• RE: Sprawy Wewnętrzne

    Wielki Wódz Ragnheidr
    - Czemu te patyczaki zawsze muszą być takie słabe. Zwierzoludzie potrafią czasem walczyć przez chwilę nawet po odrąbaniu łba. - Westchnął zdenerwowany i obszukał kobietkę, przy okazji ją rozbierając. Szukał kluczy, które mogła mieć przy sobie i jakiejś broni, którą probowała wyjąć spod ubrań.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Nadherszt Zoskrit Wybebeszony
    Będą mieli co opowiadać dzieciom, to bez wątpienia. Twoi żołdacy zaczęli okopywać się na pozycjach defensywnych po drugiej stronie doliny w pobliźu wejść do tuneli Skatrlightczyków. Nie pomagała im jednak pogoda. Kiedy chmury w pełni zasłoniły niebo zerwał się bardzo silny wiatr i zaczął padać gęsty, zimny deszcz. Wojownicy dopiero co rozradowani zwycięstwem szybko zaczęli przygasać, zaniepokojeni złym omenem.

    Wielki Wódz Ragnheidr
    Okazuje się że jeśli połamiesz komuś ręce i nogi możesz doprowadzić do jego śmierci, a na pewno do utraty przytomności z powodu szoku spowodowanego bólem. Nie mówiąc już o tym że narobiłeś trochę hałasu. Szafka była metalowa i zamknięta na klucz. Wyglądała solidnie.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Przeklęte Bagna

    Problem sprzecznych rozkazów należy rozwiązać jak najszybciej, ale nic na ten moment mu nie przychodziło, jeśli chodzi o rozwiązanie. Zbliżył się do Ronka, gdyż właśnie on mógłby wiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji.
    - Powiedz mi, przyjacielu, ilu bym musiał wysłać Goblinów w kwestii zdobycia materiałów na pochodnie? Wiesz, nie chcę, żebyśmy tu czekali do nocy, bo nie wiadomo, czy coś nie wyjdzie z bagna, żeby nas zajebało, ale jeśli chcemy zmniejszyć ryzyko zgubienia się na bagnach, potrzebne nam będzie jakieś źródło światła. - rzekł do szamana, drapiąc się po podbródku w zamyśleniu.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Kijów

    - Wszystko jest możliwe. Nie zdziwiłbym się, gdyby takie zombie istniały.

    posted in Pandemia
  • RE: Przeklęte Bagna

    Jeśli Mormog i jego banda mają znaleźć jakieś zadupie należące do goblińskich rebeliantów, to musza to zrobić przed zachodem słońca, gdyż rozbicie obozu na bagnach, które do tego są zamglone, jest kiepskim pomysłem. Przydałoby się stworzyć jakieś źródło światła, na przykład pochodnie, a także trzymać się zwarto w grupie i nie rozdzielać się.
    - Chłopcy, jeśli mamy jakieś materiały na pochodnie, to wytwórzmy je w tym momencie. Chuj z tym, że słońce jeszcze nie zaszło, każde źródło światła nam się przyda. Poza tym macie pod żadnym pozorem nie rozdzielać się, jasne? - zwrócił się do swoich wojaków.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Alryne

    - Dogadać się z nimi i w razie czego im pomóc, choć Cesarczyki mówiły o tym, żeby aż tak mocno nie angażować się w powstanie. Po zdobyciu informacji na temat powstania, mamy wysłać posłańca z meldunkiem, a później otrzymamy nowe rozkazy. - odpowiedział Goblinowi.

    posted in Mroczne Czasy
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Wielki Wódz Ragnheidr
    Sprzedał jej jeszcze jeden cios w podbrzusze żeby konwulsje nie pozwoliły jej usnąć i rzucił ją na łóżko do którego sam wcześniej był przykuty, zabierając jej strxykawkę i rozbijając o ścianę. Złamał jej piszczele i przedramiona by na pewno mu nie spierdoliła. - Jak się nazywa wasza organizacja? Czemu porywacie ludzi i co z nimi robicie poza krojeniem? Kto od was skupuje? - Spytał idąc w kierunku szafki z narzędziami rybiej mordy.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Czat

    A grozi coś przez zbyt częste zmiany formy? Czy wręcz wtedy łatwiej będzie się przyzwyczajać do nowych ciał? I jak taka forma jest bliska śmierci lub umierająca, to poprzez transfer do nowego ciała da się uniknąć śmierci?

    posted in Odrodzenie Ziemi
  • RE: Sprawy Wewnętrzne

    Nadherszt Zoskrit Wybebeszony
    Twoi dowódcy wyruszyli by pośpiesznie wykonać twoje rozkazy. Sam kapłan nie miał przy sobie prawie nic, poza dużą kolekcją medalionów, pierścieni i różańców. Jednego z symboli jednakże nie rozpoznawałeś. Był pokręcony, bez grama symetrii i nie miałeś pojęcia co może przedstawiać, ale wydawał ci się wyjątkowy, jakby drzemała w nim jakaś moc.

    Wielki Wódz Ragnheidr
    Jej maska pękła jak porcelonowy imbryk, odsłaniając jej twarz. Cała była w starych bliznach, które wyglądały bardziej na blizny rytualne niż powstałe na skutek walki. Tych drugich doznała właśnie teraz, kiedy złamałeś jej nos i wybiłeś ząb. Ledwie stała na nogach, możliwe że tylko dlatego że ją trzymałeś za włosy.

    posted in Zorze Onaliah
  • RE: Czat

    Jak wygląda przenoszenie między formami? Można to robić w plenerze?

    posted in Odrodzenie Ziemi