• RE: Rozgrywka [Azja + Australia]

    Luftprotektorat Zentralrussland

    LZ.png

    Handel
    STRENG GEHEIM

    Dyplomacja
    STRENG GEHEIM

    Wydatki
    STRENG GEHEIM

    Badania
    STRENG GEHEIM

    Werbunek
    STRENG GEHEIM

    Taktyka
    UNTERNEHMEN NACHTIGALL II

    Podsumowanie
    STRENG GEHEIM

    napisane w Nazaris
  • RE: Federacja Starej Huty

    “Przynajmniej nie cierpiał.”

    — No… To dzięki za informacje. — Odparłem głucho. — Trzymaj się, Młody.

    napisane w [Dark Dante] Stalowa Wola
  • RE: Wioska Uwitki

    Severus Slitch
    Gestem ręki zaznaczył, by jego załoga zwolniła kroku, ale żeby się nie zatrzymywała. Sam starał się zbliżyć do nieznajomego, z rękoma uniesionymi na poziomie klatki piersiowej i spokojnymi gestami starał się go uspokoić, nie wiedząc, czy nagle nie zostanie zaatakowany.
    – Nordowie to zrobili, prawda? – zadał oczywiste pytanie, by nawiązać kontakt.

    napisane w Elarid
  • RE: Plantacja Fitzsimmonsów

    Trudno było jej się odżegnać od myśli o tym, jaką decyzję podjęła przed momentem i jakie konsekwencje z jej wynikną. Jednak im więcej poświęcała im uwagi, tym bardziej czuła, jak strach związany z nimi zaczyna ją coraz to silniej ogarniać. Musiała czymś zająć umysł, więc chciała zabrać się za przygotowania jak tylko szybko mogła… Musiała zacząć od znalezienia na plantacji warsztatu, a choćby skromnej pracowni, w której miałaby wystarczająco miejsca by rozpocząć konstrukcję pancerza, który choć trochę powinien powiększyć jej szanse.

    napisane w Oskad
  • RE: Koszary Straży Miejskiej

    Przysłuchałem się uważnie kolejnym słowom kapitana. Czyżby Komendant Złotej Doliny nie przez wszystkich był szczególnie mile widziany u władzy?

    napisane w Złota Dolina
  • RE: Karczma Złotojad

    Darra
    Dobrze, dziękuję – powiedziała, po czym skierowała się z powrotem do swoich nowych towarzyszy, dla których w końcu zamówiła ten obiad. – Zamówienie poszło. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać.
    Och tak, chciałby w końcu przekąsić coś dobrego. Dalej w myślach miała to pytanie zadane jej przez krasnoludzkiego karczmarza. Kiedy ochłonęła po fali zakłopotania i gniewu, zaczęła uśmiechać się lekko, w międzyczasie czekając na przyniesienie strawy.

    napisane w Złota Dolina
  • RE: Port [Złotobrzeg]

    Nilk
    Przyjął postawę obronną, ustawiając odpowiednio klingę swego miecza, aby zablokować cios przeciwnika. Jeśli mu się to udało zdecydował się na chamski ruch - kopnął Murzyna w splot słoneczny.

    napisane w Złota Dolina
  • RE: Koszary Straży Miejskiej

    Jurko

    Pokiwał głową, spoglądając raz jeszcze na mapę. Wiedział już, gdzie mają szukać trolla lub przynajmniej gdzie mogą znaleźć ślady jego aktywności. O ile nie obawiał się bandytów, bo z nimi miał już do czynienia sporo razy w swoim życiu, tak dezerterzy czy buntownicy, o których Jurko w zasadzie nic nie wiedział, mogliby stanowić poważniejszy problem, szczególnie gdyby mieli przewagę liczebną… zakładając, że mogą się tam pojawić zamiast potwora.

    – Buntownicy? O co z nimi chodzi? - zapytał kapitana straży.

    napisane w Złota Dolina
  • RE: Handel [Azja + Australia]

    Filipiny się zgadzają.

    napisane w Nazaris
  • RE: Koszary Straży Miejskiej

    Jeremy & Stonko
    W czasie, kiedy dwójka strażników przytakiwała kapitanowi straży, ten zdążył zniknąć z pola widzenia za drzwiami swojego biura. Problem był z szeregowym Filipem, który zaczął coś bełkotać.
    - Jebać gwardię miejską! Jebać! CHWDGD chuj w dupe gwardii miejskiej- krzyczał na całe koszary najebany szeregowy Filip wymachując głośno rękami w nieskoordynowanym amoku pijackim.

    Jurko & Klaus
    - Miło to słyszeć. - odpowiedział kapitan straży zadowolonym tonem, w którym czuć było udawane emocje, jakby dwójka poszukiwaczy przygód miała wrażenie, że mówi to już nie pierwszy raz i nie pierwszej grupie gotowej zabić potwora. Mężczyzna wyciągnął z szuflady biurka mapę okolicy i otoczył w pętle obszar wokół wschodniego mostu przecinającego rzekę.
    - To obszar grasowania trolla, a raczej potwora. Tam zaczynają się i kończą zaginięcia od prostych myśliwych po całe karawany handlowe. Jednego jesteśmy pewni. To nie są buntownicy ani dezerterzy, wykluczyliśmy dawno również bandytów. - oznajmił kapitan straży.

    napisane w Złota Dolina