Szczegóły grupy Prywatna

Rok 2018

Minęło 5450 lat, odkąd dopiero co rozwijający się cywilizacyjnie, samoświadomy gatunek z podrzędnej planety w pospolitym układzie solarnym spotkał po raz pierwszy awangardę kolonizacyjną Tetrarchiatu, hegemonicznego imperium międzygwiezdnego. Wydawało się początkowo, że te istoty, jak również ich rodzimą planetę, spotka ten sam los, co wielu innych przed nimi: wyginięcie i przekształcenie ich rodzinnego świata w kolonię górniczą. Lecz tkające los siły wszechświata wykuły dla owego gatunku nową, całkiem niespodziewaną ścieżkę. Oto jedna z przywódczyń owego organizmu państwowego, Eteryczna-Utula, dostrzegła w tych, wydawało się, bardzo prymitywnych istotach, drzemiący w nich potencjał i przekonała pozostałe z władczyń, by pozwolić im się wykazać jako siła bojowa i robotnicza. Jak się później okazało, te stworzenia spełniły wielokrotnie oczekiwania czterech Eterycznych Tetrarchiń, co zagwarantowało im stałe miejsce w Tetrarchiacie. Tymi zasłużonymi dla kosmicznego imperium istotami byli ludzie z planety zwanej przez nich samych Ziemią. Tysiąclecia po tych wydarzeniach, w 2018. roku Nowego Kalendarza Tetrarchicznego, Wolny Świat Ziemia jest prosperującą i szanowaną planetą o szerokiej autonomii, znajdującej się w domenie hegemonicznego Tetrarchiatu, rozdającego karty jako jedna z potęg w Drodze Mlecznej.

  • RE: Las Vegas

    Cóż, no, więc… Śmieszna sprawa. Ale w Motelach zwykle bywali recepcjoniści, nie? U niego mógłby zasięgnąć informacji. Podszedł do kontuaru, gdzie przynajmniej wedle logiki powinien znajdować się recepcjonista. Widział gdzieś w okolicy dzwonek lub coś w tym rodzaju?

    napisane w Pandemia
  • RE: Moskwa

    Jeżeli mieli odrobinę szczęścia, nieumarły wykrwawiał się i był już blisko ponownej śmierci. Jednak Potomkin nie mógł zapomnieć, że w państwie komunistycznym szczęście było towarem reglamentowanym.

    Machnął drużynie, by ta podążyła za nim. Powoli posuwał się w kierunku kominów, gotów pociągnąć za spust CKMa, gdy tylko zobaczy choćby skrawek żywego truchła.

    napisane w Pandemia
  • RE: Zielona Zatoka

    //Mówiąc o Elfie to zakładam, że chodzi o innego elfa niż nasz znajomy Drow, nie?//

    Poszła ku miejscu wskazanemu jej przez Hermopa, skinięciem głowy polecając swoim podwładnym zajęcie miejsca, a razem z sobą poprowadziła niemowę, by posadzić go naprzeciwko szlachetki. Gdy już stanęła naprzeciwko Berlinga, wykonała lekki półukłon.

    — Witaj, Panie.

    napisane w Elarid
  • RE: Leśny Trakt

    Densissma niemalże poczerwieniała, słysząc to jak bardzo historia którą rozgłosił Apyr różniła się od prawdziwej wersji wydarzeń. Zacisnęła pięści, ale opanowała się na tyle, by przed obliczem jej potencjalnego sojusznika zachować spokój rezerwę.

    — Pozwólcie, że opowiem jak ta historia wyglądała w rzeczywistości. — Rozpoczęła. — To nie ,konkurencyjna banda" porwała mnie, a barbarzyńcy na jego usługach. W Ghadaugh pozwolił mi zdecydować między ożenkiem z nim, a uwięzieniem do końca moich dni w roli niewolnicy. Nie miałam innego wyboru. Gdy powróciliśmy do Leśnego Traktu, to z jego zlecenia zginął mój ojciec, szlachetny Antoniusz Magna. — Wzięła krótki oddech, gdy wspomnienie losu ojca zawisło węzłem na jej gardle, ale zmusiła się do kontynuowania. — Po tym najechał i zdobył niedaleki dwór Heśnika Rejenta, innego szlachcica, którego z zimną krwią kazał pozbawić życia, uprzednio mordując jego syna. — Kolejne wspomnienia przewijały się przez jej umysł, rezonując zimnym dreszczem na jej plecach. — A Ci, których nazwano rebeliantami, to w rzeczywistości przeciwnicy tyranii Gideona, którzy uratowali mnie spod topora jego orczych katów.

    napisane w Elarid
  • RE: Wioska Uwitki

    Nie rozumiał tych wspomnień, z których przecież powinien znać tylko ruiny niedalekiej wieży. Nie rozumiał, nie rozumiał, nie chciał rozumieć… Nie liczyło się to dla niego. Stracił wszystko, co miało wartość dla jego życia. Pozostało mu tylko ciało syna. To było jedyne, czego nie mogli mu odebrać, nawet Ci, którzy właśnie przybijali do brzegu, kimkolwiek byli. Przytulając syna do piersi, obserwował roztrzęsionym wzrokiem.

    //Z @Vader się umówiliśmy, że ja odpisuję pierwszy.//

    napisane w Elarid
  • RE: Imperium

    Ivan Kolchatko
    Ivan pracy się nie bał, w końcu był farmerem, żołnierzem i konstablem, więc pewnie weźmie zlecenie na tego Toddiego. Wpierw jednak zobaczy inne zlecenia, by przynajmniej spojrzeć na alternatywy. Ale według opisu Toddy brzmi jak kawał skurwiela którego warto byłoby złapać tak czy siak. Ivan taki typ ludzi chętnie tropił nawet bez obietnicy zapłaty ale te srebrniki to dobry bonus, który pozwoli mu kontynuować jego pracę.

    napisane w Oskad
  • RE: Handel [Azja + Australia]

    Indonezja

    Licytacja

    Indonezja oferuje 17.000 złota.

    napisane w Nazaris