Group Details Private

Qogliotan [PBF]

Escurg nigdy nie był pokojową krainą. Liczne królestwa, księstwa i republiki zamieszkane przez ludzi zawsze toczyły wojnę o dominację w regionie, a konflikt pomiędzy Krasnoludami i Elfami nie wygasł od wieków, obie rasy darzyły się wzajemną nienawiścią i średnio raz na dekadę wybuchała między nimi krwawa wojna. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim były też nacje Orków, Goblinów i Mrocznych Elfów, także wojujące ze wszystkimi wokół. Od dawna problemem pozostawali też Nekromanci i Wampiry, tworzący kolejne zastępy ożywieńców, z którymi chcieli podbić świat. Jednakże żaden z tych narodów nigdy nie doprowadził do tego, co się wydarzyło. Żadna rasa nie przewidziała tego wydarzenia. I żaden kraj nie mógł mu zapobiec. Twierdzili, że przybyli z Qogliotan, świata z innego wymiaru. Jednakże, posiłkując się ludzką wiarą, mieszkańcy Escurg szybko znaleźli o wiele lepszą i prostszą nazwę dla tego miejsca: Piekło. Hordy Demonów zalazły cały znany świat. Wojna trwała wiele dziesięcioleci. Pośród walczących z demonicznymi hordami nie brakowało odważnych bohaterów, wielkich strategów i taktyków, potężnych Magów, sojuszy ponad podziałami, kiedy po raz pierwszy w historii świata nie tylko ludzie, Elfy i Krasnoludy stanęły razem do decydującej bitwy, bowiem ze stepów przybyły też niezliczone plemiona Zielonoskóych, a nawet sami Wampirzy Lordowie wysłali niezliczone legiony swych nieumarłych sług. Ale wszystko zawiodło. Nikt nie mógł powstrzymać naporu dziesiątek tysięcy Demonów. Nikt nie był bezpieczny, gdy ciemne chmury nad polem bitwy rozstąpiły się, zasypując walczących ogniem, siarką i bazaltem. Nikt nie spodziewał się, że Mroczne Elfy wbiją swym sojusznikom nóż w plecy…

  • RE: Czat

    Przepraszam za prawie tygodniową nieaktywność, ale przez ten czas trawiła mnie choroba. Wszystko wraca powoli do normy, także odpiszę dzisiejszego dnia. Na marginesie dodam, że dokonałem wtórnej edycji anschreickiego KbP wz.1898L, więc zalecam sprawdzić. Chcę także powiedzieć, że będę dążył do tego, aby w taki sposób wyglądała reszta opisów w zbrojowni.

    Przepraszam za nieobecność.

    posted in Zapomniany Front
  • RE: Agmundr av Skaelig - Oczytany najemnik

    I jak można było się domyślić, w środku było równie schludnie i przytulnie jak z zewnątrz. Twój wzrok natychmiastowo przyciągnął kominek, przy którym siedziała dwójka rozmawiających ze sobą mężczyzn, było również parę stolików, schody na górę oraz lada za którą stał właściciel.
    -O proszę, ile klyjenteli. Zapraszam serdecznie.- Rzekł do waszej grupy, a następnie wrócił do wycierania lady szmatą.

    posted in Beyond Time - Drastea
  • RE: Roth Stormwind - Mag na usługach

    -Zapach zdrajcy wyczuwają na daleki dystans, zwłaszcza mając jakiś trop.- Powiedział odbierając od ciebie parę włosów, a następnie włożył je do małej sakiewki. Mamy do czynienia z druidem, wszelakie zwierzęta na naszej drodze mogą stanąć przeciwko nam, dlatego też trzeba będzie gonić za nim pieszo.

    posted in Beyond Time - Drastea
  • RE: Punkt kontrolny

    -W sensie masz na myśli teraz kogo? Rozmawiałem tylko z kimś na patrolu.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Główny hangar

    Najlepiej na mostek, bo liczył, że spotka tam albo swojego przełożonego, albo kapitana statku, który powinien być na tyle kompetentny, żeby wskazać mu drogę do swojego mocodawcy.

    Opuścić hangar, kierując się dalej. Nie wiedział, jak długo zostanie na wolności, a przejrzenie jak największej części stacji na pewno nieco mu pomoże.

    posted in Kazamata XIII
  • RE: Dzielnica czerwonych latarni

    Nie żeby miał coś do żółtych, ale lekką rękę skazałby tego tu na śmierć, gdyby miał wybór między nim a swoim kumplem, więc również odetchnął z ulgą.
    - Jak szybko będzie można znowu otworzyć bar i jakie są szanse na to, że nie nagłośnicie tego tak, że pójdziemy z torbami?

    posted in Nowe Detroit
  • RE: Sugestie, czyli temat organizacyjny

    Dodaj jeszcze wygląd i będzie cacy.

    posted in Pandemia