to trzeba wspomnieć o tym że…Eliksnii oddają pewną cześć religijną Technologii. Głównym tego powodem jest oczywiście fakt że technologia jest rzeczą która w dużej mierze utrzymywała rasę przy życiu przez te 700 lat, Serwitory produkują w końcu życiodajny Ether i bez nich cała ich rasa by prawdopodobnie wyginęła. Zrozumiałym więc jest że zaczęli oni darzyć ich technologię, ich maszyny coraz to większym szacunkiem aż w końcu przerodziło się to w pełnoprawną cześć religijną. Osoby wykwalifikowane do zajmowanie się nią stały się przy okazji osobami duchownymi, kapłanami którzy zajmując się sprawnością techniczną ich statków przy okazji zajmowali się sprawnością duchową ich pobratymców. Te wierzenia są tak rozległe że nawet tak mocno Materialistyczne Domy jak Diabłów oraz Zimy obchodzą się do swojej technologi z ogromną czci, tak samo Dom Wygnańców nie może uciec od tego mimo swej raczej anty-tradycyjnych poglądów.

    Co do technologii samej w sobie to trzeba powiedzieć że jest ona bardzo zaawansowana, a sami Eliksnii mają smykałkę do niej. Od personalnych tarcz, teleportacji krótkiego zasięgu aż po różnego rodzaju drony bojowe. Jednak najbardziej znanym oraz zaawansowanym kawałkiem technologii Eliksnich jest ich technologia maskująca która jest powszechnie uważana za najlepszą w galaktyce, to jest właśnie ta technologia która pozwoliła Eliksnim na tak szybkie wspięcie się do poziomu powszechnego rozpoznania w galaktyce…wiem, dość ironiczne. Co do ich uzbrojenia…cóż większość jego została stworzona by ułatwić walkę z klejnotami. Energetyczne wibro-ostrza które potrafią ciąć nawet najtwardsze z materiałów z relatywną łatwością, broń magnetyczna różnego rodzaju, od takiej które wystrzeliwuje metalowe pociski aż po taką która obrzuca wrogów Plazmą gorącą niczym słońce, granaty generujące miniaturowe burze elektryczne, skaczące miny które generują pola oślepiająco-spowalniające oraz wiele temu podobnych egzemplarzy uzbrojenia.
    - Historia Mithraxa:
    Mithrax, oryginalnie Misraaks, to obecnie bezdomny Eliksnii kiedyś należący do domu Wilków oraz Diabłów. Jego matką była Rakis, Bez Litości, jedna z bardziej niesławnych osobowości należących do tej nader radykalnej grupy. Jak sam tytuł wskazuje Rakis była znana ze swego braku litości oraz politowania, czy to w stosunku do jej wrogów czy podwładnych. Wielokrotnie doszło do sytuacji że kiedy Vandal pod jej komendą zawiódł w jakimś zadaniu, to ona osobiście dokonywała Dokowania na nim przez wyrwanie dolnej pary ramion gołymi rękoma, to oczywiście nie jest rekomendowany sposób tego robienia albowiem częściej wynikiem tego zabiegu jest śmierć…ale w sumie o to jej chodzi. Rakis jedynie szanuje siłę oraz ma zerową tolerancję dla porażek. Dlatego także kiedy to Mithrax został pojmany w czasie nieudanego rajdu na statek towarowy który to kierował się w stronę Imperium Klejnotów…no cóż…nie mógł on liczyć na miłosierdzie od swojej matki.

    [Stabilność psychiczna:] -
    [Ulubione rzeczy:] -
    text alternatywny



  • This post is deleted!


  • [Imię:] Benitoid
    [Wiek:] Właściwie to dwadzieścia sześć dni.
    [Płeć:] Brak, ale woli by zwracano się per on…góra ono.
    [Orientacja seksualna:] …zobaczymy.
    [Gatunek:] Cyborg-klejnot
    [Motyw piosenki:]
    https://youtu.be/0bv4Q0vXtmY
    {Stan psychologiczny:}
    [Osobowość:]
    Benitoid to charyzmatyczny, wesoły Klejnot lubiący ogólne towarzystwo innych Klejnotów, swoją robotę i pogaduchy na temat technologii czy muzyki. Ogólnie można powiedzieć, że jest to…stosunkowy optymista. A przynajmniej tak się zdaje, gdyż w rzeczywistości ten Klejnot jako kolejne wcielenie Forsterytu jest blisko ku pograniczu mentalnego załamania przez fakt, że uświadomił sobie jakie świństwa odwalił i w jakiej ilości.
    [Nawyki:]
    Pogwizdywanie podczas roboty
    [Słabości:]
    Jest blisko pogranicza mentalnego załamania - …to chyba mówi samo za siebie.
    Ciągłe wyrzuty sumienia - Benitoid wie, iż to, co uczynił jest definitywnie złe. Pozbawił wiele rodzin dzieci, rodziców, par kochanków - bądź też ich na stałe łączył w jedno za sprawą wymuszonej fuzji, mordował masę ras tylko dla własnej satysfakcji…ta, definitywnie złe.
    Kruchliwy Klejnot - Mimo, iżeli Benitoid należy do tych bardziej odpornych na obrażenia fizycznej formy, tak jego Klejnot jest ponadprzeciętnie słabszy. Co prawda nie rozsypie/roztrzaska się od upadku na podłogę, ale cios takim biczem Ametystu w Klejnot może go doprowadzić na skraj żywota i śmierci.
    Flashbacki - Kiedy Benitoid ma…cóż, stosunkowo denne samopoczucie, miewa mu się mieć wspomnienia z jego złych akcji jako Forsteryt. Zazwyczaj jest to proces tworzenia wymuszonej fuzji, roztrzaskiwanie jakiegoś Klejnotu, masowy mord na osadach cywilizacji itp. - wtedy to Benitoid patrzy z trzeciej osoby na dawnego siebie, jak czyni on rzeczy godne największych zbrodniarzy wojennych.
    Depresja - Kiedy Forsteryt ponownie został wskrzeszony jako Benitoid, zdał sobie sprawę z swoich dokonanych czynów…i tego, iż one są stanowczo złe. To zaskutkowało rozwojem depresji, która aktualnie osiągło zaawansowane stadium - nawet Klejnoty z HW podejrzewają, że coś jest nie tak. Depresja u Benitoidu objawia się w postaci stanowczego pogorszenia humoru, zaniżenia samooceny do poziomu “zwyrodnialczego wynaturzenia nie mającego prawa bytu”, tendencji do wybuchania płaczem jak zamachowiec w galerii i tym podobne (wtedy nawet chowanie emocji nie pomoże). Właściwie to nawet rozmyślał o samobójstwie, ale…jak to sam mawia, “Jest za dużym tchórzem na tak małą czynność”.
    [Silne strony:]
    Szybko się nauczy zachowań innych - Benitoid, jeszcze za żywota jako okrutny arystokrata pod nazwą Forsteryt miał stosunkowy talent obserwacji. Był on zdolny do obserwacji zachowania danej osoby i podchodził do niej tak, by ta niczego nie świadoma mu zaufała, by w najmniej spodziewanym momencie wbić jej nóż w plecy. Benitoid też posiada ten talent, tyle że zamiast do kunsztu zdrady i podstępu to używa go w celu uniknięcia podpadnięcia innym Klejnotom z Homeworld’u i zostania wysłanym na zmielenie na proch.
    Prędka adaptacja do obcej technologii - W poprzednim życiu Forsteryt był zaznajomiony w technologii i miał jeszcze okazję do napotkania masy innych “Cacuszek organicznych ścierw” (istot organicznych), które w rekordowym tempie rozgryzał i uczył się je obsługiwać. Z tym doświadczeniem Benitoid może prędko nauczyć się funkcji technologicznych danej rasy i wykorzystać to dla siebie w rzemiośle technika.
    Trudny do zbicia w formę Klejnotu - Benitoid, dzięki szeregom robotycznych modyfikacji, między innymi otrzymał zwiększoną wytrzymałość na bodźce zewnętrzne wpływające na formę fizyczną. A co to oznacza? A to, iżeli taki cios z rękawicy Granatu w pysk może i go zaboli, ale nie “pufnie”.
    Chowanie prawdziwych uczuć - Tak samo jak co do dostowania podejścia do Klejnotów, Forsteryt musiał grać kogoś, kim całkowicie nie był by omamić daną osobę i zyskać jej przychylność. Dla przykładu, dla Szmaragdów grał arystokratę by zyskać sobie ich sympatię i by mieć na co popatrzeć gdy dwa Szmaragdy zaczną walkę szermierską o jego względy, a dla Rubinów - dobrodusznego generała. Teraz wykorzystuje to doświadczenie psychologiczne w celu zamaskowania faktu, że jego mentalny stan jest dosyć opłakany pod fasadą optymisty w celu uniknięcia zostania proszkiem do polerowania Klejnotów. Aczkolwiek…ta fasada chyba jest bliska upadkowi.
    [Zdolności:]
    Odbieranie sygnałów radiowych
    Wbudowana w wzrok mapa galaktyki i kolonii HW wraz z noktowizją oraz oświetleniem/latarką
    Podstawowe umiejętności Klejnotu pierwszej Ery
    Strzelanie wiązkami destabilizacyjnymi z dłoni na zasięg 6 metrów.
    Wyświetlanie holo-paneli i operowanie na nich oraz wbudowane komunikatory w rękach umożliwiające…no, komunikację.
    Uniwersalny translator
    Wbudowany w ręce asortyment zezwalający mu na naprawę urządzeń technologicznych
    {Dla dociekliwych:}
    Benitoid powstał jako najnowszy typ Klejnotu na HW, który został zainicjowany z dyrektywy samej Niebieskiej Diament. Powstał jako cyborg-Klejnot, albowiem HW uznało, iż cyborg jest idealnym materiałem na technika i da się go modyfikować, a taki zwykły, “szary” Klejnot…no, niezbyt. Nikt jednak nie wie, iż pod tym niewinnym chichotem i ciepłym, szczerym uśmiechem kryje się zreinkarnowana, dawna osobowość odpowiedzialna za śmierć 12,9 milionów istnień, słynąca w Homeworld z okrucieństwa a aktualnie popadająca coraz głębiej w czeluścia depresji i załamania mentalnego spowodowane wyrzutami sumienia, czyli sam Forsteryt. Lecz cóż, można uznać że dostał szansę na “odkupienie”. Skorzysta z niej? Zobaczymy.
    [Stabilność psychiczna:]
    Dosyć ***nie***dobra
    [Ulubione rzeczy:]
    Tworzenie muzyki
    Grzebanie w technologii
    [Wygląd:]
    “Podstawowy”

    “Alternatywny”



  • [Imię i nazwisko:] - Czaroit
    [Wiek:] - 200 lat
    [Płeć:] - Jest klejnotem, nie posiada więc płci, a zaimki są jej obojętne
    [Orientacja seksualna:] - Panseksualna
    [Gatunek:] - Klejnot
    [Motyw piosenki:] - https://m.youtube.com/watch?v=fjPYXDQT9yg

    {Stan psychologiczny:} Dobry

    [Osobowość:] - Dziecinna i niepoważna. Niecierpliwa. Jest dość specyficzna, ze względu na życie zupełnie samemu. Czasami gada do siebie lub do nieożywionych przedmiotów, zaczyna śpiewać bez powodu lub stoi w miejscu i myśli przez kilka godzin. Lubi się przechadzać i jest ciekawska. Zachowuje się trochę jak zwierzę, fascynuje się ruchomymi lub błyszczącymi obiektami czy warczy. Czaroit nie wymawia większości wyrazów dobrze i sepleni. Stworzyła też własne określania na niektóre rzeczy
    [Nawyki:] -
    - Robi głupie miny. Bardzo często
    [Słabości:] -
    - Nie zna swoich umiejętności i nie potrafi ich kontrolować
    - Nie potrafi walczyć
    - Nie wie nic o klejnotach i Homeworld
    [Silne strony:] -
    - Ładnie śpiewa
    - Jest dość zwinna i potrafi robić różne akrobacje
    [Zdolności:] -
    - Umiejętność kopiowania zdolności innych klejnotów. Działa to tak:
    Czaroit potrafi skopiować umiejętność tylko gdy klejnot jest “poofnięty”, umiejętność zachowuje ona na zawsze.
    Czaroit nie potrafi kontrolować tej zdolności i czasami używa jej nieświadomie
    - Klejnotowi udało się przypadkowo skopiować pirokinezę Rubinu, więc teraz może jej używać
    - Czaroit świeci w ciemności, częściowo zmieniając swój kolor.
    - Posiada broń przyzywaną- topór, jednak nie potrafi jej przywołać
    - Zmiana kształtu
    - Bańkowanie
    - Fuzje
    {Dla dociekliwych:}
    Twórcami Czaroit była grupa zbuntowanych Perydotów, która uciekła z Homeworld, planująca rebelie. Na pewnej małej planecie, za małej na kolonię zadomowiły się i zaczeły eksperymenty. Z Homeworld zabrały kilka Rubinów, których używały do testów. Jednak w pewnym momencie w głowach Perydotów pojawił się plan na stworzenie zupełnie im posłusznego “nadklejnotu”. I tak zaczeły się prace nad Czaroit. W pewnym momencie Perydoty postanowiły przyśpieszyć proces powstawania klejnotu, co spodowodało awarię, w wyniku której Perydoty zostały zniszczone, ale klejnot wyszedł, niestety nie był nawet trochę tak potężny, jak miał być. Czaroit, nie wiedząc co się stało, zaczeła po prostu chodzić i odkrywać. Raz natkneła się na Rubin, jedyny który pozostał po eksperymentach. Klejnot był umieszczony w jakiejś maszynie, przez co nie mógł się zregenerować. Czaroit przypadkowo użyła na nim swojej umiejętności i skopiowała pirokinezę.
    I tak Czaroit żyje na tej planecie, nieświadoma istnienia innych klejnotów

    [Stabilność psychiczna:] - Dobra
    [Ulubione rzeczy:] -
    - Wszystko co świeci lub wydaje dźwięki
    - Odłamki klejnotów Perydotów
    - Śpiewanie
    - Swoje włosy - są bardzo miękkie, Czaroit po prostu je lubi
    (Nie zwracać uwagi na to, że jest napisane Diament)
    Ta jaśniejsza wersja to wygląd, gdy Czaroit świeci w ciemności



  • This post is deleted!


  • This post is deleted!


  • This post is deleted!




  • [Imię i nazwisko:] - Sir Sherlock Holmes
    [Wiek:] - Około 160-170 lat, po pewnym czasie traci się rachubę.
    [Płeć:] - Męska
    [Orientacja seksualna:] - Właściwie nigy nie zwracał na coś tak błahego jak płeć uwagi, prawdopodobnie jest aseksualny
    [Gatunek:] - człowiek
    [Motyw piosenki:] - https://www.youtube.com/watch?v=-hncC_s6XlM

    {Stan psychologiczny:} Dobry, choć z pewnością ekscentryczny/

    [Osobowość:] - Ekscentryk, często lubiący robić z przeciwnikami pojedynki na słowa czy metody (choć w ostateczności cios z pięści w nos też załatwia sprawę). Patrzy na innych jak na obiekty badań, analizuje każdy, najmniejszy szczegół innych i otoczenia, widzi wszędze wzory matematyczne. Dla wielu osób wydaje się niegrzeczny, a wręcz chamski, jednak ludzie “znający” go bliżej wiedzą, że to jego wysublimowane żarty. Dosyć nie lubi swojego brata.
    [Nawyki:] -
    - Analizuje wszystko za dokładnie
    -Jak myśli, to chodzi.
    -Zawsze ma przy sobie fajkę, tyton i plastry nikotynowe.
    [Słabości:] -
    -Dupek
    -Snob
    -Uparty jak osioł
    -Śledztwo MUSI odprowadzić do końca, choćby po trupach!
    -Uzależniony od nikotyny
    -Były alkoholik
    [Silne strony:] -
    - Geniusz matemtyczny
    -Wielka zdolność dedukcji
    -Mistrz szermierki słownej
    [Zdolności:] -
    Opanował Box, tai-chi, karate i kung-fu, styl żurawia
    -Potrafi prowadzić pojazdy od motorynek przez samochody po kampery, a także jeździć konno
    -Pływa motorówkami i skuteami wodnymi
    -Potrafi latać awionetkami
    -No i to, że pływa i w prostym stopniu umie obsługiwać broń palną też jest chyba na plus
    {Dla dociekliwych:}
    Sherlock Holmes i Doctor John Watson razem żyli w Londynie i rozwiązywali zagadki dla jej królwskiej mości w epoce Wiktoriańskiej. Oczywiście najpierw nie byli do siebie przekonani, ale w końcu się “dogadali”. Ich największym wrogiem był Doktor James Moriarty, człowiek, który sterroryzował Londyn lat 1880-1892, wraz ze swoim wiernym psem, Kubą Rozpruwaczem. Oczywiście udało się powstrzymać tego szaleńca i geniusza zbrodni (oczywiście nie na tyle wielkiego geniusza jak Sherlock), jednak nie odprowadzili go przed oblicze sprawiedliwości. Gdy wpadli do jego kryjówki zaprowadzeni przez biednego Żyda z Kraju Nadwiślańskiego, który był podstawiony aby zrzucić winę z Moriarty’ego, Moriarty rzucił w nich flakonem z dziwną, czerwoną substancją, a sam polał się kwsem solnym, który spowodował na tyle poważne oparzenia, że zmarł kilka godzin później. Substancja nie spowodowała jednak żadnych negatywnych skutków, wręcz przeciwnie, możliwe że to była legendarna Ambrozja, tylko bardzo skondensowana. Po tym zwycięstwie królowa Wiktoria nadała im obu dziedziczne tytuły szlacheckie, a sami mieli przed sobą przekleństwo wiecznego życia. I tak przeżyli obie wojny światowe, zimną wojnę… Byli/są nawet w TARCZY, oddział brytyjski. Oczywiście są sympatykami Fury’ego, ale grają na dwa fronty. Jednak jedno zadanie nie daje Sherlockowi spokoju: Wytropienie ostatniego żołnierza Hitlera i nie chodzi tu o Schmidta czy Struckera. Przez to popadł w alkoholizm. Nie pije jednak od 15 lat. A na razie usłyszał o jakiś kobietach z kamieniami w ciałach gdzieś w Stanach i zbierają się, by wyruszyć. Oczywiście z Privet Drive 221B.

    [Stabilność psychiczna:] - W miarę stabilna dobra
    [Ulubione rzeczy:] -
    - Zagadki, im trudniejsza, tym lepiej
    -Hebata, koniecznie angielska popołudniowa
    -Tytoń w każdej formie
    -Mitologia, zwłaszcza po pojawieniu się braci Asgardzkich



  • No teraz to doje*ałeś do pieca.



  • ???



  • Samego Sherlocka tu wstawiłeś?



  • No co?



  • This post is deleted!

  • Mistrz Gry

    @Spooky-Spooker No… To…
    Czas na powrót najbardziej znienawidzonej postaci w historii tego PBFa
    Gdzie zaczynasz?
    @Toina Fajniuśki koncept, Toina. Tworzysz temat tej planety do startu, czy raczej ja mam coś ukręcić?
    @korobov Erere…
    Jak to się mówi
    Jak coś jest głupie, ale działa to głupim nie jest
    No, akceptuję, będzie ciekawie. W jaki sposób zaczynasz rozgrywkę?
    @Typownicki O jeju
    Ta karta mnie zabiła
    Link do motywu muzycznego jest dłuższy od całej reszty karty, gdyby odjąć szablon ;_;
    Taką kartę to pewnie bym przyjął 8 miesięcy temu, ale nie teraz, no cóż
    Trudno mi nawet coś poradzić, ponieważ w tej karcie nie ma nawet podstawowych wymaganych informacji w odpowiedniej formie
    Jak jesteś w tym nowy, to mogę pomóc na PW



  • Zrobię temat planety, mam go w głowie już od jakiegoś czasu



  • @Lego-Gayoda Oczywiście że możesz pomóc, jestem w tym nowy.



  • Prawdopodobnie na Baker Street 221B, szykując się do wylotu i załatwia ostatnie sprawy związane z Tarczą i ogólnym rozpierdolenm w Londynie.



  • Główny Port Lotniczy HW, jak łaskaw.



  • This post is deleted!


  • [Imię i nazwisko:] -Oliver, przynajmniej tak się przedstawia, a nazwisko nie jest znane.
    [Wiek:] - Wielu mówi, że 13, ale nikt nie jest tego pewien.
    [Płeć:] -mężczyzna

    [Orientacja seksualna:] -Aseksualny (Ale nie Aromantyczny!)
    [Gatunek:] -Człowiek, obdarzony mocą magiczą.
    [Motyw piosenki:] -Sub Urban-Cradles

    {Stan psychologiczny: Stabilny, ale wybuchowy, gdy wspomni się o specyficznych rzeczach.

    [Osobowość:] - Inteligentny, umie przewidzieć wiele rzeczy, a także dowiedzieć się wielu rzeczy o przeciwniku, tylko na niego spoglądając.
    Wiecznie uśmiechnięty, bo gdy patrzysz na kogoś z uśmiechem, czujesz się potężniejszy od niego.
    Szalony na swój sposób, kocha wybuchy, a często z maniakalnym śmiechem patrzy na palące sie domy.
    Gentleman, gdy wymaga tego sytuacja.
    [Nawyki:] -Zwykle walczy kosami, przerzuca się na broń palną, jeśli tego wymaga sytuacja.
    Często nosi cylindry oraz garnitury przedstawiające postać, której moc akurat kopiuje.
    Lubi łamać czwartą ścianę od czasu do czasu.

    [Słabości:] - Często denerwuje się,gdy ktoś go podpuszcza.
    Nie umie wytrzymać w miejscu
    Walczy zawsze zaciekle, ale nie lubi zabijania.
    Często obraża ludzi, którzy go denerwują.
    [Silne strony:]Potrafi prowadzić pojazdy, a także używać broni palnej.
    Zna się na magi, w stopniu średnio-zaawansowanym.
    Walka bronią białą, jak najbardziej.
    Komediant, ale w swoim stylu.
    [Zdolności:] -

    • Zamiana-Potrafi zmienić się w każdą postać z Film,Książki, Gry, ale im silniejsza postać, tym krócej może on być w jej postaci i używać jej mocy, by zregenerować siły, musi wypić krew czegoś zmiennokształtnego.

    • Portale: Potrafi wytworzyć portal do innego wymiaru, lub do innego miejsca na świecie, w którym akurat się znajduje. Im więcej portali otworzy, tym mniejsze się stają, a on sam traci energię, którą by odzyskać, musi odpocząć. Używa ich do transportu i ewentualnej ucieczki.

    • Kopia: Potrafi skopiować moc jakiegokolwiek stworzenia, lecz używanie jej kosztuje go energię, lecz nie aż tak jak Zamiana.

    • Bardzo szybko się uczy, nie aż tak szybko, że od razu, tylko w dwa-trzy dni, gdy inni potrzebują tygodnia.

    {Dla dociekliwych:}
    Dziennik, dzień po rozdzieleniu się.

    *Ale boli, cholera, pieprzona Twilight, musiała wszytko zepsuć i zniszczyć ten piękny moment. Boże, ale to boli, że jeszcze mam siłę w tym zeszycie pisać. Kurcze, ale boli

    Dobra, ogarnij się idioto, możesz się wylizać, ale gdzie reszta? Otworzyłem Portale losowo, więc mogą być gdziekolwiek, przestań krwawić! Eh… Chrys, gdybyś tu była, lepiej było… Nie no przecież nie jesteśmy…

    Dzień drugi.

    Nareszcie przestało krwawić, a ja wreszcie mogłem rozejrzeć się po okolicy, las,las, las, i jescze raz las. Nie no, rzygam już tym lasem.
    Okulary jescze się trzymają, a ja muszę coś co zmienia swój kształt, bo inaczej nic tu zrobię.

    Jescze cię odnajdę, nie bój się. W sumie; to ci,z którymi jesteś powinni się bać.

    Dzień trzeci

    Teraz wiem gdzie jestem, w lesie.

    Nikogo żywego nie znalazłem, i cholera.

    Chyba naprawdę muszę się przespać.

    Dzień Czwarty

    Obudziłem się. Ten sen.

    Tylko się nie porycz, mimo że nikogo nie ma.

    Wstaje, idę, może znajdę kogoś żywego.

    A potem rozerwę na strzępy.

    Może


    Okej, jedziemy, ten jeden ostatni raz.

    Kim jest Oliver i jak to wszytko się stało?

    Cofnijmy się trochę, do prawdziwego świata, przenosząc się kilka miesięcy w tył, do lata 2018, w Polsce, gdzie to mieszkał zwykły, nic nie wyrozniajacy się chłopak, życie go nie rozpieszczało, nie lubiano go w szkole, ani nigdzie indziej. Tym Chłopakiem był Oliver. On sam miał plany co do siebie, ale były bardzo dalekie.

    Wszytko zmieniło się w pewien dziwny, a zarazem zmieniający życie dzień.

    Szedł chodnikiem, normalnie, jak zwykle ze szkoły, gdy nagle jakieś migoczące światło, dochodzące z ruin tuż obok niego rozproszyły go.

    Chłopak zawsze miał awnaturniczą naturę, więc prędko poszedł w tym kierunku. Wszedł między spróchniałe deski, rozglądając się po małym pomieszczeniu.

    Wtedy na ziemi coś przykuło jego uwagę, było to coś na kształt wyrwy w czasoprzestrzeni, tym też się interesował. Postanowił jej dotknąć. W momencie styknięcia się palca z tym małym portalem, chłopaka odrzuciło, upadł na ziemię.

    Wstał po kilku godzinach, ale nie u siebie. Był… niewiadomo gdzie. Daleko, bardzo daleko.

    Chłopak nigdy nie lubił dziewczęcych bajek, więc był tym bardziej wkurzony, gdy dowiedział się, że jest w świecie magicznych kuców. My Little Pony: Przyjaźń to magia, tak, nie lubiał tej bajki.

    Zaczął szukać rozwiązania na pytanie jak się tu znalazł. Nie mógł także pokazywać się społeczeństwu, bo nie daliby mu spokoju.

    W czasie szukania odpowiedzi, znalazł też kilka innych pytań.

    Co do mocy jakie posiadał. Oto jak je(przypadkiem) zdobył:

    W obawie przed atakiem ze strony zloczynców i niepewności, czy magia przyjaźni zadziała, Władczyni królestwa kucy, wraz ze swoją 0uczennicą i jej przyjaciółkami postanowiła opracować zaklęcie mające za zadanie zdalne odebranie mocy magicznych trójce żywych i najpotężniejszych zloczynców w krainie, niestety, lub stety dla naszego bohatera. Zaklęcie nie spełniło wymagań i zamiast odebrać, skopiowało moce złoczyńców, mieszając je ze sobą, a także dodając trochę innych, tworząc magię portali międzywymiarowych.

    Magia stworzyła wyrwę w świecie kucyków, ale nie do świata, który był odpowiednikiem ich, świata z serialu Equestria Girls. Świata, dość podobnego do naszego. Z podobnymi cechami, ale różniącego się jedynie tym, że z niego da się wejść do kreskówek, a u naszego można jedynie o tym pomarzyć.

    Ncześć a tą wyrwę natknął się Oliver, która nie tylko przeniosła go do świata, w którym to na moment utknął, ale też oddala mu miks mocy złoczyńców z owego świata.

    Oddziałało też na jego umysł i psychikę. Potrafił być każdym, podłożyć się pod każdego, tak od razu. Ja aktor, bardzo dobry aktor.

    Po jednym dniu ukrywania się, odkrył przemianę, mógł zmienić się we wszytko, ale ograniczenia szybko zmusiły go do rozważnego zarządzania darem, który otrzymał.

    Po świecie łaziło wiele podmieńców, a że chłopak znalazł się tu po wydarzeniach z 6 sezonu. Wszyscy wyglądali jak pomalowane przez przedszkolaka.

    Musiał wymyślić jakąś inną strategię na pozyskiwanie krwi zmiennokształtnych, inaczej musiałby rzucać się na nich jak wampir. Kilka wypadów do banku krwi załatwiły sprawę.

    Po kilku dniach nikt jescze nie orientował się, co chodzi po ich ziemiach. A tymczasem nasz bohater już odkrył portale i znowu musiał się o nich uczyć. Dziwne jest to, że przychodziło mu to bardzo szybko i po kilku dniach już potrafił dostatcznie dobrze je otwierać.

    Podczas swojej podróży natknął się na Chrysalis. Dawną królową podmiennych stworzeń. Na początku chciała go zahipnotyzować, ale nie wyszło to, dziwnym trafem. Może był po prostu odporny na hipnozę? Tak czy inaczej, nie miał nic do stracenia, więc zaproponował jej współpracę, jednakże ona nie chciała by ktoś bezużyteczny tylko ciągnął ją w dół, żeby zasłużyć na współpracę z nią, musiał zrobić coś, co by pokazało, że jest równie potężny co ona.

    Chłopak przyjął to jako wyzwanie i dwa dni później do ex-królowej przyszła wiadomość, że zamek młodej pary w Kryształowym Królestwie został wysadzony.

    Chrysalis chciała wiedzieć, jak chłopak to zrobił, a ten powiedział, że nie chce zdradzić swoich sztuczek.

    Tak oto, po udowodnieniu swojej wartości, chłopak dołączył do Chrysalis, jako partner w biznesie (jak to on lubi to nazywać).

    Wszytko sprowadza się do walki z Twilight Sparkle w lesie Everfree. Alicorn już praktycznie wygrał, gdy Oliver postanowił uratować oboje przed karą i otworzył dwa portale, przenosząc siebie oraz swoją partnerkę w zbrodni do różnych, losowych lokacji.

    Wygląd:

    Chłopak o czarnych włosach, ogólnie cały jest czarno-biały. Skóra jest dosłownie biała, nosi zwykle bluzę z kapturem i długie, dresowe spodnie oraz buty sportowe. Okulary o okrągłych oprawkach leżą mu na nosie i cudem nie spadają.

    (Nie wiem czy mogę zostawić to bez zdjęcia, ale postaram się coś wymyślić, jeśli zdjęcie z wyglądem będzie potrzebne.)

    [Stabilność psychiczna:] -wydaje się, że jest normalny, a czasami potrafi okazać oznaki szaleństwa.
    [Ulubione rzeczy:] -Broń, kawa, ewentualnie herbata, magia, efektowne eksplozje. Jego współpracowniczka, Chrys(niepełne imię.)



  • This post is deleted!

  • Mistrz Gry

    @korobov Aha. No cóż, skoro tak, pierwszy post i temat startowy zostawiam tobie.
    @Spooky-Spooker Ależ proszę bardzo. Zrobię temat i post startowy w razie czego.
    @Typownicki Dużo, dużo lepiej.
    Ale wciąż
    Historia nie mówi mi zbyt wiele, a tym bardziej skąd zna takie rzeczy jak magia wspomniana w zdolnościach, kim w ogóle jest albo skąd jest.



  • This post is deleted!

Log in to reply